Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, w piątek kierując się do Łodzi wyskoczył nam zza zakrętu pod koła psiak, który przechodził przez wiadukt ? wystraszony spadł do rowu ok 3 m.. Zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy go szukać. Wyciągną go chłopak z rowu i zobaczyliśmy chudą zapchloną niesamowicie zakleszczoną i zarobaczoną suczkę. Wg weterynarza ma ok 1,5 miesiąca jest bardzo malutka.. przejechała z nami do domu 400 km. Na razie weterynarz dała środki przeciwpchelne, przeciw kleszczowe oraz na zwalczenie robali.
W domu mamy samca ok 3 letniego (kastrat ale bardzo dominujący ucęszczamy na szkolenie. jest on bardzo wrażliwy i strachliwy jak to Pani określiła przez co wyraża 'agresję'.) Obecnie jest u rodziców u których może zostać do poniedziałku.. Zawiozłam go ponieważ nie chciałam aby pchły mu dokuczały bo na pewno by się z niej na niego przeniosły.
Bardzo obawiam się ich pierwszego spotkania, sunia jest tak mała i tak wiotka chociaż daje już od wczoraj nieźle w kość. Strasznie piszczy biegając po domu i po prostu nie wiem już co mogę z nią robić. Nigdy nie miałam tak malutkiego psa. Nie wiem czy rezydent nie zrobi jej krzywdy i co dalej będzie. Jeśli się dogadają ona zostaje u nas jeśli nie to będziemy musieli ją oddać :(, bede przed wszystkim patrzeć na to by mój kochany pies nie czuł się źle z jej obecnością (jest bardzo zazdrosny o wszystkie inne zwierzęta).
Nie pozwalam wchodzić jej na łóżko oraz wyjadać jdzenia z misek psa rezydenta oraz bawić się jego zabawkami i leżeć na jego posłaniu - chcę aby on podjął decyzję czy jej pozwoli czy nie. To dobry tok myślenia czy nie ?
Mała niesamowicie rzuca się na wodę i jedzenie całą się aż trzęsie widząc jak wygląda wcale się nie dziwie ale mój starszy pies robi to samo chociaż nigdy w życiu mu niczego nie brakowało wręcz wybrzydzał w karmach ( pies w typie labradora również przygarnięty od suki znajdy, która się oszczeniła w oborze u znajomych, którzy rozdali szczeniaki a ją sobie zstawili i wysterylizowali jestem pewna znając tych ludzi, że psy nie miały u nich źle.
Spotaknie ma odbyć się na neutralnym gruncie i wrócimy razem do domu. Jestem tak zestresowana tym co się stanie, że dziś chyba dostanę zawału. Boję się, że on może jej coś zrobić chociaż nigdy się tak nie stało ale też nigdy u nas w domu nie było żadnego innego psa ani suki.
Czy mogłybyście mi coś doradzić żeby wszystko się dobrze ułożyło oraz żebym nie popełniła jakiegoś strasznego błdędu na początku skutkującego nietolerowanie przez mojego psa tej małej suczki ? nie chciałabym jej oddawać ze względu na okoliczności w jakich się u nas znalazła (chłopak uważa, że to ona nas wybrała i powinna zostać) jednak z 2 strony obawiam się, że ją mogłabym 'odrzucić' i czułaby się nieszczęśliwa,nie ukrywam, że bardzo kocham swego dotychczasowego psa i nie chciałabym aby czuł się źle..
Nie obawiam się zniszczeń w mieszkaniu ani ciągłego sprzątania kup i siuśków ani spacerów chodzi mi tylko o to by mój pies żył w spokoju..
BTW mała jest przeurocza i niestety na swoją główną kuwetę wybrała posłanie rezydenta :F boi się wychodzić na dwór za każdym razem kurczowo się trzyma chyba obawia się, że zostawię ją... wychodzimy co 1,5 h ale ona się załatwiła tylko 2 razy raz kupę i raz siku. Od wczoraj leje niesamowicie chodzę z nią nad parasolką gdy stoi na trawie trzymam parasolkę ze względu na pipetę i to, że mogłaby się przeźiębić. spacer trwa ok 5-7 min ona po prostu stoi przy mnie i nic...
będę wdzięczna za podpowiedzi..

Posted

wszystko musi odbywać się stopniowo,suczka na rękach pies może byc na smyczy bez szarpania,musisz byc spokojna bo psy to wyczOwają,smycz psa luzna nie napięta.reszta powinna się sama ułozyc,uważaj jednak aby pies nie "nekał"małej.ewentualnie gdy będzie jej dokuczał skarc go słowem.powinno byc ok

Posted

spotkanie odbyło się bez stresu, wejście do domu też rezydent chodzi po domu za mna krok w krok ona tez nawzajem się omijają problem zaczyna się w momencie jedzenia (siedze z nim w pokoju jak ona dokoncza jedzenie - on je znacznie szybciej w jej obecności bo warczy na nią ) nie mogę usiąść natomiast gdy siadam pies rzuca się na sukę z zębami ona ucieka w popłochu.. dodam, że małą zniszczyłą kompletnie mu siedlisko odchodami w nocy :( poszło na śmietnik nie wiem czy można prać ale tak zarobaczonego siedliska bym nie wlożyła do pralki.. kupiłąm nowe w ogóle nie jest nim zaintereswany... jak kucam głaszcze oba psiaki nic się nie dzieje natomiast gdy siadam czy TZ to starszy pies rzuca się na małą. ogólnie pies nie śpi tylko czuwa przy mnie ciągle za mną chodzi

Posted

niech jedzą całkowicie oddzielnie, nawet w różnych pokojach. wszelkie zabawki niech będą pochowane. i pokaż swojemu psu, że startowanie do małej z zębami jest absolutnie zakazane i na pewno nie będziesz tego tolerowała. spoko, dla niego to nowa, niezrozumiała sytuacja, bo zawsze miał Ciebie tylko dla siebie, ale on musi wiedzieć, że to Ty ustalasz reguły, a nie on. i nie pozwalaj mu za sobą chodzić non stop. ja bym w ogóle opcje siadania/kładzenia się/biegania/chodzenia/skakania przy psach przećwiczyła, mając starszego na smyczy, żeby w razie czego korygować jego zachowanie.
i pamiętaj o tym, żeby poświęcać mu tyle samo czasu, co wcześniej i tak samo go traktować. a wszelkie pozytywne kontakty z suńką czy ignorowanie jej chwalić i nagradzać.

Posted

jedzą odzielnie 1 dostaje pies jedzenie na łóżku w 2 pokoju wiem, że jak jemu dam to ona nie podbiegnie. On nie warczy tylko spojrzy na nią ona już jest w kącie.. obecnie mała chodzi ciągle i piszczy, jak byliśmy we 2 domu było ok jestem teraz sama i pies ciągle staje przede mna i nie pozwala jej podejść. zabawki pochowane ale mała zaczyna podgryzać wszystko co jest w zasięgu i on się denerwuje. na nasze łóżko (pies spi na moim za czasó liceum pojedynczym łóżku) psy zostały same na ok godzine - nic się nie stało, chłopak wyszedł jak mnie jeszcze nie było(myślałąm, że dostane zawału jak pociągnęłam za klamke a drzwi były zamknięte)
np w jaki sposób mam mu dać to do zrozumienia ? mówię nic, podniosę głos nic (nie krzycze) pokazuje zęby odchodzę a on za mną.
nie wiem czy nie za wcześnie na takie wnioski ale to ja głównie opiekuje się małą (spacery, dzieleni jedzenia i wkłądanie na maty do siusiania) i mam wrażenie, że też 'wybiera ' mnie. Rezydent to mój cień od 3 lat... na smyczy pies staje się nerwowy w domu już próbowałam bo od miesiąca jesteśmy na szkoleniu u behawiorystki. smycz kojarzy mu się jednoznacznie ze spacerem. w jaki sposób mam mu nie pozwolić ? ustnie ? nie słucha się w ogóle jest wyłączony od wczoraj na nic kompletnie nie reaguje.. jak głaszcze to głaszcze tylko 2. problem jest też w kuchni pies czeka i ona czeka aż coś przypadkiem spadnie tak samo przy lodówce i on zaczyna ją odganiać.. kuchni nie mogę zamknąć bo jest połączona z holem i pokojem.. w sumie tylko w łazience zostały drzwi, bo poprzednie wszystkie pies zniszczył za szczeniaka.
nie miałąm wpływu na wiek suczki ( w ogóle nie planowałam żadnego więcej psa a tym bardziej szczeniaka)
traktowałam go bardzo ulgowo pozwalałam spać na łóżku jeść z miski na ziemi jak my jedliśmy. teraz nie może jeść z nami... nie pozwala mi wyjść samej z suczką na spacer.. po prostu drapie drzwi i wpada w histerie jak wychodzę z nią (wychodzę co 1,5 h i tak się nie załąwtia jeszcze na powdórku tylko siedzi przy mnie jak stoję albo piegnie w jakiś kąt)

Posted

Zeby nie chodzi za toba non stop to najlepsza jest komenda "na miesjce" i wysylasz psa na legowisko. Jesli tego nie umie to po prostu kazesz mu lezec np. W przedpokoju tak zeby widzial wszystko, ale nie lazil nerwowo.
Jesli nie smycz to moze dluzsza, cienka linka, puszczona za nim non stop? On nawet nie musi widziec faktu jej zapinania obrozy.
Ja bym najpierw karcila slownie. Nie wiem, jakie macie slowo zakazujace danej czynnosci ale tego wlasnie bym uzywala. Jesli to nie pomoze to korekta na obrozy, tylko tu musisz miec psa na lince.
To ze nie masz drzwi nie ma zadnego znaczenia, moj pies do kuchni nie wchodzi mimo, ze drzwi sa non stop otwarte. Jesli pies w kuchni zachowa sie zle zawsze mozesz kazac mu z tej kuchni wyjsc albo samemu go wyprowadzic.
I poczytaj o treningu klatkowym/crate games/kennel klatce. To by pomoglo przy wychodze iu z sama suczka czy zapobieganiu lazeniu psa za toba.
Krzyczec za duzo nie ma co. Wiadomo, ze lepiej krzyknac niz pozwolic, zeby malej stala sie krzywda ale lepiej podchodzic do tego ze spokojem. Twoje pokazywanie zebow absolunie nic nie daje i w zaden sposob nie jest dla psa takim samym sygnalem jakim byloby pokazanie zebow przez innego psa. Jesli psy trzeba pilnowac w czasie jedzenia to jasne, ze nie da rady zebyscie jedli w tym samym czasie. Poki co trzeba jesc "na raty".
I pamietaj o chwaleniu i nagradzaniu psa serio za wszystko, co jest zachowaniem prawidlowym. Nagradzanie dobrego, czyli pokazanie psu jak ma sie zachowywac i karcenie zlego, a wiec pokazanie czego robic nie wolno i bedzie dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...