Jola_K Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 dziekuje ze jestescie ze mna tak na szybko garstka wiadomosci - przede wszystkim umieram ze starchu o Lucusia, chorego maluszka w lecznicy, jest dokarmiany dozylnie, ma kryzys, tak sie martwie :( - dzwonila Pani z ZABRZA chce srebrnego kocurka z grupy kotkow taruszki, wydaje sie pozytywnie zakrecona na punkcie zwierzat, ma onka 10letniego, ktory jest bardzo waznym czlonkiem rodziny, ma swieto raz w roku, kiedy to organizuja mu urodziny, sa prezenty , goscie itp [SIZE="3"]domek trzeba sprawdzic, HALO ZABRZE - kto pomoze? - mam wiesci o trzech czarnych klonach, maja wspanialy dom! sa tez nowe zdjecia :multi: pokaze je wieczorem na ich watku... uciekam do zajec, pa Quote
Jola_K Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 [quote name='Jola_K']- przede wszystkim umieram ze starchu o Lucusia, chorego maluszka w lecznicy, jest dokarmiany dozylnie, ma kryzys, tak sie martwie :( Lucus nei zyje :placz: umarl dzisiaj rano tak mi zal serce mi peklo do zobaczenia Aniolku ['] Quote
BUDRYSEK Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Biedactwo (*)(*)(*) Śpij spokojnie !!! Moje dwa Kubunie,Śnieżynka i reszta Maluszków zaopiekują się Tobą za TM!!! Quote
halbina Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Lucusiu, śpij spokojnie [*] Zabrze... Zabrze... :cool1: Quote
Herspri Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Właśnie miałam kablować na ciotkę halbinę :diabloti: :siara: Quote
halbina Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 :cool1: :cool1: :cool1: :p :p :p :eviltong: Quote
Seaside Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Jaka to niesprawiedliwość gdy odchodzą najmłodsze, mające jeszcze całe życie przed sobą ....:placz::placz::placz: Lucusiu śpij spokojnie ['][']['] Już szepnełam mojemu Igorkowi, żeby wziął cię pod swoje skrzydełka :-( Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 a ja mam nowy stres.. kupilam klatke na zookoziolku, dla kotkow, duza bytowa (droga!) pieniadze wplacilam a klatki niet niestety ciagle czekam na jej dostawe, telefon podany do sklepu jest nie aktualny (nie ma takiego numeru) na miale gosc nie odpowiada :placz: siedzibe maja w BYTOMIU na ul. Prusa czy ktos juz kiedys kupowal cos u nich? zalamka totalna :roll: Quote
peate Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 no Jola nie mam zbyt dobrych wiadomości odnośnie zookoziołka :shake: poczytaj tutaj http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=2248 albo tu http://gryzonie.info/viewtopic.php?f=9&t=25598?f=9&t=25598 i jeszcze tu http://www.cojestgrane.net/zookoziolek-info-623.html niestety chyba trafiłaś na oszusta :-( Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 [quote name='peate']no Jola nie mam zbyt dobrych wiadomości odnośnie zookoziołka :shake: poczytaj tutaj http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=2248 albo tu http://gryzonie.info/viewtopic.php?f=9&t=25598?f=9&t=25598 i jeszcze tu http://www.cojestgrane.net/zookoziolek-info-623.html niestety chyba trafiłaś na oszusta :-( na allegro zobaczylam co sie dzieje ma mnostwo negatywow znajomi kupowali u niego klatki, dostali, bylo ok ja robilam jedno zamowienie, w slodkiej nieswiadomosci.. paczke dostalam i gartis, teraz zlozylam kolejne i dupa blada klatki nie ma a ja jej tak potrzebuje!!!!! :-x Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 i przez tego cepa, moje nowe kociaki siedza w transporterze jak sardynki w puszce :angryy: zabralam do siebie kocia rodzine z lecznicy maluszki tylko mama zostala na sterylke i diagnostyke jest prawie calkowicie lysa :( nie jest to choroba skory wzieto zeskrobiny, obejrzano ja dokaldnie nie ma pasozytow owszem cala rodzina miala wszoly :!: (z ktorymi chyba pierwszy raz sie spotkalam u kotow) na siersci kotow jest mnostwo bialych kropeczek przylepionych, to jaja, ktore mam wyczesywac kocica bedzie sterylizowana, nie wiem za co, rachunek za nie wyniosl 461zl :placz: i to jest podsumowanie do konca wrzesnia, a minelo kolejne 10 dni nie wiem skad az tyle, musze sie dopytac Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 moze wysle mailem te zdjecia do zookoziolka? moze sie zlituje? :hmmmm: Quote
peate Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 spróbować zawsze można, to nic nie kosztuje :shake: poza straconymi nerwami oczywiście :roll: a paczuszkę w lecznicy znalazłaś? Quote
Jola_K Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 peate napisał(a):spróbować zawsze można, to nic nie kosztuje :shake: poza straconymi nerwami oczywiście :roll: a paczuszkę w lecznicy znalazłaś?widzialam ja w lazience, ale jak zaczelam nosic kaltki to o niej zapomnialam :-( :shake: sklerotyczka jestem zadzwonie jutro i poprosze o zabezpieczenie Quote
Seaside Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Jola_K napisał(a):owszem cala rodzina miala wszoly :!: (z ktorymi chyba pierwszy raz sie spotkalam u kotow) na siersci kotow jest mnostwo bialych kropeczek przylepionych, to jaja, ktore mam wyczesywac Jolu Igorek jak go znalazłąm był cały calutki we wszołach - też 1 raz się z tym spotkałąm :// Ale sierść miał normalną. Skóre też. Nasza wetka wkropiłą mu coś wzdłuź kręgosłupa, my to powtórzyliśmy jeszcze 2 razy dzień po dniu. JAK RĘKĄ ODJął!!!! Nie pamiętam niestety co to był za specyfik, to było ponad rok temu :( Quote
peate Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 kociaki w górę! potrzeba jedzonka, żwirku i pieniążków na lekarstwa! Quote
Jola_K Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 [quote name='Jola_K']a ja mam nowy stres.. kupilam klatke na zookoziolku, dla kotkow, duza bytowa (droga!) pieniadze wplacilam a klatki niet niestety ciagle czekam na jej dostawe, telefon podany do sklepu jest nie aktualny (nie ma takiego numeru) na miale gosc nie odpowiada :placz: klatka dzisiaj doszla :multi: rany jak sie ciesze! maluszki juz sa przeprowadzone :cool3: oczywiscie na takie male kociatka otworki sa zbyt duze i dolem mi pouciekaly w przeciagu pierwszych 5minut :roll: obwarowalam to kartonami, beda tak mialy na jakis czas az nie zaopatrze sie w siateczke ktora zabezpiecze te otworki juz w poprzedniej klatce uciekaly mi kotki i spodziewalam sie ze te tez szybko znajda wyjscie :) zookoziolek oprocz kaltki przyslal jeszcze dwie miski (ale to bylo zagwarantowane w aukcji) ekstra dodal zabawki i specyfik do pielegnacji zebow cala historia dobrze sie zakonczyla uffffffffffff ******** maluszki po pp, ktore sa w klinice jeszcze w niej musza pobyc jakis czas, kk sie rozhulalo mocno :( Quote
Jola_K Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Seaside napisał(a):Jolu Igorek jak go znalazłąm był cały calutki we wszołach - też 1 raz się z tym spotkałąm :// Ale sierść miał normalną. Skóre też. Nasza wetka wkropiłą mu coś wzdłuź kręgosłupa, my to powtórzyliśmy jeszcze 2 razy dzień po dniu. JAK RĘKĄ ODJął!!!! Nie pamiętam niestety co to był za specyfik, to było ponad rok temu :( one zostaly doslownie skàpane w frontline jaja na nich juz sa martwe, ale tak sie poprzylepialy do wloskow ze nie da sie wytrzepac, musze wyczesywac one tak trudno sie leczyly, teraz sie nie dziwie, okropne warunki, robale i chlod bardzo utrudnial cala sprawe przez kilka tygodni braly antybiotyki, nawet nauczylam sie robic zastrzyki i podawalam im sama dzien w dzien, poprawa byla ale do pewnego momentu, potem constans, nei szlo dalej dlatego podjelam decyzje o ich zabraniu do lecznicy pomimo ogromnych dlugow chcialam je ratowac a takie fffffffffffajne sa ze nic tylko by je tulic :loveu: zrobie im cieply domek, nie chce dawac poslanek ktorych uzywaly inne kotki, one wszystko musza miec nowe, boje sie o nie bardzo wet na razie odradza szczepienie najmniejszy sierotek nawet jeszcze jest zbyt maly na to Quote
peate Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 super, że z tą klatką jednak wszystko dobrze się skończyło :cool2: ale z tego co widzę to dla Luckyiego i tak klatki zabraknie :-( a z tymi maluchami to już lepiej czy gorzej , bo trochę się pogubiłam :oops: rozumiem, że mama musi jeszcze zostać w lecznicy, ale maluchy pozbyły sie już tych całych wszołów? trzeba je już tylko martwe wyczesać z ich futerka, tak? i są już bezpieczne u Ciebie? a kiedy mniej więcej będzie wiadomo czy mama zareagowała na leki, i że jest poprawa? Quote
Jola_K Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 dla Luckiego zabraklo, nie kupie kolejnej, nie mam kasy na to na leczenie brakuje, a co dopiero na klatki te dostaly klatke bo to malenstwa nie szczepione, musza byc dobrze zabezpieczone, wartosc klatki jest mniejsza niz pozniejsze ich ratowanie *** potrzebuje 10 szczepionek ZYLEXIS, koniecznie trzeba wspomoc kotki po panleukopenii, ich odpornosc jest za niska i katar stanowi zagrozenie ich zycia :( zaloze dzisiaj aukcje jesli ktos rowniez moze je dla nas zrobic, bede wdzieczna prosze o pomoc Quote
kasiainat Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Jola ja mogę Ci jutro przywieźć klatkę po moim króliku, jest używana ale duża. Daj mi tylko znać , o której Ci pasuje?? Quote
Jola_K Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 kasiaprzystał napisał(a):Jola ja mogę Ci jutro przywieźć klatkę po moim króliku, jest używana ale duża. Daj mi tylko znać , o której Ci pasuje?? :) po poludniu najlepiej tak okolo 17 , moze byc? Quote
Bakeneko Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Ja trochę OT, ale wiesz, Jolu, kto u mnie pouciekał od razu przez dolne otwory w takiej samej klatce, jaką Ty masz? Ponad rok temu? Zgadłaś? Oczywiście, Amiś! :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.