Kati Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Jakie ma bystre spojrzenie. Widac, że wszystko dokoła ją interesuje. Quote
Evra Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Korzystając z pięknej pogody wybrałam się z Gają na długi spacer. Miałam nadzieję, że może spotkam jakieś pieski i Gaja się wybiega. Niestety nie spotkałam, czyżby w poniedziałek przed południem wszyscy byli w pracy? ;) Spotkałam tylko wredną babę z niemowlakiem w wózku, Gaja biegała dobre 10 m od niej, a baba wydarła się na mnie: O BOŻE PIES! PANI GO WEŹMIE, BO JA MAM TU DZIECKO Z ALERGIĄ !!! JESZCZE MI SIE DZIECKO ZARAZI! :loveu::loveu::loveu: Wolałam nie wnikać co pani miała na myśli :loveu:, zawołałam Gaję i poszłyśmy w drugą stronę. Quote
Evra Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Spotkałyśmy ropuszkę, która wypełzła dokończyć żywota w ciepłych promieniach słońca... przeniosłam ją potem w bezpieczne miejsce. To coś po lewej stronie to Gajowy nochal Szaleństwa na trawie Quote
Evra Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Gajeczka ma coraz ładniejszą sylwetkę: Ale z charakteru nic a nic nie spoważniała: c.d.n. Quote
Evra Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 To ja się tak użeram z imageshackiem, a nikt nawet nie zajrzał????:placz: Bo przestanę wklejać zdjęcia :razz::evil_lol: Nauka aportowania idzie jak po grudzie Lubimy chodzić nad jezioro :loveu: Quote
Evra Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Słodka psinka... Do wody tylko do brzuszka i ani kroku dalej Quote
tygra Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Jaki diabełek szalony :) Witam siostrę prawie bliźniaczkę Quote
mar....ka Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Śliczna jest ta Twoja pręguska i naprawdę bardzo się zmienia. Na pewno jeszcze nabierze masy, choc sama nie mogę się doczekac, żeby Kana była grubsza:)))Skąd dokładnie Jesteście??? Quote
Evra Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Chyba opuszczę dogomanię, nie wytrzymuję nerwowo, mam dość, sami zobaczcie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90801 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90381 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7985956#post7985956 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7986186#post7986186 Najgorsza jest bezsilność, świadomość, że Gaja wyleguje się w fotelu, a inne podobne do niej sunie leżą na betonie w schroniskach. Idzie zima. Quote
Medorowa Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 zdjeci:loveu::loveu::loveu: [quote name='Evra']Chyba opuszczę dogomanię, nie wytrzymuję nerwowo, mam dość, sami zobaczcie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90801 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90381 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7985956#post7985956 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7986186#post7986186 Najgorsza jest bezsilność, świadomość, że Gaja wyleguje się w fotelu, a inne podobne do niej sunie leżą na betonie w schroniskach. Idzie zima. :shake: Quote
Evra Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Co robi pies gdy nikogo nie ma w domu: Gajeczka ostatnio tak ładnie zachowywała się na szkoleniu, że w nagrodę dostała "kosteczkę" :evil_lol: Quote
Evra Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Podobno Gaja ma zakaz wstępu na kanapę... Dobrze, że TZ nie widzi :evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Evra napisał(a):Podobno Gaja ma zakaz wstępu na kanapę... Dobrze, że TZ nie widzi :evil_lol: Zakazy są po to, aby je omijać....;) Co z oczu, to z serca...:evil_lol: Gaju, jesteś wielka szczęściarą...:lol: Quote
Jagoda1 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Co słychać u Szczęściary? Jak szkolenie...?;) Quote
Evra Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Z powodu szybko zapadających ciemności szkolenie przeniesiono na sobotnie i niedzielne poranki. Niestety w te dni najczęściej jesteśmy w pracy i nie będziemy mogli chodzić co tydzień na szkolenie. Jesteśmy już w połowie, jest o 100% poprawa. Gaja pięknie chodzi przy nodze i waruje, umie przyjść "do nogi" z obejściem dookoła i "usiąściem" po lewej stronie:razz:. Na szkoleniu ćwiczymy już bez smyczy :crazyeye:, z użyciem tzw. "wodzika". Z przychodzeniem na zawołanie różnie bywa, ale raczej nie ma problemu. Zamówiłam dla Gai ubranko, bo marznie na szkoleniu i nie chce warować, na szczęście szkoleniowiec to rozumie i Gajeczka nie musi warować tak długo jak inne psiaki. :loveu::loveu::loveu: Quote
Jagoda1 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 To świetnie, że szkolenie pomaga w okiełznaniu Boksi... One tak, niestety , mają...:razz: Dziś pod wieczór byłam na b. długim spacerze, chodziłam z Kiri w większości po ulicach, boli mnie lewy bark od smyczy :evil_lol:... Jej poprzedniczki w jej wieku to były psie damy na smyczy...:razz: Kubraczek boksiom jest potrzebny, one szybko marzną. Kiri też ma, polubiła go, ubranko jest lekkie, cieplutkie. Pozdrawiam Gaję i domek.:lol: Quote
Evra Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Przez jakiś czas nie będzie wiadomości o Gajeczce. Miałam bliskie spotkanie z chirurgiem szczękowym i teraz jestem chomikiem. :placz::placz::placz: Nie lubię być chomikiem. :angryy::angryy::angryy: Napiszę więcej jak przestanę być chomikiem. Quote
Evra Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 ZNALAZŁAM KOCIE DZIECKO!!!!! :placz::placz::placz: [SIZE=1]A właściwie to koteczek sam postanowił, że chciałby zamieszkać z moją rodziną. Quote
Evra Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Wyjechałam na weekend do rodziny i w tym samym czasie na podwórko zawędrował (lub ktoś wyrzucił) mały koteczek. Bardzo głośno płakał i trząsł się z zimna. Nie mogłam go zabrać, więc automatycznie zainstalowałam małego u rodziny na DT. Mają już trzy koty, więc jeden mniej czy więcej...:evil_lol: Zupełnie nie rozumiem dlaczego nie byli tym faktem zachwyceni...hi hi...:diabloti: Taki zwykły burasek Przez pierwszy dzień tylko jadł i jadł... i... c.d.n. Quote
Evra Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Po czterech dniach wróciłam do domu i cały czas martwiłam się co będzie z koteczkiem. Na razie był bezpieczny, ale pozostałe koty nie tolerowały go i maluszek musiał być od nich izolowany. :-? Postanowiłam zrobić koteczkowi ogłoszenia, a nóż się uda? Nie miałam wielkich nadziei, teraz jest "sezon na kocięta" i wszędzie jest mnóstwo ogłoszeń.:shake: Ledwo zdążyłam zamieścić jedno ogłoszenie w necie i prawie natychmiast, nawet nie minęła godzina, a zadzwonił telefon!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Byłam w szoku! To cud! Ale chętny domek jest tu, a kotek tam:hmmmm: TZ sam się zaoferował, że pojedzie po małego! :loveu: Dziś wieczorem kotek trafił do nowej rodziny. Myślę, że będzie mu tam dobrze. :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.