foxi Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej- nanduś za bardzo za naszym wetem nie przepada, ale jak trzeba to trzeba hehe-rana mu się zwęża piorunem rzekłabym- zostały mu tylko na lewym boczku trzy cm, więc jeszcze tydzień z bandażem łazić będzie, jeszcze tylko zrosty ma w niektórych miejscach za grube, ale to podono normalne-i w ciągu kolejnego miesiaca powinny sie ładnie wygładzić, oprócz tego nasz grubasek utrzymuje stałą wagę 22 kilo( i są to najkochańsze 22 kilo jakie wydziałam do tej pory) Quote
Wilejkaros Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Qrde, a może jakiegoś tresera trzeba czy behawiorystę? Quote
erka Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 To trzymamy kciuki,zeby stosunki między psiakami jakos się ułozyły i chyba rzeczywiście przydałaby sie jakaś porada specjalisty:p. A Nando niesamowicie wypiękniał:loveu:. Quote
foxi Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 też mi się tak wydaje - ze specjalista dużo mógłby tu zmienić, ale na terenie kalisza znaleźć takiego znawcę psich dusz będzie ciężko, ale może mi się uda kogoś takiego wytropić , póki co uspokaja mnie fakt że, psiaki nie żrą się do krwi, nie ma az takiego konfliktu, po prostu nando ustawia arisa i musztruje go na swoją modłę, Quote
Bonsai Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 W Kaliszu polecam szkolenie mr.fox - tylko pozytywne metody szkolenia. Quote
foxi Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 chłopaki się trochę uspokoiły, nie wiem co na to z grubsza wpłyneło, czy to ,że wiecej spędzaja ze sobą czasu, czy może to że nando otrzymał wreszcie swoją budę, nie chce w niej spac na zewnątrz, ale lubi w niej przesiadywać i trzaskac arisa po pysku w zabawie,nadal jest nerwowo przy jedzeniu, nando ma pk prostu wilczy apetyt i zachowuje się jakby rok nie jadł więc nie toleruje ariska przy misce, ale i tak postęp jest ogromny :P Quote
foxi Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Bonsai napisał(a):W Kaliszu polecam szkolenie mr.fox - tylko pozytywne metody szkolenia. tak byłam nawet na stronie tego pana, tyle tylko ,że on szkoli psy typowo pod katem pies-przyjaciel rodziny, wątpię czy byłby w stanie rozwiąć nasz jakiś problem, jak już musiałby przyjechać do nas-obejrzeć jak psy się zachowują i w jakich sytuacjach występują spięcia-a z tego co można było wyczytać z jego strony takowych usług nie świadczy,poza tym szkolenie ogólne dla nanda pod kątem przyjaciela domu nie jest konieczne-psiak bardzo pieknie zachowuje się na spacerach- nie ciągnie na smyczy, reaguje na podstawowe komendy, ma problemy z koncentracją na spacerkach to fakt, ale ostatnio poczyniliśmy małe kroczki do przodu-zaczyna reagować na komende do mnie, i kiedy jestem pewna że nie ma żadnego zagrożenia jest spuszczany ze smyczy zeby mógł swobodnie pobiegać- a nie tylko z 10 metrowym ogranicznikiem, nie wykazuje agresjii do innych zwierząt, bardzo ładnie wysyła znaki cs-owe i bawi się z nowo poznanymi psiakami, nie reaguje zaczepnie ani na rowerzystów, ani na samochody, jeśli już zdarza mu się zaczepiać ludzi to tylko w celu zabawowym, także na razie nie widze sensu prowadzic go na takie szkolenia, gdyby były bardziej indywidualne i pod konkretnym kątem to a i owszem ale w obecnej sytuacji nie widzę po prostu sensu- i nie zrozumcie mnie źle nie widzę nic złego w prowadzeniu piesa na szkolenia i uczestniczeniu z nim w tego typu akcjach- ale ja wole mieć może trochę mniej ułożonego psa, ale za to wypracowywuję z nandem swój własny jezyk, własne gesty na które reagujemy oboje i chyba własnie o to chodzi- zresztą skoro ja jestem postrzelona to nie moge mieć super karnego psa, prawda? Quote
erka Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 To świetne wieści, z czasem pewnie będzie coraz lepiej:loveu:. A, że troche zaborczy przy misce, to normalne u psiaka, który przeżył głód. Foxi, myslę,że doskonale sobie radzisz z psiakami i nie potrzeba Ci pomocy specjalisty;). Pozdrowienia dla naszego Szekspirka.:loveu: Quote
foxi Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 juz mieliśy kiedyś psiaka który musiał walczyć o jedzenie nim do nas trafił, nigdy nie jadł z michy do końca-zawsze część pokarmu wynosił i zakopywał, potem pilnował tych miejsc i warczał bardzo groźnie zarówno na nas jak i na współtowarzysza z którym dzielił budę, dłuuuuuugo odzwyczajał się od tych nawykóww, ale w końcu zrozumiał , że micha jest zawsze pełna i nie trzeba zapasów robić, zajeło mu to pól roku, nando zachowuje się troszkę inaczej-oprócz tego że przepędza ariska od michy to jeszcze podkrada nam nasze jedzenie-wspina się po blatach kuchennych i zwędza wszystko co pachnie jak jedzenie, ostatnio podkradł mi pierogi ruskie zasmażane z cebulką i jak widać było po jego radosnej minie-spokojnie mógłby przejść na mączne produkty hehehe Quote
foxi Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 nando już 4 dzień biega bez bandaża-w sumie rana goiła się przez półtora miesiąca-teraz jeszcze smarujemy mu maścia paskudny zrost po bliźnie i pewnie jeszcze długo trzeba się bedzie jego szyjką opiekować ale najgorsze już za nami Quote
Ziutka Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 foxi napisał(a): ostatnio podkradł mi pierogi ruskie zasmażane z cebulką i jak widać było po jego radosnej minie-spokojnie mógłby przejść na mączne produkty hehehe Wie chłopak co dobre :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ziutka Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 A jak z tasiemcem o Nanda?? Czy już wyleczony?? Co wet mówił o tym tasiemcu.....pytam bo boje się, że więcej psiaków w schronie może mieć. Quote
asiamm Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 foxi napisał(a):nando już 4 dzień biega bez bandaża-w sumie rana goiła się przez półtora miesiąca-teraz jeszcze smarujemy mu maścia paskudny zrost po bliźnie i pewnie jeszcze długo trzeba się bedzie jego szyjką opiekować ale najgorsze już za nami a w schronisku pewnie nadal by się paprało super że do Was trafił! Quote
foxi Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 [quote name='ziuta-23']A jak z tasiemcem o Nanda?? Czy już wyleczony?? Co wet mówił o tym tasiemcu.....pytam bo boje się, że więcej psiaków w schronie może mieć. wet powiedział że jest już zdrów, ja w kupce nic nie znalazłam-tasiemca odkryłam dzieki mojej dociekliwości-bo weterynarz gdy po raz pierwszy byliśmy z nandem stwierdził że pies robali nie ma więc nie trzeba go odrobaczać-ale rana bardzo wolno się goiła, sierść była byle jaka a on był taki chudzielok, że zaczełam bawić się w grzebanie w jego qpce i dojrzałam małe robalątka takie różowate i nie długie około 1,5 cm i okazało się że ,żeby zniknął problem wystarczy standardowe odrobaczenie, wet powiedział , że takie odrobaczaenie jest konieczne jeśli się zauważy u psa jakąś większą kolonię pchieł, nando rzeczywiście jak do nas przyszedł nie miał pchieł-ale może wcześnirej nie był odtruwany że tak powiem i to jest jakaś pozostałość po poprzednich troskliwych włąścicielach-chociaż z drugiej strony trudno jest w takich skupiskach jak schroniska wyeliminować pasożyty Quote
Wilejkaros Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Cóż za dociekliwy qpkowy grzebacz na dogo! ;) Quote
foxi Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 asiamm napisał(a):a w schronisku pewnie nadal by się paprało super że do Was trafił! wszystko dzięki Tobie- gdybys nie wystawiła go na dogo nie zakochałabym się w nim diablico:evil_lol: Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 dziś pokaże wam mniej więcej jak wygląda przeciętny dzień nanda rano około 7.oo przeciąga się , podchodzi się do łóźka i subtelnym pojękiwaniem daje do zrozumienia że przyjemniaczek już nie śpi-zdjeć z tego momentu nie mama z przyczyn prozaicznych-o tej nieludzkiej porze jestem po prostu nieprzytomna-:cool1: Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 nando jest wypuszczany do ogrodu do ariska z którym spędza czas do momentu aż my wrócimy z pracy Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 i wtedy zaczyna się szaleństwo [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=520&i=s5001384fg7.jpg][IMG raz na dole Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 aż nando ze zmęczenia szuka wytchnienia w swojej budzie do momentu kiedy aris nie zacznie go zaczepiać Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 bo z ariska też jest niezły rozrabiaka URL=http://imageshack.us] Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 oprócz tego psiaki ostro stróżują i lenią się w krótkich chwilach spokoju Quote
foxi Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 wieczorem wracamy my a nando pędzi prost5o do swej michy nando -najlepszy przyjaciel .....lodówki:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.