Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magdziu, ten tygrynio dzisiaj pojechal do Poznania, udalo sie znalezc tranport bezposredni, tzn podwiozlam go kawalatek a dalej juz pojechal do swojego domku, zinna koteczka, ktora jechala do domku do Lodzi
tak wiec kotek dziisja troszke podrozuje
w tym momencie powinni juz dojezdzac do Poznania
Kamilko, wielkie dziekuje za ogromna pomoc :Rose: :Rose:

to byl ostatni moment na dowiezienie maluszka, Pani dzisiaj mi powiedziala ze miala juz do mnie dzwonic ze jesli to taki klopot to moze kotek poszuka domku gdzies blizej...
wiec o maly wlos domek nam nie przepadl
z tej ostatniej grupy na domek czeka mala trikolorka, wlasnie nie daje mi spokoju, jest osamotniona, bo w ciagu trzech dni jej dwojka rodzenstwa pojechala do nowych domkow, nie opuszcza mnie na krok, nie schodzi z kolan, nie przestaje mruczec, juz chyba nie pojdzie mieszkac do lazienki bo placze tam tak, jakby ze skory ja obdzierali, bedzie ze mna
(ku niezadowoleniu moich dwoch kotek osobistych ktore burcza na gowniarzy :roll: )

**

w sprawie innych adopcji to tak:
do domku pojechala dzisiaj mala tri z kliniki
musze stamtad zabrac pozostale kotki, jej matke i dwojke rodzenstwa

Posted

najnowsze zdjecia kociatek ktore ostatnio zabralam ze schronu (Majka dziekuje :) ), http://picasaweb.google.com/zouza27/KotkiWandy#

to mniej wiecej polowa, nie ma zdjec kotki z kilkudniowymi maluszkami


ja pozniej wkleje zdjecia z dnia gdy je zbaralam, zobaczymy roznice
ktora jest zawazalna, czarnulki i szylkretka maja czyste oczka
srebrna kotka juz sie wyczyscila, nie krwawi, nie ma ropy w oczkachnajmniejsze tri i jej rodzenstwo rowniez kuwatkuja juz zwiezlymi formami, oczka czyste (na zdjeciach slabo to widac

Posted

BIANKA1 napisał(a):
On był chory i po leczeniu wyzdrowiał , czy dostał surowice i nie miał ostrych objawów ?

objawy typowe, one od poczatku mialy biegunke, ale jednoczesnie super apetyt
nie wiem w ktorym momencie choroba sie zaczela i dlaczego z piatki tylko dwa sie pochorowaly (dziekuje ze tylko dwa!!!!), zaczelo sie u nich od wymiotow i braku apetytu, biegunka ciagle trwala, byly apatyczne
zawiozlam je na kroplowki i zostaly juz w klinice.. potem umarl jeden zanim wyniki przyszly :(
w sumie u trzech moich kociat zdiagnozowano pp, one byly leczone, intensywnie nawadnianie, leki podnoszace odpornosc typu Granocyte 33, antybiotyki... surowicy nie dostaly
temu sie udalo, podobnie jak jeszcze jednemu mojemu kociakowi, pers Max rowniez pokonal chorobe, ale on nie ma watku na dogo, jest na miau TUTAJ

ich stan byl tak zmienny ze wlasciwie do konca nie wiedzielismy czy dadza sobie rade, ale udalo sie

Posted

a ja dzisiaj rano dostalam telefon ze sa kolejne dwa czarnulki porzucone, ktos zostawil w pudelku pod blokiem gdzie mieszka moja znajoma
pudeleczko kartonowe wyscielane recznikami...
poprosila o pomoc..
powiedzialam ze ok 14 dopiero dam rade sie nimi zajac, pojada od razu na szczepienie, inaczej nie moge ich przyjac
dwie godziny pozniej zadzwonila ze jej kolezanka z pracy bierze jednego kotka, a nad drugim inna sie zastanawia, ma mi dac znac do 16tej czy z tej drugiej adopcji cos wyszlo

kotki ponoc sa samodzielne, jadly same

Posted

ciesze sie ze aukcja ruszyla :multi:

***

dwa male kotki z kartonu juz sa bezpieczne
sa malenkie, maja ok 4 tygodni, moze 5
jest za wczesnie na szczepienie, nie zabralam ich do siebie
poprosilam kobiete ktora zdecydowala sie przygarnac tego jednego by w zaopiekowala sie tymczasowo drugim maluszkiem
zawarlam z nia umowe
zgodzila sie bez wiekszych problemow

kotki zabralam do weta, dostaly srodek na robaki
po dwoch tygodniach powtorzymy, pozniej zabiore oba na szczepienie
w miedzyczasi ebedziemy szukali domku dla drugiego maluszka

zaloze im swoj wlasny watek

zdjecia maluszkow

wycieczka do weta







kotek ktory znalazl domek, na rekach swojej nowej pani








kotek ktory szuka domku







z pierwszych dosc pobieznych ogledzin wynika, ze oba to kocurki

Posted

widać, że w przyrodzie panuje równowaga
po weekendzie dwa kociaki w domkach i dwa bez :shake:
no przepraszam jeden :p
to nie jest jeszcze tak najgorzej :roll:

Posted

tak naprawde w weekend domek znalazl sie tylko jeden, ten do ktorego poszedl tygrysek z grupy muzycznych kotkow
bo pozostale dwie adopcje dwoch osieroconych maluszkow byly juz zaklepane dawno, tylko transportu szukalysmy

wiec masz racje, jest 1:1

Posted

dziekuje wam :)

mam kilka ambitnych celow, zakup klatki dla kociat, koszt rzedu 200-300zl :roll:
i drugi cel, umieszczenie kotkow staruszki w klinice bo ich stan jest sredni, od miesiaca walczymy z kk z mizernym skutkiem, kotki mieszkaja w klatce na kroliki, marzna...
maja swoj watek, link w moim podpisie

Posted

a teraz wstawie zdjecia ktore juz wczoraj chcialam wam pokazac ale przegralam z imageshackiem :evil:

[quote name='"Jola_K"']

a ze mna do domu wrocily trzy kotki z lecznicy, mama i dwojka dzieci,

krotki skrot ich historii

Kotki przywiozlam 27 lipca
tak wygladaly wkrotce po przybyciu do mnie
kazdy jest inny, nie wykluczone ze sa one z roznych matek :roll:




po kilku dniach poproszono mnie o wypozyczenie mamy do karmienia wczesniaka, rudego kocurka Roosevelta
(kotek zmarl po kilku dniach ['] )




pozniej juz kotki zimowaly w klinice, troszke je chornilam ze wzgledu na przypadki pp u moich kociat




przywiozlam je wczoraj
sa odrobaczone, po mamie dostaly swierzbowca usznego, wiec wczoraj raz jeszcze umylismy uszka
dzisiaj jade z nimi na szczepienie
a w pogotowiu czeka na nie stronghold, ale to po szczepieniu dopiero,
bo to priorytet

w ubiegla niedziele do nowego domu w Gliwicach pojechala Trikolorka :)
do domu wrocily ze mna dwa kociaki i mama

tak wygladaja teraz


czarno biala krowka - to dziewczynka
srebrny - to kocurek





zdjecie malo udane, ale wklejam go, bo to jedyne, na ktorym widac fragment mamy, wbitej pod kaloryfer :roll:














kociakom zostawilam trasnporter, by w nim spaly, bo dzisiaj jedziemy na szczepienie i latwiej mi je zgranac juz gotowe-zapakowane, niz latac za plochliwa mama po calej lazience ;)
dzisiaj juz im zabiore...

mam cale mnostwo ich zdjec, z roznych okresow, moze watek osobny im zaloze?

Posted

ale śliczne maleństwa :loveu:
i takie kolorowe :lol:
dobrze, że chociaż tym maluchom poza świerzbowcem nic nie dolega :lol:
a Roosevelt :candle: , to ten maluszek w tle na drugim zdjęciu, czy ten słodki
już podrośnięty kociaczek, bo ten drugi na zdjęciach nie wygląda na chorego :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...