argo Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 Exa, wspomniałaś o osteoporozie u psów. Słyszałam już o tym, natomiast nikt nie jest w stanie podać żadnych wiarygodnych danych na ten temat. Żadnych opracowań, badań ani nic takiego. Masz może dostęp do jakichś źródeł na ten temat, a może Twój wet jest w stanie wskazać, gdzie można znaleźć takie informacje. Bardzo mnie ta sprawa interesuje i proszę o jakieś namiary. Dołaczam do PROŚBY 8) :wink: :lol: Quote
Evelina Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 ... daje surowe mieso i surowe zmiksowane jarzyny i dodatki jak olej itp. ...... bo kto slyszal zeby wilki jadly gotowane :wink: :wink: Ciekawe... :hmmmm: już widzę jak wilki uganiają się po zagonie marchewki i wybierają co słodsze korzonki :lol:Czy kto widział wilka w naturze wcinającego sałatę, albo kapustę ? Wątpię. :lol: Mimo tego wilki jedzą jarzyny ! Jakim sposobem ? Ofiary wilków nie z samego mięsa się składają. Uczta z wnętrzności to dopiero jest wyżerka. Tam właśnie znajdują się jarzyny. Z całą pewnością nie w stanie surowym, a jeśli nawet, to w niewielkiej ilości. Nie będę opisywać wyglądu wnętrzności i ich zawartości. Nie o to chodzi. :wink: Okazuje się, ze gotowanie odrobinę przybliża jarzyny do postaci w jakiej nasz pies znalazłby je w naturze (trzewiach ofiar), gdyby musiał się sam wyżywić. :) Zapewniam nie jestem fanatykiem, czy przeciwnikiem gotowania jarzyn. :D Myślę, że takie uzasadnienie konieczności gotowania jarzyn nie jest pozbawione racji. :D Quote
coztego Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 kto slyszal zeby wilki jadly gotowane :wink: :wink: Masz w domu WILKA?! :o Gratuluję! 8) Quote
PIKA Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 isacz, Evelina ma rację :lol: poza tym z moich obserwacji "pozostałości" na trawniku :wink: wynika, że pies nie do końca trawi surowa marchewkę, zaś z gotowanej tam nie widziałam :wink: co do mięsa to Ok - jestem za :lol: kto slyszal zeby wilki jadly gotowane :wink: :wink: Masz w domu WILKA?! :o Gratuluję! 8) a ty niby co masz? :roll: Tyz wilka, tylko udomowionego 8) I jedno i drugie do psowatych należy 8) Quote
AG Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 A jak dawać psu siemię lniane? Wystarczy zalać wrzątkiem czy trzeba gotować? :fadein: Quote
jborowy Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 Absolutnie nie neguję Twojej kuchni. Czy to jednak znaczy, że nie dajesz zupełnie ziaren zbóż (pszenica, kukurydza, len, słonecznik ipt.) czy też po prostu wrzucasz do miksera surowe ziarna. Jeżeli tak to proszę o nazwę firmy, która produkuje takie miksery co potrafią zmiksować surowe mieso z surowymi jarzynami i ziarnem zbóż. Quote
jborowy Posted May 18, 2004 Posted May 18, 2004 Ten post jest odpowiedzią dla isacz. Tylko zrobił się taki tłok , że się pogubiłem Quote
isacz Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 o Boze ale sie narobilo :oops: :agrue: , jezeli chodzi o ziarna to moja tego nie dostaje ,ze wzgledu na chore stawy,moj lekarz odradzal stosowanie takich wypelniaczy,gdzies w tym forum opisalam jak wyglada tyg. menue dla psow z wszystkimi dodatkami. Co do gotowanych jarzyn,to kto chce wygotowywac wszystkie witaminy to prosze , :lol: ale uwazam tez ze pokarm lekko strawiony we wnetrzu upolowanej zwierzyny nie nalezy do ugotowanych , i no coz myslalam ze wszystkie psy pochodza od wilkow :Dog_run: Pozdrawiam Isa Quote
argo Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 jobrowy]proszę o nazwę firmy, która produkuje takie miksery co potrafią zmiksować surowe mieso z surowymi jarzynami i ziarnem zbóż. Nazwy firmy nie podam. Można zemleć mieso w maszynce. Warzywa zetrzeć na tarce. Ziarna zmiksować w mikserze. POŁĄCZYĆ i 'gotowe' :wink: isacz]kto chce wygotowywac wszystkie witaminy to prosze , :lol: Ja NIE chcę. 8) :hmmmm: Chyba NIKT nie chce. :o Ale można,przeca, :wink: UMIEJĘTNIE gotować. :lol: Mamy do dyspozycji kombiwary, szybkowary, garnki do gotowania na parze i :hmmmm: :wink: ... pewnie wszystkiego nie wymieniłem :wink: :hand: Quote
LAZY Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 jobrowy]proszę o nazwę firmy, która produkuje takie miksery co potrafią zmiksować surowe mieso z surowymi jarzynami i ziarnem zbóż. Nazwy firmy nie podam. Można zemleć mieso w maszynce. Warzywa zetrzeć na tarce. Ziarna zmiksować w mikserze. POŁĄCZYĆ i 'gotowe' :wink: isacz]kto chce wygotowywac wszystkie witaminy to prosze , :lol: Ja NIE chcę. 8) :hmmmm: Chyba NIKT nie chce. :o Ale można,przeca, :wink: UMIEJĘTNIE gotować. :lol: Mamy do dyspozycji kombiwary, szybkowary, garnki do gotowania na parze i :hmmmm: :wink: ... pewnie wszystkiego nie wymieniłem :wink: :hand: Kurde, szybkowary,kombiwary...to ja dla siebie w takich garnkach nie gotuje :lol: Nie zrozumcie mnie zle bo ja dbam o psiaka (niektorzy twierdza ze przesadzam), ale przeciez ludzie jedza czasem wieksze swinstwa niz sucha psia karma. Quote
PIKA Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 Ziarna zmiksować w mikserze. albo zemleć w młynku do kawy :D A poza tym, nie przesadzajmy, ziarna zbóż nie sa aż tak gigantycznych rozmiarów, żeby je trzeba było mielic. Mozna je normalnie z mielonym miesem zmieszać i po kłopocie :roll: ale przeciez ludzie jedza czasem wieksze swinstwa niz sucha psia karma. tak, tylko ale ludzie maja wybór tego co jedza, :roll: obiad w domu, czy zupkę Knorra. Pies takiego wyboru nie ma, MUSI jeść to co mu da człowiek :-? Quote
coztego Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 i no coz myslalam ze wszystkie psy pochodza od wilkow isacz, ja żartowałam... :wink: ale faktem jest, że pies z "wilczej drogi" zszedł tysiące lat temu i od tych zamierzchłych czasów żywi się głównie "ludzkim żarciem". Więc powoływanie się na wilcze pochodzenie odnośnie diety jest pewnym nadużyciem. Z pewnością zdolności trawienne i nawyki żywieniowe psów i wilków nieco się różnią. 8) Quote
PIKA Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 Coztego, pies "zostawiony sam sobie" szybko zdziczeje, odezwie sie w nim instynkt i szybko sie zacznie odzywiac jak wilk Przeciez "zdziczałe" psy łaczą się w sfory i normalnie polują :roll: Quote
isacz Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 Ziarna zmiksować w mikserze. albo zemleć w młynku do kawy :D A poza tym, nie przesadzajmy, ziarna zbóż nie sa aż tak gigantycznych rozmiarów, żeby je trzeba było mielic. Mozna je normalnie z mielonym miesem zmieszać i po kłopocie :roll: :D wydaje mi sie ze tu nie chodzi o wielkosc ziaren ,ale oto, ze psy nie bardzo trawia w calosci takie rzeczy, mozna na drugi dzien zobaczyc :o tak samo powinno sie wszystkie jarzyny i owoce zmiksowac lub pogniesc. :motz: pozdrawiam isa Quote
PIKA Posted May 19, 2004 Posted May 19, 2004 Isacz, według mnie jak pies czegos nie trawi to nie ma znaczenia, czy zmielisz, czy nie, tylko, że jak zmielisz to tego na drugi dzień nie zobaczysz bo za male bedzie :wink: :lol: Quote
jborowy Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Ma znaczenie czy wypełniacze są zmielone czy nie. Pies jest zwierzem głównie mięsożernym i mięso, kości, ścięgna trawi bez problemów, nawt duże kawałki. Mój najmłodszy sierściuch Pepi małych kości wogóle nie gryzł, tylko łykał w całości. Byłem tym przerażony, ale nic mu się nie działo. Co do zbóż i innych wypełniaczy to chyba nie jest tak, że pies tego wcale nie trawi, tylko trawi żle. Jeżeli podamy całe ziarno to ono przejdzie przez psa nietknięte. Natomiast zmielone zostanie częściowo strawione i wykorzystane. Quote
PIKA Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Pieski nie są TYLKO miesożerne. "Roślinność" tez im jest do zycia potrzebna :wink: Zeby se życie ułatwić zacytuje to co Evelina powiedziała o wilkach, co spokojnie mozna pod psy podciągnąć Mimo tego wilki jedzą jarzyny ! Jakim sposobem ? Ofiary wilków nie z samego mięsa się składają... Uczta z wnętrzności to dopiero jest wyżerka. Tam właśnie znajdują się jarzynyZ całą pewnością nie w stanie surowym, a jeśli nawet, to w niewielkiej ilości Okazuje się, ze gotowanie odrobinę przybliża jarzyny do postaci w jakiej nasz pies znalazłby je w naturze (trzewiach ofiar), gdyby musiał się sam wyżywić. :) Myślę, że takie uzasadnienie konieczności gotowania jarzyn nie jest pozbawione racji. :D Dodam od siebie, ze roslinożerne chcąc nie chcąc wsuwaja również nasiona, których z racji wielkości, raczej nie są za dobrze przeżute. Quote
Aga Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 kości, ścięgna trawi bez problemów, nawt duże kawałki. :o to ja mam jakiegoś dziwnego psa, bo kości nie trawi nawet w malutkich kawałkach - po prostu je zwraca, ale za to zmielone nie robią jej nic :roll: Quote
Aga Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Czasem miele, ale tylko drobiowe kości w maszynce do mielenia mięsa. Quote
Aga Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Nie, bo po kościach dostaje biegunki i wymiotuje , teraz dostaje tylko te ze sklepu zoo, prasowane ze ścięgien czy czegoś tam. Quote
jborowy Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Aga Twój psiak prawdopodobnie nie gryzie kości tylko je połyka w całości, dlatego je zwraca. Musisz mu dawać kości bardzo duże aby nie mogł ich połknąć tylko musiał skrobać zebami. Quote
PIKA Posted May 20, 2004 Posted May 20, 2004 Moja potforka, nawet bardzo duże kości trochę poskrobie ale i tak je rozgryzie i połknie w większych kawałkach a potem i rzyga i albo ma biegunkę, albo wręcz przeciwnie :roll: dla nie nie ma kości nie nadającej sie do rozgryzienia :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.