Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Urka wzbudza bardzo duże zainteresowanie. Dziś do schroniska przyszły kolejne dwie rodziny zainteresowane jej adopcją.Pierwsi byli Państwo (dziewczynka ok 11 lat, jej tata i babcia), którzy mieszkają w Anglii. Wyjeżdżają 19 sierpnia i chcieli Urkę adoptować tak szybko jak się da, aby zdążyć załatwić jej paszport i porządnie przebadać u weta. Mają dom z ogrodem, mieszkają blisko oceanu. Pan pracuje w domu, więc Urka nie zostawałaby sama, a jeśli już to na krótką chwilę. Mała od razu zaczęła się bawić z córką i była bardzo towarzyska ;). Powiedziałam im że są już ludzie chętni na adopcję no i że właściwie są już zdecydowani, czekam tylko na telefon kiedy ją odbiorą. Pan wtedy powiedział mi że mam dać znać o każdej porze dnia i nocy jeśli jednak coś się zmieni.
Miałam straszny mętlik w głowie.Taki dom brzmi jak bajka dla Urki, jednak wiadomo że nie będę w stanie sprawdzić jak się ma dziewczyna u ludzi. Państwo z Mysłowic, którzy mają Urkę adoptować z kolei pracują i prawdopodobnie od razu mała zostanie sama w domu na kilka dobrych godzin. Za to z nimi na pewno będę miała łatwiejszy kontakt.
Jak wychodziłam ze schroniska, przyszli kolejni zainteresowani, jednak Pani Ania już im zdążyła powiedzieć że Urka już jest "zaklepana".

Co myślicie?

Posted

Każdy z domów ma jakieś plusy i minusy, wybór faktycznie trudny. Za to mogę zarekomendować podobną wielkościowo i umaszczeniem sunie, niestety jeszcze na kwarantannie

Posted

Po namyśle stwierdziłam że jednak zostaniemy przy Państwu z Mysłowic. Od razu zrobili na mnie dobre wrażenie i lepiej tego się trzymać.
JEDNAK NIE MA TO JUŻ WIĘKSZEGO ZNACZENIA, GDYŻ... ? Schronisko wydało Urkę komuś innemu! :-? Nawet nie wiecie jaka jestem wściekła. Chociaż wiecie, bo to chyba nie pierwsza taka sytuacja.
Otóż, zaraz po tym jak Państwo z Mysłowic odwiedzili Urkę w schronisku ostatnim razem, przekazałam informację, że będą po nią w poniedziałek lub wtorek i że dam znać konkretnie o której godzinie jak tylko sama takie info dostanę. Około 16 zadzwoniła do mnie Pani i powiedziała, że są w drodze do schroniska. Napisałam smsa Pani Ani, że jadą. Chwilę temu dostałam kolejny telefon "Pani Agnieszko, jest problem, nie bardzo rozumiem. Urki już nie ma... Została wydana komuś innemu ". W biurze dostali informację, że Urka została dziś adoptowana.
Genialnie...

Posted

Dostałam smsa od ludzi, którzy chcieli Urkę zabrać do Anglii, z którego wynika że to oni ją adoptowali. Nie podoba mi się to, bo wiedzieli że dziś lub jutro po Urkę przyjeżdżają Państwo, którzy pierwsi się zgłosili. Mieli czekać na moją wiadomość, kiedy będę wiedziała na czym stoimy - czy Urka poszła, czy jeszcze mają szansę na adopcję. Napisałam Panu smsa, że Urkę adoptowano i że zapraszam do obejrzenia innych psiaków z naszej strony. Na to dostałam odpowiedź "Hm, przepraszamy ale to nasza sprawka. Niestety nie miałem Pani telefonu, żeby powiadomić, ani w żaden inny sposób z Panią to skonsultować". Zachowanie BARDZO nie w porządku. Pan dostał jasną informację, że Urka ma już zaklepany dom i jedyna opcja żeby to on ją dostał to wtedy, gdy poprzedni ludzie zrezygnują. Nie podoba mi się to. Nie mówiąc o tym że mój numer telefonu jest dostępny już na stronie schroniska pod zdjęciem Urki.

Posted

Zachowanie tych ludzi rzeczywiście niefajne... I może jeszcze w schronie podali się za tych, dla których Urka była zarezerwowana

Posted

Czego ludzie nie zrobią dla adopcji psa. Ogólnie fajnie, że im zależało na adopcji, ale jeśli jest zarezerwowana, to chyba jasne, że są DRUDZY w kolejce... Bardzo niefajnie zrobili...

Posted

Rozmawiałam własnie z Panem przez telefon. Z tego co mówi przyjechali z córką dziś do schroniska aby dowiedzieć się czy Urka jest jeszcze, czy też ją adoptowano. Powiedział tam, że widzieli się z Urką i ze mną w sobotę i że wszystko miało zależeć od tego czy poprzedni chętni zgłosili się po małą. Sam był zdziwiony, bo pracownik przyprowadził Urkę i zaprowadzono ich do biura gdzie zwyczajnie otrzymał dokumenty, zapłacił i powiedziano mu, że może ją adoptować. Przeprosił mnie za sytuację, za to że w taki sposób się to odbyło. Kiedy rozmawialiśmy przez telefon właśnie byli z córką w sklepie kupować miski i zabawki dla Urki. Jutro mają umówioną wizytę u weterynarza w sprawie wyrobienia małej paszportu. Pan Sławek powiedział że chętnie wyśle mi informacje jak się mała sprawuje, zdjęcia również. Ponownie przeprosił za dyskomfortową sytuację i zaprosił na wizytę poadopcyjną... do Anglii... ZAWIJAM KIECĘ I LECĘ:kciuki:...:roll:. Nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za małą. No i jeśli faktycznie tak to wyglądało w schronie gdy przyjechali, to nie mogę mieć do Pana pretensji.

Posted

Ja też mam taką nadzieję, ale przeczucia mam dobre. Facet ma łeb na karku. Sam był dość zdziwiony że mimo tego, iż byli drudzy w kolejce to tak po prostu dostali Urkę, no ale kto by nie skorzystał, zwłaszcza że (przynajmniej z tego co opisywał) mają psu bardzo dużo do zaoferowania. Mam już adres mejlowy Pana Sławka, więc teraz tylko czekać na informacje i fotki, których sama jestem bardzo ciekawa ;)

Posted

Urka jeszcze w Polsce, wyjeżdża 19 sierpnia. Czeka ją dłuuga podróż samochodem :)
A ja dostałam wczoraj pierwsze zdjęcie małej. Wszystko na swoim miejscu! odsypiamy schroniskowe czasy :)

Posted

Dostałam wczoraj wiadomość od opiekuna Urki, że dzięki niej nabrał kolorów. Mała jest łobuzem totalnym, ale bardzo kochanym :). Jak napisał "dominator mały" :evil_lol:.
Paszport ma już wyrobiony, wet usunął już szwy po sterylce. Mam nadzieję że dobrze zniesie podróż. Myślę, że szczęśliwe życie ją czeka. Już ją widzę szalejącą po ogrodzie :cool1:

Posted

A czy Państwo zanim wyjadą do Anglii mieszkają teraz może na osiedlu Paderewskiego? Bo wydawało mi się wczoraj, że widziałam właśnie Urkę z takim Panem dość przy sobie i dziewczynką w okolicach może 10 lat.

Posted

[quote name='Patrycja*']A czy Państwo zanim wyjadą do Anglii mieszkają teraz może na osiedlu Paderewskiego? Bo wydawało mi się wczoraj, że widziałam właśnie Urkę z takim Panem dość przy sobie i dziewczynką w okolicach może 10 lat.[/QUOTE]
Nie pamiętam dokładnie, ale możliwe. Pan faktycznie jest przy sobie, a jego córka ma mniej więcej 10 lat.

Posted

[quote name='Agnieszka.D']Nie pamiętam dokładnie, ale możliwe. Pan faktycznie jest przy sobie, a jego córka ma mniej więcej 10 lat.[/QUOTE]

A nie wybierasz się do nich jeszcze przed wyjazdem do Anglii? Jeśli to faktycznie tam to niedaleko. Mogę się tam wybrać z Tobą jeśli masz ochotę :)

Posted

[quote name='Patrycja*']A nie wybierasz się do nich jeszcze przed wyjazdem do Anglii? Jeśli to faktycznie tam to niedaleko. Mogę się tam wybrać z Tobą jeśli masz ochotę :)[/QUOTE]
Przez całe zamieszanie z adopcją Urki zapomniałam w ogóle o tym z tym Panem pogadać. Oni teraz mają dużo załatwiania, ale zadzwonię jutro i spytam czy znajdą chwilę. Możemy pojechać ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...