agusiaa666 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 i musze dodac, ze Romek bardzo lubi dzieci:) Quote
Ana_Zbyska Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Na pewno się cieszy z normalnego jedzonka, u nas jadł royala skina, więc teraz to pewnie szaleje! Cieszymy się bardzo, że Romuś ma się tak dobrze;) Quote
szachrajka14 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Niestety już wiem co słychać u pieska: Romek wrocił dziś z adopcji:shake: i znów szukamy odpowiedzialnego domku:placz: Quote
San_(jagodowa:) Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Pobudka! Skończył się piękny sen! Ehh....:shake: :-( To boli. Boli,że dostał szansę, być może jedyną w swoim życiu i ... nic z tego nie wyszło. Boli świadomość, że był taki dzielny, walczył z chorobą przez ponad pół roku - po co?? Po co po początkowym okresie zdziczenia odważył się zaufać ludziom...?? :-( Quote
AnK Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Boooże...Nie wierzę! :( Słuchajcie, ale co się stało...? Quote
Ana_Zbyska Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Agnisiu, czemu nie informowałaś/informowaliście, że macie rzekome problemy z Romkiem?:shake: Czemu nikt nic nie mówił.. Czemu został oddany tak po prostu...? :-(:shake: Biedny Romuś. ehh, szkoda słów. Quote
patch75 Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 nie wierze....:shake: agnieszka-czas dorosnac, i to sie tez tyczy twoich rodzicow...pluszaka sobie kupcie!choc i na takiego nie zaslugujecie:shake: Quote
Ana_Zbyska Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Byłam wcześniej u Romka.. Psychicznie czuje się FATALNIE. Porządnie go załamała ta sytuacja, pewnie nie rozumie dlaczego znalazł się znowu na zimnych płytkach, za kratami.. Jak go zobaczyłam, to wybuchłam płaczem, tak jakby życia z naszego Romusia uleciało..:-(:-(:-( :placz: Quote
AnK Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Jejku, jak strasznie mi przykro...Ja już jestem tak zapsiona (licząc z domem mego ojca, to mam w rodzinie 4 psy na w sumie niewielkim metrażu) że nie mam jak pomóc. Jaką on ma minę...Boże, jak mi go szkoda!!!:( Quote
Ana_Zbyska Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 I wyobraź sobie, że on tak cały czas.. Leżal zwienięty w kłębuszek i takie smutne oczka, że szok:-( tak jakby nieobecny, przygnębiony.. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [CENTER]Niestety to prawda. Romek wczoraj wrócił do schroniska. Powodem oddania Romka była jego rzekoma agresja. Ze strony opiekunów nie było ŻADNEGO sygnału o tym, że zachowanie Romka jest w jakikolwiek sposób nieodpowiednie w stosunku do ludzi. Ponadto okazało się, że pomimo moich próśb i ostrzeżeń Romkowi wolno było na wszystko (wchodzenie na tapczany, fotele itp) co w efekcie doprowadziło do tego, że poczuł się przewodnikiem całej rodziny... Przykre jest to, że zawsze cierpi zwierzę... i to przez ludzi i przez przekonanie że z wszystkim poradzą sobie sami... bez niczyich rad... [/CENTER] Quote
Ana_Zbyska Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Romek znowu szuka domu, odpowiedzialnego domu.. :-( Quote
patch75 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 [quote name='Ana_Zbyska']Byłam wcześniej u Romka.. Psychicznie czuje się FATALNIE. Porządnie go załamała ta sytuacja, pewnie nie rozumie dlaczego znalazł się znowu na zimnych płytkach, za kratami.. Jak go zobaczyłam, to wybuchłam płaczem, tak jakby życia z naszego Romusia uleciało..:-(:-(:-( :placz: straszny smutek maluje sie na jego pysku:-(:-(:-(:-( Quote
Fasolka Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 O mamo... No co tu pisać... Jedna wielka żałość... :-( Wątek chyba do przeniesienia... :-( Quote
Ana_Zbyska Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Agnisia chyba nie ma zamiaru niczego tłumaczyć..:shake: Dlaczego tak się stało, a nie inaczej.. Oby Romkowi się udało i nie był do końca swoich dni skazany na schronisko. Quote
San_(jagodowa:) Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Romuś ma złamane serce :-( Wypuściłam go dziś z kojca,żeby go trochę rozruszać, pobiegał trochę, ale nie było widać jego zwykłej zadziorności, humoru, tego dawnego Romka... Nie chce jeść, nic go nie interesuje. Leży tylko i "pyta", dlaczego jest tak jak jest... Quote
patch75 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ciekawe,jak agnieszka sie czuje czytajac te posty, a czyta na pewno... Quote
Ana_Zbyska Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ciekawe czy ja cos rusza, patrzac na smutne oczy Romka.. Przy kazdej adopcji jest wbijane do glowy-gdyby COKOLWIEK sie dzialo, PROSZE OD RAZU DZWONIC, postaramy sie jakos pomoc, doradzic. Od Agnieszki, ani jej rodzicow nie bylo ZADNEGO telefonu, nawet nie raczyli poinformowac, ze Romek wraca do azylu, po prostu przyiwezli, oddali jak nie potrzebna rzecz. Romek teraz przezywa koszmar, zupelnie nie wie dlaczego tak sie stalo. Quote
*zaba* Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='agusiaa666']Tu nie ma za co dziekowac!!!!!Romek zasluguje na dom mam nadzieje ze juz nigdy jego choroba nie powroci a gdyby sie tak zdarzylo to zorbie wszystko by wyzdrowial juz ujol za serca wszystkich mieszkancow domu hehehe...najwspanialszy pies... no panienko,zrobilas naprawde WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!! [quote name='agusiaa666']Pojechalam w sobote do schroniska w celu zostania wolontariuszka i pierwszy pies jaki rzucil mi sie w oczy to Romek , wszystkie psy sa tam piekne i maja cos w sobie, ale do niego poczulam cos wyajtkowego...wiedzialam ze chce go kiedys zabrac do domu, ale myslalam ze pzrekonanie rodzicow troche potrwa a tu od razy sie zgodzili kochani sa;*...gdy przyjechalam do domu wczoraj to pierwsze co zrobilam to poczytalam o jego chorobie potem znalazlam to forum poplakalam sie gdy czytalam ile ludzi pragnie by byl szczesliwy...wogule dzis jak bralam go ze schroniska to tez mialam ochote sie poplakac gdy wszyscy go tak czule zegnali A nie chcialo ci sie plakac jak go oddawalas???? [quote name='agusiaa666']hehe...kupilam Romkowi lozeczko dla psow ale mojej siostrze chyba tez takie kupie bo ciagle lezy obok niego...:) po co?? [quote name='agusiaa666']Tak to ja:) ja wiedzialam, od pierwszej minuty, ze go wezne tylko myslalam ze w pozniejszym okresie nie sadzilam, ze tak szybko wszystko sie stanie:)....dzis idziemy na nasz pierwszy spacer do parku bo wczoraj tylko w ogrodku biegal bo mama powiedziala,iz wystarczy mu wrazen jak na jeden dzien i nowych katow do poznania...a wolontariatem zajme sie za kilka dni bo teraz musze Romkiem sie zajac zeby mi zaufal No i zaufal ?? [quote name='agusiaa666']Pierwsza noc bardzo dobrze byl grzeczny:) tylko dzis jak byla burza to starsznie sie bal i dopiero jak wzielam go na kocyk i ciagle go glaskalam to sie uspokoil...szczerze to wczoraj a dzis t tak jaby dwa inne psy.....wczoraj byl wystraszony nie wiedzial co sie dzieje, a dzis iskierki w oczkach do akzdego podchodzil bawil sie:) Teraz znow sie bedzie bal,tylko kto go bedzie glaskal?? [quote name='agusiaa666']Romek czuje sie bardzo dobrze, chodzimy codzienie na spacerki, a jak chce to idzie do ogrodu pobiegac...jest bardzo grzeczny...tylko wydaje mi sie, ze boi sie tego, iz go opuscimy bo np. gdy gdzies wychodze to odprowadza mnie do bramy a potem robi taka smutna mine , ze mi sie az plakac chce...a gdy wracam to macha radosnie ogonkiem;) plakac ci sie chce,oj jaka ty biedna :-( [quote name='agusiaa666']Fotki przesle ci w sobote oki? Ale Romek jest dobry ma czerwona obroze i smycz wiec zebysmy wygladali podobnie hehe to rano na spacer zalozylam sobie czerwona sukienke i poszlam z nim na stadion to mu sie biegac zachcialo i ja w tej sukience przez caly stadion, ale to nic wieczorem zalozylam krotkie spodenki to w tedy Romek ladnie przy nodze szedl i jak idzie jakis fajny koles to Romek mnie od niego odciaga i mialam z nim powazna rozmowe, ze jak tak dalej ebdzie robic to zostane stara panna:P no to juz sie bac nie musisz. [quote name='agusiaa666']hehehe:P:P:P...no co w koncu Romek jest najprzystojniejszym mezczyzną i po co mi ktos wiecej:P zalosne [quote name='agusiaa666']U ROMKA wszystko w porzadku...z kazdym dniem kocham co mocniej...i ciesze sie, ze juz nie ma takich smutnych oczkow jak w dniu, w ktorym go przygarnelam...uwielbia sie turlac na dworze po ziemi...mama powiedziala ze tak robia szczesliwe pieski wspolczuje tym,ktorych kiedys pokochasz... [quote name='agusiaa666']Romek zachowuje sie dobrze...gdy zostaje chodz na chwile sam to zaczyna szczekac wiec staramy sie zeby zawsze ktos przy nim byl...osttanio wymyslil ze ebdzie spal w lozku razem ze mna...hehehe ...ogolnie juz czuje sie pewnie wie , ze nikt go nie skrzywdzi...probowalam go nauczyc reagowania na komende siad no ale wyszlo z tego ze Roman sie polozyl:P:P:P...:).. no patrz jak sie pomylil,no... [quote name='agusiaa666']ja tez sie ciesze, ze go mam:) hehe,dobre Quote
San_(jagodowa:) Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Pozostaje tylko odnowić ogłoszenia Romka... Co niniejszym uczyniłam. Quote
Ana_Zbyska Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 *zaba* napisał(a):no panienko,zrobilas naprawde WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!! A nie chcialo ci sie plakac jak go oddawalas???? po co?? No i zaufal ?? Teraz znow sie bedzie bal,tylko kto go bedzie glaskal?? plakac ci sie chce,oj jaka ty biedna :-( no to juz sie bac nie musisz. zalosne wspolczuje tym,ktorych kiedys pokochasz... no patrz jak sie pomylil,no... hehe,dobre Zaba, dobrze to wszystko podsumowalas.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.