Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gaja była wielce zainteresowana nową zabawką :loveu:, nie rozumiała tylko dlaczego nie pozwalamy jej się nią bawić.



Maluszek prawie wcale się nie bał






JAK KTOŚ MÓGŁ WYRZUCIĆ TAKIE CUDO?????

Posted

[quote name='AgusiaTerierka']Kiciuś Szczęściarz:loveu:...

[quote name='AgusiaTerierka']Trochę emocji było...;)
Tygrysek śliczny
http://img215.imageshack.us/img215/1848/img0067op7.jpg


Kiciuś miał wyjątkowe szczęście! Nikt więcej już nie zadzwonił z ogłoszeń, więc to musiał być TEN domek.

Emocje ogromne, wszyscy pokochali kiciulka przez te kilka dni. Nawet DT stawiał delikatny opór przed oddaniem malucha :crazyeye:, a i mi łezka się zakręciła w oku. Kotek był przesłodki, jak pił mleko to ugniatał spodek, aby pobudzić go do wydzielania mleka...:loveu:, bez przerwy coś ugniatał, a w nocy musiał spać na człowieku-koniecznie na głowie-ssąc kosmyk włosów-inaczej bardzo płakał.

Tęsknię za nim :placz::placz::placz:

  • 2 weeks later...
Posted

Kupiłam dla Gai piękne, czerwone frisbee... :razz:

Poleciało wysokim łukiem, Gaja złapała je w locie... :multi:

Niestety po pięciu minutach piękne czerwone frisbee zakończyło swoje krótkie życie... :placz:

A miało być tak pięknie...:-(

Posted

Fotorelacja z dzisiejszego porannego spacerku.

Mglisto, zimno, brrr, ale Gai absolutnie to nie przeszkadzało.

Po dokończeniu dzieła zniszczenia frisbee, galopem przybiegła do mnie, domagając się natychmiastowego wyrzucenia nowego super frisbee, tak się jej spodobało!

Niestety musiała zadowolić się produktem zastępczym niewiadomego pochodzenia:




Posted

Fajne zdjecia z kotkiem ,szkoda że go niema.
Mój Goliad ma w domu dwa koty a raczej kotki ,jedna z nich to tak sie z nim zaprzyjażniła że czasem podchodzi do niego i go myje:lol::eviltong:fajnie to wyglada nieraz go ugryzie w ucho ale to wtedy jak Goliad ja szturch albo
obwa****e;)
A znajomi majałypeta niewiem czy dobrze napisałem nazwe rasy sorki
to ona tak gryzi sie z kotka że szkoda gadać a gonitwy po domu to istny slalom oj firanki i korek na ścianie :evil_lol: sorki że nie na temat za bardzo;)


Pozdrawiamy
Goliad i Robert s

Posted

Gajeczka chyba czuje, że idzie zima, bo od jakiegoś czasu usiłuje zapaść w sen zimowy. Na spacerach szaleje jak wariatka, a w domu tylko śpi i śpi...czasem zamorduje pluszaka, coś zje i biegiem na swój ulubiony fotel.

Zmieniliśmy meble i sprytna Gajeczka otrzymała w spadku fotel pana domu, pod warunkiem, że nie będzie wchodziła na nową kanapę. Zobaczymy czy dotrzyma słowa :evil_lol:.





A teraz zobaczcie Najnowszy Model Ulepszonego Pontono Fotelowego Posłanka Gajowego :loveu::loveu::loveu: Który bokser tak ma?



Pięterko do spania i parter do leżenia, zabawy i obsychania po spacerkach:loveu:.


Posted

Fotel jest trochę za mały, ale Gaja uwielbia na nim spać, a w nocy nie śpi ani w fotelu ani w pontonie, zgadnijcie gdzie? :diabloti:

Nie mieszczę się...


Tak lepiej...





Gaja w gościach:

"Co tam macie dobrego???"


Zasypało nas, super ! :loveu:

Posted

Evra napisał(a):
Fotel jest trochę za mały, ale Gaja uwielbia na nim spać, a w nocy nie śpi ani w fotelu ani w pontonie, zgadnijcie gdzie? :diabloti:


Mam boksię, dlatego odpowiedź nie jest trudna:evil_lol:.

Posted

Mam cię!






Moja Pani zamówiła mi kubraczek na zimę, podoba mi się, jest wygodny i już tak nie marznę:loveu:. Na początku bałam się w nim siusiać, nie wiem czemu:oops:.


Posted

Zakończyliśmy szkolenie Gajeczki, :placz: szkoda, bo Gaja świetnie się bawiła na tych lekcjach. Teraz sami musimy z nią pracować i utrwalać to czego się nauczyła.

Sukces szkolenia oceniam na 80%:happy1:. Przede wszystkim Gaja zmieniła się psychicznie, stała się bardziej kontaktowa, otwarta, nauczyła się skupiać na człowieku i sama nawiązuje kontakt wzrokowy. Na spacerach podbiega, trąca nosem, zaczepia - "to co robimy", "w co się bawimy"?

Kiedyś był problem z przychodzeniem, a teraz na spacerach Gaja nie odstępuje mnie na krok. Kiedyś natychmiast po spuszczeniu ze smyczy Gaja robiła tak:
:scared::hand:, a na smyczy tak::painting: Ganiała jak wściekła i nie zwracała na nic uwagi,a na próby przywołania reagowała histerycznym szczekaniem.

Teraz jest o wiele lepiej, ale nie do końca. Czasem mam wrażenie, że cofnęliśmy się do punktu wyjścia:wallbash:, Gajce włącza się blokada i koniec, nie chce wrócić, ani wykonać żadnej komendy. Nie wolno wołać jej podniesionym głosem, ani do niczego zmuszać. Ale od czego jest GRYZAK! Niejeden raz już uratował sytuację.

:loveu:

Posted

hej,
super zdjątka i super sunia :-) pozdrawiamy
fajnie jej urządziłaś te piętrowe legowiska, a że w nocy śpi, wiadomo gdzie, to chyba trzeba uznać, że boksie tak mają i już
pięknie jej w ubranku... chciałam się też zapytać, bo masz większe doświadczenie, czy uważasz, że dla większego boksia ubranko na zimę jest konieczne? moja Mała jeszcze nie wychodzi na spacery, na rękach była w ubranku, ale czy np. w styczniu na biegi po ośnieżonym parku tez mam jej to zakładać?
acha, znakomicie, że ją szkolisz metodami pozytywnymi :-) wszystko będzie dobrze :-) ta cierpliwość i miłość popłacają :-)
przeczytałam kiedyś takie zdanie, że podporządkowanego psa może mieć każdy, a psa, który chce z nami współpracować, to już nie wszyscy :-) i tego się trzymajmy i dążmy spokojnie do tego, żeby i psu i państwu było dobrze, bezpiecznie, harmonijnie
wczoraj na allegro przeczytałam ofertę, sprzedam boksera, i uzasadnienie, jak to sie nie nadaje do domu z dzieckiem, płakać mi się chciało, jacy ci ludzie są.... nie nadaje się... krótka piłka, trzeba się pozbyć problemu i jeszcze zarobić 300 zł :-(

Posted

Fuga*** napisał(a):

Czy uważasz, że dla większego boksia ubranko na zimę jest konieczne? moja Mała jeszcze nie wychodzi na spacery, na rękach była w ubranku, ale czy np. w styczniu na biegi po ośnieżonym parku tez mam jej to zakładać?


Ubranko dla Gajki było zakupione na szkolenie, ponieważ sporo ćwiczeń było stacjonarnych-"siad-zostań-waruj-zostań itd." i Gaja trzęsła się z zimna. Ubranko trochę pomogło i chętniej wykonywała ćwiczenia. Poza tym Gaja ma mniej sierści niż inne boksery i nie ma tłuszczyku pod skórą, dba panna o linię:evil_lol:. Porównywałam ją z kilkoma bokserkami i inne mają więcej włosów.

Myślę, że ubranko jest bardziej dla mojego dobrego samopoczucia niż jej, na spacer w śniegu założyłam jej kubraczek tylko po to, żeby zrobić zdjęcia, Gajka fajnie w nim wygląda.

Dopóki bokser ma możliwość swobodnego biegania to kubraczek nie jest absolutnie potrzebny, pies wytwarza wystarczająco dużo ciepła. Na szaleństwa w zaśnieżonym parku nie będzie potrzebny.

Kubrak przydaje się w sytuacjach, gdy pies musi zostać na chwilę na mrozie w bezruchu np. gdy czekasz z nim na przystanku na mrozie, albo gdy wychodzi na spacer na krótkiej smyczy i nie może się rozgrzać.

Ja na spacery z bieganiem nie będę zakładać Gai kubraka, może jak będą mrozy to będzie w nim wychodziła na wieczorne siku. Kubrak przydaje się też gdy pada deszcz lub śnieg, a ja muszę wyjść z Gają przed pracą. Łatwiej ją wtedy wyciągnąć, bo nie chce się ruszyć od drzwi :evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...