forgeta Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Witajcie, mój 2 letni Antek pies STB z papierami "posikuje" wdomu. w punktach coby był analitycznie i treściwie opiszę sytuację Terytorium 1. Mieszkamy w domu z bardzo duzym ogrodem - duze terytorium 2. Za jednym z ogrodzeń mieszka bullek z którym się nienawidzą 3. Dom na wzgórzu bardzo dobre stanowisko obserwacyjne dla psa Dom 1. Drugi 4 nozny lokator to kot kastrat - stosunki barzdo dobre, wspólne jedzenie i picie z miski, zabawy, "walki" 2. Synek lat 4 - pozycja w naszym stadzie wyższa niż psa 3. Na czas naszej nieobecności pies czeka na nas w "noże" kenel w korytarzu przestrzeń korytarza jasna i duża 4. zakaz wchodzenia na kanapy i fotele 5. jedzenie 2 posiłki dzienie o stałych porach, zawsze po nas oprócz rannego, po wypuszczeniu do ogrodu ok. 6.00 rano, zwierzaki dostaja jeść 6. Drapanie i mizianko głównie po głowie no i czasem brzuszek bo się tak pięknie nam wykłada. 7.Duzo ruchu bo duży ogród, ale oprócz tego praktycznie codzienne zabawy z nami, aport, biegi z mężem, spacery po lesie. 8. Jak każdy staffik kocha ludzi, karany jest jedynie poprzez [podniesienie głowy i hasło "fe" 9. nagradzany za każdą pozytywną postawę (aport, wykonywanie poleceń) smakołykiem lub zabawą 10. Wypuszczamy go na dwór ostsni raz około 21.00-23.00 a POMIMO TEGO SZCZA W DOMU 1. kiedy są u nas goście to na 2 dzień obsirane 3 standardowe kąty 2. przygotowywałm pokój dla naszego maleństwa naszczał na komodę i do łóżka 3. u synka były nowe dzieci w ich obecności obsikał zabawki 4. kiedy znudzi mu się zabawa w aportowanie to poprostu nie przynosi zabawki ostentacyjnie ją obsikując i mnie olewa. 5. rano zanim wszyscy wstajemy często obsikuje mieszkanie, a nie spimy długo bo mamy małe dzieci i nie dane nam spać do 9.00 Ratujcie pies ma dwa lata, mam dość obszczanej chałupy, zastanawiałam się czy on ma tak silny instykt terytorialny czy ja coś robię nie tak, odpowiem na każde pytanie na które nie ma tu odpowiedzi. Kochamy go bardzo bo jest przecudownym staffiorem, wymarzonym kompanem zabaw, przyjacielem wszystkich a przedewszystkim dzieci. Quote
Nela Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No to ciekawa sytuacja yyyy a raczej wcale nieciekawa.... ja mam tak z moim kocurem - wykastrowany jest ale czasami cos mu odbije i sika na poslanie psow i na moje lozko .... ma to bardzo duzy zwiazek z dominacja... moze mu ciezko zaakceptowac WASZA dominacje w domu... wiem ze dla mojego kota weto polecil feromony w aerozolu ale czy cos takiego istnieje dla psow to pewna nie jestem przyznam sie ze chyba pierwszy raz o czyms takim czytam.... Quote
Vectra Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Forgeta ,a robiliście mu badania ? Mocz , prostata itd ? To się jakoś pojawiło teraz czy tak leje od zawsze ? Dwa czy to jest taki strumyczek mały abu zaznaczyć czy odsikuje się do końca ? 5. rano zanim wszyscy wstajemy często obsikuje mieszkanie, a nie spimy długo bo mamy małe dzieci i nie dane nam spać do 9.00 Tu mogę ci zaproponować jedno , ogranicz mu przestrzeń na noc , by nie mógł biegać po całym domu.Jeśli śpi z wami w sypialni to zamykajcie drzwi i jak tylko pobudka to wykopać go do ogrodu. Na zapach moczu polecam roztwór wody z octem , skutecznie wybawia smrodek.Ocet wietrzeje szybko , moczu nie czuć. Quote
Asztir Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Ja w zasadzie się podpisuję pod tym co napisała Vektra. Nie napisałaś czy to od początku czy od np 8 miesiąca. Ale to co opisałaś jest bardzo dziwne, gdybym wierzyła w hierarchie w stosunku do ludzi to bym o tym pomyślała ;) ale najnowsze badania całkowicie odrzucają próbe obalania hierarchi człowieka... prędzej skusze się do zaznaczania terenu. Quote
Patka Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 ja przechodziłam to ostatnio z kotami (gdy Rudolfina przybyła zaczęło sie regularne sranko na łóżko obrażonego zdetronizowanego kocura) w hierarchię wierzę trochę :) ale wierzę też w psie przeczucia detronizacji i chęć pokazania że mu coś nie pasi ... badania też bym wykonała ... sytuacja co najmniej dziwna i niejednorodny problem może by tak sie pokusić o behawiorystę? Quote
Sebastian Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Patka napisał(a):ja przechodziłam to ostatnio z kotami (gdy Rudolfina przybyła zaczęło sie regularne sranko na łóżko obrażonego zdetronizowanego kocura) w hierarchię wierzę trochę :) ale wierzę też w psie przeczucia detronizacji i chęć pokazania że mu coś nie pasi ... badania też bym wykonała ... sytuacja co najmniej dziwna i niejednorodny problem może by tak sie pokusić o behawiorystę? Ja pierniczę, Pati:eviltong: tak mądrze gadasz że połowy nie zrozumiałem;) Quote
acroba Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Juz mi lepiej...nie tylko ja mam lejacego psa :diabloti::diabloti::diabloti: Co prawda trafia sie to juz sporadycznie ale tez to przerabialam. U Grubego to bylo zazwyczaj bo suka akurat ma miec cieczke to on zaznaczal teren. I tak klatka, kuchenka, zmywarka, naroznik osikane....ot takie punkty strategiczne :mad::mad::mad: . Fajnie bo przynajmniej 2 tyg. wczesniej wiedzialam ze suka sie zbiera do cieczki. Czasem przeginal i sikal codziennie. Zrobilam badania.Zapalenie pecherza. Teraz jak zaczyna posikiwac to daje furagin i jak jest po spacerze nie pozwalam klasc sie na zimnym . Jak wpada na pomysl ze znaczeniem terenu to robie mu intensywne treningi zeby nie mial sily nogi do gory podniesc :diabloti::diabloti: W naszym przypadku to byla kumulacja,cieczki,zapalenia pecherza i przekonania Grubego : moje włości. Wybijam mu to sukcesywnie z glowy i juz raz na ruski rok cos dowali. Quote
Vectra Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 U mnie Franek czasem znaczy mebelki :mad: szczególnie te miejsca gdzie Kano oblega.Kano rządzi w psim świecie. Forgeta , ja tak jeszcze raz przeczytałam Twój post i nasunęła mi się jedna myśl. Nie za dużo tego "Fishera" w waszym życiu ? Zajeżdżacie go tymi teoriami o dominacji i jeśli wasz pies nie ma skłonności do rządzenia to się po prostu gubi w waszym świecie.On chce istnieć w tym stadzie ,a jest traktowany że tak powiem "jak 5 koło u woza" wszędzie ostatni , zawsze na końcu , przegrana pozycja. Weście go na kolana , poprzytulajcie , dajcie cukiereczka ot tak po prostu - niech on się zacznie czuć w domu potrzebny , ważny , kochany ..... a nie zagubiony i brutalnie skopany na dno rodziny. Ja nie mówie że macie mu całkowicie odpuscić , dyscyplina musi być ,ale bez przesady. 6. Drapanie i mizianko głównie po głowie no i czasem brzuszek bo się tak pięknie nam wykłada. a czemu nie po grzbiecie , karku , klacie , pysku? łapki też można miziać i całować ;) 8. Jak każdy staffik kocha ludzi, karany jest jedynie poprzez [podniesienie głowy i hasło "fe" a czemu ma służyć to podniesienie głowy ? pytam bo pierwszy raz coś takiego słyszę. Z tego co zauważyłam , STB to bardzo wrażliwe psy.Owszem typowy terrier , ale w głębi serca to bardzo delikatne stworzonko z którym trzeba postępować konsekwentnie ,ale nie tak brutalnie. Z moim dobermanem to byś mogła dokładnie tak robić jak ze swoim psem.Bo on to tym silny , charakterny i dominujący , uparty i nie do zajeżdżenia psychika niezwykle niezależna. Quote
Asztir Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Co do hierarhi to całkowiecie jest obalona taka między człowiekie a psem, występują takie zależności między psami, ale są zależne od sytuacji... Mój Cartman zawsze je pierwszy bo zawsze jest taki głodny ;) ale za to Loona zawsze pierwsza dostaje piłeczke :) i tak to się toczy. Ustalonych warunków wobec psa lepiej nie zmieniać, ale czułość mu nie zaszkodzi :) z tym podnoszeniem głowy to też do mnie nie dociera? Acroba jak przeczytałam Twojego posta to chyba wszystkie rogi w domu obłoże kafelkami :evil_lol: u nas się tylko zdarza, że jak nowe przedmioty przybędą do domu to są na dzień dobry obsikane :mad: Quote
Canaveral-staff Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 poczytałam troszke Waszych wypowiedzi i powiem szczerze ,że ja chyba mam cudowne psy w jednym domu mieszkają 3 samce i 3 dorosłe suczki i uwierzcie mi nigdy samce nic nie obsikały ,co innego suka jak nie wytrzyma to nasika -ale sporadycznie ,wszystkie śpią ta tapczanach ,jedzą za nim my siadamy do stołu ,jak oglądamy film to wszystkie psiaki leża ze mną i wszystkie są głaskane ,nie ma żadnej zazdrości ,wydaje mi sie ,że to obsikiwanie ma podłoże neurologiczne ,z pewnością porada behawiorysty by pomogła Quote
Patka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 tak jak acroba napisała czasem wiele czynników się kumuluje ... Rudolfina także miała lekkie zapalenie pęcherza i 2 razy nalała na łóżko i juz ją podejrzewaliśmy o paskudny charakter :evil_lol: Canaveral-staff ależ moja droga psa mam cudownego ja mam tylko paskudne koty :evil_lol: Giovani nie bądź taki mądry :evil_lol: Quote
Sebastian Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Giovani nie bądź taki mądry :evil_lol: :calus: :Rose: :Rose: :bigok: Quote
strumyk Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Ja w imieniu Forgety :) Ciocia Kasia serdecznie dziekuje za odpowiedzi (przekazalam jej), musicie jednak jeszcze wybaczyc chwile, bo wlasnie wczoraj o 18.10 urodzila Karolinke :loveu: Quote
wejherstaff Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 strumyk napisał(a): wlasnie wczoraj o 18.10 urodzila Karolinke :loveu: Oj to wielkie gratulacje dla Forgety:klacz::klacz::klacz: ale chyba Karolinkia się troszkę pospieszyła z tym przyjściem na świat ;):p Quote
strumyk Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 wejherstaff napisał(a):Oj to wielkie gratulacje dla Forgety:klacz::klacz::klacz: ale chyba Karolinkia się troszkę pospieszyła z tym przyjściem na świat ;):p Dzieki!! No troche w goracej wodzie kapana - termin byl na 17 :) Quote
blaira Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Gratulacje!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu: Co do tematu...moja suka rowniez sikala n lozko...bylam nawet u behawiorzysty... ktora nakierowala nas ze pies w taki sposob probuje jednak troche dominowac...no ale procz tego sikania okazalo sie ze ma osad w moczowodzie i dlatego tez posikiwala i nie wytrzymywala...wiec znow czynniki sie zbiegly jak i Acroby pozdr. Quote
Patka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 jeny falt tak latała ze sie szybciej wysypały ;) oj ja czuje ze pójdziemy za ich przykładem i moje córuś też już w brzuchu długo nie posiedzi :evil_lol: wielgaśne gratulacje!!! Quote
acroba Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Vectra napisala: Nie za dużo tego "Fishera" w waszym życiu ? Zajeżdżacie go tymi teoriami o dominacji i jeśli wasz pies nie ma skłonności do rządzenia to się po prostu gubi w waszym świecieA piesek i tak je olewa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Asztir napisala: Acroba jak przeczytałam Twojego posta to chyba wszystkie rogi w domu obłoże kafelkami :evil_lol: u nas się tylko zdarza, że jak nowe przedmioty przybędą do domu to są na dzień dobry obsikane :mad:To by bylo zbyt piekne. On sika ,,na cos'' Jak suka miala cieczke i byl w klatce to na nia .:diabloti: Zaslonilam plandeka to ja codziennie prac musialam. Jak powiesilam kocyk taki z dlugim wlosem to jakos mu nie pasowal i sobie dosc dlugo na niego nie sikal. Ale jak jest cos nowego to trzeba na to nalac. Jak sie dziecko urodzilo to na celowniku byl kojec :mad::mad: i teren dookola . Ciagle mu obiecywalam- utne Ci jajka i zrobie naszyjnik . I bylo to z jego strony ewidentne znaczenie terenu. Bo to bylo lekko podsikane. A jak zastalam np. rano polowe podlogi zasikanej to wiedzialam ze to jednak pecherz. Jak suka miala cieczke to kiedys sobie usiadlam w kuchni na szafeczce z nozkami po turecku co by o mnie zapomnial i wtopilam sie w tlo z zapasem kapci. I sie czailam ,chodzil chrumkal,wypinal sie, odprawial gody a jak sie zapomnial i ostentacyjnie szedl sie odlac na szafke to kapciem go ( nie ma to jak podejscie behawioralne :diabloti: ) Na pierwszej jego wystawie ,w pelni dojrzalym wieku (18 m-cy) odstawil cyrk z napinaniem klaty,prezeniem sie, mina kozaka i posikiwaniem, osikal stoisko z artykulami zoologicznymi i jakas pania :oops: ) Ewidentnie widac bylo ze tym sikaniem dodawal sobie odwagi. U mnie dosc czesto sa obce psy w domu i on sie zaraz nakreca, chce kryc wszystko co na drzewo nie ucieka, i prawie zawsze po gosciach licze sie z tym ze moze sie cos takiego trafic. Jak na razie odpukac jest spokoj juz dosc dlugo (poza osikanym nowym lozkiem :diabloti::diabloti:) Moze Twoj pies Forgeta w ten sposob dodaje sobie animuszu? Moze ten pies za plotem dziala mu na nerwy i on sikajac mysli sobie : to i tak wszystko moje? Ty go ustawiasz a on rozladowuje napiecie sikajac? A wyniki moczu bym mu i tak zrobila. Poza tym wsadzila bym go na noc do klatki a z rana spacerki smyczowe. Idziemy na siku kupke i koniec. Ja z Grubym robilam tak ze on ma sie wysikac od razu a nie posikiwac na dworze. Wychodzilam z nim na smyczy do drzewka, piesek mial siknac ,,raz'' zrobic kupke i do domu. Zadnego podsikiwania po 15 razy. Mial sie nauczyc oprozniania pecherza jednorazowo. I do tej pory jak jestesmy blisko domu to tego pilnuje . Na dalszych spacerach moze sikac ile chce ale kolo domu ma to zrobic najlepiej za jednym zamachem. Jak mi sie jeszcze cos przypomnie z pola walki z sikami to skrobne. Serdecznie Gratuluje Narodzin Coreczki. Zycze Szybkiego powrotu do formy. Niech Dzidzia zdrowo i szybko rosnie :loveu::loveu: Quote
Vectra Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Acroba ,dokładnie opisałaś to co miałam na myśli :diabloti: Tak jak wspomniałam w poprzednim poscie , Franek leje tam gdzie Kano był/leżał / siedział / stał / wąchał ... Na Kano posłanie leje ,a jak Kano go skarci to Franca potrafi mu i nasrać na legowisko :diabloti: Ale to Kano stosuje metody wychowawcze "fischera" :evil_lol: Jak coś nowego do domu przyniose , to póki Kano tego nie powącha Franek nie nasika , jak tylko Kano zbliży nos to mała pokraka zaraz zadrze noge i podpisze :mad: Na Kano też raz nasikał , jak stary wredota spał :evil_lol: acroba napisał(a): Ty go ustawiasz a on rozladowuje napiecie sikajac? dokładnie tak to odbieram .... i u mnie w domu to samo , Kano jak angielska guwernantka srajda ustawia , przestawia ,a ten się wspiera lejąc. Gratuluje maleństwa :loveu: :loveu: niech zdrowo rośnie i dużo sika :loveu: :loveu: Quote
acroba Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Vectra napisala: Na Kano też raz nasikał , jak stary wredota spał :evil_lol: :lol::lol::lol: .U mnie Ambra jest szefowa, on nie mysli co robic, on sie patrzy co ona robi, on sie nie broni, ona jest od tego, co do pilek to on wie ze w tym miejscu to on ma przewage fizyczna i ona mu ustepuje ( sie nie dziwie bo to taran) , ale na codzien to wyglada tak ze on wychodzi z zalozenia :Ty jestes starsza i madrzejsza to zalatwiaj nasze sprawy....... a jak ona sika to on idzie nasikac jej na glowe..... ktos tu wspominal o zaburzeniach neurologicznych? :roll::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Kano to taki typ co to sam decyduje o wszystkim i żaden pies nie może od tak podejść do niego.Franca pewno by częściej na niego naszczał tylko boi się podejść bo czarne monstrum warczy.Raz mu się udało fuksem z zaskoczenia podejść i obsikać Kano.Dobcio na szczęście spał jak zabity bo by go stłukł na kwaśnie jabłko za taką zuchwałość :evil_lol: Ale żeby nie było nudno to Franek dość często bierze prysznic w dobermanim , kastrowanym moczu.Bo jak Kano obsikuje drzewo to Franca podchodzi z drugiej strony drzewa i też sika .... A że Kano jest 5 razy wiekszy i jego strumien moczu tryska jak z myjni ciśnieniowej to nie musze pisać jak się to kończy.Spróbuje to sfotografować :evil_lol: zapomniałam , kota też obsikał , raz jak mu kot w pysk strzelił , teraz już się kumplują :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.