Neris Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Piękna jest Neska i imię cudowne... a uszy ma rzeczywiście nie z tej planety. Quote
Gość2 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Minął już miesiąc odkąd Neska mieszka z nami. Bardzo się cieszę, że ją mamy, ale łatwo nie jest. Zwłaszcza jeśli chodzi o porządek w domu. Nasza psina jest bowiem nimfą błotną w psiej skórze, a wśród jej dalekich krewnych pewnie był jakiś hipopotam albo świnka. Gdzie błoto tam Neska. Kopanie nie wystarcza (rekultywację ogrodu mamy gratis :lol: ). Trzeba się jeszcze położyć i odpocząć w samym środku kałuży. Na smyczy, bez smyczy co za różnica. Nie mogę tylko dojść do tego dlaczego lubi brudną wodę i błoto, a nie cierpi być potem płukana w czystej. Pytalam ja chyba 50 razy ale nie odpowiedziała :lol: . Oto przykład jak może wyglądać pies - to nie jest jej rekord ubrudzenia :razz: No i zrobiliśmy błąd wychowawczy - póki była malutka, a rośnie jak na drożdżach, o tak rośnie: nie zwróciliśmy uwagi na skakanie na ludzi. Teraz jest kłopot, bo jest wielka a w pobliżu sporo dzieci, z którymi chce sie bawić. Zastanawiam się nad pójściem z nią do szkoły od września. Dawno nie byłam, to co to szkodzi. Kupimy piórnik, tornister, a potem wkleimy Wam świadectwo :multi:. Na smyczy chodzi już całkiem ładnie, chociaż nasze początkowe spacery składały się głównie ze stania ;) Ładnie wykonuje proste czynności jak siadanie, leżenie, dawanie łapy. Tu akurat siedzi, jak widać średnio szczęśliwa: Polatałoby się. Nie zawsze przychodzi na zawołanie, ale pracujemy na każdym spacerze. Ma swoją kryjówkę w trawie naprzeciw wejścia do domu i sobie w niej leży o tak: A tak wygląda po powrocie ze spacerku. Mój zmęczony zajączek: Jakby ktoś miał pomysł na nieskakanie - będę wdzięczna (nie zwracanie uwagi nie pomaga, siadanie na przywitanie sprawia, że nie skacze na mnie, ale za to skacze na wszystkich innych). Pozdrawiamy Quote
Neris Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Myślę, że Brązowa coś poradzi... ona się zna. Quote
Gość2 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Bardzo bardzo poproszę o jakiś sposób na oduczenie jej skakania ze szczęścia na ludzi... Nesia jest przyjaciółką każdego i ktokolwiek wchodzi do domu jest witany bardzo wylewnie i "wybrudnie" ;). Jak pisałam - ograniczyła skakanie na mnie, bo witamy się i głaskamy tylko jak ja kucam, a ona siedzi albo leży. A co z innymi? Dzięki za pomoc. Quote
brazowa1 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Z innymi ludzmi jest gorzej.Bo zachowuja sie dokladnie tak,jak nie powinni.Najprostsza rada- rece w dole.Zdjecie psa i witanie sie na dole-nie podnosic rak.Zwykle jest tak,ze pies skacze,ludzie lapska do gory,pies skacze jeszcze bardziej.Jezeli ktos Ci doradzi deptanie psu po tylnich łapach,to sama mu nadepnij ;) Na pocieszenie dodam,ze kazdy pies,z wiekiem,stopuje wylewne powitania :) Na Dogo jest bardzo dobry trener i autorka fajnych ksiazek-Zofia Mrzewinska,zapytaj ja o dobra szkole w Warszawie-trzeba uwazac na konowałow. Masz inteligentna bestie,jaki błysk w oczu :) Trafil Ci sie aktywny pies do pracy-do szkoły z nia! niedawno ogladalam jej pierwsza fotke,zrobiona w schronisku-to ten sam pies???:crazyeye: to bedzie metamorfoza roku!:lol: Quote
Gość2 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 E tam deptanie - czytałam o tym. Wychowujemy Neskę bez przemocy. Z resztą ona ma wszystkie 4 łapy w górze jak się bardzo cieszy lub na coś bardzo czeka :lol: . Czasem już czai, że nie wolno: Ja: biore miske do ręki i idę postawić tam, gdzie je Neska: podskok Ja: stop Neska:siada (z własnej i nieprzymuszonej woli) Ja: krok do przodu Neska: podskok Ja: stop Neska: siada grzecznie Teraz już jest lepiej. Czasem skoczy i jak stanę, to jej się przypomni, że karmimy tylko psy, co siedzą. Fajna jest :) Quote
brazowa1 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Mala nauczy sie wszystkiego z TAKIMI opiekunami. A co kapieli błotnych-miala okazje popływac w jeziorze? Szykuje Wam sie zawołany pływak. Quote
Gość2 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Niedaleko domu jest rzeczka. Nie spotkała się z zainteresowaniem Nasz pies zdecydowanie woli ciepłe, śliskie, gęste i brudne błoto :lol: Quote
akucha Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Piękny nadmorski owczarek szorstkowłosy. Urodziwa dziewczynka z niej wyrosła!!! :loveu: I czytam, że mądra! Quote
brazowa1 Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Ona wcale nie zapowiadała sie na takiego urodziwego pieska. Quote
dariaopole Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 jak to nie zapowiadała ??? toż to widac od pierwszych zdjęć , że będzie cudna choć te uszka to nie wiem skąd nagle zaczęły tak rosnąć - są boskie :loveu: moja jedna sunia też niszczy, gryzie, czasem nasiusia, kąpie się byle gdzie no i skacze najwyżej jak się da.......tak to jest jak się psa rozpieszcza :eviltong: na szczęście nikt nie ma o to pretensji bo z góry mówię , że może wybrudzic i że skacze i jak ktoś nie reflektuje to niech nie podchodzi :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 na biszkoptowa owczarke to sie nie zapowiadała. Quote
akucha Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Wyjaśniała mocno. Zgubiła czarną pręgę... Ale ładniutka była :lol: Quote
Gość2 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Daria: my często nie zdążamy ostrzec, że skacze. Ona też nie pyta czy ktoś reflektuje. Jest przyjaciółką każdego i nieważne, czy przyjaciel czy wróg - wszystkich wita równie wyskokowo Neska nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły, ani z prędkości jakiej nabiera przed skokiem. Czasem jak nie wyhamuje przed murem, to potrafi uderzyć całą sobą o ścianę. Jak zrobiła to pierwszy raz, - myślałam, że nie mam już psa - taki był huk. A ona otrzepała się i poleciała dalej. Wokół jest dużo małych dzieci, z którymi Nesia chciałaby się bawić, tyle, że póki co jest większa szansa, że zrobi komuś krzywdę. Ja nie jestem maleńka, a już kilka razy porządnie mną zachwiała, a co dopiero pięciolatkiem/ką. Tak więc ona nie może skakać. Lubię przychodzące do nas dzieciaki, ale sama nie byłabym zachwycona, gdyby na moje ciągle skakał jakiś wiecznie skory do zabaw piesek. Gdzie tam piesek. Wielkie psisko :lol: z wiecznie otwartą mordką i gotowym do lizania językiem :lol: Quote
kaerjot Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Niestety nic nie poradzę, mam w domu taki sam kłopot. Wymyśliłam tylko jedno: jak czegoś nie można zmienić, trzeba to pokochać. A dzieciaki sąsiadów uwielbiają dzikie galopy wzdłuż naszego płotu, one z jednej strony Yoda z drugiej i wszyscy są szczęśliwi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.