mycha101 Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Ja proponuję egzemplarz gazety pod drzwi jej położyć. Myślę sobie, że ona się trochę wstydzi wychodzić z domu. Takiej nagonki to się nie spodziewała. I dobrze jej. Quote
tania11 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dziewczyny, tak się cieszę, że jakoś się udaje pomóc ŁAtkowi. Myślę, że teraz się nie odważą czegoś złego mu zrobić.:cool3: Quote
tania11 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Fidelek2 jak możesz to proszę bo ja jeszcze nie widziałam.:roll: Quote
tania11 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Sory oczywiście źle przeczytałam, ale może ktoś będzie mógł dać link:p Quote
Olga132 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34884,858337.html Quote
Olga132 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34884,4305350.html Quote
wishnu7 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dużo moich znajomych wysłało petycję, poszedł nawet niezły łańcuszek. Rozmawiałam dziś z Panią z telewizji, żeby podziękować za program i usłyszałam, że to jest ich obowiązek i że jutro będą na 100% z kamerą. Dziś wywiad zrobił Superexpress. Pozostaje trzymać kciuki za Łatka. Do zobaczenia na zebraniu. Będzie dobrze. Quote
Odi Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Wysłałam petycje na wszystkie pięć podanych adresów. Quote
Olga132 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Mam nadzieję, że przy takim zainteresowaniu nie ośmielą się wywieźć nigdzie Łatka!!! p.s. jesli ktoś będzie miał jakies namiary na wywiad w superexpresie to poprosimy o link Quote
Kasia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 To już dziś - że tak powiem dzień sądu dla Łatka... Dziewczyny trzymam kciuki z całych sił aby wszystko poszło dobrze i żeby Łatek został tam gdzie jest, bezpieczny i pod opieką dobrych ludzi!!! :lol: Quote
basiaap Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pod tym dzisiejszym artukułem o Łatku sa opinie ludzi http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=65710741&a=65710741 i wiele osób wypowiada się w tym tonie co my może warto żeby ktoś kto ma konto na gazecie podał tam tez treść petycji i stosowne maile? może też wyślą? Quote
wishnu7 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Mam fizycznie superexpress i czytałam artykuł, niestety w internecie na str. 11 jest o czym innym. Zaraz poproszę informatyka, żeby zeskanował i wstawił tutaj. Pan z superex dotarł do Pani Haliny, jest jej zdjęcie ze szczotką. Ona zmiękła chyba trochę, bo mówi, że nie chce, żeby Łatek trafił do schroniska, ale na klatce nie może być, bo roznosi zarazki, śmierdzi i goście do niej boja się wejść. Pies, który jest u niej też roznosi zarazki, prawda? I też pewnie śmierdzi. Quote
wishnu7 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Moja córka ma konto na gazecie.pl i już wstawiła tam petycję. Dzięki za pomysł. Quote
wishnu7 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Na razie jest problem ze skanerem, więc córka przepisze tekst. „NAD PSIAKIEM ZAWISŁA GROŹBA UMIESZCZENIA W SCHRONISKU Uratujmy Łatka - Nasz pies Łatek znowu ma kłopoty – alarmują jego przyjaciele z Wawrzyszewa. Znowu znaleźli się tacy, którzy zamknęliby go w schronisku. Osiedlowego psiaka chce przegonić starsza pani, bo czasami Łatek sypia pod jej drzwiami. Pies przeniósł się na klatkę schodową po tym, jak chuligani wrzucili do jego budy petardę. 16-letni Łatek miał poparzony bok. Łatek zamieszkał na osiedlu 12 lat temu. O psinie pisaliśmy w 2001r. Wtedy z podwórka, przy bloku na Dantego 7, chciała go wyrzucić administracja. Wówczas psa udało się obronić. Obecnie Irena Piasecka (77 l.), Danuta Kopeć (60 l.) i Helena Kijko (54 l.) karmią go, myją, zmieniają kocyki z jego legowiska, a gdy trzeba, prowadzą do weterynarza. - Rada osiedla na karmę co miesiąc daje 50 zł. Dodatkowe pieniądze na leki – mówi pani Danuta. – Łatka uwielbiają całe Bielany. Jest bardzo łagodny – wyjaśnia. Pies nocuje na klatce na drugim piętrze. Czasami zdarza się, że zabłądzi pod drzwi pani Haliny. Wtedy kobieta przegania go miotłą. To ona złożyła skargę w administracji osiedla. - Nie chcę, żeby Łatek trafił do schroniska, ale klatka to nie miejsce dla psa. – tłumaczy. – Niech wraca do budy. Moi znajomi i rodzina boją się do mnie wejść, gdy leży na wycieraczce. Pies, jak to pies, śmierdzi i roznosi zarazki. Dzisiaj na zebraniu rady osiedla ma zapaść decyzja, jaki będzie dalszy los Łatka.” I podpisy pod zdjęciami: -pod zdjęciem Łatka „Łatek to staruszek. Chciałby tylko spokojnie żyć na swoim osiedlu” -pod zdjęciem Łatka i w/w pań „Łatek jest ulubieńcem całego bloku. Prawie całego...” -pod zdjęciem pani Haliny i jej szczotki „Pies naraził się pani Halinie, bo czasami śpi pod jej drzwiami” Quote
tania11 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Kochani, wydaje się że dzięki Waszej pomocy Łatkowi nic złego już nie może się stać. Myślę, że nie mieliby odwagi go skrzywdzić po tej całej akcji. Być może starsza pani się ugnie i da mu spokój. Zobaczymy co będzie dzisiaj na zebraniu, będę Was informować. Łatek dziękuje za wsparcie:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ola Warszawa Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Właśnie przeczytałam historie Łatka. trzymam kciuki, czy jest sens jeszcze wysyłać petycje jak zebranie lada moment?bo mogłabym ją jeszcze puścić łańcuszkiem:) wiecie co tylko jedno mnie niepokoi....czy ta baba czasem ze złości, że taka nagonka na nią powstała nie otruje go, albo jak nie ona to wnuczuś, bo ona z tego co się doczytałam troche sie psiny boi...?Wiecie jak już wszystko ucichnie (miejmy nadzieje że będzie dobrze), to też trzeba cały czas miec na niego oko, bo ludzie są mściwi, a ta pani na pewno teraz nie ma zaciekawej sytuacji na osiedlu. Przyszło mi to do głowy, bo w zeszłym roku ktoś koło mnie w parku rozrzucał mięso z trucizną i masowo truł psy które na spacer wychodziły.tego nikt nie udowodni, a "bezdomny" pies może coś zjeść co mu zaszkodzi...wiem że sprawa przybiera jasnych barw w końcu, a ja tu takie rzeczy wypisuje, ale uważam że należy nadal podejmować próby oswojenia psa, bo mimo wszystko klatka nie jest dla niego najbezpieczniejszym schronieniem. Quote
mycha101 Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Ola Warszawa napisał(a):Właśnie przeczytałam historie Łatka. trzymam kciuki, czy jest sens jeszcze wysyłać petycje jak zebranie lada moment?bo mogłabym ją jeszcze puścić łańcuszkiem:) wiecie co tylko jedno mnie niepokoi....czy ta baba czasem ze złości, że taka nagonka na nią powstała nie otruje go, albo jak nie ona to wnuczuś, bo ona z tego co się doczytałam troche sie psiny boi...?Wiecie jak już wszystko ucichnie (miejmy nadzieje że będzie dobrze), to też trzeba cały czas miec na niego oko, bo ludzie są mściwi, a ta pani na pewno teraz nie ma zaciekawej sytuacji na osiedlu. Przyszło mi to do głowy, bo w zeszłym roku ktoś koło mnie w parku rozrzucał mięso z trucizną i masowo truł psy które na spacer wychodziły.tego nikt nie udowodni, a "bezdomny" pies może coś zjeść co mu zaszkodzi...wiem że sprawa przybiera jasnych barw w końcu, a ja tu takie rzeczy wypisuje, ale uważam że należy nadal podejmować próby oswojenia psa, bo mimo wszystko klatka nie jest dla niego najbezpieczniejszym schronieniem. Ola, jeśli pozwolą mu zostać, to na pewno będzie miał wspaniałą opiekę. Rozsyłaj petycję ile wejdzie. Sens jest zawsze. pozdrawiam Quote
mycha101 Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Kochani kciukasy mocno zaciśnięte, los Łatka w rękach urzędników, ale i w naszych. EMIR:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.