Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziekuje ze jestescie ze mna

tak na szybko garstka wiadomosci

- przede wszystkim umieram ze starchu o Lucusia, chorego maluszka w lecznicy, jest dokarmiany dozylnie, ma kryzys, tak sie martwie :(

- dzwonila Pani z ZABRZA chce srebrnego kocurka z grupy kotkow taruszki, wydaje sie pozytywnie zakrecona na punkcie zwierzat, ma onka 10letniego, ktory jest bardzo waznym czlonkiem rodziny, ma swieto raz w roku, kiedy to organizuja mu urodziny, sa prezenty , goscie itp

[SIZE="3"]domek trzeba sprawdzic, HALO ZABRZE - kto pomoze?


- mam wiesci o trzech czarnych klonach, maja wspanialy dom! sa tez nowe zdjecia :multi: pokaze je wieczorem na ich watku...

uciekam do zajec, pa

Posted

[quote name='Jola_K']- przede wszystkim umieram ze starchu o Lucusia, chorego maluszka w lecznicy, jest dokarmiany dozylnie, ma kryzys, tak sie martwie :(



Lucus nei zyje :placz:

umarl dzisiaj rano


tak mi zal
serce mi peklo

do zobaczenia Aniolku [']

Posted

Jaka to niesprawiedliwość gdy odchodzą najmłodsze, mające jeszcze całe życie przed sobą ....:placz::placz::placz:
Lucusiu śpij spokojnie ['][']['] Już szepnełam mojemu Igorkowi, żeby wziął cię pod swoje skrzydełka :-(

Posted

a ja mam nowy stres..
kupilam klatke na zookoziolku, dla kotkow, duza bytowa (droga!)

pieniadze wplacilam a klatki niet
niestety ciagle czekam na jej dostawe, telefon podany do sklepu jest nie aktualny (nie ma takiego numeru)
na miale gosc nie odpowiada :placz:

siedzibe maja w BYTOMIU na ul. Prusa

czy ktos juz kiedys kupowal cos u nich?

zalamka totalna :roll:

Posted

[quote name='peate']no Jola nie mam zbyt dobrych wiadomości odnośnie zookoziołka :shake:
poczytaj tutaj
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=2248
albo tu
http://gryzonie.info/viewtopic.php?f=9&t=25598?f=9&t=25598
i jeszcze tu
http://www.cojestgrane.net/zookoziolek-info-623.html

niestety chyba trafiłaś na oszusta :-(


na allegro zobaczylam co sie dzieje
ma mnostwo negatywow

znajomi kupowali u niego klatki, dostali, bylo ok
ja robilam jedno zamowienie, w slodkiej nieswiadomosci.. paczke dostalam i gartis, teraz zlozylam kolejne i dupa blada
klatki nie ma
a ja jej tak potrzebuje!!!!! :-x

Posted

i przez tego cepa, moje nowe kociaki siedza w transporterze jak sardynki w puszce :angryy:






zabralam do siebie kocia rodzine z lecznicy
maluszki tylko
mama zostala na sterylke i diagnostyke
jest prawie calkowicie lysa :( nie jest to choroba skory
wzieto zeskrobiny, obejrzano ja dokaldnie
nie ma pasozytow

owszem cala rodzina miala wszoly :!:
(z ktorymi chyba pierwszy raz sie spotkalam u kotow)
na siersci kotow jest mnostwo bialych kropeczek przylepionych, to jaja, ktore mam wyczesywac

kocica bedzie sterylizowana, nie wiem za co, rachunek za nie wyniosl 461zl :placz: i to jest podsumowanie do konca wrzesnia, a minelo kolejne 10 dni
nie wiem skad az tyle, musze sie dopytac

Posted

peate napisał(a):
spróbować zawsze można, to nic nie kosztuje :shake:
poza straconymi nerwami oczywiście :roll:

a paczuszkę w lecznicy znalazłaś?
widzialam ja w lazience, ale jak zaczelam nosic kaltki to o niej zapomnialam :-( :shake:

sklerotyczka jestem
zadzwonie jutro i poprosze o zabezpieczenie

Posted

Jola_K napisał(a):
owszem cala rodzina miala wszoly :!:
(z ktorymi chyba pierwszy raz sie spotkalam u kotow)
na siersci kotow jest mnostwo bialych kropeczek przylepionych, to jaja, ktore mam wyczesywac

Jolu Igorek jak go znalazłąm był cały calutki we wszołach - też 1 raz się z tym spotkałąm ://
Ale sierść miał normalną. Skóre też. Nasza wetka wkropiłą mu coś wzdłuź kręgosłupa, my to powtórzyliśmy jeszcze 2 razy dzień po dniu. JAK RĘKĄ ODJął!!!!
Nie pamiętam niestety co to był za specyfik, to było ponad rok temu :(

Posted

[quote name='Jola_K']a ja mam nowy stres..
kupilam klatke na zookoziolku, dla kotkow, duza bytowa (droga!)

pieniadze wplacilam a klatki niet
niestety ciagle czekam na jej dostawe, telefon podany do sklepu jest nie aktualny (nie ma takiego numeru)
na miale gosc nie odpowiada :placz:


klatka dzisiaj doszla :multi:
rany jak sie ciesze!
maluszki juz sa przeprowadzone :cool3:
oczywiscie na takie male kociatka otworki sa zbyt duze i dolem mi pouciekaly w przeciagu pierwszych 5minut :roll:
obwarowalam to kartonami, beda tak mialy na jakis czas az nie zaopatrze sie w siateczke ktora zabezpiecze te otworki

juz w poprzedniej klatce uciekaly mi kotki i spodziewalam sie ze te tez szybko znajda wyjscie :)

zookoziolek oprocz kaltki przyslal jeszcze dwie miski (ale to bylo zagwarantowane w aukcji) ekstra dodal zabawki i specyfik do pielegnacji zebow
cala historia dobrze sie zakonczyla
uffffffffffff


********

maluszki po pp, ktore sa w klinice jeszcze w niej musza pobyc jakis czas, kk sie rozhulalo mocno :(

Posted

Seaside napisał(a):
Jolu Igorek jak go znalazłąm był cały calutki we wszołach - też 1 raz się z tym spotkałąm ://
Ale sierść miał normalną. Skóre też. Nasza wetka wkropiłą mu coś wzdłuź kręgosłupa, my to powtórzyliśmy jeszcze 2 razy dzień po dniu. JAK RĘKĄ ODJął!!!!
Nie pamiętam niestety co to był za specyfik, to było ponad rok temu :(

one zostaly doslownie skàpane w frontline
jaja na nich juz sa martwe, ale tak sie poprzylepialy do wloskow ze nie da sie wytrzepac, musze wyczesywac

one tak trudno sie leczyly, teraz sie nie dziwie, okropne warunki, robale i chlod bardzo utrudnial cala sprawe
przez kilka tygodni braly antybiotyki, nawet nauczylam sie robic zastrzyki i podawalam im sama dzien w dzien, poprawa byla ale do pewnego momentu, potem constans, nei szlo dalej
dlatego podjelam decyzje o ich zabraniu do lecznicy
pomimo ogromnych dlugow chcialam je ratowac

a takie fffffffffffajne sa ze nic tylko by je tulic :loveu:
zrobie im cieply domek, nie chce dawac poslanek ktorych uzywaly inne kotki, one wszystko musza miec nowe, boje sie o nie bardzo
wet na razie odradza szczepienie
najmniejszy sierotek nawet jeszcze jest zbyt maly na to

Posted

super, że z tą klatką jednak wszystko dobrze się skończyło :cool2:
ale z tego co widzę to dla Luckyiego i tak klatki zabraknie :-(

a z tymi maluchami to już lepiej czy gorzej , bo trochę się pogubiłam :oops:
rozumiem, że mama musi jeszcze zostać w lecznicy, ale maluchy pozbyły sie już tych całych wszołów?
trzeba je już tylko martwe wyczesać z ich futerka, tak?
i są już bezpieczne u Ciebie?

a kiedy mniej więcej będzie wiadomo czy mama zareagowała na leki, i że jest poprawa?

Posted

dla Luckiego zabraklo, nie kupie kolejnej, nie mam kasy na to
na leczenie brakuje, a co dopiero na klatki
te dostaly klatke bo to malenstwa nie szczepione, musza byc dobrze zabezpieczone, wartosc klatki jest mniejsza niz pozniejsze ich ratowanie

***

potrzebuje 10 szczepionek ZYLEXIS, koniecznie trzeba wspomoc kotki po panleukopenii, ich odpornosc jest za niska i katar stanowi zagrozenie ich zycia :(

zaloze dzisiaj aukcje
jesli ktos rowniez moze je dla nas zrobic, bede wdzieczna
prosze o pomoc

Posted

kasiaprzystał napisał(a):
Jola ja mogę Ci jutro przywieźć klatkę po moim króliku, jest używana ale duża. Daj mi tylko znać , o której Ci pasuje??

:)
po poludniu najlepiej
tak okolo 17 , moze byc?

Posted

Ja trochę OT, ale wiesz, Jolu, kto u mnie pouciekał od razu przez dolne otwory w takiej samej klatce, jaką Ty masz? Ponad rok temu? Zgadłaś? Oczywiście, Amiś! :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...