Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kurcze:angryy: nie moge skołować transportu, rodzinka nie wiadomo kiedy wraca na sląsk (przyjechali na wesele i dokładnie nie wiadomo kiedy beda w stanie wrócić)
Ide szukać dalej:crazyeye:

Posted

wczoraj przeżyłam koszmar:shake: kicie wyskoczyła z pudełka a moje psy omal go nie zagryzły:-( naszczęście wszyscy byliśmy w pokoju bo sama chyba bym nie dała rady.
jednego nie rozumie dlaczego tak jest, jak trzymam kotka lub bawimy sie na kanapie to moje psy podchodzą, waczaja niby są takie bobudzione ale jakos nie atakuja ale gdy tylko kotek np: biegnie, wykonuje szybkie ruchy, bawi sie to wstepuje w nie dzikość, której nie jestem w stanie opanować. Nie reagują na polecenia liczy sie tylko pogoń za kotem:shake:

Posted

kurcze:angryy: pojechali bez kota:mad: (ręce opadaja)

Kicia jest kochana, :loveu: biega, szaleje, :eviltong: żywe złota a my powoli przyzwyczajamy sie do niego lub do niej (to chyba jednak pan kociak na 75%) w przeciwieństwie do psów:-(

Posted

TUTEK prosi o domek
ze wwzględu na to , że j nie udało mi się z transportem:shake: kotek nadal jest u mnie.
Niestety psy nadal go nie toleruja, musimy go izolować i ciągle pilnować:mad:. Ogłosiłam go na stronie Płocka i mojej miesciny:shake: niestety miałam tylko jeden telefon i propozycje od kolezanki z pracy ale gdy sie dowiedziałam, że u niej na wsi cięzko dochować sie kota bo i tu cytuję:
-"jedna cięzarną kociczkę zagryzły psy"
- "mielismy też takiego starego kota, chybo 10 lat wszystko było dobrze aż w tym roku zaczeły znikać małe kurczaczki i kaczuszki i musieliśmy sie go pozbyć"
na te słowa oniemiałam i zapytałam:"to on był taki łowny?"
odp. "nie on tylko leżał ale kociczki mu przynosiły":angryy:
Jeny tylko ja ubić idiotkę:angryy:

Posted

Elurin napisał(a):
Agula, a w razie czego masz transport do W-wy? Bo mam znajomą pod Płockiem, lubi koty, mogłaby pewnie podwieźć.

sorki ale nie było nie na necie, dopiero dzisiaj.
Do Warszawy tez nie mam , ale to juz troszke bliżej niz na ślask:roll:
Czy to domek stały czy tymczasowy????

Posted

agula napisał(a):
sorki ale nie było nie na necie, dopiero dzisiaj.
Do Warszawy tez nie mam , ale to juz troszke bliżej niz na ślask:roll:
Czy to domek stały czy tymczasowy????

Oj, niejasno napisałem. Niestety, tylko transport...ale może w W-wie łatwiej znaleźć ludzi jadących na Śląsk. W razie czego mógłbym kotka przetrzymać w DT, ale dosłownie 2-3 dni (3 psy, w tym 2 kotojady i świnki morskie - czyli zabawki lub obiad dla kota).

Posted

ale jestem gapa:evil_lol: zrozumiałam inaczej:oops:
Sytuacja w domu opanowana na tyle, że szukam raczej domku stałego.
Tutek psów sie nie boi, jak ma okazje to cichaczem atakuje:shake: naszczęśnie nigdy nie jest sam więc pozwala sobie jak może:evil_lol:
Gorze gdy zniknie mi z oczu, to dopiero sie zaczyna "jazda na całego",
Tutek traktuje to raczej jak zabowę (głupi maluszek) w przeciwieństwie do psów. I co z tym wszystkim począć????

Posted

Tutek nadal szuka domu.
Kiciak rośnie jak na drożdzach :loveu: niestety zaczyna nabierac manier moich psów czyli straszny z niego wybredziuch:diabloti: uznaje tylko dobre jedzonko.
Psi koledzy i koleżanki (z naciskiem na koleżanki:mad: ) nadal go ganiają w celach żrąco-trawiących:shake: uparte psy - szkoda słów:angryy:

Posted

chyba stał sie CUD.
[SIZE=2]Dawa moje kochane psinki prawie zaakceptowały kotka:loveu:
[SIZE=2](jeszcze tylko zostały dwa ale zato jakie złośliwe:shake: )
Tutek może przy nich delikatnie chodzić, spać, bawic sie:p , przez to wszystko poprzewracało mu sie w głowie:evil_lol: zaczyna wszędzie sie panoszyć i podstępnie zamiast do kuwety rąbie do doniczki z kwiatem:diabloti:

Posted

E tam, nie przejmuj się! Ja kiedyś znalazłem kota-uciekiniera na klatce, zdiagnozowałem dziewczynkę, okazało się - chłopak. Lepiej nie wiedzieć, niż źle wiedzieć:evil_lol:

Posted

Elurin napisał(a):
E tam, nie przejmuj się! Ja kiedyś znalazłem kota-uciekiniera na klatce, zdiagnozowałem dziewczynkę, okazało się - chłopak. Lepiej nie wiedzieć, niż źle wiedzieć:evil_lol:

kto wie :razz: może w tym przypadku będzie podobnie

Posted

tyle tych sierotek pieski, kotki, swinki, szczurki, króliczki............a domków mało:shake: dlatego chyba kicię zostwiam na stałe.
Nikt sie o nią nie pytał wiec szkoda marnować czas.
Kocie jest cudowne, kochane, słodkie, naj naj wspanialsze, ma również wady:diabloti: ale co tam - doniczke z kwiatem wczoraj zabezpieczyłam przykrywką:evil_lol:

  • 4 weeks later...
Posted

Tutek jest niesamowity:evil_lol: mały, puchaty, kochany łobuziak.
Już na dobre u mnie sie zadomowił, uwielbie majego mniejszego pieska Nemusia, skacze na niego, gryzie, goni :diabloti:. W nocy Nemo misi chowac sie prze nim pod kołderke a przecież jest tak goraco:shake: .
Ze Szrekiem jest troszke gorzej, toleruje go ale nie pozwala sie panoszyc co Tutuś chetnie by czynił. Jeszcze zostały do oswojenia suczki mojej siostry ale to już zostawiam na wrzesień:roll:

Posted

Tutek chyba zgłupiał:cool3: , od kilku dni kładzie sie na kocyku łapie w pyszczek nitkowego baboczka i zaczyna go ssać:crazyeye: i do tego wszystkiego drapie - ugniata kocyk łapkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...