Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hehe no moi rodzice tez nigdy psa nie chcieli, i oczywiscie ojciec najwiekszy przeciwnik, ale jak przyszlam z Dorcia, zakochal sie w niej od pierwszego wejrzenia... Powiedzial, ze tak naprawde asty zawsze mu sie podobaly :evil_lol: a bylam niemalze ze pewna, ze "mordercy" do domu nie wpusci, a tu prosze :)

A teraz skaczemy szybciutko na pierwsza, bo giniesz Koksik wsrod tych ogloszen...

Posted

A u mnie to matka jest przeciwniczką psa, ojciec tak jak ja tylko marzył aby jakiś piesek w domu mieszkał. W końcu matka się zgodziła byle mały, a dziś w psince zakochana po uszy jest:)

Posted

hmm..w sumie przy mnie od urodzenia był pies((*)Kubuś) u mojej mamy też... więc nigdy nie bedzie tak że żadnego psiaka nie bedzie:)..no ale drugi odpada:(...jak narazie:evil_lol:
Koks na góre!

Posted

Wola napisał(a):
Skikaj na pierwszą


Az wstyd sie przyznac co ja przeczytalam zamiast "skikaj" :evil_lol: W kazdym razie widzialam jak Sonia dzisiaj dzielnie psiaka pielegnowala, szkoda ze nie zrobilam zadnych fotek...

Posted

ja mam 3 średniej jakości bo to komórkowy aparat;) ale zawsze;)
Tak więc, byłam dzisiaj bardzo zajęta, miałam do zidentyfikowania 30 psów! tylko 12 na razie z pomocą udało mi się opisać i zaraz wylądują na odpowiednich wątkach. Nie miałam więc czasu na spacery (jeden zapoznawczy, żebym wiedziała czy psiak tak tylko w klatce się zachowuje czy ogólnie) a poza tym cały czas padało. No więc poszłam dalej szukać psów kiedy wpadłam na boks Koksa i Mefiego. Mefi jak zwykle nie mógł się od krat odkleić a Koks spokojnie stał na budzie... tak mi go żal było... No i go wyciągnęłam. Całego wyczesałam, dredy za uszami powycinałam, no i oczywiście odsłoniłam mu oczy bo już chyba nic nie widział. Trochę frędzle na pyszczku przycięłam, choć Koks chyba trochę boi się majstrowania nożyczkami tak blisko oczek i buźki. Jednak był dzielny. Jest bardzo łagodny i spokojny, no jestem pełna podziwu dla tego psa.





Posted

Dziewczyny, a on byłby dobry do domu z małym dzieckiem? Bo nie wiem jak by reagował jakby dzieciak czasem przez przypadek by go tu i ówdzie złapał

Posted

Dziecko jak to dziecko, czasem za ogon pociągnie, czasem za ucho, ale Koks to oaza spokoju, kręciłam mu głową, zaglądałam w uszy a jak przycinałam ogon (we wrześniu) to nawet nie drgnął, więc myślę że dziecku nic by nie zrobił.

Posted

hmmmm.... była by taka mozliwośc żeby się jakoś spotkać jak będziecie z Koksem wychodzić na spacer:Dog_run:? Wzieła bym mojego psa i sprawdziła jak na siebie reagują... może jakoś przebłagałabym rodziców...:cool3: o ile by się tolerowały...:kciuki:

Posted

No myslalam o sprzedazy Koksika, ale wlasnie w sumie nie znam jego charakteru... Chodz tak z psami sie dogaduje, ludziom pozwala na wszystko, genialnie. Im wiecej wiemy tym latwiej mu bedzie domek znależć. // Sonia moglas mowic bym mu fotke pstryknela, w koncu aparacik mialam :D

Posted

ale Ty jakoś mi co chwilę znikałaś :eviltong: Koks toleruje i psy i suki, nawet czasem daje się ustawić (Mefi to okropny zazdrośnik i nie lubi jak wyciągam Koksa a jemu każę zostać, potem muszę wypuszczać Mefiego żeby wsadzić Koksa i jak Koks juz jest w boksie to wsadzam tam Mefiego i dopiero jest spokój). Jest na prawde łagodny i towarzyski, choć trochę nieśmiały, bo zawsze na początku tak powoli podchodzi niepewny co się będzie dziać, a potem to już taki miziak i tylko chodź ze mną na spacer;)

Posted

No wiecie cioteczki ze ja glownie wieczorami i nocami na dogo siedzie :D Jaka tam radna ;) Ale w porzadku, dla dobra Koksika wyrazam zgode na spacer... Koks z natury nie jest zadziora wiec generalnie wszystko w lapkach Twojej suczy... Musisz porwac jakas wolontariuszke najlepiej Sonie na ten spacer, bo niektorzy zwykla probe ustawienia sie psow potraktuja jak agresje a to normalne w stadzie. Wiec sprobujcie a noz sie uda :D Z reszta co ja bede mowic, jak sie grubo zepna i nie bda chcialy puscic (oczywiscie nie dopuszczam takiej sytuacji, ale gdyby) to jedna i druga psiaki za ogonki lapie... Z reszta jak pojdziesz z Sonia to bedziesz w najlepszych rekach :)

Posted

co za opinia :oops: aż się zawstydziłam. Ona ma chłopca a nie sucz :eviltong: Myślę ze nawet jeśli jej pies dominant to nie powinno być problemu bo Koks np. Mefiemu daje się ustawić a Mefi to taka ciapa kochana. Więc myślę że powinno być ok, poradzimy sobie jakoś. Myślę że będę w sobotę ale dam Ci jeszcze znać. Na pewno mnie poznasz bo jestem jedynym człekiem skazanym na rękawice.

Posted

No jakoś to nazwać musiałam :eviltong: nie powiem przecież lubię żółty i przyjemność sprawia mi noszenie go na rękach :eviltong:
A Wy, Natalia i Monika, kiedy będziecie? w sobotę czy niedzielę? bo wtedy od razu by zdjęcia Koksowi można pstryknąć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...