apple Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [FONT=Century Gothic]ł[/FONT][FONT=Century Gothic]obuza mała:loveu:[/FONT] Quote
Evra Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Pozdrawiamy! :loveu: Po zmianie karmy jest poprawa. Zniknął smrodek i łupież. Wyleczyliśmy zapalenie spojówek. Gaja pechowo zerwała sobie ponownie piąty pazurek (a dopiero co odrósł). Jeżeli znów odrośnie i znów się oderwie to pomyślimy nad całkowitą amputacją, o ile nie będzie potrzebna narkoza. Za jakieś 3 tyg. będą zdjęcia! Quote
ferraribox Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 :lol:Wiam Gajeczkę! Faktycznie to szalona dziewczyna:evil_lol:,pańcię oszukuje,pazurki łamie... POZDRAWIAM! Quote
Evra Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=6739 Głosujcie na Boksery w Potrzebie !!! Quote
Jagoda1 Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Pozdrawiamy Gajeczkę, czyżby żadnych psikusów nie płatała...? Nie wierzę...;) Quote
Evra Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Gajeczka jest słodka i kochana, robi cudowne minki i jest najmniej kłopotliwym psem jakiego znam. :loveu::loveu::loveu: Przed chwilą bez protestów połknęła tabletki na robale, zagryzła parówką i chciała jeszcze! Nie mamy z nią już większych problemów, poza tym, że gdy się za bardzo rozemocjonuje na spacerze to nie chce się dać z powrotem zapiąć na smycz. Wtedy mamy czasem ochotę zrobić tak: :bad-word: :2gunfire: :flaming: i nie pomaga: :modla: :wallbash: i :bigcry:trzeba cierpliwie poczekać, aż się Gaja uspokoi. Ostatnio stało się tak nad jeziorem, zamarzło na 20cm, więc weszliśmy na lód, Gaja zadowolona z nami...aż zauważyła co ma pod nogami...nagle popędziła z powrotem na brzeg no i się zaczęło: bieganie w kółko i szczekanie, nawet gryzak nie pomagał, spacer trochę się przedłużył, ale i tak było super. Quote
Jagoda1 Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Znam to, doskonale znam:lol:... Pozdrawiamy... Quote
malgooska Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Gajeczka jest śliczna... a ten problem ze spacerów jest mi dobrze znany :)) Zapraszam jeszcze raz do mojej galerii teraz mam nadzieje ze sie uda otworzyc zdjecia :):) Dziekuje za odwiedzinki i pozdrawiam :):) Quote
Jagoda1 Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Pogoda BRRRRR, ale Gajeczce to na pewno nie przeszkadza:evil_lol:, gorzej z Pańcią...;) Quote
Evra Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Jagoda* napisał(a):Pogoda BRRRRR, ale Gajeczce to na pewno nie przeszkadza:evil_lol:, gorzej z Pańcią...;) Gaja, jak na arystokratkę przystało, w taką pogodę niechętnie wychodzi z domu, co by nie zamoczyć przypadkiem łapeczki :diabloti:. Dziś rano lało jak z cebra, chciałam wyprowadzić Gaję przed pracą, a księżniczka zaparła się w drzwiach i ani rusz! Nie pomogło tłumaczenie, że wrócę dopiero za 8 h i albo teraz albo wcale:mad:. W końcu musiałam zaprowadzić ją pod balkony i dopiero tam, pod daszkiem się załatwiła. Dobrze, że było ciemno i nikt nie widział... Quote
Jagoda1 Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Evra napisał(a):Gaja, jak na arystokratkę przystało, w taką pogodę niechętnie wychodzi z domu, co by nie zamoczyć przypadkiem łapeczki :diabloti:. Dziś rano lało jak z cebra, chciałam wyprowadzić Gaję przed pracą, a księżniczka zaparła się w drzwiach i ani rusz! Nie pomogło tłumaczenie, że wrócę dopiero za 8 h i albo teraz albo wcale:mad:. W końcu musiałam zaprowadzić ją pod balkony i dopiero tam, pod daszkiem się załatwiła. Dobrze, że było ciemno i nikt nie widział... Czyli, Księżniczka...:lol: Quote
Evra Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Aparat coś długo w serwisie...:placz::placz::placz: Pogoda fatalna, więc dłuuugie spacery odpadają, Gaja nudzi się w domu, dobrze, że mam pluszaczki z lumpexu:p. Jeden wystarcza nawet na dość długo, czasem nawet na 2 tyg. Jak daję jej nowego misia do zamordowania to radości nie ma końca, najpierw go nosi i tarmosi, jakieś 2 dni, potem odgryza oczka, albo i nosek i przez powstałą dziurkę wyciąga wnętrzności z główki, następnie roznosi je dokładnie po całym mieszkaniu, przy czym każdy strzępek musi być dokładnie obśliniony, przeżuty i wypluty. Następnie odgryza główkę i wtedy jest największa radość: wypruwanie flaczków z misiowego brzuszka! Potem z misia zostaje już tylko skórka, ale w dalszym ciągu służy dobrej zabawie, można ją nosić, podrzucać, aportować i przeciągać się z Panem! A najlepiej to położyć ją wyślinioną na twarz Państwu jak śpią! :loveu: Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Świetny pomysl z tym pluszakiem z lumpexu. Ostatni ma wydłubane oczy, urwane ucho, rozpruty brzuszek... Kiri ma "tymczasowego braciszka" i dostają do zabawy stare ręczniki do przeciagania...:evil_lol: Quote
Medorowa Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Dinek rozszarpuje wszystkie pluszaki - taki pies morderca;):evil_lol::evil_lol: Medor odgryza tylko oczka, nosek i ogonek jak jest :diabloti: Quote
Evra Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ciekawy artykuł na temat żywienia, wkleję sobie linka: http://www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=26 Quote
Jagoda1 Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Pointa: ,,szczypta rozsądku i garść umiaru to podstawa każdej zdrowej diety". :lol: Quote
Evra Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 W serwisie powiedzieli, że muszą sprowadzić części z Japonii :smhair2: i dlatego naprawa aparatu tak długo trwa. Jak długo jeszcze - nie wiedzą :niewiem:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.