Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przemas-ol napisał(a):
Proszę go wymiziać tez ode mnie :) A może jakieś fotki byście zrobili :cool3:


Oczywiście, że wymiziamy Szekspirka od Ciebie i od Beki....od wszystkich :loveu: :loveu:

Fotki także będą...:lol:

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Od cioteczki Luki też wymiziamy :loveu: :loveu:
Mam nadzieje, że go nie zamęczymy tym mizianiem :evil_lol:

Przemas obyś miał racje i żeby Szekspirek szybko znalazł kochający go domek :-( :-(

Posted

Wiecie co.....najgorsze jest to, że psina siedzi sama w izolatce 24 na dobę :-( :-(........nie możemy go wziąć nawet na spacer bo nie mamy jak założyć mu obróżki :shake: :shake:.....a On tak siedzi i wypatruje w to okno :placz: :placz:

Posted

ziuta-23 napisał(a):
Wiecie co.....najgorsze jest to, że psina siedzi sama w izolatce 24 na dobę :-( :-(........nie możemy go wziąć nawet na spacer bo nie mamy jak założyć mu obróżki :shake: :shake:.....a On tak siedzi i wypatruje w to okno :placz: :placz:

Ludzie litosci:placz:to jeszcze takie dziecko,a juz skazane na samotnosc:-(

Posted

przemas-ol napisał(a):
On naprewno znajdzie domek? Kurde. Szkoda, że na spacerek go wziasc nie mozna. A może tak szelki jakies ? :cool3:
przemas mysle,ze to znakomity pomysł:multi:do gory słodkie malenstwo.

Posted

przemas-ol napisał(a):
Mógłbym spróbowac jakieś załatwić i przesłać :) Tylko poproszę o fotki psiaka :)

fotki są na pierwszej stronie, on jest mniejszy od onka i dość szczupły

Posted

Niestety nie udało nam się zrobić fotek małemu :-( :-(
Jest już przeniesiony do boksów i :
po pierwsze - nie mogłyśmy go wyprowadzić bo nie ma jak, właśnie szelek nam brakuje :placz: :placz:
po drugie - chciałyśmy zrobić fotki przez kraty ale Kasi świeciło słońce i wogóle nic nie było widać :placz: :placz:

Patrzyłam na ranę........hmm...nie wygląda ładnie, sączy się ropa...strupy się odklejają i przyklejają do niej....
Mam nadzieje, że w warunkach schroniskowych się zagoi....
Strasznie płakał jak odchodziłam....łapie ząbkami za ubranie i nie chce puścić....a skowyt jest okropny...:-( :-( :shake: :shake:

Posted

A może przewieśc gdzieś małego do jakiejś kliniki gdzie byłby pod stałom opieką weterynarza. Może Olsztyn przy uniwerytecie (tu są dobrzy weterynarze) a i mógłbym zagadać może by opuścili ceny czy pół darmo czy coś, tu odrazu jest hotelik, Warszawa, hmmm, i wiecej nie znam :)

Posted

Wet widział ranę na drugi dzień po przywiezieniu psiaka do schroniska.
Została oczyszczona i popsikana tym srebrnym preparatem....dostał zastrzyki i to na tyle.
Co do kliniki....hmmm....
Najlepiej nowy domek dla niego....
Nie stać nas wolontariuszek na DT.....a w schronisku trzeba podpisać umowę jak się zabiera psiaka....bo gdyby dyrekcja sprawdziła dokumenty i stan psiaków a im się coś nie będzie zgadzało, że jednego psiaka brakuje to oooo....
A jak przez dłuższy czas psiak na DT nie znajdzie domku i ktoś będzie chciał go oddać.....co My potem zrobimy :shake:
Jedyna opcja to DS.....
W tym schronisku dbają o psiaki, nie brakuje im jedzenia itp.....ale co wet więcej może zrobić dla niego....zastrzyki i tyle....boimy się aby do rany nie dostało się jakieś choróbsko.....wiadomo - to rana otwarta....a miejsc nie ma w izolatkach....wakacyjne przepełnienie :-(

Posted

Więc jeżeli możemy Was prosić o pomoc w szukaniu domku stałego, który będzie chciał mu pomóc - to będziemy bardzo wdzięczni.
Małemu są potrzebne ogłoszenia....bez tego nic nie zrobimy....:shake: :shake:

Posted

Prosimy o pomoc dla biedaka! Obawiam się, że w warunkach schroniskowych może być trudno wygoić ta ranę.

Myśmy miały sunię z poderżniętym gardłem przez sznur, który tkwił cały czas w ranie i szczeniaki, które miała ciągnęły jeszcze za ten sznur.
Na szczęście dzięki pajuni znalazł sie sponsor z Niemiec , który zapłacił za operację, czyli wyczyszczenie tej rany, później pobyt w hotelu do czasu wygojenia i później zabrał sunię do Niemiec.

Życzę Szekspirowi, żeby on też znalazł dobrych ludzi na swojej drodze.:p

Posted

erka napisał(a):
Prosimy o pomoc dla biedaka! Obawiam się, że w warunkach schroniskowych może być trudno wygoić ta ranę.



Dodam jeszcze, że teraz są okropne upały a jak wiadomo w taką pogodę rany się gorzej goją :-( :-(

Psiak nie ma nawet roku....góra 8-9 miesięcy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...