IraKa Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 Zależy jak na to spojrzeć: Słupsk;) . Będę miała do kogo jeździć nad morze :p Moja parka: Piesek: Ogony: Kangurek: Dracula: Quote
pati Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 irka a imiona dalej nie wyjawilas :cool3: chyba ze mi cos umknelo :loveu: ciesze sie ze jedna mala juz w kochajacym domku oby inne tez super domku znalazly Quote
IraKa Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 :evil_lol: Witaj Pati Masz rację imiona nadal nie padły na forum:eviltong: Moje dzieciaki są dwojga imion: Piesek w dokumentach to Indirica RAKKAS AH w domu zwany Fredkiem:evil_lol: Sunia czarna w dokumentach: Indirica RAKKI AH w domu zwana Draculą, Draką albo Rakiem:cool3: Sunia morelowa: Indirica RASHEEKA AH w domu Frózia albo Rózia Sunia kolorowa: Indirica RAJA AH w domu zwana Majutką Nie pytajcie mnie skąd te dziwaczne domowe imiona :razz: Przyszły same i przylepiły się do szczniaków tak że szok. A co do nowych domów to obawaim się że nie prędko ponieważ maluchów za darmo oddać nie chcę, mimo wszystko;) Mam mnóstwo zapytań w sprawie pudelków z rodowodem za darmo bądź za 200 zł:cool3: , najlepiej jak by były już zaszczepione na wszystko i nie siusiały w domu. Na szczęście maluchy nie miały stanowić równowartości mojego nowego mercedesa;) :evil_lol: to i potrzymać mogę je dłużej. A nawet jak zostaną - w sumie trzy suki i pies - to za półtora roku niezłą produkcję można będzie uskutecznić:diabloti: I jak koszty tej masówki się obniżą. Wszytko co potrzeba na miejscu i pudelki z rodowodem będą za 200-300 zł:diabloti: W dodatku w różnych kolorach!!! Już zapraszam:mad: Quote
aneta Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Tak tak kroi sie niezła produkcja !!!Wiesz, ja przedwczoraj miałam telefon i pani mi chciała zrobic ŁASKĘ że weźmie tą ostatnią sunię, no ona da aż 500 złotych (no iście tak jakbym chciała sie jej pozbyć hihihi ....)W końcu ją wyprowadziłam z błędu że jest tylko JEDNA sunia do sprzedania i maluchy mają DOPIERO 2 tyg i odbiór będzie DOPIERO w wieku 8 tyg - a więc mam minimum 6 tyg. czasu na znalezienie bardziej odpowiednich rąk i warunków niż ona proponuje i łaskę mogę co najwyżej zrobić JA sprzedając jej sukę (ale bym tego nie zrobiła ob baba była głupia). No cóż głupich telefonów jest b.dużo. W tym czuję że jest kilka od osób które mają rasę "pundel" i od rozmnażaczy.Widzisz , prowadzimy dyskusje na temat charakteru, wyglądu, pochodzenia , kolorów - a większość ludzi interesuje tylko "po ile" .Tak to jest z tymi nabywcami ;) Trzeba sie uodpornić i dalej robic swoje :) Dla tych co docenią starania :) Naprawdę warto :) Quote
Betti Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 aneta napisał(a):Tak tak kroi sie niezła produkcja !!!Wiesz, ja przedwczoraj miałam telefon i pani mi chciała zrobic ŁASKĘ że weźmie tą ostatnią sunię, no ona da aż 500 złotych (no iście tak jakbym chciała sie jej pozbyć hihihi ....)W końcu ją wyprowadziłam z błędu że jest tylko JEDNA sunia do sprzedania i maluchy mają DOPIERO 2 tyg i odbiór będzie DOPIERO w wieku 8 tyg - a więc mam minimum 6 tyg. czasu na znalezienie bardziej odpowiednich rąk i warunków niż ona proponuje :diabloti: i łaskę mogę co najwyżej zrobić JA sprzedając jej sukę (ale bym tego nie zrobiła ob baba była głupia). No cóż głupich telefonów jest b.dużo. W tym czuję że jest kilka od osób które mają rasę "pundel" i od rozmnażaczy.Widzisz , prowadzimy dyskusje na temat charakteru, wyglądu, pochodzenia , kolorów - a większość ludzi interesuje tylko "po ile" .Tak to jest z tymi nabywcami ;) Trzeba sie uodpornić i dalej robic swoje :) Dla tych co docenią starania :) Naprawdę warto :) O matko, to coś dla mnie - takie rozmowy, już mi gorąco na samą myśl. Quote
IraKa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Betti napisał(a):O matko, to coś dla mnie - takie rozmowy, już mi gorąco na samą myśl. Jak planujesz maluchy to już się przygotuj psychicznie na dziwne rozmowy:roll: Tak na marginesie to ciekawe co popularność robi z rasy. U mnie na osiedlu ma ok 10 yorków. Jak by je tak postawić obok siebie to byłoby 10 różnych ras:eviltong: Ale każdy oczywiście ma najprawdziwszego. A rodowód? Po co komu rodowód jak to gołym okiem widać że yorek:cool1: Bidne te psy są bo później całe życie spędzają na smyczy. Niestety zdecydowana większość właścicieli nie potrafi dać sobie rady z tymi pieskami:shake: Quote
IraKa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 aneta napisał(a):Widzisz , prowadzimy dyskusje na temat charakteru, wyglądu, pochodzenia , kolorów - a większość ludzi interesuje tylko "po ile" .Tak to jest z tymi nabywcami ;) Trzeba sie uodpornić i dalej robic swoje :) Dla tych co docenią starania :) Naprawdę warto :) Widzisz i tu jest problem bo "jak robić swoje" kiedy zostajesz z całą ekipą w domu. Dręczą mnie ostatnio pytania dotyczące wogóle prowadzenia hodowli. Uważam, że aby osiągnąć postęp hodowlany należy mocno selekcjonować szczenięta, kryć, mniej lub więcej miotów powołać do życia. Ale co ze szczeniętami które nie spełniają założonych kryteriów ? Oddawać za bezcen (200-300zł)? Może i tak. Zawsze uważałam że hodowanie z prawdziwego zdarzenia nie może być nastawione na zysk. Ale kolejne pytanie gdzie trafi szczeniak za takie pieniądze? Czy właśnie nie do jakiejś rozmnażalni? Przecież nie jestem wstanie stwierdzić zamiarów kupujących? Czy to nie chwilowa zachcianka bo za małe pieniądze to można się pobawić , a później? Chyba nie będzie ze mnie hodowcy bo mi szkoda własnych szczeniaków i prędzej się zapudlę po uszy niż je oddam byle komu:eviltong: Quote
Gośka Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Ja wprawkę na telefony miałam jak wisiało u mnie na stronie że przyjmuję zamówienia na szczeniaki, nie było dnia bez telefonu czy maila, ale jakie to były telefony i maile :crazyeye::angryy::eek::lmaa::eek2: np. Mail o treści "po ile" bez podpisu, dzień dobry, czy pocałuj mnie w d... albo telefon też bez dzień dobry po ile te pudle, normalnie na początku byłam zszokowana, potem odkładałam słuchawkę. Quote
pati Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 irka imiona papierowe piekne a po domowemu chyba bardzo trafione :loveu: ja o hodowli chyba myslec bym nie mogla bo rozstac sie nie moge z tymczasowiczami a co dopiero jakby moje byly od kluseczki :loveu: ale wiecie moze troche nie o pudlach ale na temat ja mam 2 dalmatynczyki bo jakos suczka tymczasowiczka zostaje :cool3: ludzie jej nie warci jak na razie sami dzwonili albo ja wyddawac nie chcialam no nic do rzeczy ide z nimi na spacer - ludzie mnie zaczepiaja i pytaja kiedy bede miala sczeniaki bo by z checia kupili a jak moiwe ze nigdy bo suke wysterylizowalam to odchopdza w wielkim oburzeniu dla jej krzywdy a ja wielkim potworem zostaje :evil_lol: i padaja pytania w stylu - to na co ja trzymac jak szczeniakow nie urodzi? :crazyeye: koszmar Quote
Betti Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 IraKa napisał(a):Widzisz i tu jest problem bo "jak robić swoje" kiedy zostajesz z całą ekipą w domu. Dręczą mnie ostatnio pytania dotyczące wogóle prowadzenia hodowli. Uważam, że aby osiągnąć postęp hodowlany należy mocno selekcjonować szczenięta, kryć, mniej lub więcej miotów powołać do życia. Ale co ze szczeniętami które nie spełniają założonych kryteriów ? Oddawać za bezcen (200-300zł)? Może i tak. Zawsze uważałam że hodowanie z prawdziwego zdarzenia nie może być nastawione na zysk. Ale kolejne pytanie gdzie trafi szczeniak za takie pieniądze? Czy właśnie nie do jakiejś rozmnażalni? Przecież nie jestem wstanie stwierdzić zamiarów kupujących? Czy to nie chwilowa zachcianka bo za małe pieniądze to można się pobawić , a później? Chyba nie będzie ze mnie hodowcy bo mi szkoda własnych szczeniaków i prędzej się zapudlę po uszy niż je oddam byle komu:eviltong: Takie rozmowy na temat piesków do sprzedania to znam ze słyszenia świetnie i może i jestem na nie trochę przygotowana ale dylemat "hodowlany" mam nie od dziś i przerobiony dokładnie, jestem za kryciem : mało i bardzo przemyślanie. Może w ten sposób nie osiąga się celów "wyższych" ale przynajmniej przyszłość szczeniorków jest bardziej przewidywalna, a może mi się tak tylko wydaje? No i oczywiście jestem świetnym materiałem na zapudlenie ale na szczęście mam tego świadomość. Quote
aneta Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 W pewnym momencie człowiek zaczyna rozróżniać tych co sie tylko pytają od tych co chca naprawdę pudla i co więcej zapewnią mu dobry domek.W sumie patrząc po moich szczeniakach pomyłek większych pomyłek (odstukać) nie było, a i teraz przyszli nabywcy wyladają i gadają całkiem rozsądnie.Betti - i o to chodzi, nie o ilość tylko jakość. Quote
IraKa Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Betti napisał(a):... jestem za kryciem : mało i bardzo przemyślanie. Może w ten sposób nie osiąga się celów "wyższych" ale przynajmniej przyszłość szczeniorków jest bardziej przewidywalna, a może mi się tak tylko wydaje? No i oczywiście jestem świetnym materiałem na zapudlenie ale na szczęście mam tego świadomość. Jedno drugiego nie wyklucza : jak krycia będą przemyślane to i może uda się cele wyższe osiągnąć, a może niższe;) . Z genetyką nigdy nic nie wiadomo:evil_lol: Mała ilość to nie zawsze super jakość i na odwrót. To byłoby zbyt proste. Jednej recepty brak:evil_lol: Quote
Betti Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 IraKa napisał(a):Jedno drugiego nie wyklucza : jak krycia będą przemyślane to i może uda się cele wyższe osiągnąć, a może niższe;) . Z genetyką nigdy nic nie wiadomo:evil_lol: Mała ilość to nie zawsze super jakość i na odwrót. To byłoby zbyt proste. Jednej recepty brak:evil_lol: Fakt, jednej recepty nie ma a genetyka płata czasem figle. Jak już ja przestałam się zastanawiać to teraz Vitka się zastanawia:mad: czy warto...chyba. Quote
aneta Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Betti - siostry to do siebie mają ;) Moja Quuenie mnie wytrzymała 10 msc żeby w końcu dostać cieczkę na najgorsze mrozy jakie mogły być - 25 w dzień . Quote
IraKa Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Uwaga!!! ogłaszam konkurs na autora zdania: "psychiczna kobieta... zbzikowała przez nieudany miot" do wygrania równie zbzikowane, nieudane szczenię z tego beznadziejnego miotu: A zdanie jest o mnie, gdyby ktoś nie wiedział, a dlaczego ? bo śmiałam na forum wypowiedzieć swoje zdanie:shake: To tak ku przestrodze chyba piszę:cool1: do czego może doprowadzić jeden miot. Także jak ktoś by chciał szczenięta to tylko w ilościach hurtowych bo ilość poniżej 10 nie gwarantuje zdrowia psychicznego :diabloti: Miłej zabawy:evil_lol: Quote
Joanna G Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Heheee , pani zbzikowana ja nic nie powiem :):):) Quote
IraKa Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 a co, jak niektórym urodziło się jedno szczenię ?:diabloti: bzik do kwadratu!!!:eviltong: Quote
Joanna G Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Taaaaaaaaa tylko jedno :mad: nie wiem po co :shake: Moglo lepiej wcale nie byc hehheheee. Quote
aneta Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 [quote name='IraKa']"psychiczna kobieta... zbzikowała przez nieudany miot" A czy kazdy miot jest idealny ??? Quote
Joanna G Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 aneta no właśnie nie każdy ,ale dziewczyna ktora to powiedziała to wulkan do obrażania i straszenia ludzi . Szkoda tylko ,że prawdy na swój temat nie potrafi napisać na forum. Quote
aneta Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Jakbyśmy mieli kazdy miot idealny to dopiero byłyby wielkie problemy . Chodzące klony, nie, to nie dla mnie :) Teraz mam np. super miot z małym detalem http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/cool.gif " class="ipsImage" alt=""> i co z tego . Quote
Alfa1 Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Z miotami bywa róznie,Iraka czy ktoś Ci to powiedział bezpośrednio,czy na zasadzie,jedna pani drugiej pani........ Quote
IraKa Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 napisał i już kocham tą "jednostkę" że tak bezbłędnie zdiagnozowała stan mojego zdrowia psychicznego i moich szczeniąt:loveu: Ile ja zaoszczędziłam na psychiatrach:diabloti: :modla: a pozostałe dwa szczeniaki to chyba uśpię żeby nie porażały brakiem urody wyrafinowanych znawców i hodofców championów bo to wstyd normalnie takie paskudy trzymać w domu:eviltong: Quote
Oleniek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Ja też jestem nie w temacie. Co można powiedzieć, żeby ktoś coś takiego odpowiedział. Nie rozumiem. Irenka, a tak w ogóle Nie przejmuj się, jeśli ktoś coś takiego Ci powiedział to znaczy że nie jest wart tTwoich nerwów. Pewnie mu tylko o te nerwy chodziło. O zburzenie spokoju Idę na wesele się bawić . Trzymajcie się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.