Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale się ciesze, że Gajuni się tak wiedzie. Ten cudowny psiak zasłużył na domek pełen miłości :) Na zdjątkach Gajunia jest bardzo szczęśliwa i taka skoczna, że aż się chce zobaczyć spacerek na żywo :multi:

Posted

Mogę już być spokojna o Gaję, jej Pan radzi sobie znakomicie, spokojny, konsekwentny, jednoczesnie ciepły, a najważniejsze, że jest między nimi to "COŚ".:loveu:
Serdecznie pozdrawiam...

Posted

Tak, Gaja to pies jednego pana, "córeczka tatusia", swoją Panią uprzejmie toleruje i zauważa tylko wtedy, gdy w pobliżu nie ma Pana.
Gaja coraz ładniej i szybciej przychodzi na zawołanie, oczywiście na razie tylko wtedy, gdy woła ją ukochany Pan.

Gajusia zaliczyła już dwie wpadki: wczoraj wieczorem została sama na 4 h i po powrocie zastaliśmy w salonie pokaźnych rozmiarów kałużę. No trudno, każdemu może się zdarzyć. A dzisiaj... na wieczorne siku wyszła ok. 1 w nocy, więc do rana powinna wytrzymać. Wstałam o 7, Gajeczka nie przyszła się przywitać, znalazłam ją w kąciku, na mój widok usiłowała zniknąć. A środek salonu udekorowany dużym sioo i dwiema sporymi kooo, zapaszek też był ciekawy...:eek2: oh Gaju, czemu nie wołałaś? Tz sprytnie wybrał sobie tą mniejszą kupę do sprzątnięcia, mi zostało siku i druga, sporo większa...

Gaja była przestraszona, po porannym spacerze bała się wrócić do mieszkania, mam nadzieję, że to dlatego, że za dużo zjadła na kolację i się więcej nie powtórzy.

Posted

Evra napisał(a):
Tak, Gaja to pies jednego pana, "córeczka tatusia", swoją Panią uprzejmie toleruje i zauważa tylko wtedy, gdy w pobliżu nie ma Pana.
Gaja coraz ładniej i szybciej przychodzi na zawołanie, oczywiście na razie tylko wtedy, gdy woła ją ukochany Pan.

Gajusia zaliczyła już dwie wpadki: wczoraj wieczorem została sama na 4 h i po powrocie zastaliśmy w salonie pokaźnych rozmiarów kałużę. No trudno, każdemu może się zdarzyć. A dzisiaj... na wieczorne siku wyszła ok. 1 w nocy, więc do rana powinna wytrzymać. Wstałam o 7, Gajeczka nie przyszła się przywitać, znalazłam ją w kąciku, na mój widok usiłowała zniknąć. A środek salonu udekorowany dużym sioo i dwiema sporymi kooo, zapaszek też był ciekawy...:eek2: oh Gaju, czemu nie wołałaś? Tz sprytnie wybrał sobie tą mniejszą kupę do sprzątnięcia, mi zostało siku i druga, sporo większa...

Gaja była przestraszona, po porannym spacerze bała się wrócić do mieszkania, mam nadzieję, że to dlatego, że za dużo zjadła na kolację i się więcej nie powtórzy.

Czyli winni Państwo, nie Sunia:evil_lol: ...

Posted

Kolega Gai to Max, wzięty z olsztyńskiego schroniska 2 lata temu jako mały szczeniak. Będą się często spotykać na spacerach.

Posted

To super :) :multi: :multi: :multi: Schroniskowe psy zawsze razem :) Będa napewno dobrymi znajomymi. Maxsiu napewno już nie pamieta jak to było w tym schronisku, a Gajunia napewno juz zapomina. PRzy takiej opiece i takiej miłości :) :loveu: :multi:

Posted

Max miał to szczęście, że w schronisku był tylko 30 min. Jego i jego brata Pako zabrała Kasia na DT. Pamiętwam jak facet przywqózł Maxa i jego rodzeństwo po tym jak odebrał szczeniaki wieśniakom, którzy chcieli je utopić. Psiaki miały wtedy niecałe 4 tygodnie. Na szczęście Kasi udało się maluszki odkarmić i przy pomocy niezawodnej Grażynki znaleźć im nowe dobre domki.

Posted

:lol: Serdecznie witam Gaję i jej nowych,kochanych właścicieli.Losy suni śledziłam od chwili kiedy Jagoda odkryła młodą boksinkę w schronisku.Wiem że jest to psinka o wspaniałym charakterze tak więc będziecie mieli państwo wiele płynącej z niej radości.Jednocześnie cieszę się,ze trafiła w tak dobre ręce:lol: Będę przychodziła w odwiedziny:lol: Joanna

Posted

Znamy Maxia od szczeniaka, trafił do naszych znajomych do super domku. Wyrósł na bardzo aktywnego i energicznego psa. Ukończył nawet szkołę tresury.

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Max miał to szczęście, że w schronisku był tylko 30 min. Jego i jego brata Pako zabrała Kasia na DT. Pamiętwam jak facet przywqózł Maxa i jego rodzeństwo po tym jak odebrał szczeniaki wieśniakom, którzy chcieli je utopić. Psiaki miały wtedy niecałe 4 tygodnie. Na szczęście Kasi udało się maluszki odkarmić i przy pomocy niezawodnej Grażynki znaleźć im nowe dobre domki.

Taki Max i Gaja to dopiero farciarze:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :lol:

Posted

ferraribox napisał(a):
Taki Max i Gaja to dopiero farciarze:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :lol:

Ale jakimi "farciarzami" są Domki, że trafiły im się takie Psiaki...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...