Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej- nanduś za bardzo za naszym wetem nie przepada, ale jak trzeba to trzeba hehe-rana mu się zwęża piorunem rzekłabym- zostały mu tylko na lewym boczku trzy cm, więc jeszcze tydzień z bandażem łazić będzie, jeszcze tylko zrosty ma w niektórych miejscach za grube, ale to podono normalne-i w ciągu kolejnego miesiaca powinny sie ładnie wygładzić, oprócz tego nasz grubasek utrzymuje stałą wagę 22 kilo( i są to najkochańsze 22 kilo jakie wydziałam do tej pory)

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To trzymamy kciuki,zeby stosunki między psiakami jakos się ułozyły i chyba rzeczywiście przydałaby sie jakaś porada specjalisty:p.

A Nando niesamowicie wypiękniał:loveu:.

Posted

też mi się tak wydaje - ze specjalista dużo mógłby tu zmienić, ale na terenie kalisza znaleźć takiego znawcę psich dusz będzie ciężko, ale może mi się uda kogoś takiego wytropić , póki co uspokaja mnie fakt że, psiaki nie żrą się do krwi, nie ma az takiego konfliktu, po prostu nando ustawia arisa i musztruje go na swoją modłę,

Posted

chłopaki się trochę uspokoiły, nie wiem co na to z grubsza wpłyneło, czy to ,że wiecej spędzaja ze sobą czasu, czy może to że nando otrzymał wreszcie swoją budę, nie chce w niej spac na zewnątrz, ale lubi w niej przesiadywać i trzaskac arisa po pysku w zabawie,nadal jest nerwowo przy jedzeniu, nando ma pk prostu wilczy apetyt i zachowuje się jakby rok nie jadł więc nie toleruje ariska przy misce, ale i tak postęp jest ogromny :P

Posted

Bonsai napisał(a):
W Kaliszu polecam szkolenie mr.fox - tylko pozytywne metody szkolenia.



tak byłam nawet na stronie tego pana, tyle tylko ,że on szkoli psy typowo pod katem pies-przyjaciel rodziny, wątpię czy byłby w stanie rozwiąć nasz jakiś problem, jak już musiałby przyjechać do nas-obejrzeć jak psy się zachowują i w jakich sytuacjach występują spięcia-a z tego co można było wyczytać z jego strony takowych usług nie świadczy,poza tym szkolenie ogólne dla nanda pod kątem przyjaciela domu nie jest konieczne-psiak bardzo pieknie zachowuje się na spacerach- nie ciągnie na smyczy, reaguje na podstawowe komendy, ma problemy z koncentracją na spacerkach to fakt, ale ostatnio poczyniliśmy małe kroczki do przodu-zaczyna reagować na komende do mnie, i kiedy jestem pewna że nie ma żadnego zagrożenia jest spuszczany ze smyczy zeby mógł swobodnie pobiegać- a nie tylko z 10 metrowym ogranicznikiem, nie wykazuje agresjii do innych zwierząt, bardzo ładnie wysyła znaki cs-owe i bawi się z nowo poznanymi psiakami, nie reaguje zaczepnie ani na rowerzystów, ani na samochody, jeśli już zdarza mu się zaczepiać ludzi to tylko w celu zabawowym, także na razie nie widze sensu prowadzic go na takie szkolenia, gdyby były bardziej indywidualne i pod konkretnym kątem to a i owszem ale w obecnej sytuacji nie widzę po prostu sensu- i nie zrozumcie mnie źle nie widzę nic złego w prowadzeniu piesa na szkolenia i uczestniczeniu z nim w tego typu akcjach- ale ja wole mieć może trochę mniej ułożonego psa, ale za to wypracowywuję z nandem swój własny jezyk, własne gesty na które reagujemy oboje i chyba własnie o to chodzi- zresztą skoro ja jestem postrzelona to nie moge mieć super karnego psa, prawda?

Posted

To świetne wieści, z czasem pewnie będzie coraz lepiej:loveu:.
A, że troche zaborczy przy misce, to normalne u psiaka, który przeżył głód.

Foxi, myslę,że doskonale sobie radzisz z psiakami i nie potrzeba Ci pomocy specjalisty;).

Pozdrowienia dla naszego Szekspirka.:loveu:

Posted

juz mieliśy kiedyś psiaka który musiał walczyć o jedzenie nim do nas trafił, nigdy nie jadł z michy do końca-zawsze część pokarmu wynosił i zakopywał, potem pilnował tych miejsc i warczał bardzo groźnie zarówno na nas jak i na współtowarzysza z którym dzielił budę, dłuuuuuugo odzwyczajał się od tych nawykóww, ale w końcu zrozumiał , że micha jest zawsze pełna i nie trzeba zapasów robić, zajeło mu to pól roku, nando zachowuje się troszkę inaczej-oprócz tego że przepędza ariska od michy to jeszcze podkrada nam nasze jedzenie-wspina się po blatach kuchennych i zwędza wszystko co pachnie jak jedzenie, ostatnio podkradł mi pierogi ruskie zasmażane z cebulką i jak widać było po jego radosnej minie-spokojnie mógłby przejść na mączne produkty hehehe

Posted

nando już 4 dzień biega bez bandaża-w sumie rana goiła się przez półtora miesiąca-teraz jeszcze smarujemy mu maścia paskudny zrost po bliźnie i pewnie jeszcze długo trzeba się bedzie jego szyjką opiekować ale najgorsze już za nami

Posted

foxi napisał(a):
ostatnio podkradł mi pierogi ruskie zasmażane z cebulką i jak widać było po jego radosnej minie-spokojnie mógłby przejść na mączne produkty hehehe


Wie chłopak co dobre :evil_lol: :evil_lol:

Posted

A jak z tasiemcem o Nanda??
Czy już wyleczony??
Co wet mówił o tym tasiemcu.....pytam bo boje się, że więcej psiaków w schronie może mieć.

Posted

foxi napisał(a):
nando już 4 dzień biega bez bandaża-w sumie rana goiła się przez półtora miesiąca-teraz jeszcze smarujemy mu maścia paskudny zrost po bliźnie i pewnie jeszcze długo trzeba się bedzie jego szyjką opiekować ale najgorsze już za nami

a w schronisku pewnie nadal by się paprało
super że do Was trafił!

Posted

[quote name='ziuta-23']A jak z tasiemcem o Nanda??
Czy już wyleczony??
Co wet mówił o tym tasiemcu.....pytam bo boje się, że więcej psiaków w schronie może mieć.




wet powiedział że jest już zdrów, ja w kupce nic nie znalazłam-tasiemca odkryłam dzieki mojej dociekliwości-bo weterynarz gdy po raz pierwszy byliśmy z nandem stwierdził że pies robali nie ma więc nie trzeba go odrobaczać-ale rana bardzo wolno się goiła, sierść była byle jaka a on był taki chudzielok, że zaczełam bawić się w grzebanie w jego qpce i dojrzałam małe robalątka takie różowate i nie długie około 1,5 cm i okazało się że ,żeby zniknął problem wystarczy standardowe odrobaczenie, wet powiedział , że takie odrobaczaenie jest konieczne jeśli się zauważy u psa jakąś większą kolonię pchieł, nando rzeczywiście jak do nas przyszedł nie miał pchieł-ale może wcześnirej nie był odtruwany że tak powiem i to jest jakaś pozostałość po poprzednich troskliwych włąścicielach-chociaż z drugiej strony trudno jest w takich skupiskach jak schroniska wyeliminować pasożyty

Posted

asiamm napisał(a):
a w schronisku pewnie nadal by się paprało
super że do Was trafił!



wszystko dzięki Tobie- gdybys nie wystawiła go na dogo nie zakochałabym się w nim diablico:evil_lol:

Posted

dziś pokaże wam mniej więcej jak wygląda przeciętny dzień nanda
rano około 7.oo przeciąga się , podchodzi się do łóźka i subtelnym pojękiwaniem daje do zrozumienia że przyjemniaczek już nie śpi-zdjeć z tego momentu nie mama z przyczyn prozaicznych-o tej nieludzkiej porze jestem po prostu nieprzytomna-:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...