Paulina. Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 [quote name='despera']Witanko:multi: Nie ma to jak inteligencja, dopiero zauważyłam fotki "do rozwodu":shake: tylko winny się tłumaczy:mad: Ale Nes śpi, nie widział fotek:evil_lol: http://images24.fotosik.pl/83/3c0df8e072939cdbmed.jpg cudna fotka:loveu: Wymiziaj koniecznie:loveu::loveu: Tak w ogóle jutro o 16 Nes idzie w końcu do weta pozbyć sie zębów:diabloti: (a dokładniej-kamienia z kłów:cool3:) Pozdrawiamy:multi: No własnie wczoraj się zastanawiałam, co się nie bulwersujesz zdradą :cool1: Jak to do rozwodu? Drobne zauroczenie, zresztą bardziej chyba ze strony Bruna niz Milupy... :p A Nes i tak ciągle śpi, więc co niewidzi to go nie boli(czy jakos tak...) :cool3: Milucha wymiziana, jutro tez idziem na spacer z Brunerkiem :lol: A to dobrze, moze znajdziecie pokój wreszcie :p Bo pazurów juz brak mam rozumiec? :eviltong: Pozdrawiamy, ja dzisiaj wyjątkowo wczesnie :cool3: Quote
Paulina. Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 drzalka napisał(a):Witamy, śliczneeee fotki :loveu:Brdzo misię Milka podoba :eviltong: Zapraszamy do nas, wybierzcie najladniejsze zdiątko ;) Helloooo :lol: Fotki jakoscią nie grzeszą ale dzięki :loveu: Juz do Was lecimy! :multi: Quote
despera Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Eee co do pazurów to dopiero w środę zostaną usunięte razem z loczkami:cool3: Tylko proszę pilnować panienki na tych spacerach, coby sie przypadkiem nie zakochała, bo wiadomo że miłość do Nestora jest bezpieczniejsza-na odległość i "bez jaj":evil_lol: Quote
Paulina. Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 [quote name='despera']Eee co do pazurów to dopiero w środę zostaną usunięte razem z loczkami:cool3: Tylko proszę pilnować panienki na tych spacerach, coby sie przypadkiem nie zakochała, bo wiadomo że miłość do Nestora jest bezpieczniejsza-na odległość i "bez jaj":evil_lol: Aha... biedne loczki, są takie urocze :placz: :diabloti: Dobrze będe pilnowac :lol: Ale chyba jej to nie grozi.. chociaz moze za pierwszym razem grała nieprzystępną. Bo jak ją wąchał, to się odwracała i burczała... ale na koncu juz mu nózkę podniosa :oops: :evil_lol: A co do "jajeczek". Mało się ze śmiechu nie przewróciłam jak zobaczyłam jak Milkę interesują jajeczka Bruna... akurat głowe miała na tej wysokosci, a one się tak majtały.. i bardzo jej sie to podobało :oops::oops::oops: :diabloti: Nes, dla własnego bezpieczenstwa nie czytaj :cool1: Quote
Medorowa Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Ile fotek:multi::loveu::loveu::loveu: Quote
Chefrenek Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 [quote name='Paulinaaa'] A co do "jajeczek". Mało się ze śmiechu nie przewróciłam jak zobaczyłam jak Milkę interesują jajeczka Bruna... akurat głowe miała na tej wysokosci, a one się tak majtały.. i bardzo jej sie to podobało :oops::oops::oops: :diabloti: Nes, dla własnego bezpieczenstwa nie czytaj :cool1: Bezwstydnica jedna. :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Paulina. Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 madzia i medor napisał(a):Ile fotek:multi::loveu::loveu::loveu: Tia.. :loveu: Ale odkryłam, ze jak się zgasi lampkę, przekręci monitor to są nawet wyrazne i fajne :eviltong: A moze to tylko tak u mnie.. No nie wazne.. Dobranoooc :diabloti: Quote
Paulina. Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Chefrenek napisał(a):Bezwstydnica jedna. :diabloti::diabloti::diabloti: Pierwszy raz widziała :cool1: I juz takie poczynania :diabloti: Ale chyba niedługo juz się nie będzie miała czym bawic :diabloti: Przynajmiej u Brunka :p Quote
despera Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Nes, dla własnego bezpieczenstwa nie czytaj :cool1: No wiesz, to mogłaś napisać na początku:placz::diabloti: Ale chyba niedługo juz się nie będzie miała czym bawic :diabloti: Przynajmiej u Brunka :p Biedna Milka, wszystkich jej facetów pozbawiają dyndałek:shake::diabloti: Pozdrawiamy:loveu: Quote
Paulina. Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 despera napisał(a):Biedna Milka, wszystkich jej facetów pozbawiają dyndałek:shake::diabloti: Pozdrawiamy:loveu: To ona sobie wybiera takich niemęskich :diabloti: Nie idziemy dzisiaj na spacer z Bruniem.. ja się strasznie zle czuje :roll: Moze pójdziemy sobie same, bo w pokoju obok malują sciany i farbą śmierdzi :roll: Jak jestem w szkole to pogoda piękna.. a jak wracam i sie szukujemy do spacerku to doooopa.. zbiera się na deszcz :roll: Pozdrawiamy ! :cool1: Quote
Paulina. Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 My juz wrócili i lecim powtarzac renesans... :roll: Paaaa :diabloti: Quote
despera Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Renesans, pewnie polski...? Matko masakra, jeszcze w pokoju śmierdzącym farbą-współczucia!!:grab: A ja właśnie doczytałam, że zajęcia na studiach są czasem nawet w godzinach 8-18:placz: Chyba rzeczywiście podrzucę ci Szczeniaka:evil_lol: Pozdrawiamy:multi: Quote
Paulina. Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 despera napisał(a):Renesans, pewnie polski...? Matko masakra, jeszcze w pokoju śmierdzącym farbą-współczucia!!:grab: A ja właśnie doczytałam, że zajęcia na studiach są czasem nawet w godzinach 8-18:placz: Chyba rzeczywiście podrzucę ci Szczeniaka:evil_lol: Pozdrawiamy:multi: I polski i europejski :roll: Masz calkowitą rację.. jedna wielka masakra.... Wieczorowe od 8? Hm... biedne Nesiątko będzie siedziec samo :roll: Podrzucaj... :diabloti: Pozdrawiamy, ja wracam na randkę z renesansem.. Quote
despera Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Aaa bo sie okazało że ja nie w temacie, weterynaria i jakiś tam jeszcze kierunek wieczorowe są tylko z nazwy(i płatności):roll: Miłej nauki(jeśli to możliwe):diabloti: Quote
Paulina. Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 despera napisał(a):Aaa bo sie okazało że ja nie w temacie, weterynaria i jakiś tam jeszcze kierunek wieczorowe są tylko z nazwy(i płatności):roll: Miłej nauki(jeśli to możliwe):diabloti: No tak wet to nie przelewki, poważny kierunek :p Ja bym chciala... ale.. się nie nadaję :roll: Tylko mi Nesia nie zaniedbaj ! Tia... dziękuje :cool1: Powiem Wam, ze była dzisiaj Sabinna, tylko na chwileczkę i Milupa się bardzo ładnie zachowywała :loveu: Branoooc :lol: Quote
Chefrenek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Despera. Studia to dopiero początek. Zobaczysz jak wyczerpujący potrafi to być zawód.;) Quote
despera Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Dzień dobry bardzo:loveu: Gratulujemy "pięćdziesiątki";):multi: I brawo dla Milci:loveu: Despera. Studia to dopiero początek. Zobaczysz jak wyczerpujący potrafi to być zawód.;-) Narazie mogę sie tylko domyślać, ale od dziecka chciałam być wetem, nie przeszło ;) Mam tylko nadzieję, że wytrzymam tyle nauki...:shake: A jeśli chodzi o czas zajęć, chodziło mi głównie o to, że jeśli cały dzień nie będzie mnie w domu, to nie będę mogła zabrać ze sobą mojego Nesa:placz: Quote
Chefrenek Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Ale na wecie możesz brać psa na zajęcia, oczywiście po uzgodnieniu tego z kimś. Zapytaj PALATINA ona brała psa na wykłady.;) Quote
Paulina. Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 [quote name='drzalka']Witamy :multi: Helooo !! Znowu nie byłas w szkole :cool3:? [quote name='despera']Dzień dobry bardzo:loveu: Gratulujemy "pięćdziesiątki";):multi: I brawo dla Milci:loveu: Narazie mogę sie tylko domyślać, ale od dziecka chciałam być wetem, nie przeszło ;) Mam tylko nadzieję, że wytrzymam tyle nauki...:shake: A jeśli chodzi o czas zajęć, chodziło mi głównie o to, że jeśli cały dzień nie będzie mnie w domu, to nie będę mogła zabrać ze sobą mojego Nesa:placz: O rzeczywiscie juz 50 :cool3: Dziękujemy.. zobaczymy co będzie jak Saba przyjdzie na dłuzej... Kurcze.. ja tez zawsze chciałam byc wetem. Ale z biegiem czasu stwierdziłam, ze chyba się nie nadaje :roll: I teraz myśle o behawioryscie.. Ale w sumie tez nie wiem czy się nadaje, skoro nie mogę sobie poradzic ze swoim małym buldozkiem :roll::diabloti: [quote name='Chefrenek']Ale na wecie możesz brać psa na zajęcia, oczywiście po uzgodnieniu tego z kimś. Zapytaj PALATINA ona brała psa na wykłady.;) To super! Juz widzę Nesa i Milkę z ich charakterami na nudnym wykładzie :lol: [SIZE=2] A tak w ogóle to doszły moje ksiązeczki :multi: Zaraz się przejde na poczte, bo muszę jeszcze przelew na obrózkę zrobic... Pozdrawiamy ! Quote
despera Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Chefrenek, dzięki, zapytam:) Chociaż Paulina ma rację, nie wiem, jak Nes by spokojnie wysiedział...;) Miłego spacerku i czytania:multi: Quote
Paulina. Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 despera napisał(a):Chefrenek, dzięki, zapytam:) Chociaż Paulina ma rację, nie wiem, jak Nes by spokojnie wysiedział...;) Miłego spacerku i czytania:multi: :cool3: Dzięki zaraz się zabieram za czytanie :p Po poczcie pojechałysmy sobie tak o spontanicznie na wies :lol: I wszystko był ok, spacerek, mijanie krów nawet do wody wlazla, chociaz miała juz nie wchodzic.. I juz wracamy jestesmy 200 m od naszej działki, Milka bez smyczy i nagle ją cos nawiedziło zeby do tej krowy leciec :roll: I miała mnie za przeproszeniem głęboko w dooopie przez ponad 15 min jak nie więcej... A ja stałam jak ta idiotka i sie darłam na pól odludzia, az moja mama na działce słyszała :angryy: I syga do tej krowy, lata jej koło mordy i koło nóg, ja sie krów boje i ciągle mialam wizje, ze ta krowa ją kopie albo goni..(chociaz miała tą deske uczepioną na szyi - debilizm :roll:). Darłam sie, przekupywałam patykiem zza drutu kolczastego- nic ona dalej swoje :angryy: Wkoncu się wkurzyłam, rozpłakałam ze złosci(ja tak mam...) i poszłam na działkę :roll: I Milusia nagle sobie przypomina o moim istnieniu i przybiega.. Nie musze chyba mówic, ze dostała opieprz.. Nie lubie krów i tych dużych i tych małych tez :roll: Quote
Paulina. Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Dzień dobry bardzooooo :lol: Quote
despera Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 I miała mnie za przeproszeniem głęboko w dooopie przez ponad 15 min jak nie więcej... A ja stałam jak ta idiotka i sie darłam na pól odludzia, az moja mama na działce słyszała :angryy: Darłam sie, przekupywałam patykiem zza drutu kolczastego- nic ona dalej swoje :angryy: Wkoncu się wkurzyłam, rozpłakałam ze złosci(ja tak mam...)Jesteś pewna, że to Milcia a nie Nes?:roll: Nie martw się, będzie dobrze, musicie tylko trochę nad tym popracować... Pozdrawiamy:loveu: Quote
Paulina. Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Despera, mam nadzieję :roll: Ogólnie na spacerach jest skupiona na mnie/patyku/zabawce, tylko jak cos zobaczy, a nie daj Boże tą nieszczęsną krowę to koniec... :roll: Wczoraj najpierw sprzątałam moje łozko :cool1: Brzmi mało ambitnie, ale to jest jeden wielki syf i piaskownica :roll: Nie wiem jak ja na tym śpie.... Bo jak piesek najpierw bawi się na świezo zoranym polu, a pózniej tarza sie po łozku to tak wychodzi.. Uprałam wszystkie poduchyyy... pokrowce, koce odkurzylam.. wszędzie były białe igiełki siersci, które nie chciały się wyjąc.. A co najlepsze były i czarne igiełki siersci... Jeszcze Chrapusi... Pozniej powłóczyłysmy się po Węgrowie... Milupa wąchała sie z 3miesięczną bullką :loveu: Słodka i ten pyszczek :loveu: Pózniej pojechałysmy na wies.. byłysmy nad rzeką.. i łaziłysmy po polach.. i po lesie. Nie było zadnych krów na naszej drodze :lol: Po spacerze Milusława padła, a ja poszłam malowac bramę :p Wyszło na to, ze miałam zieloną grzywkę, brodę i ręce.. I do tej pory nie mogę tego zmyc.. I jak wróciłyśmy do domu, to nie miałysmy siły napisac nic na DGM więc poszłysmy oglądac Legalną blondynkę.. I w trakcie zasnełysmy.. nawet nie wiem kiedy :oops::cool1: Ale jestem wylewna :diabloti: Koniec opowieści dziwnej tresci.. Zdjęc nie ma :oops::oops::oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.