patch75 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Macho napisał(a):Hahaha Patch, może zrobić Ci bannerek? :eviltong: prosie, prosie:cool3: ja chcem do domu:evil_lol: Quote
Macho Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Co ja chcę a nie mogę...:roll: :eviltong: Quote
San_(jagodowa:) Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Może jeszcze do wspólnego,co?:razz: Quote
Macho Posted September 11, 2008 Author Posted September 11, 2008 Hahaha :eviltong: ale Wy się wyśmiewać lubicie :eviltong: Quote
Ana_Zbyska Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Ja już z Macho w jednym domu byłam:cool3: Quote
szachrajka14 Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 a tymczasem mo że są jakieś wieści od Romana?? Quote
Ana_Zbyska Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 z tego co wiem, to na razie wsyztsko w porządku;) Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Tak, to prawda. U Romka jak na razie wszystko w porządku. Pozwolę sobie zacytować fragment maila: "Romek po kastracji czuje się dobrze choć było widać ze leki na niego mocno działały jeszcze na następny dzień ale od środy było już wszystko w porządku. Z raną nic nie robił nie lizał jej i nie starał się jej rozgryzać tzn. czasem zdarzyło mu się ją polizać ale naprawdę rzadko. Jest bardzo grzeczny i naprawdę widać po nim że jest chyba szczęśliwy w nowym domu, i bardzo lubi z nami chodzić na spacery. Na łóżko i kanapy wstępu nie ma, czasem zdarzy mu się jednak że próbuje ale chyba przypomina sobie odrazu że mu nie wolno bo szybko rezygnuje..." Trzymajcie kciuki, żeby nadal było w porządku. Quote
patch75 Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 bardzo podoba mi sie podejscie Romka wlascicieli do sterylek i zasadobowiazujacych w domu Quote
Ana_Zbyska Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Azyl_Cichy_Kąt napisał(a):Tak, to prawda. U Romka jak na razie wszystko w porządku. Pozwolę sobie zacytować fragment maila: "Romek po kastracji czuje się dobrze choć było widać ze leki na niego mocno działały jeszcze na następny dzień ale od środy było już wszystko w porządku. Z raną nic nie robił nie lizał jej i nie starał się jej rozgryzać tzn. czasem zdarzyło mu się ją polizać ale naprawdę rzadko. Jest bardzo grzeczny i naprawdę widać po nim że jest chyba szczęśliwy w nowym domu, i bardzo lubi z nami chodzić na spacery. Na łóżko i kanapy wstępu nie ma, czasem zdarzy mu się jednak że próbuje ale chyba przypomina sobie odrazu że mu nie wolno bo szybko rezygnuje..." Trzymajcie kciuki, żeby nadal było w porządku. Bardzo cieszy ten mail, i podejście opiekunów do Romka, tak jak napisałes, oby nadal było w porządku;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.