BlackSheWolf Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 otoz mam taki problem ;) moja kumpela ma teraz psa, ktory przez 7 lat swego zycia byl tylko na lancuchu i na noc spuszczany. Chcemu nauczyc go chodzic na smyczy.... jak zaczac? jaka smycz i obroza?? prosze o szybkie odpowiedzi ;) dodam ze jest to duzy pies... wiekszy od ONa Quote
marmara_19 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 obroza szeroka skorzana tak na 4 cm szer, albo zwykla kennelowa tzw czyli taka jaka nsoza asty zazwyczaj;) a smycz jakas mocna;) jesli peis algodny a boicie sie o to czy go utrzymacie na tej smyczy to mzoe warto kantarek kupic? Quote
BlackSheWolf Posted June 30, 2007 Author Posted June 30, 2007 no wlasnie on moze ciagnac... wogole nie wiemy jak zaczac... on nigdy w zyciu nie mial smyczy.... macie jakies rady ?? jak zaczac?? Quote
marmara_19 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 jelsi byl na lancuchu to zna "obroze" i zna "smycz" wiec duzo sily i cierpliwosci trzeba;) najlepiej sprobowac na zamkneitym terenie;) Quote
BlackSheWolf Posted June 30, 2007 Author Posted June 30, 2007 aha oki ;) no to trzymajcie kciuki :D mowisz ze skorzana obroza bedzie najlepsza;>? Quote
marmara_19 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 skorzana szeroka na 4 cm albo parciana na 5 cm.. a mzoe ta jaka ma przy budzie?:>no jeszcze bym szelki sprobowala ;) hehe tu trzeba probowac powoli i cierpliwie;) Quote
BlackSheWolf Posted June 30, 2007 Author Posted June 30, 2007 on podobno przy budzie byl zawsze na kolczatce :( w poniedzialek pojdziemy i cos mu wybierzemy w sklepie ;P szelki... hm... o tym nie pomyslalam... moze to lepiej jak bedzie sie ciagle ciagnal zeby mial szelki... pomyslec trzeba :D Quote
Agnieszka i Ogiś Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 No i żeby się zaznajomił np. załorzyć obrożę i smycz i pozwolić mu w tym pochodzić żeby się nie bał.... A jaki ma charakter? Quote
BlackSheWolf Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 trudno powiedziec ;) wobec dziewczynki 5 lat byl bardzo opiekunczy ;) ale nie lubi obcych i inych psow... Quote
BlackSheWolf Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 a jaki kaganiec jest najlepszy dla takiego psa? plastikowy ;> czy za szybko go zniszczy? Quote
marmara_19 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 najlepszy bylby tzw fizjologiczny.. ale kupcie najwiekszy plastikowy.. bo jak przypadkiem nim oberwiecie to nei ebdzie az tak bardzo bolalo;) Quote
BlackSheWolf Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 hihi pocieszajace to było :evil_lol: Quote
BlackSheWolf Posted July 2, 2007 Author Posted July 2, 2007 jejku... wykonczona jestem... kupilysmy obroze skorzana o szerokosci 4 cm ;) jest pięękna :) tylko nie mam juz sily.... jak ja go moge nauczyc chodzic na smyczy ?? pomozcie :( on sie szarpie... myslalam ze bede jezdzic za nim na nogach, albo bedzie mnie po ziemi ciagnal... jak go zmotywowac zeby dobrze szedl ?? :( jutro porobujemy dalej... a najgorsze, ze jak zobaczy psa to nie ma zmiluj sie... nie zatrzyma sie go za nic... POMOCY!! Quote
Martens Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Może spróbujcie skupić na sobie uwagę psa smakołykami? To normalne, że pies który całe życie spędził na łańcuchu wariuje przy takim natłoku wrażeń, jakie ma teraz na spacerze. Ale nie poddawajcie się, pracujcie nad nim - musicie być po prostu dla niego bardziej atrakcyjne niż otoczenie - a do tego mogą posłużyć smaki, zabawa, początki szkolenia... Quote
BlackSheWolf Posted July 2, 2007 Author Posted July 2, 2007 Martens napisał(a):Może spróbujcie skupić na sobie uwagę psa smakołykami? To normalne, że pies który całe życie spędził na łańcuchu wariuje przy takim natłoku wrażeń, jakie ma teraz na spacerze. Ale nie poddawajcie się, pracujcie nad nim - musicie być po prostu dla niego bardziej atrakcyjne niż otoczenie - a do tego mogą posłużyć smaki, zabawa, początki szkolenia... wlasnie probowalam... ale jak mam smakolyk to on wtedy skacze na mnie i jest jeszcze gorzej :/:/ a co do zabawek... on nigdy sie nei bawil... i nie wie do czego "to" sluzy .... zreszta jak byl na smyczy to skalal, ciagnal, biegal... nawet jak cos do niego mowilam to patrzyl w inna storne :/ Quote
nathaniel Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 A ignorowanie go kiedy skacze? Dobrym rozwiązaniem byłoby nauczenie go siadać na komendę. Jak skacze to siad. A spróbuj tak Pies idzie koło Twojej nogi, nie ważne koło której. W ręce masz smakołyk, ale ręka zaciśnięta w pięść. Trzymasz ręke przy jego pysku, jeśli idzie ładnie to dostanie ciasteczko, a jeśli nie to ignorujesz, zabierasz ciastko. Może by pomogło? Quote
Martens Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Możesz tez spróbowac smaków mniej atrakcyjnych dla psa. Mój na widok szyneczki czy gotowanego mięsa kompletnie się blokuje i interesuje go tylko smakołyk - zero myslenia i współpracy :cool1: Za to przy serku albo kawalątku chleba mam jakąś szansę zwrócić uwagę mojej psicy na siebie i to czego oczekuję. Chodzi o to, żeby pies chciał zjeść to co masz w dłoni, ale nie bez przesady, żeby nie tracił zaraz rozumu ;) Ale domyślam się że łańcuchowy pies może reagować dość gwałtownie na KAŻDE jedzenie :diabloti: Quote
asia&smyk Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 A masz możliwość przebywania z psem na jakimś ogrodzonym terenie, np. w ogrodzie? Jeśli tak, to najpierw tam spróbuj przyzwyczaić psa do chodzenia na smyczy, a także do spokojnego brania smakołyków. I może warto byłoby też zaopatrzeć sie w kliker? Quote
BlackSheWolf Posted July 3, 2007 Author Posted July 3, 2007 wlasnie cwiczymy z nim tylko na podworku;) dzis tez z nim cwiczylam :) jestem z niego dumna :D poprostu to inny pies niz wczoraj :) ciagnie... ale nie tak bardzo jak wczoraj i potrafi tez isc na smyczy przez jakis kawelek przy nodze :) jako slakolyk ma poprostu zwykla karme Pedigree ;) mam nadzieje, ze jutro bedzie jeszcze lepiej :) Quote
Martens Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No to czekamy na dalsze postępy :)) Na swoim terenie pies spotyka się z mniejsza iloscia nowych bodzcow i latwiej skupic jego uwagę :) Quote
BlackSheWolf Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 a no postepy postepy :D za jakas godzine ide znowu do kumpeli ;) trzymajcie kciuki :D Quote
BlackSheWolf Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 taa... udalo nam sie go wyprowadzic na spacerek... wszystko bylo dobrze... dopoki... nie zaczely sie psy... najpierw za plotem ktore szczekaly na niego to on do siatki i rzuca sie na nia... ledwie go utrzymalam... i bezdomne psy .... same podbiegaja i rzucaja sie na niego... dzis zadnemu sie nie udalo podejsc... ale on i tak ciagnie do nich i z zebami.... nie wiem jak tego zaradzic... :shake: boje sie, ze jak on sie zbliza troche bardziej to on tak pociagnie, ze go nie utrzymam i katastrofa gotowa... jesli psiak na niego nie szczeka on nie zwroci na niego uwagi... ale niech zacznie szczekac lub warczec to on odrazu sie na nie rzuca... a ze jest ogromny... to ja ledwie stoje i za nim go uspokoic nie moge... :shake: Quote
Martens Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 A psiak do kagańca pewnie nieprzyzwyczajony? Może postarajcie się najpierw dużo się z nim pobawić na ogrodzonym terenie, wymęczyć go i dopiero iść na spacer - wtedy będzie łatwiejszy do opanowania na zewnatrz? Quote
BlackSheWolf Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 on jest spokojny... dopoki nie zobaczy innego psa... jego uwage da sie odwrocic od tego psiaka ale u as po ulicach sie psow blaka ze jak on zawarczy to tamte moga sie na niego rzucic :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.