erka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do netu, prosze pamietajcie o Szekspirku. Jak wrócę i juz będzie wiadomo, gdzie należy wpłacać na niego pieniądze, to z pewnościa się dołożę. Trzymam kciuki za tego pięknego psiaka! :lol: Quote
Osiolek Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 asiamm napisał(a):Wet schroniskowy wyciął sierść i opatrzył ranę gdy psiak trafił do schronniska. Czy potem coś robił? Nic na to nie wskazuje... Osiolek, pewnie że kupię ten Tormentiol i posmaruję. A oczyścić rozumiem że też Rivanolem? Niestety jesteśmy tam z ziutą tylko raz w tygodniu. Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol. Czasem jak sie za duzo przy ranie "grzebie" to wybija sie naturalne bakterie, ktore sa w skorze i ktore ja chronia - w gruncie rzeczy mechaniczne przeplukanie czysta woda jest najlepsze (chyba ze rane trzeba zdezynfekowac, ale tutaj dezynfekcja nic nie da, tu chodzi o to zeby rana oczyscila sie od srodka, wyrzucila z siebie wszystkie "swinstwa" i powoli zarosla. Jesli za szybko zarosnie - jest ryzyko ze ropa sie zasklepi w srodku i bedzie zrodlem zakazenia. Dlatego ja bym przeplukala ja duza iloscia wody i napchala tormentiolu. On bedzie sie w tej ranie kleil, bedzie ja chronil od czynnikow zewnetrznych a jednoczesnie bedzie wyciagal rope. Jesli udaloby Ci sie zalozyc Szekspirowi szeroka "obroze" z bawelny lub lnu, chroniaca szyje, taki pasek materialu o szerokosci 15-20cm, to by bylo super, choc nie wiem jak on sie sprawdzi w schronisku. Zarastanie takiej rany bedzie trwalo kilka tygodni, jesli nie miesiecy - wazne jest zeby sie powolutku zarastala. Jesli mozesz zaopatrzyc pania Zyte w tubke tormentiolu - to niech ona zalozy nowa po trzech dniach. I jeszcze jedno - powinno sie polozyc na Szekspira FrontLine - nie przy ranie, a kawalek dalej. Ja wiem ze rana i FrontLine nie jest najlepsza kombinacja, ale jakos go trzeba uchronic zeby muchy nie zlozyly jajek w ranie, bo wtedy jest po psie, a FrontLine daje stosunkowo najmniej powiklan. Ja mysle ze ta rana jest do wygojenia w schronisku - tylko trzeba dopilnowac zeby sie nie zasiedlily muchy i zeby sie bardziej nie zaczela paprac. A na weta schroniskowego nie ma co liczyc, wiem z wlasnego doswiadczenia :angryy: Quote
asiamm Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 [quote name='Osiolek']Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol.OK, tylko nie wiem czy ta ropa spłynie z wodą, spróbujęJesli udaloby Ci sie zalozyc Szekspirowi szeroka "obroze" z bawelny lub lnu, chroniaca szyje, taki pasek materialu o szerokosci 15-20cm, to by bylo super, choc nie wiem jak on sie sprawdzi w schronisku.i on by miał w tym chodzić cały tydzień (no chyba że by sobie sam zdjął)? Jesli mozesz zaopatrzyc pania Zyte w tubke tormentiolu - to niech ona zalozy nowa po trzech dniach.mogę zaopatrzyć ale ona sama mu pewnie nie posmaruje, ten pies nie usiedzi w miejscu, w sobotę musiała go trzymać pani Małgosia i moja mama, ale powiem pani Zycie...I jeszcze jedno - powinno sie polozyc na Szekspira FrontLine - nie przy ranie, a kawalek dalej. Ja wiem ze rana i FrontLine nie jest najlepsza kombinacja, ale jakos go trzeba uchronic zeby muchy nie zlozyly jajek w ranie, bo wtedy jest po psie, a FrontLine daje stosunkowo najmniej powiklan.ja mam w domu FIPRex na psa 10-20 kg więc mu zakroplę No i na koniec najlepsze! Prawdopodobnie Szekspir będzie miał dom!!!!! Napisała do mnie pewna pani, która śledzi wątek Szekspira, rozmawiałyśmy dłuższą chwilę, ale musiałyśmy kończyć bo Ona skończyła pracę. W domu nie ma netu. Jutro będziemy rozmawiać dalej. Po tym czego do tej pory się od Niej dowiedziałam wierzę, że to TEN dom :) Quote
erka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Jest nadzieja dla Szekspirka:loveu: :loveu: :loveu: . Trzymamy kciuki z całych sił!:lol: Quote
Osiolek Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Asiu, bardzo trzymam kciuki za domek!!!!! Ropa nie musi splynac z ta woda - nawet pewnie nie splynie, bo siedzi gleboko w ranie, chodzi o to zeby splukac rane z brudu na powierzchni. Tormentiol spowoduje ze ropa bedzie wyplywac. Faktycznie, jesli on jest taki ruchliwy to pewnie jedna osoba moze miec trudno z wciskaniem masci... To moze tam sie zmieszcza dwie tubki? Im wiecej wlozysz na raz tym na dluzej starczy, jest bardzo gesty (uwaga: brudzi ubrania na jasnobrazowo i sie nie spiera). Myslalam zeby te "ochronke" mial przez tydzien, ale pewnie to nierealne w warunkach schroniskowych.... Oj, zeby ten domek wyszedl..... Quote
asiamm Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 Pani jest zdecydowana na 100% ale po Szekspirka może przyjechać dopiero w okolich 20 sierpnia. Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu. Quote
Bonsai Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Hej, to moja sąsiadka - mieszka dwie ulice dalej. Potwierdzam, że rodzinka zakochana w psach po uszy! Piesek miałby naprawdę super. Quote
rita60 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 :multi::multi::multi:moze wreszcie bedziesz miał swoj domek. Quote
MARCHEWA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 To super,że taki domek Szekspirowi się szykuje.Do 20-tego już niedaleko,a w kochającym domku psisko na pewno szybko dojdzie do siebie. Quote
DarkAngels Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ale sie ciesze :multi: :multi: :multi: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :smilecol: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :laola: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
DarkAngels Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 A gdzie Szekspirek bedzie jechał do domku? i kto go zawiezie? :) :cool3: Quote
asiamm Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 [quote name='przemas-ol']A gdzie Szekspirek bedzie jechał do domku? i kto go zawiezie? :) :cool3: cytuję siebie: [quote name='asiamm']Pani jest zdecydowana na 100% ale po Szekspirka może przyjechać dopiero w okolich 20 sierpnia. Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu. Szekspir zamieszka w Kaliszu, a Monika sama po niego przyjedzie samochodem. Quote
manforte Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Cierpliwość i nadzieja zostały wynagrodzone. Quote
Fiona.22 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 :multi: :multi: :multi: są jeszcze ludzie z sercem na tym świecie... bardzo się cieszę, że Szekspirek zasilił grono tych, którym się udało :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Marka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 [quote name='osiolek']Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol. Rivanol to też wodny roztwór - przemywać nim można tak samo jak wodą, a dodatkowo "Rivanol stosowany jest w zakażeniach ropnych skóry, błon śluzowych i ran (także trudno gojące się)" - ma doskonałe właściwości "spędzania" opuchlizny i ropy z zakażonych ran (z mojego doświadczenia - działa dużo szybciej niż tormentiol) - nie rozumiem, dlaczego tutaj miałby nie pomóc :roll: Nie jestem natomiast pewna, czy "klajstrowanie" rany tormentiolem w środowisku bakteryjnym schroniska nie przyczyni się do rozwoju jakiś groźnych beztlenowców :razz: [quote name='asiamm']Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu. i o upewnienie się, czy onek-rezydent ucieszy się z nowego kolegi - czy może wręcz przeciwnie :cool3: (tfu, tfu, odpukać!) :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
halbina Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 a skąd się pani dowiedziała o Szekspirku? z allegro? Quote
asiamm Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Marka napisał(a): i o upewnienie się, czy onek-rezydent ucieszy się z nowego kolegi - czy może wręcz przeciwnie :cool3: (tfu, tfu, odpukać!)Onek podobno do innych psów jest OK. Był zapoznawany m.in. z yorkiem rodziców (przez kilka dni, na neutralnym gruncie, poza podwórkiem). W przypadku Szekspira też będą się poznawać stopniowo. halbina napisał(a):a skąd się pani dowiedziała o Szekspirku? z allegro?Monika czyta dogo. Zalogowała się, ale nie wiadomo czemu nie może pisać. Jutro spróbuje zalogować się pod nowym nickiem. Może się uda. No i właśnie na dogo wypatrzyła wątek Szekspira :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.