Agnes Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 No popatrz...moja zrobila taki sam numer tylko ziemniaki byly w zlewie - ugotowane, obrane czekaly sobie...Tez tak z pol kg - Aza to zrobila jak miala jakies 7 m-cy wiec poczatki u nas. Pamietam tylko, ze co 2 godziny latalysmy na dwor i sucz zwracala szybko ziemniaki ;) Nie pamietam jednak czy cos dostala do jedzenia ale chyba tak, bo te ziemniaki po porstu przez nia przelecialy - wiec raczej nic w niej nie zostalo ;) Quote
madzia20sosnowiec Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 ja gotuje :lol: własnie chciałam zapytać...bo moje gotowanie trwa od maja tego roku :) gaja dostaje od ok. 1,5-2 miesięcy to samo, to znaczy się mówie tutaj o mięsku, bo tak zawsze gotuje jej kasze albo makaron, ryż czasami tak jak ziemniaki, ale zawsze do tego wrzucam jej wieprzowo wołowe, raczej wogóle nie dawałam jej od tych 2 miechów drobiu czy ryb i się tak własnie zastanawiałam ostatnio, czy jak Gajka marudzi przy żarełku to jest to wynik jej briardziej natury ( znane są z częstych głodówek :lol: ) czy po prostu jej się znudziło?nawet na spróbowanie ostatnio kupiłam kurzych łapek za którymi nie przepadała a zjadła ze smakiem i wołała o jeszcze :) czy trzeba często zmieniać rodzaj mięsa w gotowaniu?czy wogóle zmieniać?jak znosi to psi żołądek? Quote
coztego Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Moja je głównie drób (kurczak i indyk), od czasu do czasu wołowina albo ryba. Jej żołądek znosi to świetnie ;) Ale jej żołądek w zasadzie wszystko świetnie znosi, nawet plastelinę i inne śmieci... :evilbat: Quote
AsTkA Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Co powinno sie znajdowac w gotowanym jedzonku? Wiem ze ryż, warzywa (własnie jakie?) i jakie to wyjdą koszta? Quote
darek Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Witam! Prócz ryżu moze też byc makaron(ale podobno jest tuczący)-to jeśli chodzi o wypełniacz.Natomiast z warzyw to(białko roślinne) i surowe(rozdrobnione) i gotowane podaje sie w zależności od tego co pies lubi:sałata,nać pietruszki,szczypior,marchew,cebula,kiszona kapusta i ogórki,jabłka.Młodym psom podaje sie gotowane warzywa i owoce ponieważ surowe nie są przez ich organizm trawione. Przygotowując samemu pokarm psu wcale nie nalezy do spraw łatwych,trzeba go odpowiednio zbilansowac,a czasami,a nawet często nie udaje sie to. Białko zwierzęce(mięso i podroby zwierzęce oraz ryby-drób,baranina,wołowina,konina,jaja-żółtka,ser,mleko-ale w małych ilosciach,mleko powoduje biegunke i jest nieprzyswajalne,a raczej laktoza,która sie w nim znajduje,natomiast białko jaja składa sie awidyna,która utrudnia wchłąnianie biotyny. Węglowodany(płatki zbozowe i kukurydziane,chleb,ryż,makaron,kasza i ziemniaki-z tym,że te dwa ostatnie muszą być mocno rozgotowane,a ziemniaki rozgniecione,ponieważ jedne jak i drugie są słabo przyswajalne. Tłuszcze(oleje roslinne-kukurydziany,słonecznikowy,rzepakowy,szafranowy,tran i tłuszcz zwierzęcy-podaje sie wg wagi psa,ale najczęscie jest to 1 lub 2 łyżeczki) Związki mineralne(tutaj nalezy sie już skontaktowac z wet.lub sprzedawcą w sklepie zoolog.,aby dobrać odpowiednie witaminy) Oczywiście woda. NIe podawac nic co jest nadpsute lub zepsute,żadnych przypraw typu pieprz,papryka,no i wystrzegac sie dawania tzw resztek ze stołu-bo pies to pies a nie człowiek. Co do kości to nie mozna podawać z dziczyzny,drobiu,królika i jagnieciny. Czy wychodzi tanio,czy drogo?Zalezy jak na to spojrzec,zalezy tez jakiego mamay psa-nalezy zatem samemu przekalkulowac to i owo i dojść do wniosku czygotowane,czy gotowe. Pozdrawiam. P.S. Gotowane wcale nie jest tanie-mięso,wypełniacz,jarzyny i inne dodatki+gaz/prąd i czas-komentarz zbedny. Quote
ASICA Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Ja sie troszke z tym nie zgadzam-zawsze gotowałam swoim psom i gotowac bede :D dla mnie nie jest to duzy wysiłek :ryż ,makaron(czasami łącze to ze sobą),włoszczyzna i mięsko a do tego witaminki!! :) wcale nie wychodzi to drogo i pracochłonnie- 1 kg ryżu to koszt około 1.8 zł włoszczyzna (mrozona)około1.5 za paczke-jak jest sezon to oczywiscie swieża!! korpusy z kurczaka 1 kg.-1.85zł mnie dzienne wyżywienie doga wynosi okolo 4-5 zł!!! Mysle ze nie jest to dużo(nie doliczam witamin i innych przysmakow) :) ale nie krytykuje ludzi dających wyłącznie suchą karme-są sytuacje kiedy moj pies tez je suche!! wiadomo jest to wygodne i nie zabiera duzo czasu. :) Quote
an3czka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 darek napisał(a):Natomiast z warzyw to(białko roślinne) i surowe(rozdrobnione) i gotowane podaje sie w zależności od tego co pies lubi:sałata,nać pietruszki,szczypior,marchew,cebula,kiszona kapusta i ogórki,jabłka.Młodym psom podaje sie gotowane warzywa i owoce ponieważ surowe nie są przez ich organizm trawione. tutaj bialka nie znajdziemy 8) poza jablkami (w 100g jablek jest 0,4 g bialka, tylko). bialko roslinne wystepuje dosc bogato w nasionach roslin straczkowych :P Quote
asher Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 darek napisał(a):NIe podawac nic co jest nadpsute lub zepsuteDlaczego? :o Psy świetnie trawią i na dodatek bardzo lubią nadpuste mięso. Moje czasem jedzą takie "pachnące" przysmaki (zazwyczaj surowe) i mają się świetnie. Nawet suka, która na surowe czerwone mięso reaguje biegunką, nadpsute wcina i jest ok :D Quote
an3czka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 dokladnie Asher. nie dosc, ze mniamusne, to jeszcze podnosi odpornosc psa :lol: Quote
darek Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Chyba ,że jest ktoś na tyle odważny i chce no to bardzo prosze-ale w momencie kiedy pies zareaguje biegunka lub co gorsza jakąś chorobą,to niech opiekun ma pretensje tylko do siebie. Bezpieczniej jest podawać gotowane niz surowe,zwłaszcza jak pies ma delikatny układ pokarmowy. Tak na marginesie-jadł z Was ktos surowe mieso?A może inaczej-bo wątpie...czy zjadł by z Was ktos surowe mieso,nawet jesli sie ma pewnośc że to z dobrego źródła?Ja napewno nie.Wiem ze pies to pies ale moim zdaniem,jednak jest bezpieczniej w momencie,kiedy pies je ugotowane mieso. Co do roslin straczkowych-jedni mówią,że nie podawac a drudzy,ze owszem mozna-wszystko i tak zalezy od organizmu psa. Pozdrawiam. Quote
an3czka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 no jasne, ze sie je surowe miecho, np. tatara. pies ma bardziej odporny ukl. pokarmowy niz czlowiek. przeciez nie zdycha po zjedzeniu swinstwa z ziemi czy kupska. nie napisalam, zeby podawac straczkowe, tylko ze to w ich jest bialko a nie w jarzynach i owocach, ktore wymieniles. z reszta po malej ilosci straczkowych nic psu nie bedzie :lol: Quote
asher Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 an3czka napisał(a):no jasne, ze sie je surowe miecho, np. tatara.Kurde, ale mi smaka narobiłaś :sabber: :lol: Quote
PIKA Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 darek napisał(a):Tak na marginesie-jadł z Was ktos surowe mieso?A może inaczej-bo wątpie...czy zjadł by z Was ktos surowe mieso,nawet jesli sie ma pewnośc że to z dobrego źródła?. Alez tatara ludzie wcinaja i tzw befsztyki krwiste .darek napisał(a): Wiem ze pies to pies ale moim zdaniem,jednak jest bezpieczniej w momencie,kiedy pies je ugotowane mieso. Bezpieczniej jest podawać gotowane niz surowe,zwłaszcza jak pies ma delikatny układ pokarmowy. Ale pies ma troszke inny uklad pokamowy niz my :wink: Tyle ludzi karmi psa BARF-em i te ich psy mają się świetnie na nawet lepiej niz na jedzonku inaczej przyrzadzanym :wink: .darek napisał(a):Co do roslin straczkowych-jedni mówią,że nie podawac a drudzy,ze owszem mozna- Rosliny strączkowe, są cięzkie w trawieniu i do tego wzdymające :roll: Jedliście kiedyś grochówkę? :lol: .darek napisał(a):wszystko i tak zalezy od organizmu psa. Pozdrawiam. no wlaśnie 8) Quote
MoniŚ Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Ja Lassie karmię gotowanym jedzonkiem, głównie piersi z kurczaka, podudzia itp. Do tego marchew, ryż albo makaron. I jest o niebo lepsze od suchej karmy ;) Quote
coztego Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 ASICA napisał(a): mnie dzienne wyżywienie doga wynosi okolo 4-5 zł!!! Mnie na Kreskę wychodzi max ok. 2 zł dziennie (Kreska waży 24 kg). Czasu mi nie żal, po to mam psa, żeby poświęcać mu swój czas 8) Quote
darek Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Witam! Moniś-może i jest lepsze w smaku dla psa-fajnie pachnie,nie trzeba gryźć,ale czy jest odpowiednio zbilansowane?Nie wydaje mi sie.Wiadomo,ze jak postawi sie dwie misku psu z suchym i gotowanym to wybierze gotowane-ładniej pachnie. Ktos napisał,że dzienny koszt to 4-5 zł-a witaminy?Zeby pies miał wszystkie niezbędne musiałabyś/musiałbys kupowac tych witamin kilka,a jak wiadomo,ceny dobrych witamin sa wysokie. Mnie też wychodzi 4-5 zł dziennie dla psa(karma ponad 200 zł) ,ale ztą róznicą,że nie musze sie obawiac o to,czy mam mieso ugotowane,czy są jarzyny,lub czy witaminy jeszcze są,ponadto nie musze siedziec w domu przy garach i czekac aż sie to wszytsko ugotuje-wole wyjśc z psem na spacer a po przyjściu nasypuje do miski i po kłopocie. Jasne,jak ktos ma czas na gotowanie-czemu nie i przy tym sprawia mu to przyjemnosc-ciekawe jak jedza Wasze psy na wakacjach-tez im gotujecie?To raczej nie odpoczynek... Pozdrawiam. Quote
Agnes Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Zeby pies miał wszystkie niezbędne musiałabyś/musiałbys kupowac tych witamin kilka tak i potem juz tylko przedawkowanie witamin - to chyba bylby najgorszy sposob podawania witamin, mieszanie... To raczej nie odpoczynek... owszem to nie odpoczynek - to obowiazek... Quote
Berek Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 >fajnie pachnie,nie trzeba gryźć,ale czy jest odpowiednio zbilansowane? A SWOJE jedzenie tak okropnie restrykcyjnie bilansujesz???? :D BTW z tym gryzieniem to przesada - moje zwierzaki dostają mięso w takich kawałkach że się troszkę musza nażuć... no i co ktoryś posiłek jest smakowita kość z mięsem - do obgryzania. Zero kamienia nazębnego, zero kłopotów trawiennych. >Wiadomo,ze jak postawi sie dwie misku psu z suchym i gotowanym to >wybierze gotowane-ładniej pachnie. NIe tylko o zapach chodzi. Głęboko wierzę w psi instynkt samozachowawczy. :D Quote
coztego Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 darek napisał(a):ciekawe jak jedza Wasze psy na wakacjach-tez im gotujecie?To raczej nie odpoczynek... Podczas wyjazdów- zależy od warunków. Jeśli mam kuchnię to gotuję, jeśli nie mam to suka wcina suche bobki. a witaminy?Zeby pies miał wszystkie niezbędne musiałabyś/musiałbys kupowac tych witamin kilka,a jak wiadomo,ceny dobrych witamin sa wysokie. Już nie raz była tu roztrząsana kwestia witamin. Po pierwsze- w naturalnym żarciu są też naturalne witaminy, w mięsie, warzywach, wypełniaczu. Po drugie część ludzi dorzuca psu dodatkowo nieco witamin do karmy, ale wcale nie muszą to być najdroższe preparaty... Ja nie zjadam żadnych witamin ekstra, poza tym co zjem w pożywieniu i żyję całkiem nieźle i zdrowo. Więc dlaczego psu mam wciskać kupę chemii? Bo producenci mówią, że to "najlepsze dla mojego psa"? darek, nikt tu nie pisze, że suche jest złe, wstrętne i w żadnym wypadku nie należy go podawać. Większość ludzi gotujących daje psu od czasu do czasu, z takich czy innych powodów, także suchą karmę. Ale lubimy psom gotować, nie żal nam czasu ani pieniędzy i nasze psy też są zdrowe, ładne i szczęśliwe. Quote
madzia20sosnowiec Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 nikt tu nie pisze, że suche jest złe, wstrętne i w żadnym wypadku nie należy go podawać. Większość ludzi gotujących daje psu od czasu do czasu, z takich czy innych powodów, także suchą karmę. Ale lubimy psom gotować, nie żal nam czasu ani pieniędzy i nasze psy też są zdrowe, ładne i szczęśliwe. no więc właśnie, to miałam napisać :lol: Quote
frruzia Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 ja daje suche troche z lenistwa troche z braku czasu studiuje na dwoch kierunkach i nie mam czasu biegac po zakupy dla psa i jeszcze gotowac wolny czas wole poswiecic na spacer z psem, ale wiem ze suche psom bardziej smakuje bo jak czasem jej ugotuje to tak miske potem bardzo dokladnie wulizuje :P Quote
Agnes Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Dokladnie zgadzam sie z coztego - ja jeszcze mniej czasu posiwecam na gotowanie - jak sie mieso gotuje jakas godzine, max 1,5 to przeciez nie musi stac przy nim, wtedy robie cos innego - potem trzeba mieso obrac z kosci pokroic ugotowac ryz - to jest max godzina. Wiec ja posiwecami godzine czasu na gotowaie psu raz na 4 dni - czy to naprwde duzo? A kupowanie dla psa jedzenia...No cos jesli dla siebie kupuje to nie widze problemu, coby psu kupic - przeciez pies je to co jest w sklepach/hipermarketach...w czym problem? ale wiem ze suche psom bardziej smakuje bo jak czasem jej ugotuje to tak miske potem bardzo dokladnie wulizuje a tutaj wyszlo maslo maslane, napewno dobrze napisalas? Quote
Agnes Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 ok z tym sie w takim razie zgadzam:) Mozna tez gotowac raz na tydzien i zamrazac porcje - codziennie wyjac i porcje odmrozic...Jak sie chce to mozna napradwe;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.