Kitek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 ufff... wczoraj bylismy strasznie zajeci, wiec nie moglismy nic napisac, ale teraz Szero i ja siedzimy przy komputerze (no, on akurt spi :eviltong: ) i mozemy w koncu cos napisac... podroz do domu byla ciezka, Szeruś cały czas się wiercił, ale w końcu usadowił swój kościsty tyłeczek na kolanach mojej koleżanki Ani i jakoś przeżył drogę do Katowic poszliśmy od razu do Pana doktora, Szeruś był cały czas bardzo dzielny i grzeczny! od Ani dostał piłeczkę, która już dzisiaj gdzieś zapodział (pewnie wyrzucił przez balkon!) :lol: gdy w koncu trafilismy do domku, wykąpaliśmy się, co było nawet przyjemne, bo było nam gorąco i chociaż ani ja ani Ania nie siedziałyśmy z Szero w wannie to byłyśmy tak samo mokre jak on :diabloti: najgorzej było przy czyszczeniu uszu i zakrapianiu oczu, no istny cyrk! a gdy zjedliśmy ładnie wszystko z miseczki zostało już tylko tulenie i zabawa :multi: Wieczorem pojechaliśmy poznać moich rodziców i już wtedy jazda autem była bardzo przyjemna po takim dniu pełnym emocji, Szeruś przespał całą noc na swoim posłaniu i wstał dopiero gdy ja się obudziłam.. Narazie jest prawdziwym aniołeczkiem (chociaż skacze na wysokość mojej twarzy!!! :crazyeye: ), ciekawe kiedy wyjdzie z niego :diabloti: ?? Jedno co mnie bardzo dziwi to to, że Szero nie zna takich podstawowych zwrotw jak "chodź, masz, spacer"... tak jakby nikt z nim nie rozmawiał... Quote
zaba14 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Kitek nie martw się szybko nauczy się tych słów :) mój pies je znał bardzo dobrze teraz już nie bo ich nie słyszy, ale zawsze przy zrocie "idziemy na spacerek" dostawał szału a gdy na dworze był zmęczony i mówiłam "wracamy do domku" to też dostawał szału :evil_lol: psy są kochane! :) Quote
Kitek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 dzięki zaba14 Szeruś cały czas się bawi w mojego bodyguard'a, chodzi za mną krok w krok.... biedactwo nie wiem jak ktoś mógł się pozbyć takiego psa... Quote
wiq Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 gratuluję błyskawicznej i udanej akcji !!! :beerchug: a teraz FB:cool3::cool3: Quote
Kitek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 http://szero.fotolog.pl/ tu można oglądnąć mojego Szerusia :lol: Quote
Ziutka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No to sobie oglądnełam :lol: Piekny :loveu: Koffany :loveu: Cudny :loveu: Faflunek.........:loveu::loveu::loveu: Wymiziaj tego szczęśliwca od cioteczki Ziuty :cool3: Quote
bondzik Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Kitek napisał(a):ufff... wczoraj bylismy strasznie zajeci, wiec nie moglismy nic napisac, ale teraz Szero i ja siedzimy przy komputerze (no, on akurt spi :eviltong: ) i mozemy w koncu cos napisac... podroz do domu byla ciezka, Szeruś cały czas się wiercił, ale w końcu usadowił swój kościsty tyłeczek na kolanach mojej koleżanki Ani i jakoś przeżył drogę do Katowic poszliśmy od razu do Pana doktora, Szeruś był cały czas bardzo dzielny i grzeczny! od Ani dostał piłeczkę, która już dzisiaj gdzieś zapodział (pewnie wyrzucił przez balkon!) :lol: gdy w koncu trafilismy do domku, wykąpaliśmy się, co było nawet przyjemne, bo było nam gorąco i chociaż ani ja ani Ania nie siedziałyśmy z Szero w wannie to byłyśmy tak samo mokre jak on :diabloti: najgorzej było przy czyszczeniu uszu i zakrapianiu oczu, no istny cyrk! a gdy zjedliśmy ładnie wszystko z miseczki zostało już tylko tulenie i zabawa :multi: Wieczorem pojechaliśmy poznać moich rodziców i już wtedy jazda autem była bardzo przyjemna po takim dniu pełnym emocji, Szeruś przespał całą noc na swoim posłaniu i wstał dopiero gdy ja się obudziłam.. Narazie jest prawdziwym aniołeczkiem (chociaż skacze na wysokość mojej twarzy!!! :crazyeye: ), ciekawe kiedy wyjdzie z niego :diabloti: ?? Jedno co mnie bardzo dziwi to to, że Szero nie zna takich podstawowych zwrotw jak "chodź, masz, spacer"... tak jakby nikt z nim nie rozmawiał... Hehehe...Boksery potrafią niemalże wybić zęby w tańcu powitalnym, to prawda:evil_lol: Są to wymagające psiaki ale mamy nadzieję że mimo różków,które na pewno niedługo zobaczysz (np. zastając w domu po dosłownie 5 minutowej nieobecności zjedzone listwy od paneli w przedpokoju i rozsypaną po całej podłodze ziemię z kaktusów wraz z nimi:mad: :mad: :mad: ) będzie dla Ciebie najwspanialszym psiakiem świata.Życzymy Wam tego z całego serca!!!! Quote
halbina Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
sara_rokitnica Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 to spojrzenie w stylu "Chyba Ci się coś w głowie poprzestawiało" czy tylko mi się wydaje? :evil_lol: tak jakoś patrzy z takim hmmm... politowaniem?? :evil_lol: Quote
Kitek Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 oczywiście muszę dodać, że zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku :loveu: Quote
Kitek Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 sara_rokitnica tak, tak to jest spojrzenie w stylu "skończ babo mi robić te zdjęcia, bo mnie to nudzi..." Quote
sara_rokitnica Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 hehe tak też myślałam :evil_lol: kochany jest :loveu: Quote
Ziutka Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 wandul 66 napisał(a):kocham takie HAPY ENDY!!!! Zgadzam się z Tobą w 100%..... Szczęściarz z niego :loveu: :loveu: Quote
Kitek Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Mysia u Szero w porządku, jest raczej grzeczny, juz nie chodzi za mną cały czas--- czasami grzecznie lezy na posłaniu i mnie obserwuje albo śpi, więc już chyba nabrał trochę zaufania, jeszcze nie zostawialiśmy go samego w domu... tzn. raz wyszłam bo wyrzucil pilkę przez balkon (:evil_lol:), ale oczywiscie drapał w drzwi (i podrapał scianę) i kilka razy szczeknął... ale wiem że będę go musiała do tego stopniowo przyzwyczajać, póki co chodzi ze mną do pracy... wczoraj osiągnęliśmy pierwszy sukces edukacyjny- mianowicie Szero nauczył się komendy "siad" i "daj łapę" chociaż nieco opornie, bo po kilku powtórzeniach komendy, ale i tak jest dobrze, bo nauka trwała jakieś pół godziny (wspomagana smakołykami), on jest taki mądry! :lol::lol: no i mamy też problem z karmą, jeść chce, ale kupa nie jest do końca taka jak powinna, i puszcza jadowite bączurki... :oops: Quote
Mysia_ Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 problemy żołądkowe mogą być spowodowane ciągłymi zmianami, nie wiadomo co jadł u właściciela, potem w schronisku kasza z mięsem, a teraz u was znów cos nowego, mam nadzieje, że mu przejdzie :p Quote
wiq Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 właśnie, teraz ma sensacje przez stres i zmiany.. powinno wkrótce przejść. a zostawania samemu w domu musi się nauczyć, a raczej Ty go musisz nauczyć:) Quote
Kitek Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 wiq wiem, że musi, ale chcę żeby się najpierw do nas trochę przyzwyczaił i nabrał zaufania, że to jego domek i że nikt go już nie porzuci codziennie rano gdy mój narzeczony wyjdzie już z domu Szero siedzi jeszcze 15 minut przy drzwiach i się na nie gapi, dopiero potem zaczyna chodzić za mną, a po paru minutach kładzie się na legowisku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.