Agnes Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 PIKA napisał(a):surowych? :o To cud, ze zyje :o nieeee gotowanych, ale efekt byl taki ze po 2 godzinach lecialysmy jak durne na dwor - i tak co chwile przez caly dzien ;) Ona wtedy mala byla i myslalysmy, ze nie siegnie do zlewu a tu szok ;) Quote
daga10011 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 ale na przyklad w BARFIE nie ma mowy o zakazie ziemniakow..moje kradna surowe ziemniaki i ze skora jedza :-? ..i zyja :o Quote
Agnes Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 daga bo to wszystko zalezy od ilosci - jak ze wszystkim. Czekolady tez psy jesc nie moga, ale jak zjeda troszke to nic im sie nie stanie :) Quote
daga10011 Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 a ja wroce do bakow :oops: ..jestesmy sobie na BARFie od kilku dni :oops: ..no i chyba moj ex wet mial racje-albo i nie...suki super-za to pies jak zagazuje :roll: ..siedzi na dole w drugim koncu domu-dosc daleko ode mnie-zapewniam :-? ..ale maska gazowa by sie przydala :lol: ..najgorsze jest to ze dzis zwrocil calosc :-? -niby gryzie porzadnie..ale dzis odmowil zarcia,byly wymioty-do wieczora nie wiedzialam ktore to-bo zastalam wymioty rano-potem obserwowalam i byl spokoj-ale jak zaczelo ladnie pachniec 8) to..nos pod ogon wsadzilam :oops: :lol: ..i wiem ktore ma problemy :-? i cio teraz???????? :cry: Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Aga, psy jak najbardziej moga jeśc ziemniaki. Jak również np. pić mleko. Tyle, że i do jednego i do drugiego trzeba psa przyzwyczaić stopniowo, bo pies nieprzyzwyczajony po prostu ich nie strawi (w mleku chodzi o laktozę, a w ziemniakach bodajże o celulozę :hmmmm: ) i będzie taki efekt, jak opisujesz :wink: Jak będziesz codziennie po troszeczku ziemniaków do diety dodawac, to w koncu psi żołądek załapie o co chodzi i sensacji nie będzie :fadein: Ziemniaki powinny być ugotowane, w postaci puree. A moja sucz to się ziemniaczkami tak, jak marchewką raczy - surowymi, prosto z pola :evilbat: Jak nie przesadzi z ilością, to sraczki nie ma (mimo, że żoładek ma delikatny. Właśnie doświadczamy efektów spożycia przez psicę wędzonej kości wieprzowej :evilbat: ) Daga, a nie przestawiłas go za gwałtownie? Poza tym jakie składniki dajesz? Może na początek niech dieta będzie bardziej monotonna, żeby ewentualnie sprawdzić jakiego składnika Dali nie toleruje zbyt dobrze? Quote
an3czka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 asher z tym mlekiem to nie jest takie proste. z tego co wiem psy (tak jak i ludzie po 35 roku zycia) nie wytwarzaja w jelicie laktazy-enzymu trawiacego laktoze. byc moze podanie malej ilosci mleka nie objawi sie biegunka, ale to nie znaczy, ze pies to strawi. Quote
an3czka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 ...jeszcze dodam, ze niedano piesk znajomej po wypiciu malej ilosci mleka prawie 'odlecial' :( Quote
Aga Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 MOja psica uwielbia mleko, ale zanim przeszła na BARF wypicie chociażby pół szklanki mleczka i mniej kończyło się totalnym rozwolnieniem...., a teraz :) może wypić nawet szklankę na raz i nic jej nie będzie :D Daga, powtórzę za Asher, być może zbyt gwałtownie prestawiłaś go na surowizne, być może zbyt różnorodnie, być może połknął większy kawałek... :roll: Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 An3czka, to są dośc indywidualne kwestie. Ale zasadniczo organizm mozna "zmusić" do produkowania latazy własnie przez systematyczne podawnia niewielkiej ilości mleka (dosłownie kilka kropelek, np. do wody w misce). Bardzo możliwe, że psiak twojej znajomej był np. uczulony, albo np. mleko weszło w "reakcję" z innym pokarmem, który zjadł. Tak jak napisałam - moje oba boorki mleko piją i mają się po nim dobrze :D A nadwrazliwiec Sabina dodatkowo raczy się surowymi ziemniakami prosto z pola i tez nic jej nie jest :D (Boogie wszelkimi warzywami gardzi :wink: ) Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Dalam im to co zwykle dawalam-bo od kilku tygodni dostawaly szyje i kupry indycze-ale w sporadycznych ilosciach..Dostaly tez korpusy z kurczaka i papke warzywno-owocowo-podrobowa..Rano znow sprzatnelam pokazny niestrawiony posilek,plus zolta piana :-? Dzwonilam do weta,pocieszyl mnie ze pies moze jeszcze nie umie tego trawic-dzis glodoweczka byla-gazy nadal dobijaja :lol: A Dali od 2 dni jedzenia odmawia :-? .Jak jutro sie nie polepszy pedze na badania :-? .Myslalam ze moze to najmlodsza ma te problemy-bo ona nie gryzie a polyka-ale u niej wszystko oki-ta suka jest z zelaza :D ..Jemy tak od kilku dni-2 dni temu dostaly cale jajko plus jogurt-wczesniej tylko zoltko dostawaly-ale nie spowodowaloby to wymiotu calych kosci :-? Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Daga, moja Sabina też tak miała na BARFie. Nie jadła przez kilka dni, w końcu głodniała, pochłaniała michę (ale bez apetytu), a potem zwracała. Na dodatek miała na przemian biegunki i zatwardzenia. I strasznie się drapała... Ja zrezygnowałam z BARFu, teraz jest na suchej karmie i widzę, że jej służy. Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 :( ale sukom sluzy to raczej..tylko jemu nie :-? ...nie rozdziele-bo on suchego tez nie jada raczej-ogolnie to pies niejadek i tylko na gotowanym by chyba pojechal dobrze-ale BARF i gotowanie plus dziecko,plus firma-trochu za duzo na moj biedny lepek :oops: ..moze jakos sie oswoi z tym :-? ..chce kupic taka maszyne do mielenia kosci-moze zmielone bedzie przyswajal :roll: ..bo jak nie-to wszystkie na suchym :-? ..ale on zjada 1/4 normy suchego i stad chudy jak nie wiem co :-? a zdrowy-bo robimy badania regularnie :-? Quote
an3czka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 o zamilowaniu do surowych kartofli slyszalam. suka-mamunia mojego kradnie ziemniory za kazdym razem gdy jest w polu. wcina takie grudne ze skora-uwielbia. nie dala sie oduczyc!! Quote
an3czka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 asher nie sadze, zeby organizm mozna bylo zmusic do produkowania laktazy ani w ogole jakiegos enzymu (tzn. w drodze ewolucji tak, ale nie z tygodnia na tydzien), ale byc moze nie wiem czegos... moze to jest tak, ze pewna ilosc mleka, podana dodatkowo w towarzystwie innego pozywienia nie wplywa drazniaco na jelito, lub drazni je na tyle slabo, ze nie ma widocznych (przynajmniej golym okiem) objawow. przyznam, ze mnie ta kwestia zaciekawila :) Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 An3czka, przyznam się, że jak przeczytałam, to co napisałam, to też mi sie to dziwne wydało :wink: I bardzo możliwe, że coś pokręciłam... :oops: Jednak na pewno czytałam/słyszałam, że psi organizm można do tolerowania mleka przyzwyczaić... Więc logiczne by się wydawało, że musi zacząć laktazę produkowac, żeby sobie z zawartą w mleku laktozą poradzic :hmmmm: Jak ci się uda czegoś dowiedziec, to pisz! Quote
PIKA Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 daga10011 napisał(a): .chce kupic taka maszyne do mielenia kosci-moze zmielone bedzie przyswajal :roll: . . A to bardzo możliwe jest, że nie toleruje kości. Spróbuj go nakarmić tym co zawsze , ale nie dawaj mu żadnych kości i zobacz jaki będzie efekt Saba po kościach ma sraczuchnę "na siódmy zagon", dlatego kości wcale nie daję :roll: Quote
an3czka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 tzn wiem tyle, ze (u ludzi) w przypadku nietolerancji laktozy rezygnuje sie z mleka na rzecz, chocby jogurtow, itp (w zaleznosci od stopnia nietolerancji), ale nie znalazlam info na temat samoistnego uruchomienia produkcji przez organizm, pod wplywem podawania np. mleka w malej ilosci-nie da sie organizmu przyzwyczaic. u ludzi ( i pewnie u reszty kregowcow) jest tak, ze z wiekiem produkujemy jej coraz mniej i nie da sie tego powstrzymac. duza role odgrywaja cechy osobnicze i jeden ludz wypije szklanke i nic sie nie stanie a inny wypije odrobine w kawie i bedzie "umieral" mysle, ze u psow jest podobnie. tzn. to, ze pies nie ma biegunki nie znaczy, ze laktoze toleruje-moze miec chocby gazy swiadczace o zlym przyswajaniu. mysle jednak, ze jak nic sie nie dzieje nie nalezy psu przyjemnosci odbierac. sama czasami dam sie mojemu ublagac i zostawiam mu dwa lyczki kawy z mlekiem. :lol: Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 PIKA napisał(a):daga10011 napisał(a): .chce kupic taka maszyne do mielenia kosci-moze zmielone bedzie przyswajal :roll: . . A to bardzo możliwe jest, że nie toleruje kości. Spróbuj go nakarmić tym co zawsze , ale nie dawaj mu żadnych kości i zobacz jaki będzie efekt Saba po kościach ma sraczuchnę "na siódmy zagon", dlatego kości wcale nie daję :roll: od malego przyswajal szyje indycze i kupry :-? ..cielece kostuchy rowniez.....taka reakcja po korpusach i swinskich ogonach wystapila-moze wieprzowiny niet?????? :-? ..ale rowniez mialam akcje po lapencjach kurzych :-? wyjelam duze kosci-a nie gotowane byly..i mielismy slabe skutki :-? Quote
PIKA Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Daga a w jakim Dali jest wieku, bo kurcze coś mi się pokrtęciło i nie pamietam :oops: Saba jadła kości wszelakie do 2 roku zyciu, a potem przestała przyswajac :-? Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Dali ma niecale 11 miechow :-? Ale on zawsze byl wydelikacony-na kazda zmiane zarcia inaczej reagowal :-? ...mi zalezy na BARF-bo reszta super to toleruje :oops: poza tym zawsze chetnie wcinal surowe Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Daga, bardzo możliwe, że to po wieprzowinie... A jeśli łapki kurze dałas bezpośrednio (tzn, np. następnego dnia) po śwince, to mozliwe, że to nie na nie była taka reakcja, ale na wieprzowinę jeszcze... Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 nie-lapeczki to nasze stare przezycie :-? ...Nie mialam nawet Galowej jeszcze-czyli Dali mial okolo 3 miechow :-? ..kupilam lapki i mielismy przeboje.....on zawsze delikatny byl-nawet na zmiane karmy reagowal-a sucze nie Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 No to póki co dawaj mu tylko białe mięso, a z łapek kurzych galaretke sama i obserwuj... Sabina tez jest wrażliwiec, więc znam ten ból :roll: I też była niejadkiem, na szczęście umiarkowanym, a ostatnio apetyt jej dopisuje :fadein: Myślałam, że to obecnośc Beżyka ją zmotywowała, ale pewnie i sterylizacja się dołożyła :wink: Quote
daga10011 Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 to moze po kastracji zacznie jesc :lol: Quote
coztego Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Moja sucz zeżarła dzisiaj ok. 1/2 kg gotowanych ziemniaków, które mamusia przygotowała na pierogi... (ukradła suka z garnka!!!) :evilbat: Zastanawiam się czy powinnam dac jej coś jeszcze dzisiaj jeść? Czy pół kg ziemniorów wystarczy na dzień? :hmmmm: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.