Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Azorek" ma podpisana umowe z SGGW. Wiem ze na SGGW takie rany leczyli (byla kiedys wilczyca Gaja) - moze by sprobowac zalatwic wyslanie go na SGGW?
Ale do tego trzeba by sie porozumiec z dyrekcja schroniska, to od nich musi wyjsc.
Po wyleczeniu Szekspir wrocilby do Azorka (jesli w miedzyczasie nie znajdzie sie dom).

Jesli chodzi o Azorkowego weta - to jesli nie zmienil sie w ciagu ostatniego roku - mam o nim jak najgorsze zdanie (a mialam z nim dosc "intensywne" kontakty), nie ma sie co ludzic ze psa z tego wyciagnie.

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To juz jest kilka deklaracji wpłat:loveu: :loveu: .

Teraz tylko trzeba porozmawiac z kierownictwem schroniska i załatwic pobyt na SGGW. Czy ktoś sie tego podejmie?

Czy jest ktos , kto mógłby zrobic taka cegiełkową aukcję, bo ja nie mam o tym pojecia, niestety.

Posted

Jeśli w ten weekend pojedziemy do Azorka (mam nadzieję, że jednak się nam uda) to porozmawiam o tym żeby wysłać Szekspira na SGGW. Osiolek, a jak było z tamtym psem? Wy przekonaliście schron żeby pies trafił do kliniki czy oni sami go tam zawieźli?

Posted

Asiamm - po pierwsze - umowa z SGGW jest do przedłużenia - nie wiadomo, czy nowy dyrektor zechce ją w ogóle przedłużyć, a po drugie - to nie jest aż tak skomplikowany przypadek, żeby się zgodzili wysłać psa na SGGW (ale naciski można by wywierać - może schroniskowy wet zajmie się wreszcie tym psem :cool3:)

Posted

Ale w warunkach schroniskowych ta rana jakoś nie chce się goić. Może trzeba ja przemywac , a nikt tego nie robi.

Czyli jednak koniecznie potrzebny dom, chociaz DT.

Posted

Ja już wcześniej wyraziłam wątpliwość co do tego czy klinika będzie chciała zostawić u siebie psa z raną, która prawdę mówiąć tego nie wymaga, a schronisko płacić za jego pobyt tam. No ale mogę spytać, to nic nie kosztuje.Idealbym rozwiązaniem byłby DT.

Posted

erka napisał(a):
Ale w warunkach schroniskowych ta rana jakoś nie chce się goić. Może trzeba ja przemywac , a nikt tego nie robi.

Czyli jednak koniecznie potrzebny dom, chociaz DT.


Erka ma racje tymczas bardzo pomógłby psiaczkowi w szybkim powrocie do zdrowia. W warunkach schroniskowych ta rana może goić się w nieskonczoność. A może nad tym hotelikiem warto pomyśleć??

Posted

Szukamy domu dla tego pięknego psiaka, ta rana wygląda może trochę zniechęcająco, ale w normalnych warunkach zagoi się szybko.

Wstawiam tu zdjęcia naszej Thory z podobną raną.
Tutaj jeszcze ze sznurkiem w ranie, tkwił w niej co najmniej 3 mies.



A tu rana po oczyszczeniu.



Tu już się goi.



A tu Thora z córeczką zupełnie zdrowa.

Posted

Rana Szekspirka, w porównaniu ze zdjęciami Thory, wygląda lepiej, bo jest węższa, ale za to nie ogolona na brzegach (nie mam pojęcia dlaczego - może wet przyjechał bez brzytwy do schroniska :cool3:).

PS. Myślę, że hotelik nawet za 20 zł dziennie wypadnie taniej niż SGGW - ale nie bardzo wyobrażam sobie oddawanie psa z powrotem do schroniska po wyleczeniu - a kto wie, jak długo będzie szukał domu (tego nigdy nie da się z góry określić, chyba, że piesek jest yorkiem :razz:)?

Posted

Szekspir bardzo potrzebuje pomocy!

Na razie nie dostałam odpowiedzi od Mossi. Znacie jakies inne dobre hotele?
Kiedys cos miała zakładać Formica, czy juz funkcjonuje, czy ktos wie?

Posted

Marka, oddawanie do schronu po hotelikowaniu jest okropne. Ale z drugiej strony każdy dzień poza schronem to też bardzo wiele.
Zawsze jest nadzieja, że ktoś się w tym czasie zgłosi, może jakiś tymczas...
Jeśli będziemy znali koszty hoteliku, możnaby poszukać funduszy. W jakimś wątku wiedziałam, ze zbierając na hotel dla jakiejś biedy dogomaniacy, deklarowali sumę jaką mógliby, co miesiąc przeznaczyć na psa. Psiak czekał w hoteliku na nowy dom. Wystarczy, ze zbierzemy 30 osób które co mies przekażą na Szekspirka po 20 zł i już mamy sumę na opłacenie hoteliku.
Można jeszcze zrobić cegiełki allegro i kasę jakoś się zgromadzi.
Dziewczymy nie można tak zostawić tego biedaka. Trzeba mu koniecznie pomóc.
Może macie jakieś inne pomysły?

Posted

Straszne byłoby go oddawanie do schronu po wygojeniu rany w hoteliku, chociaż zwykle w hotelikach psy nie siedzą w domu tylko, tak jak w schronie, w boksach. Problem tylko w tym, że przyzwyczaił by się do mosii/osób jej pomagających, no ale coś za coś. W schronie to się nie wygoi raczej :( Po drugie - hotel u mosii ma tę zaletę, że pewnie nie byłoby problemu z pielęgnacją rany, a w innych hotelach to nie wiem jak jest... I po trzecie - czy Szekspir ma Allegro? Bo to, które na początku robiła MARCHEWA jest już dawno zakończone: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=212258940
Przemas-ol, sprawdzałeś czy nie macie jakiś szelek, które by na niego pasowały?

Posted

Ojej , to on jeszcze nie ma tych szelek?:-o
Nie można wśród wolontariuszy złożyć się na szelki?:roll:

Mosii nie odzywa się , inni też nie moga się z nia skontaktować.

Można by juz zacząć zbierać pieniądze dla niego, ale nie wiadomo na jakie konto?

Posted

Fiona.22 napisał(a):
Marka, oddawanie do schronu po hotelikowaniu jest okropne. Ale z drugiej strony każdy dzień poza schronem to też bardzo wiele.

Tak - to zawsze jest okropne, a w przypadku psa takiego jak Szekspirek (który tak kocha ludzi i nieustannie prosi o uwagę) to by było wyjątkowo okropne...
Ja nigdy nie zapomnę historii, którą mi kiedyś Kora opowiadała - o suce, która po tygodniu trafiła z powrotem na Paluch - sunia natychmiast po przekroczeniu bramy schroniska dostała zawału serca i padła... Psy to przeżywają - jeden bardziej, inny mniej, ale ZAWSZE (wiadomo tylko, że szczenięta są dużo bardziej "nieświadome" sytuacji, choć też pewnie odczuwają brak opiekuna).

PS. Szekspir jest w schronisku w boksie - nie ma na sobie nic, no bo teraz mu to niepotrzebne. Ja mam szelki, które by chyba pasowały na Szekspirka (tylko one mają jakąś dziwną konstrukcję - nie jestem przekonana czy są wygodne :roll:) - tylko trzeba pamiętać, że taki psiak nie może non-stop chodzić w szelkach - bo je sobie zwyczajnie zgryzie z nudów ;)

Posted

Marka napisał(a):
... tylko trzeba pamiętać, że taki psiak nie może non-stop chodzić w szelkach - bo je sobie zwyczajnie zgryzie z nudów
Ale nie ma potrzeby żeby on cały czas w tych szelkach chodził, one by się przydały żeby go na spacery wyprowadzać. Rozmawiałyśmy dziś z panem Waldkiem. Tak jak Marka pisała schronisko już nie ma podpisanej umowy z SGGW. Poza tym pan Waldek mówił, że ranę spokojnie wyleczy się w schronisku... Będą mu ją przemywać i pryskać sreberkiem. Tylko nie wiem dlaczego dopiero teraz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...