Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kłopot w tym że mój tata się wycofał!!:angryy::angryy:tak mnie wkórzył,że się poryczałam ze złości:placz: najpierw mi obiecał, że kicię przyjmie a jak już było wszystko załatwione to mi zadzwonił,że jednak nie...:placz::placz:no i co z niego za "koci tata"???:shake:

Posted

Dusia i Dnadi maja obecane domki

mam nadzieje ze kolejne rowniezjuz niedlugo je znajda

juz rozmawialam z domkiem Dusi i Dandiego :)
to dobre domy, tylko daleko... musimy szukac tranportu, jeden na Mazury drugi do Starachowic lub Kielc

**********

dzisiaj bylam na kastracji z Luckym, jest w domu, czuje sie dobrze
byla tez MalaMi na badaniach

do domu wrocilam z dorosla kotka czarno bila, ktora ktos wywalil na ulice, kotka jest juz po szczepieniu i advocate
zamieszkala w wc.....................

**********

w poludnie dowiedzialam sie ze Pan Niania, kocurek ktorego rok temu zabralam ze schroniska, ktory znalazl super domek, ze ona ma bialaczke :placz:
to dlatego tak zle sie leczyl, teraz schudl, potrzebuje pomocy
zaloze mu watek, odnajde jego zdjecia sprzed roku, ze schroniska gdzie nianczyl male kocieta, to byl ewenement, jeszcze wtedy niekastrowany kocur matkujacy kilkutygodniowym maluchom, ma takie zdjecie, jak lezy z nimi w koszyczku, on jeden duzy i w kolo male kociatka
mam tez cala galerie juz z nowego domu
Picasa Web Albums - Danuta - Kotki

biedactwo :(

Posted

[quote name='Jola_K']Dusia i Dnadi maja obecane domki

mam nadzieje ze kolejne rowniezjuz niedlugo je znajda

juz rozmawialam z domkiem Dusi i Dandiego :)
to dobre domy, tylko daleko... musimy szukac tranportu, jeden na Mazury drugi do Starachowic lub Kielc

**********

dzisiaj bylam na kastracji z Luckym, jest w domu, czuje sie dobrze
byla tez MalaMi na badaniach

do domu wrocilam z dorosla kotka czarno bila, ktora ktos wywalil na ulice, kotka jest juz po szczepieniu i advocate
zamieszkala w wc.....................

**********

w poludnie dowiedzialam sie ze Pan Niania, kocurek ktorego rok temu zabralam ze schroniska, ktory znalazl super domek, ze ona ma bialaczke :placz:
to dlatego tak zle sie leczyl, teraz schudl, potrzebuje pomocy
zaloze mu watek, odnajde jego zdjecia sprzed roku, ze schroniska gdzie nianczyl male kocieta, to byl ewenement, jeszcze wtedy niekastrowany kocur matkujacy kilkutygodniowym maluchom, ma takie zdjecie, jak lezy z nimi w koszyczku, on jeden duzy i w kolo male kociatka
mam tez cala galerie juz z nowego domu
Picasa Web Albums - Danuta - Kotki

biedactwo :(
BIEDACTWO:placz: JOLU CZY MOGĘ CI JAKOŚ POMÓC? CO PRAWDA Z KASĄ U MNIE MARNIE ALE MOŻE ZNOWU JAKIEŚ RZECZY BY SIĘ NA BAZAREK ALBO AUKCJĘ DLA PANA NIANI PRZYDAŁY?

Posted

Pan Niania ciagle zaprzata moje mysli
ogromnie mi go zal :(

korek221, rzeczy sie przydadza, dziekuje

[quote name='"Jola_K"']
dzisiaj bylam na kastracji z Luckym, jest w domu, czuje sie dobrze
byla tez MalaMi na badaniach

do domu wrocilam z dorosla kotka czarno bila, ktora ktos wywalil na ulice, kotka jest juz po szczepieniu i advocate
zamieszkala w wc.....................

Lucky ma sie super, po kastracji sladu nie widac (w zachowaniu)

przyszly wyniki Malej Mi, po pierwsze test na FeLV jest negatywny :multi:
morfologia jest w porzadku

nowa kotka przeszla do lazienki, do kotki Diuny
Diuna wlazla pod wanne i siedzi tam caly dzien, to chyba nei byl dobry pomysl :shake:
dzieci Diuny poszly do kotki Myszki i jej dzieci, od jakiegos czesu Diuna na nie fukala, skoro wiec je odrzucila nie bylo przeszkod by je zabrac, maja wiekszy pokoj i mlodsze towarzystwo

Posted

Jola_K napisał(a):

nowa kotka przeszla do lazienki, do kotki Diuny
Diuna wlazla pod wanne i siedzi tam caly dzien, to chyba nei byl dobry pomysl :shake:
dzieci Diuny poszly do kotki Myszki i jej dzieci, od jakiegos czesu Diuna na nie fukala, skoro wiec je odrzucila nie bylo przeszkod by je zabrac, maja wiekszy pokoj i mlodsze towarzystwo


widać dziewczyny się nie polubiły :shake:

Posted

peate napisał(a):
super :sweetCyb:

nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Mala Mi jest negatywna
boje sie straszliwie kazdego badania kolejnego kota
to straszna, okrutna choroba.. z ktora walka jest trudna, a czasami od razu przegrana :placz:

(Migosiu, Okruszko ['] ['] )



****************


Diuna wyszla spod wanny

ona jest bardzo plochliwa, nie wiem czy w ogole doszlo do "obwachania" sie kotek.. ona po prostu ucieka i juz

a nowa kotka umie otwierac drzwi, wiec sznurkiem musialam przywiazac klamke do kaloryfera, super kompozycja na swieta :roll:

Posted

[quote name='wandul 66']prosze o pomoc w ogłoszeniach , zaraz wysmolę łzawy text


i cudny tekst Halbiny

,,WIEM JAK WYGLĄDA KOCIE PIEKŁO'' Niewiele pamietam z życia jako kociak -wiem , że mama urodziła nas w tajemnicy przed gospodarzem , schowała głeboko i kazała być cicho , bo nas potopią , jak robi sie na wsiach......Roslismy w ciszy , ale moje rodzeństwo poumierało na rózne choroby...zostałem tylko ja...mama przekonana , że temu jednemu gospodarz życie daruje , wyprowadziła mnie wkońcu na świat,,,ale się myliła. Miałem jednak szczęście , były wakacje , wnuczka DUŻEGO przyjechała i ubłagała rodziców , żeby mnie zabrali...było super , pełna miska , głaski , ciepły kąt. Niestety dojrzałem , urosłem , nie byłem juz małym , zabawnym kociakiem , do tego , jak każdy kocur zaczęłem znaczyc teren...wiem , śmierdzi , ale taka moja natura. Pewnego razu DUŻY wsadził mnie do auta i wywióżł do lasu , pomyslałem , że to nowa zabawa...chodziłem , szukałem gdzie sie podział , byłem głodny , zziębniety , przerażony , a zabawa nadal trwała . Znalazłem domy z ludżmi , odetchnęłem , będą głaski , jedzonko , ciepełko , ale...rzucano do mnie kamieniami , inne koty mnie gryzły , myslałem , że juz po mnie ....wsadzili mnie wtedy do klatki i zawiezli do jakiejś innej klatki. Był jakies jedzenie , byłem tak głodny , że wydawało mi sie najwspanialszą ucztą . W koło było pełno kotów , dorosłych , małych ...choć jestem kocurem , nie mogłem patrzec , jak małe kotki leża i umierają ...inne koty sie ze mnie smiały , ale ja zacząłem tym maluchom matkować , grzałem je , pilnowałem , żeby inne nie odganiały od miski ..niestety co rano słyszałem ten sam głos..Idę na kociarnię pozbierac padline do chłodni--i zabierano te małe ciałka , , przytuliłem sie do pozostałych maluchów i poddałem się - czekałem na moją drogę do chłodni. Kocury szeptały , że czasem zjawia się tu KOCI ANIOŁ , niestety zabiera głownie maluchy a dorosłym przywozi smakowite jedzenie , ale niekt nie wie kiedy!!!! Zkociąt , którymi sie opiekowałem , przęzyły zaledwie 3 , a było ich chyba 10 -ale zdarzył się cud , przyjechał Anioł i nas zabrał , pojechalismy do domku , szybko zaczęto leczenie , maluszki wypiekniały , wyzdrowiały , szybko poszły do domków , a ja.....a ja czekam , na kochających ludzi , mimo wszystkich krzywd , kocham ich nadal , siedze w oknie i marzę ...może o Twoi domku !!!! KOCI PAN NIANIA !!!

Posted

Seaside napisał(a):
Nienawidzę tej choroby!!!!!!!! :placz::placz::placz: Biedny kociak :placz: Mam nadzieję, że wygra walkę z tą okrutną chorobą :(


ja tez jej nienawidze

po raz kolejny pomoga Anita z Tomkiem, w wigilie przekaza partie interferonu dla Pana Niani, osobiscie przekaza wraz z wytycznymi

Posted

Jola_K napisał(a):
Dusia i Dnadi maja obecane domki..


Dandi mial zamieszkac w Bartoszycach..
niestety dostalam wiadomosc ze to juz nie aktualne, Pani zmienila zdanie
wybrala innego kotka

Posted

cos dla poprawy nastroju

pamietacie ruda persice Tysie, wykupiona z pseudohodowli w lipcu tego roku?
i persa Maxa, rodem z Hiszpani, ktory w sierpniu pochorowal sie na panleukopenie, zarazac Luckego i jego brata?

jeszcze latem oba kotki znalazly domki
dzisiaj do obu domow telefonowalam

Tysia, teraz Mimi, ma sie dobrze
jest oczkiem w glowie, krolewna Pana Cwetana :)
spi z nim, je, ciagle towarzyszy
Pan Bincio, drugi pers rezydent, za to jest ogromnie zazdrosny o Mimi, toleruje ja ale do milosci daleko.. ;)

Max tez ma sie dobrze
odmienil sie bardzo
nie bylo jego opiekuna, rozmawialam z corka (lub zona :oops: )
poprosilam o zdjecia i kilka zdan co slychac
dostalam mailem wiadomosc, ktora zacytuje

Witam. Przesyłam kilka zdjec Maksia lecz moga byc one nie wyrazne bo to jest strasznie ruchliwy kotek . Teraz znacznie lepiej wyglada ma straszny apetyt więc przybrał na wadze- strasznie lubi wątrobkę.
Jego sierść stała sie bardziej lśniaca dwa razy w tygodniu szczotkuje Maksia dokładnie, widac ze jest szcześliwy. Przyzwyczaił sie do całej rodziny... i powiem równiez ze bryka sobie po domu ;]
Cieszymy sie ze moglismy się nim zaopiekowac. Pozd.









Posted

nowości ze schronu :-(

[quote name='BUDRYSEK']

Koteczki

najmniejsze maleństwo





Koteczki dostały cieplutkie,nowe podusie i kocyki :lol:






może Ktoś ma jakieś zbędne zabawki dla Kociaków?
może jakiś drapaczek?
dzisiaj wygrzebały mi z torby kokardki na choinkę i zabawę miały na całego:lol:

Posted

kotki moga miec dt na Slasku, jednak brak transportu by je przewiezc, ja nie dam rady a nikt inny nie zglosil sie do pomocy :shake:

maluchy widzialam kilk adni temu, ogolnie ich stan jest dobry
jednak jest coraz zimniej, a tam pewnie znowu nie grzeja, wiec warto jak najszybciej zorganizowac dla nich transport do Bytomia

Posted

Jola nie znam sie tak dobrze na geografii:shake:ale ja bede robila trase 29grudnia z Katowic do Wrocka pociagiem...jezeli bym mogla jakos pomoc w przewozie jakis kici to sluze pomoca!!!!

Posted

tak jak pisalam wczesniej..\
ja 29 jade do Katowic z Wrocka...
sprawdzalam na mapie,wiec z Wrocka do Bytomia moglabym je zawiezc..potrzebny byl by wiec transpoprt do Wrocka...
peate umiesz wpisywac apele o transport na forum transportowym??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...