Agniest Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 ojej, a co to za choróbsko ?... życzę dużo zdrówka :) Quote
Kitek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Ziutka hmmm...ciężko powiedzieć czy mu się poprawia, bo on nie wymiotuje codziennie tylko co kilka dni, a po jego zachowaniu ciężko wywnioskować bo on jest bardzo dzielny i nie okazjue gdy się źle czuje... Agniest jest to zapalenie jelit wywołane obecnością eozynofili (rodzaj białych krwinek) w przewodzie pokarmowym.. może być to wywołane przez autoagresje organizmu, np. przez nadwrażliwość na jakiś składnik pokarmowy.. chory chudnie lub nie może przytyć, ma nudności czasem problemy z łaknieniem..(Szerutek tego nie ma!) na usg wyszło, że biedaczysko ma przekrwione jelita i lekko powiększoną sledzionę... winiki badań krwi nie są złe, ma tylko dużo nowych czerwonych krwinek, co oznacza, że cały czas je produkuje, bo gdzieś mu krew ucieka (do przewodu pokarmowego)... ogólnie wszystkie objawy wskazują na to, że najprawodopodobniej on był chory już wtedy gdy go wzieliśmy ze schroniska... narazie czekamy na rezultaty leczenia, i pewnie go czeka klejne usg, a jak nie bęzie poprawy to endoskopia... Quote
Ziutka Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Jestem z Wami myślami :-( Kochany Szerutek....:shake: Kitek....pisz nam jak badania i jak się czuję Szero. Czekamy na dalsze wieści. Quote
Mysia_ Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 biedny Szerutek :roll: Trzymam kciuki za jego zdrówko :cool3: Quote
Kitek Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Szerutek czuje się juz dużo lepiej jeśli chodzi o jego jelitka, chociaż dalej jest na diecie... ale widać mamy strasznego pecha...a raczej Szeruś ma... wczoraj na wieczorynm spacerku pogonil za zającem i rozwalił sobie tylnią łapkę na "kolanku", dokładnie na zgięciu... :-( skończyło się dwoma szwami.. zakazem biegania i skakania orac ciągłym nadzorem tego co robi nasz ancymonek... nie wiem jak to jest możliwe, że takiemu kochanemu psiaczkowi ciągle przytrafiają się jakieś złe rzeczy... :placz: Quote
Ziutka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 No nieee :placz: Czytam sobie początek i już się cieszę, że wszystko ok z jelitkami Szerutka a tu dalej jak czytam to takie wieści okropne znowu :shake: Jak nie urok to......- kochany Szerutku.......zawsze Ci się coś przyplącze :-( Zdrowiej szybko i już nie choruj. Quote
Mysia_ Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 dobrz, że w tych wszystkich nieszczęściach Szerutek ma swoja własną rodzinkę ;) Quote
Kitek Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Mysiu to samo powiedział nam dzisiaj weterynarz.. bo oczywiście dzień bez emocji związanych ze zdrowiem Szerutka to dzień stracony, więc dzisiaj musieliśmy znowu odwiedzic weta... tym razem krew była w kupce... :placz: zrobiliśmy kolejne badanie krwi.. weterynarz jest zdania, że Szerutek ma nadprodukcje kawasu solnego, i gdy nie je (tak jak wczoraj ze wzgledu na narkoze) to podraznia mu on scianki zoladka i prawodpodobne nadzerki w sluzowce...stad ta krew... ale zeby to potwierdzic trzeba zrobic endoskopie calego ukladu pokarmowego... zrobiliśmy rowniez kolejne badanie krwi.. wynika z nich to co ostatnio, ze ma dużo nowych erytrocytów (przez nadzerki) oraz że ma chorą wątrobę.. narazie będziemy mu leczyć watrobę, a gdy skończy brać lekarstwa zrobimy jeszcze jedno badanie krwi, rozmaz, a potem dopiero endoskopie (czyli za ponad 10 dni)... Bardzo prawodopodobne, że to była właśnie przyczyna pozbycia się Szerutka przez jego poprzednich "właścicieli"... bo nie można wykluczyć, że Szerutek choruje od wielu miesięcy... :-( Quote
Ziutka Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Mizianko dla kochanego Szerutka :loveu: Niech chłopina się nie poddaje i zdrowieje jak najszybciej :-( Quote
Mysia_ Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Szerutku trzymam bardzo mocno kciuki za Twoje zdrówko :loveu: Quote
Ziutka Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Jak się miewa Szerutek :roll: Martwię się....tyle czasu wieści nie było...a On bidula chorował :shake: Quote
Mysia_ Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 właśnie co tam u Szerutka? :roll: Pozdrowienia z Zabrza ;):loveu: Quote
Kitek Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Szerutek nie okazuje dużych oznak choroby ciągle mu figle w głowie... jednak wyniki jego badań nie są tak optymistyczne... :-( miał robioną endoskopię żołądka i okazało się, że ma bardzo mały odźwiernik (wielkości pępka), co może być powodem zatrzymywania sie na zbyt długo soku żołądkowego, będzie musiał mieć operacyjnie poszerzany.... pozatym na przełyku i ściankach żołądka ma jakieś zmiany barwnikowe, została pobrana próbka i dzisiaj mamy mieć wyniki z histopatologii... w między czasie miał robiony 2 razy rozmaz krwi, i niestety limfocyty Szerutka ja i erytrocyty są w formie zmienionej, przypominającej te występujące przy chłoniaku... :placz: jeśli nic konkretnego nie wyjdzie z analizy tych zmian barwnikowych, będziemy musieli zrobić punkcję węzła chłonnego... ...jedynym pocieszeniem dla mnie jest to że Szeruteknadal ma dużo energii i jakoś to znosi... :-( Quote
Ziutka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='Kitek'] dzisiaj mamy mieć wyniki z histopatologii...[/quote] Trzymaj się Szerutek...będzie dobrze, nie ma innej opcji :shake: Kitek - daj znać jak już będą wyniki :roll: Quote
Kitek Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 są już winiki, okazało się że nie jest to nic groźnego, jest to takie schorzenie przy ktorym melanina zle sie odkłada w skórze i powstają takie zmaiany barwnikowe... więc przynajmniej jedna pozytywna wiadomość... jesli chodzi o chłoniaka to jest to narazie tylko podejrzenie... wet powiedział mi, że niektóre psy mogą mieć takie zmany w krwinkach, a zacząć chorować dopiero po kilku miesiącach... narazie kazał nam się skupić nad tym co da się wyleczyć najszybciej czyli ma mieć w najbliższym czasie operacjec poszerzenia odźwiernika, a gdy dojdzie do siebie będzie miał robioną punkcję.... :-( Quote
Ziutka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Ufff....to dobrze, że wyniki histopatologiczne są OK. A kiedy ma być operacja Szerutka :roll: Quote
Kitek Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Szerutek będzie operowany za tydzień w czwartek czyli 17go... Quote
Kitek Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 żeby się trochę odstresować nadchodzącą operacją wrzuciłam kilka nowych fotek na Szerutkowego fotologa..:roll: Quote
Ziutka Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kitek napisał(a):żeby się trochę odstresować nadchodzącą operacją wrzuciłam kilka nowych fotek na Szerutkowego fotologa..:roll: Piękne zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: Szerutku w czwartek mocno trzymam kciukaski za Ciebie - będzie dobrze :kciuki: Quote
Mysia_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Szerutek jak zwykle śliczniutki :loveu: Quote
Ziutka Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Kituś odezwij się jak tylko będziesz mogła - napisz jak przebiegła operacja - jak Szerutek ją zniósł :roll: Quote
Kitek Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 właśnie wróciliśmy do domu z naszą małą myszką.... jest obolały i senny, jeszcze trzęsie się z zimna, chociaż jest szczelnie owinięty w kocyki... jeśli chodzi o samą operację to udało sie poszerzyć odźwiernik, usuneli tez kilka zrostów, ogólnie doktor stwierdził, że Szerutek taki się urodził, bo nie widać było żadnych blizn spowodowanych czyjąś ingerencją.... jutro mamy jechać na kontrolę i dostać antybiotyk... miejmy nadzieję że operacja przyniesie spodziewany efekt i za kilka dni gdy wszystko w środku się zagoi Szerutek odczuje długo oczekiwaną ulgę... Quote
Ziutka Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Wspaniale, że wszystko tak pomyślnie przebiegło :lol: Trzymajcie się mocno kochani - będzie dobrze. Szerutek to silny chłopak i się nie podda. Odpoczywaj Szeruś po operacji - ciotka Ziutka jest myślami przy Tobie :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.