Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do netu, prosze pamietajcie o Szekspirku. Jak wrócę i juz będzie wiadomo, gdzie należy wpłacać na niego pieniądze, to z pewnościa się dołożę.
Trzymam kciuki za tego pięknego psiaka! :lol:

Posted

asiamm napisał(a):
Wet schroniskowy wyciął sierść i opatrzył ranę gdy psiak trafił do schronniska. Czy potem coś robił? Nic na to nie wskazuje...
Osiolek, pewnie że kupię ten Tormentiol i posmaruję. A oczyścić rozumiem że też Rivanolem? Niestety jesteśmy tam z ziutą tylko raz w tygodniu.


Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol.

Czasem jak sie za duzo przy ranie "grzebie" to wybija sie naturalne bakterie, ktore sa w skorze i ktore ja chronia - w gruncie rzeczy mechaniczne przeplukanie czysta woda jest najlepsze (chyba ze rane trzeba zdezynfekowac, ale tutaj dezynfekcja nic nie da, tu chodzi o to zeby rana oczyscila sie od srodka, wyrzucila z siebie wszystkie "swinstwa" i powoli zarosla.
Jesli za szybko zarosnie - jest ryzyko ze ropa sie zasklepi w srodku i bedzie zrodlem zakazenia.

Dlatego ja bym przeplukala ja duza iloscia wody i napchala tormentiolu.
On bedzie sie w tej ranie kleil, bedzie ja chronil od czynnikow zewnetrznych a jednoczesnie bedzie wyciagal rope.
Jesli udaloby Ci sie zalozyc Szekspirowi szeroka "obroze" z bawelny lub lnu, chroniaca szyje, taki pasek materialu o szerokosci 15-20cm, to by bylo super, choc nie wiem jak on sie sprawdzi w schronisku.

Zarastanie takiej rany bedzie trwalo kilka tygodni, jesli nie miesiecy - wazne jest zeby sie powolutku zarastala. Jesli mozesz zaopatrzyc pania Zyte w tubke tormentiolu - to niech ona zalozy nowa po trzech dniach.

I jeszcze jedno - powinno sie polozyc na Szekspira FrontLine - nie przy ranie, a kawalek dalej. Ja wiem ze rana i FrontLine nie jest najlepsza kombinacja, ale jakos go trzeba uchronic zeby muchy nie zlozyly jajek w ranie, bo wtedy jest po psie, a FrontLine daje stosunkowo najmniej powiklan.

Ja mysle ze ta rana jest do wygojenia w schronisku - tylko trzeba dopilnowac zeby sie nie zasiedlily muchy i zeby sie bardziej nie zaczela paprac.
A na weta schroniskowego nie ma co liczyc, wiem z wlasnego doswiadczenia :angryy:

Posted

[quote name='Osiolek']Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol.OK, tylko nie wiem czy ta ropa spłynie z wodą, spróbuję

Jesli udaloby Ci sie zalozyc Szekspirowi szeroka "obroze" z bawelny lub lnu, chroniaca szyje, taki pasek materialu o szerokosci 15-20cm, to by bylo super, choc nie wiem jak on sie sprawdzi w schronisku.
i on by miał w tym chodzić cały tydzień (no chyba że by sobie sam zdjął)?
Jesli mozesz zaopatrzyc pania Zyte w tubke tormentiolu - to niech ona zalozy nowa po trzech dniach.
mogę zaopatrzyć ale ona sama mu pewnie nie posmaruje, ten pies nie usiedzi w miejscu, w sobotę musiała go trzymać pani Małgosia i moja mama, ale powiem pani Zycie...
I jeszcze jedno - powinno sie polozyc na Szekspira FrontLine - nie przy ranie, a kawalek dalej. Ja wiem ze rana i FrontLine nie jest najlepsza kombinacja, ale jakos go trzeba uchronic zeby muchy nie zlozyly jajek w ranie, bo wtedy jest po psie, a FrontLine daje stosunkowo najmniej powiklan.
ja mam w domu FIPRex na psa 10-20 kg więc mu zakroplę
No i na koniec najlepsze! Prawdopodobnie Szekspir będzie miał dom!!!!! Napisała do mnie pewna pani, która śledzi wątek Szekspira, rozmawiałyśmy dłuższą chwilę, ale musiałyśmy kończyć bo Ona skończyła pracę. W domu nie ma netu. Jutro będziemy rozmawiać dalej. Po tym czego do tej pory się od Niej dowiedziałam wierzę, że to TEN dom :)

Posted

Asiu, bardzo trzymam kciuki za domek!!!!!

Ropa nie musi splynac z ta woda - nawet pewnie nie splynie, bo siedzi gleboko w ranie, chodzi o to zeby splukac rane z brudu na powierzchni.
Tormentiol spowoduje ze ropa bedzie wyplywac.

Faktycznie, jesli on jest taki ruchliwy to pewnie jedna osoba moze miec trudno z wciskaniem masci... To moze tam sie zmieszcza dwie tubki? Im wiecej wlozysz na raz tym na dluzej starczy, jest bardzo gesty (uwaga: brudzi ubrania na jasnobrazowo i sie nie spiera).

Myslalam zeby te "ochronke" mial przez tydzien, ale pewnie to nierealne w warunkach schroniskowych....

Oj, zeby ten domek wyszedl.....

Posted

Pani jest zdecydowana na 100% ale po Szekspirka może przyjechać dopiero w okolich 20 sierpnia. Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu.

Posted

[quote name='przemas-ol']A gdzie Szekspirek bedzie jechał do domku? i kto go zawiezie? :) :cool3:


cytuję siebie:
[quote name='asiamm']Pani jest zdecydowana na 100% ale po Szekspirka może przyjechać dopiero w okolich 20 sierpnia. Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu.

Szekspir zamieszka w Kaliszu, a Monika sama po niego przyjedzie samochodem.

Posted

:multi: :multi: :multi: są jeszcze ludzie z sercem na tym świecie... bardzo się cieszę, że Szekspirek zasilił grono tych, którym się udało :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='osiolek']Asiu, ja bym rivanolem nie przemywala, tylko czysta, przegotowana woda, niech rana ciut przeschnie - jesli sie da - i na to napchajcie tormentiol.
Rivanol to też wodny roztwór - przemywać nim można tak samo jak wodą, a dodatkowo "Rivanol stosowany jest w zakażeniach ropnych skóry, błon śluzowych i ran (także trudno gojące się)" - ma doskonałe właściwości "spędzania" opuchlizny i ropy z zakażonych ran (z mojego doświadczenia - działa dużo szybciej niż tormentiol) - nie rozumiem, dlaczego tutaj miałby nie pomóc :roll:
Nie jestem natomiast pewna, czy "klajstrowanie" rany tormentiolem w środowisku bakteryjnym schroniska nie przyczyni się do rozwoju jakiś groźnych beztlenowców :razz:

[quote name='asiamm']Dom z ogrodem (w Kaliszu), w którym mieszka już jeden onek. Wcześniej mieli już kilka psów, o których Pani Monika z sercem opowiada. Poproszę jeszcze Bonsai o sprawdzenie domu.
i o upewnienie się, czy onek-rezydent ucieszy się z nowego kolegi - czy może wręcz przeciwnie :cool3: (tfu, tfu, odpukać!)

:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Posted

Marka napisał(a):

i o upewnienie się, czy onek-rezydent ucieszy się z nowego kolegi - czy może wręcz przeciwnie :cool3: (tfu, tfu, odpukać!)
Onek podobno do innych psów jest OK. Był zapoznawany m.in. z yorkiem rodziców (przez kilka dni, na neutralnym gruncie, poza podwórkiem). W przypadku Szekspira też będą się poznawać stopniowo.

halbina napisał(a):
a skąd się pani dowiedziała o Szekspirku? z allegro?
Monika czyta dogo. Zalogowała się, ale nie wiadomo czemu nie może pisać. Jutro spróbuje zalogować się pod nowym nickiem. Może się uda. No i właśnie na dogo wypatrzyła wątek Szekspira :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...