Jagoda1 Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 Tak, to jest prawda o Suniach! Na następnym spotkaniu będziemy fotografować na cztery ręce.:razz: Quote
Jagoda1 Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 madzia i medor napisał(a):Świetnie się dziewczyny dogadują:p:p Mają identyczny temperament.:evil_lol: Quote
Evra Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Wczoraj po raz pierwszy Gaja przyszła na zawołanie!!! Tak po prostu, zawołaliśmy, a ona przybiegła i usiadła! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Fakt, że było bardzo ciepło i nie chciało jej się bawić ani szaleć, ale i tak byliśmy w szoku. Quote
Jagoda1 Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 Evra napisał(a):Wczoraj po raz pierwszy Gaja przyszła na zawołanie!!! Tak po prostu, zawołaliśmy, a ona przybiegła i usiadła! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Fakt, że było bardzo ciepło i nie chciało jej się bawić ani szaleć, ale i tak byliśmy w szoku. Przygotujcie się na niejeden jeszcze szok, przecież to boksinka...:evil_lol: Quote
caroolcia Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Przygotujcie się na niejeden jeszcze szok, przecież to boksinka...:evil_lol: buhahaha, święte słowa :evil_lol: Quote
Evra Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [quote name='AgusiaTerierka']Przygotujcie się na niejeden jeszcze szok, przecież to boksinka...:evil_lol: Na kolejny szok nie musieliśmy długo czekać:mad: Dzisiaj siedzimy w pokoju, Gaja z nami, nagle wstała i poszła do salonu. Po chwili dotarła do nas fala przerażającego smrodu... Gaja zrobiła kupę na środku o bynajmniej nie stałej konsystencji...:eek2:. Dwie godziny wcześniej była na spacerze. Szkoda, że nie sygnalizuje gdy jej się chce, może nie zdążyła? Skruszona Gaja: Quote
caroolcia Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 ojej biedactwo penie nie zdąrzyło, może jej cos zaszkodziło, w sytuacjach podbramkowych i człowiek nie wszystko jest w stanie opanować! Tym bardziej, że piszesz to była koopka luzak Quote
Jagoda1 Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 Ja też tak sądzę, brzuszek nie wytrzymał.... A my byliśmy dziś nad jeziorem, ;) . Dom Wasz widać na zdjęciach... Quote
DarkAngels Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 A ja widze na focie, że Gajunia nabiera po woli masy :) :multi: Hopamy na pierwsza stronke i pokazujemy jaka jestes szczesliwa :) Quote
Evra Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Dolegliwości brzuszkowe ustąpiły bez śladu. Być może Gajeczka pożarła coś niezdrowego na spacerze, nie zawsze da się ją upilnować. Mówimy na nią "jamochłon", na spacerach pochłania wszystko co się da, co chwila trzeba jej wydzierać z pyska torebki foliowe (uwielbia!), szmaty, puszki po piwie, martwe żaby, krety itp. Gaja chce się tym bawić, woli śmieci od piłeczki i czasami coś "niechcący" połknie. Quote
Evra Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Czy zostawiacie swoim psom światło, gdy zostają same w domu? Gdy pracujemy na II-gą zmianę, Gajeczka czasem musi zostać sama wieczorem w domu, zostawiamy jej światło, czy to nie przesada? Gaja właśnie wtarabaniła mi się na kolana i ani myśli zejść:loveu: Quote
Evra Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Gajusia, jak na damę przystało, bardzo dba o siebie. Zeżarła mi całe opakowanie miodowego kremu do ciała. Musiał jej smakować, przegryzła pudełko i starannie wylizała zawartość.:mad: Quote
Kitka20 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Oj cwaniarka żeby jej tylko nie zaszkodziło Quote
Evra Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Kitka20 napisał(a):Oj cwaniarka żeby jej tylko nie zaszkodziło Nie zaszkodziło!:angryy: Dziś przekąsiła jeszcze pilota od telewizora!:mad::mad::mad: :angryy::angryy::angryy: :angryy::angryy::angryy: :placz::placz::placz: Quote
Evra Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Wszyscy zapomnieli o Gajuni... Wczoraj poznaliśmy stosunek Gai do małych dzieci 2,5 i 4,5 lat, biegających i wrzeszczących. Można go określić jako: Stoicko-spokojny-ignorująco-liżący:loveu:. Gajeczka z dnia na dzień robi postępy, pięknie siada i waruje, coraz lepiej chodzi na smyczy. Możemy już ją codziennie spuszczać! Wołana przychodzi lub nie, ale nie reaguje już szaleńczym szczekaniem, uciekaniem i bieganiem dookoła. Jest coraz lepiej. :loveu: Dziś bierzemy rowery na spacer i będziemy uczyć Gaję, że nie wolno gonić rowerzystów, skakać na nich znienacka, gryźć w buty, szarpać za nogawki i przewracać razem z rowerem. Może się uda? Quote
Kitka20 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Ja nie zapomniałam o Gajeczce bardzo się cieszę z postępów i trzymam kciuki za następne Quote
Aganiok Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Smakował jej ten pilot? :cool3: Widać Pańcia ogląda za dużo TV :diabloti: Quote
Jagoda1 Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Gajuni nie mozna zapomnieć...Jak wrócę, moze spotkamy sie wieczorem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.