PaulinaT Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Tia. Obserwatorzy się znaleźli. Kurde frak! :mad: Quote
volontariuszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 nooo! pisać co u psiaka i jak sprawa na allegro się ma! Są jacyś zainteresowani?? Quote
tanitka Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 znów 3 obserwujących, dużo wejść, ktoś sensowny zadzwonił?? Quote
kinga Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 Uriel - nikomu już niepotrzebny stary wyżeł - przypomina się... Quote
volontariuszka Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 podnoszę , bo to śliczne psisko jest Czy nigdzie nie ma juz domku dla pieknego staruszka...? :placz: Quote
tanitka Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 jaki on staruszek? on jest tylko dojrzałym psem!:mad: Quote
kinga Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 ok :lol: to pilnie szukamy domu dla dojrzałego, ale wciąż pełnego werwy Urielka ;) Quote
kinga Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 przypomniała mi się historia z inną wyżlicą z naszego schroniska, koszalinską 8-letnią Kiarą, oddaną zimą do schronu. Niedawno na pocztę schroniska przyszedł mail od 12-letniej dziewczynki ze smutnym zapytaniem, czy może wiadomo, co sie stało z... wyżlicą Kiarą, którą jej mama oddała pół roku temu do schroniska. ... Że tak trzeba było zrobić z wielu względów, ale ze ona - dziewczynka - bardzo ją kochała i nigdy jej nie zapomni - a na dowód złaczyła zdjęcie Kiary. Kiara - no cóż, wywinęła się niemal spod łopaty - i znalazła fantastyczny dom w Warszawie, o czym dziewczynkę poinformowałam. I tylko teraz tak mi przyszło do głowy - jeśli w byłym domu Uriela rzeczywiście istniało owo dziecko z rzekomą alergią - co mu rodzice powiedzieli, (ew. powiedzą, jeśli jest małe ) - ...ze długo, długo mieli psa, fantastycznego psa, i - co? zastanawiam sie, co mówi sie dzieciom w takich sytuacjach...? :niewiem: Quote
samoglow Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 ze jak dziecko jest dosc male, to mu sie mowi, ze pies uciekl, a jak duze, jak tamta dziewuszka....to....zauwaz, ze ona jakby podswiadomie bronila swoja mame: "trzeba bylo oddac z roznych wzgledow", jak to dziecko. Ale czesto przypomina mi sie wspaniala sztuka "Drewniany Talerz" i tak sobie mysle, ze moze kiedys ta mama okaze sie zbedna "z roznych wzgledow"...:shake: kinga napisał(a):przypomniała mi się historia z inną wyżlicą z naszego schroniska, koszalinską 8-letnią Kiarą, oddaną zimą do schronu. Niedawno na pocztę schroniska przyszedł mail od 12-letniej dziewczynki ze smutnym zapytaniem, czy może wiadomo, co sie stało z... wyżlicą Kiarą, którą jej mama oddała pół roku temu do schroniska. ... Że tak trzeba było zrobić z wielu względów, ale ze ona - dziewczynka - bardzo ją kochała i nigdy jej nie zapomni - a na dowód złaczyła zdjęcie Kiary. Kiara - no cóż, wywinęła się niemal spod łopaty - i znalazła fantastyczny dom w Warszawie, o czym dziewczynkę poinformowałam. I tylko teraz tak mi przyszło do głowy - jeśli w byłym domu Uriela rzeczywiście istniało owo dziecko z rzekomą alergią - co mu rodzice powiedzieli, (ew. powiedzą, jeśli jest małe ) - ...ze długo, długo mieli psa, fantastycznego psa, i - co? zastanawiam sie, co mówi sie dzieciom w takich sytuacjach...? :niewiem: Quote
tanitka Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 kochany Uriel , wierzę że trafi tak dobrze jak Kiara:lol: Quote
kinga Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 wracajac jeszcze do Kiary i dziewczynki - odesłałam ją do metamorfoz na stronie schroniska, żeby obejrzała sobie Kiarę w nowym wcieleniu ... po czym przypomniałam sobie, jak opacznie mogą być odczytane takie metamorfozy - jako przyzwolenie na oddawanie psów, także starych - do schroniska nigdy, przenigdy bym na to nie wpadła - ale widocznie jestem ograniczona umysłowo :oops: więc kiedy kilka miesięcy temu w naszej gazecie pojawiła się adnotacja o tym, jak to w schronisku nareszcie drgnęło - i ze dzięki internetowi dużo psów zaczęlo znajdować nowe domy, takze daleko od Koszalina - - jakie były reakcje ludzi? :crazyeye: -no? :crazyeye: - ludzie zaczęli masowo - masowo powtarzam -przyprowadzać swoje psy do schronu, takze te stare - uspokojeni argumentując kierowniczce, ze wyczytali w gazecie, ze te psy znajdą nowe domy jak to usłyszałam, to :flaming: Quote
BasiaD Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Chyba na ludzką głupotę to nie ma lekarstwa :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: I biedne te psiaki które ma ją takich właścicieli..... Życzę im takiego losu jaki szykują swoim psiakom .... Ech....:angryy: Quote
samoglow Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 to chyba nie jest glupota...raczej obrzydliwe wygodnictwo:mad: A jak juz prasa podala, ze pieski maja tak swietnie, no to juz "sumienia" zostaly oczyszczone, bo w gazecie napisali i w telewizji powiedzieli....:shake: Quote
karina1002 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 kinga napisał(a):więc kiedy kilka miesięcy temu w naszej gazecie pojawiła się adnotacja o tym, jak to w schronisku nareszcie drgnęło - i ze dzięki internetowi dużo psów zaczęlo znajdować nowe domy, takze daleko od Koszalina - - jakie były reakcje ludzi? :crazyeye: -no? :crazyeye: - ludzie zaczęli masowo - masowo powtarzam -przyprowadzać swoje psy do schronu, takze te stare - uspokojeni argumentując kierowniczce, ze wyczytali w gazecie, ze te psy znajdą nowe domy jak to usłyszałam, to :flaming: No własnie tak niestety jest. Jak my w Toz-ie teraz zaczęliśmy coś robić, to nie ma tygodnia, zeby nam nie podrzucili miotu małych kotków. A my przecież nie schronisko i co mamy z nimi zrobić ??? Ludzie są beznadziejni. Quote
kinga Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Kochani, Urielowi nie trzeba już szukać domu. nie dał sobie rady - być moze zawód, jakiego doznał u schyłku życia, spowodował, ze zgasła w nim wola życia odszedł dziś w nocy, przypięty łańcuchem do budy na uboczu Quote
BasiaD Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 O Boże jak mi strasznie przykro! Biedny Uriel...:placz: Biegaj psiaczku za TM, tam nie ma takich głupich właścicieli ..:mad: Quote
tanitka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Kochani, Urielowi nie trzeba już szukać domu. nie dał sobie rady - być moze zawód, jakiego doznał u schyłku życia, spowodował, ze zgasła w nim wola życia odszedł dziś w nocy, przypięty łańcuchem do budy na uboczuJEEEEEESSSUUU!!!!!! Quote
tanitka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 nie mogę w to wciąż uwierzyć, jak patrzę na niego na zdjeciach, w jego oczy...:sadCyber: żeby ci właściciele się dowiedzieli, że go zabili- tak bym chciała!! Kinga zawiadom ich, niech cierpią tak samo jak ten biedny Pies!!:shake: .... serce mu pękło....:-( Quote
samoglow Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 strasznie mi przykro, Kingula, tak przykro. :-( Zeby tych wlascicieli ta alergia zezarla! Zeby ich....:mad: Zadzwon do nich, Kinga i powiedz, ze serce psu peklo...ze to wylacznie ich wina, bo pies byl zdrowy, silny, a oni odebrali mu chec do zycia... Juz dawno tak mnie nic nie rabnelo!:shake: Quote
tanitka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Zadzwon do nich, Kinga i powiedz, ze serce psu peklo...ze to wylacznie ich wina, bo pies byl zdrowy, silny, a oni odebrali mu chec do zycia... kinga, tak, tak, bo serce mu pękło!!!:shake: Quote
ala35 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 :-( :placz: Myślę , że kiedyś to ,,alergiczne" dziecko , porzuci ich na starość , tak jak oni psa.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.