Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jestem tak wkurzona jak nie wiem!!! oni kategorycznie chcą oddac Stefcie. dla mnie to pies ideał oni widzą prawie same problemy. dziewczyna nie chce jesc, nie chce chodzic w kagancu a teraz nowy problem nie akceptuje dziecka (mojego poltora rocznego bratanka, a siostra jest w ciąży...) to to ja jeszcze sprawdze bo nie dam tak łatwo za wygraną... ale wydaje mi sie ze ich nie przekonam.

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mariolka napisał(a):
nie cierpi kaganca... nie chce w ogole w nim chodzic i spacer wyglaada na ciagnieciu jej i na obijaniu o noge, bo idzie i obija kagancem. co prawda przy mnie chodzi bardzo ładnie aczkolwiek moja siostra i jej hmm.. facet mowia ze maja z tym duzy problem.





moje tez nie znoszą kaganca...i juz:roll:

Posted

mariolka napisał(a):
jestem tak wkurzona jak nie wiem!!! oni kategorycznie chcą oddac Stefcie. dla mnie to pies ideał oni widzą prawie same problemy. dziewczyna nie chce jesc, nie chce chodzic w kagancu a teraz nowy problem nie akceptuje dziecka (mojego poltora rocznego bratanka, a siostra jest w ciąży...) to to ja jeszcze sprawdze bo nie dam tak łatwo za wygraną... ale wydaje mi sie ze ich nie przekonam.



mariolka nie zartuj:angryy: Sprawdz koniecznie jak to jest z tym stosunkiem suni do dzieci- mi się w glowie nie miesci aby było źle.
To " psy niańki" i to okreslenie mają przypisane od lat w Anglii więc....no ale moze byc roznie nie wiadomo co ona przeszła:angryy:

Posted

w sumie to nie jest rasowy pies, tylko w typie staffika, wiec nie wiadomo z czym ją wymieszano. sprawdze sprawdze, ale tez nie ma co na siłe jej wpychac tam, jak nie chca to sie nie da przekonac... :/ Stefi jest cudowna na serio

Posted

ja mysle ze wszystko zalezy od checi ludzi i jezeli komus naprawde zalezy to ... :shake: ja kilka lat temu pozegnalam swoja suczke, miala 13 lat kiedy zmuszona bylam ja uspic :-( moj syn mial wtedy jakies 4 moze 5 lat .... suczka nieznosila dzieci i kilka razy chwycila zebami Cypriana mimo to pzez te 4 - 5 lat zyla z nami i nie bylo mowy o tym zeby ja oddac :angryy:

mam nadzieje ze sprawa Stefi dobrze sie skonczy i ze twoja siostra jednak nie zdecyduje sie jej oddac :modla: jesli juz bedzie naprawde zdecydowana na oddanie suni to moze przetrzyma Stef poki nie znajdziemy jej nowego domku :???: szkoda by bylo by sunia trafila znowu do schroniska :shake:

Posted

słyszalam relacje mojej bratowej. powiedziała ze Stefi od razu warczała na dziecko.. jak dla mnie dla chcacego nic trudnego. widocznie moja siostra nie chce za bardzo... jestem bardzo bardzo zła i zawiedziona

Posted

Dla mnie to jest straszne tak a nie wyobrazam sobie jak czuje się taki oddawany pies:placz:

mariolka Ty nie miej do siebie pretensji:roll: tak czasami bywa:roll:

Posted

mariolka pisalam juz wczesniej ale napisze raz jeszcze .... sprobuj namowic siostre by przetrzymala Stef poki nie znajdzie sie dla niej nowy domek ;) powrot do schroniska bedzie dla niej zbyt bolesne i moze odbic sie na jej zachowaniu :(

Posted

jutro odwiedze Stefke i bede wiedziala cos wiecej, co dalej i w ogóle.. :(
jak ja beda chcieli oddac jednak (i nie przetrzymac) to na pewno bede miala to na sumieniu bo widzialam jak sie cieszyła tam w domu.. tarzała radosna na podlodze.. a teraz miałby jej starczyc łancuch i buda??

Posted

odwiedzialan ja dzisiaj z moimi dwoma psami :D
nie bylo tak zle, moja suka zaczela to ta sie wkurzyła. potem siedziały nawet blisko siebie (na smyczach), ale napiete i tylko czekały na jakas nasza pomyłke. za to moj drugi pies latał po mieszkaniu i ona na niego nie reagowała

Posted

Z bullowatymi to tak niestety jest trzeba odpowiedzialnego właściciela, który już coś wie na ich temat.
Mieliśmy białego bullteriera był najłagodniejszym psem jakiego widziałem.
Jak mu się wkładało kaganiec to siadał i nie można go było ruszyć z miejsca. Niestety został otruty przez grasującego truciciela gołębi. Wszystko mu się posypało totalnie wszystko, zdiagnozowana białaczka.
Pod koniec życia miał niestety napady agresji. Padał jak martwy na kilka minut a później nie wiedział co się z nim dzieje i atakował. Hm mam po tych wyskokach ślady na całym ciele. Ale muszę napisać jedno że był najłagodniejszym Psem jakiego widziałem. Psy te wymagają szkolenia i stanowczego właściciela ( w dobrym tego słowa znaczeniu).

Posted

mariolka napisał(a):
beda ją mieli w domu do czasu znalezienia nowych wlascicieli...


dobrze ze sunia ma u nich domek poki nie znajdzie nowego ;) teraz szukamy kogos kto pokocha nasza stafficzke ...

Posted

mam nowe wiesci... Stefi prawdopodobnie zostanie u nich. nie chce nic zapeszac ale moja mama dzis wkroczyła do akcji i wytlumaczyla co nieco mojej siostrze. zobaczymy jak sprawa bedzie wygladała powiedzmy za kilka dni jak sie z tym przespią..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...