Agnieszka i Ogiś Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Mam wujka który mieszka obok babci która ma psa i suczkę .Pies często szczeka a już najbardziej jak się boi. Wujek go nie znosi :angryy: co widać po tym jak psa straszy! Jak ktoś mu zwróci uwage to robi niebotycznie zdumioną minę że on nic nie robił!(W rzeczywistoście pochylał się i denerwował psiaka)Jak ja mu mówię że takie zachowanie świadczy tylko o nim itd.(mam 12 lat więc nie mogę powiedzieć tego co bym chciała):mad: :angryy: Ale to nic nie daje! A on jeszcze suczkę klepie i tak dalej sie ona kładzie i brzuch pokazuję więc pies szczeka i jej broni a a on wtedy jaki głupi pies i tak dalej! Jak tak w ogóle można przy właścicielu powiedzieć że jego piest to głupi zwierzak?! W dodatku że to nieprawda!Przez niego to zwierze jest w stresie jak on tylko włazi do domu a ja tam przyjeżdzam żadko na długo jeszcze pewnie tam pojadę za dwa tygodnie no ale kurcze blacha no! Macie jakiś pomysł?:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: Quote
chicken Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Kolejny i kolejny raz przypominam! Tytul watku ma byc wskazowka o co chodzi autorowi, a nie zagadka dla odwiedzajacego!! Kazda kolejna osoba, ktora bedzie zlapana za zle tytuowanie watkow bedzie dostawala upomnienie [mod] PS:Zmieniam tytul tego watku. Quote
Gina&Lex Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Nikt jej nie podpowie co ma zrobić? Twój wujek chyba nie powinien mieć psów... nie ma nic innego do roboty?? nie wiem, spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie :) Quote
AjriszZona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 mój problem jest podobnego typu, polega na tym, że jeden z domowników nie rozumie zasad postępowania z psem, przez co utrudnia wychowanie, szkolenie i wspólne życie. Kiedy sprowadziłam do nas Irish myślałam, że człowiek ten okaże dobrą wolę (zwłaszcza, że zaakceptował mój pomysł a nawet się cieszył) i jeśli już nie będzie chciał pomagać to nie będzie szkodzić, niestety myliłam się. Na początku rozmawiałam, później dawałam i wywieszałam kartki z wydrukowanymi instrukcjami co robić żeby oduczyć a nie nauczyć szczeniaka gryźć, szczekać itd i nadal rozmawiałam, że nie wolno palić przy psie, ani dawać mu sprzecznych komend, że na psa się nie krzyczy i to nadal nie pomagało. Podsuwałam ksiażki mnichów z New Skete, pokazywałam jak można inaczej postępować i znowu nic. W końcu chwyciłam się już jakiegokolwiek argumentu, że to ja płacę za szkolenie, za utrzymanie, za leczenie i jeśli on chce 'psuć' psa to niech sobie znajdzie swojego. Czy pomogło? raczej nie wiele, może problem występuje rzadziej. Do dzisiaj powtarzam, proszę. I czekam aż się z psem wyprowadzę. Quote
wiska Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Mam to samo... Radze sobie z tym ograniczajac kontakty psa z ta osoba:p Quote
Bzikowa Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 No niestety, zdarzają się takie osoby odporne na wiedzę... Moim zdaniem trzeba szukać poparcia w innych osobach, które dotrą do tych 'niekumatych'. Większość moich znajomych taka jest i uważa , ze jak moj pies umie zrobic kilka sztuczek to należy ciągle kazać mu je robić albo wypowiadać komendy w czasie kiedy pies: je, śpi, odpoczywa, pracuje ze mną. "Zabawne" jest też wołanie psa kiedy ja uczę go właśnie przywołania. :cool1: Albo pokazywanie żarcia z drugiej strony kiedy ja właśnie czegoś psa uczę. Na szczęście mam psa który ma moooocno w tyle czyjeś komendy, słucha się tylko mnie i moze jeszcze paru osób. No i na szczęście moja rodzina akceptuje sposoby , ktorymi pies jest wychowywany i czasem tylko ktoremuś z braciszków zdarzy sie mała 'wpadka' ;) Więc na codzień u mnie tego problemu brak. Quote
Ulaa Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Ja też tak mam... co jakiś czas przyjeżdza z zagranicy pewna osoba miezkająca u nas, której obecność działa destrukcyjnie na psychikę moich psów :-( Megi jest przerażona, ucieka i szczeka na widok tej osoby. Teraz i tak jest lepiej, bo kiedyś wogóle nie chciała jeść ze strachu, chowała się w kącie ogródka, nawet kiedy padałdeszcz nie wracała do domu i musiałam się namęczyć żeby ją przekonać albo wprowadzać siłą jak już bardzo lało... Nie wiem czemu przez tyle lat ona tak boi się tego człowieka... Raczej nic jej nie zrobił, choć możliwe, że krzyknął w szczenięctwie... Sonia z kolei jest przez niego rozpuszczana i zachowuje się koszmarnie, kiedy ten człowiek jest w domu. Wracają jej wszystkie złe zachowania z początków po schronisku - wymuszanie szczekaniem, wycie i ogólnie lęk separacyjny, uciekanie ze spaceru do domu... Na szczęście Abra już nie reaguje w żaden sposób, choć jak była mała, to też bała się. Ciężko wytrzymywać te tygodnie, kiedy ta osoba przyjeżdża. No i żadnego treningu z Megi nie będzie przeprowadzać :shake: Quote
Agnisia =) Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Nie wiem co Ci powiedziec ale podzielę się z Wami tym co dzisiaj zobaczyłam na spacerze. Doszłyśmy nad rzeke, suka poleciała na łąkę, nagle patrzę, a przed nami stoi pies. Okazało się, że amstaf. Nie reagował na wolania właścicieli i pobiegł do mojej sucz. W tym momencie do szczeniaka (miał może 4 miesiące) podchodzi nastolatek, bierze go na kolczatkę (!) odchodzi kawałeczek i z wywrzaskiwanymi wyzwiskami zaczyna prac szczeniaka smyczą. Przed znajomymi z którymi siedzial na ławce wytłumaczył się, że dopuki pies nie zacznie go słuchac musi go bic, żeby zrozumiał. Co, tego juz nie powiedział. Zagotowała się we mnie. Gówniaż kupił sobie psa chyba jako worek treningowy, nie pozwala szczeniakowi kontaktowac się z innymi psami i tak go traktuje, do tego jeszcze pisa jest rasy u której może wystapic agresja. Gdyby nie to, że moja sucz też nie popisała się posłuszeństwem, to bym mu coś powiedziała. Jak widze takich ludzi to mam dośc. Quote
Ulaa Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Agnisia czeu nie powiedziałaś!!! Już samo prowadzenie szczonka na kolcach i nie jest niedopuszczalne (a wręc karalne!) nie wolno być obojętnym na takie coś (już pal licho posłuszestwo :angryy:) A wogóle to nie wiedziałam, że masz suczkę :cool3: Jaką? :lol: Quote
Agnisia =) Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Nie powiedziałam bo nie miałabym i tak siły przebicia, ich było 5, a ja jedna. poza tym nie mogłam pokzac, że da się inaczej, bo szucz chwilowo się wyłączyła. Mam od 1,5 miesiąca na wstępnym szkoleniu Axę z Alteri. :] Quote
Ulaa Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Agnisia =) napisał(a):Nie powiedziałam bo nie miałabym i tak siły przebicia, ich było 5, a ja jedna. poza tym nie mogłam pokzac, że da się inaczej, bo szucz chwilowo się wyłączyła. Mam od 1,5 miesiąca na wstępnym szkoleniu Axę z Alteri. :] Aaa Axę pamiętam jeszcze :p Nieważne czy miałabyś siłę przebicia czy nie - ale pokazałabyś przynajmniej, że to co robią NIE JEST ludziom obojętne!! A tk to ie tylko utwierdzili w tym, ze sa debest i maja racje :-/ Quote
Wampirek007 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 [quote name='chicken']Kolejny i kolejny raz przypominam! Tytul watku ma byc wskazowka o co chodzi autorowi, a nie zagadka dla odwiedzajacego!! Kazda kolejna osoba, ktora bedzie zlapana za zle tytuowanie watkow bedzie dostawala upomnienie [mod] PS:Zmieniam tytul tego watku. Przecież od razu po tytule wiadomo o co chodzi! czego się czepiasz?! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.