ruda76 Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 mariolka napisał(a):pilne!!! tyle milosnikow bullowatych i dupa... tyle miłosnikow bullowatych co nieodpowiedzialnych, lekkomyślnych i nieprzemyslanych osob adoptujących psy Quote
ruda76 Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 mariolka napisał(a):byłabym wdzieczna o nie komentowanie to tyczy się rowniez do Twoich wypowiedzi :mad:" tyle miłośnikow bullowatych i dupa...." bo kazdy bullowaty ma nie jednego a najczesciej kilka psow i nawet jesli chce pomoc tej suni ( a nie jej " włascicielom w pozbyciu sie problemu) to z jej stosunkiem do innych psow jest nam ciężko na szybko ja gdzies umiescic. Bo dom bez zwierzat jak sama pisałas a w gronie znajomych to ewenement Quote
doddy Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 Mariolka zamiast pisac, ze "tyle milosnikow bullowatych i dupa" "prosze nie komentowac" zacznij cos robic w aspekcie tego psa! Skoro tylu milosnikow i dupa - to polecam Ci oglaszac sunie. Ja chodze po portalach i ogloszen o niej nie widze... Potem sie nie zal, ze sunia po raz kolejny do oddania, ze wyladuje przy budzie w azylu i takie tam! Suka zaczyna byc coraz starsza. Moze znajdzie jej normalny dom, ktory nie bedzie jej traktowac przedmiotowo. Forum dyskusyjne jest od komentowania. Taka jego rola. Przez dogomanie niewiele psow znajduje domy. Dogomania sluzy wlasnie komentowaniu! A portale ogloszeniowe - ogloszeniom. Wiec nie wkurzaj sie, bo to Ty bierzesz odpowiedzialnosc za adopcje suni. Sama ja im oddalas... Quote
Vectra Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 a nie próbowaliście jej "odczulać" na psy ? przecież staffiki w zasadzie , to całkiem zgodne psy i najczęściej spotyka się je zgodnie żyjące z innymi zwierzami .... opiszcie problem jak wygląda jej zachowanie w stosunku do psów , bo może to się da naprawić , może nie pokocha wszystkich psów na świecie ,ale swojego domowego ;) ja wiem , że mi jest łatwo mówić (w końcu mam dwa samce które nienawidzą obcych psów ,a swoje jakoś zaakceptowały ;) ) to jest dużo pracy i cierpliwości ,ale jest to prawie wykonalne. Przeczytałam ten wątek z zaciekawieniem , bo bliska memu sercu rasa , ale niewiele o suni wiadomo.A przy poszukiwaniu domku to dość ważne.Ja nie wnikam dlaczego ją oddają , widać mają powód ,ale chyba charakter suki znają i warto opisać dość szczegółowo by potencjalny dom wiedział w co się pakuje.Co do miłośników bullowatych :hmmmm: trudno jest wziąć kolejnego psa jeśli wiadomo tylko tyle , że sunia jest niemiła do innych psów , bez podania przyczyny takiego zachowania i ogólnego opisu tego zachowania.Dodam od siebie , że mój staffik jest agresywny do obcych psów , został pogryziony i teraz żeby polubił psa , musi go najpierw poznać ... moją nową prawie stafficzkę polubił .. jak ją spotkał pierwszy raz chciał ją zeżreć ,ale odrobina pracy i cierpliwości przyniosła bardzo dobry efekt , polubił wysoko nożną stafficzkę Klementynę ;) ale ja biorąc Klementynę wiedziałam o niej sporo i wiedziałam że jest łagodna dlatego ich przyjaźń musiała wypalić - wiadomo dwa psy które zareagują do siebie na dzień dobry zębami trudno jest pogodzić.Więc może Stefi uda się pogodzić z miłym i spokojnym psem ? No ja niestety już jestem zapsiona po uszy ... nawet jeśli to wiedząc tak niewiele o Stefi też bym się chyba nie skusiła. Tak jak pisała Doddy , ogłoszenia , może na forach stafficzych , ogólnie bullowatych , tam nieraz są osoby poszukujące staffika do adopcji .. to jeszcze dość rzadka rasa ,ale niestety robi się paskudnie popularna ,a szkoda , bo to fajne psy ,a schronisko dla staffika to najgorsza rzecz na wiecie , to bardzo delikatne pieski mimo że są TTB.Psychika jest u nich niezwykle wrażliwa i ogromna potrzeba bycia z człowiekiem.To są psy jak dzieci specjalnej troski. Quote
doddy Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Ciotka ale to przeciez ladna amstaffka :lol: Ona ze staffika to ma tyle co i nic... Z niej taki staffik jak z Klementyny :evil_lol: Quote
Vectra Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 doddy napisał(a):Ciotka ale to przeciez ladna amstaffka :lol: Ona ze staffika to ma tyle co i nic... Z niej taki staffik jak z Klementyny :evil_lol: cicho :diabloti: :diabloti: staffik , taki jak Klementyna tylko troche sie obie rozpędziły i za duże urosły :cool3: :cool3: :evil_lol: Quote
Tengusia Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Popieram dziewczyny w 100%, moj Bolek tez nie toleruje innych psow a z Faza dogaduje sie i nawet zachowuje sie jak ona ... czyli jak szalony kapelusznik :p a taki byl stateczny na poczaktu ;) Quote
Kostek Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 tyle ze steff jest niska i nijak astowata.... Vectra nie mam zielonego pojecia dlaczego steff moze byc agresywna do psow zostala do nas przywieziona z ulicy miala miec kilka miesiecy i lubic psy(podejrzewam ze to byl myk abysmy ja tylko zabrali)wyladowala u nas przy budzie bo probu polaczenia z innymi psami nic nie dawaly...Na spacerach ze mna zachowywala sie ok,gdy zobaczyla innego psa nastroszyla sie ale poszlysmy dalej bez zadnego darcia paszczy...Nie twierdze ze tej agresji nikt nie poskromi ale my w schronisku nie mielismy kiedy sie tym zajac. Steffi ogolnie nie jest jakims potworem uwielbia kontakt z czlowiekiem ale nie jest nachalna,bardzo duzo rzeczy rozumie,cieszy sie ze wszystkiego...Ta agresja do innych psiakow to raczej jedyny jej minus napisalam wszystko co wiem z jej pobytu u nas w schronisku ale to bylo wiadomo od poczatku watku... Quote
Vectra Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Kostek , dziękuje za odpowiedź , jednak aktualnie Stefcia mieszka w domu ,a nie w schronisku prawda ? Moja Klementyna miała być uśpiona w schronisku za agresje do ludzi :cool1: przemilczę ten temat. To , że się stroszy jak widzi psa , to powiem , że normalne ;) U mnie jak Lalka pierwszy raz zobaczyła Klementyne to jej wymierzyła cios z zęba ;) najeżona była jak jeżozwierz ... Lalka na co dzień wzór cnót. Ja wnioskuje , nie wiem czy mylnie, że podchodzicie do Stefci , że to TTB i tak ma być z tą agresją , a to tak nie do końca jest trzeba do tego podchodzić. A czy to tylko na spacerach ? czy była jakaś przymiarka z drugim psem.Czasami bywa tak , że trzeba psu pomóc z kontaktach z innymi psami , znam na prawdę dużo psów które zjadają obce ,a do swoich są ok. Po części z opisów które tu były to wnioskuje ze genialnie spisał się pierwszy właściciel suki :angryy: Teraz co ważne , to opisy zachowań w obecnym domu i serio to powód oddania psa też jest istotny jeśli jednym z nich jest jakieś niestosowne zachowanie suki , a to w trosce o przyszłych potencjalnych właścicieli co by byli świadomi w co się pakują.I tak jak pisałam czym będzie więcej wiadomo o Stefi tym będzie łatwiej ją komuś wcisnąć z jakąś tam gwarancją , że ten ktoś nie poczuje się "oszukany" ze pies miał być złoty i uroczy ,a życie pokazało potwora.Suka jest w domu więc jest to wykonalne by dużo o niej wiedzieć. I żadne moje słowo nie jest broń boże złośliwe , wszystko w trosce o psa , trzeba pamiętać , że każde kolejne ręce to psychiczny dramat dla niej.To że nie jest nachalna w kontaktach też ma zapewne swoje uzasadnienie.Mój staffik i pitka z dala odemnie są zamknięte na świat ;) bo tęsknią za mną. Quote
Kostek Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 tak teraz Stefcia jest w domu i wiem tylko tyle ze jej milosc do ludzi jest jeszce wieksza iz byla w schronisku,ale i nienawisc do innych psiakow nie zmalala...o konkretach musialaby mariolka powiedziec bo ja jej w domu nie widzialam... w schronisku probowalam ja "polaczyc" z innymi psiakami no i niestety nie udalo sie,inna sprawa moze byc oczywiscie w domu ale nie wiem czy kogos bedzie stac na takie ryzyko Quote
pumcia02 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 po raz kolejny pisze że nie problem jest w Stefi. Ona jest cudowna i wspaniała :) miała kontakt z moimi psami... w jednym pokoju. pisałam to tutaj już. suki patrzyły na siebie tylko czekając na ruch drugiej, obydwie nabuzowane... w gruncie rzeczy spotkanie nie przebiegło jakos strasznie, ale ja bym sie nie odwazyła ich puscic razem czy bardziej przyblizyc chociaz do siebie. moj mały to sie w ogóle nie zblizał. Quote
andzia69 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 mariolka napisał(a):Steffi nadal szuka domu.. a tu wszyscy zapsieni.....trzeba ją oglaszać Mariolka w gazecie, w internecie...bo na dogo to raczej malo prawdopodobne, że dom znajdzie:shake: Quote
Kostek Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 ma allegro zglosil sie jeden chetny ale po tym jak sie dowiedzial(pomijajac ze jest to ujete w aukcji)ze Steff nie lubi innych zwierzow podziekowal i przeprosil za klopot i robienie nadzieji Quote
Kostek Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 dzisiaj Steffi pojechala do nowego domku-trzymajcie kciuki Quote
pumcia02 Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Stefi dzisiaj pojechała do nowego domu. już mialam telefon. bardzo ladnie wszystko zjadla co jej dali :diabloti: Quote
pumcia02 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 do tej pory wszystko w porządku, oczywiscie kazdego wpuszcza do mieszkania ;) i nie szczeka (tak jak wczesniej). dzwonilam dzisiaj a w poniedzialek jade w odwiedziny Quote
doddy Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Co tam u Stefi? Chętnie zobaczymy fotki z nowego domku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.