sota36 Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 A ja mam nielada klopot - otoz moj mlody (obecnie 8 i pol miesiaca) jadl dotad RC - z dodatkiem, bo nie bardzo mu to smakowalo. Musialam dodatkowo podawac mu sucha karme z watroba i tym podobne. No i od 2 dni nic nie je - tzn. nie je karmy, wiec postanowiwilam przestawic mlodego na domowe jedzonko - PALASZUJE je - dostal 2 porcje ( z witaminami, rzecz jasna, bo sucha byla bez) I mam dylemat - czy dobrze robie??? Quote
coztego Posted March 22, 2005 Posted March 22, 2005 sota36 napisał(a): czy dobrze robie??? Jako miłośnik gotowania dla psów powiem: bardzo dobrze robisz ;) sota36 napisał(a):No i od 2 dni nic nie je - tzn. nie je karmy, wiec postanowiwilam przestawic mlodego na domowe A jako zwolennik twardej ręki powiem: to niedopuszczalne, żeby tak się dać zaszantażowac młodemu ;) A ilość i skład podawanych witamin radzę skonsultować z wetem przy okazji. 8) Quote
sota36 Posted March 23, 2005 Posted March 23, 2005 Wiem, co do "mocnej" reki, to jelsi idzie o jedzenie - mocna jestem w gebie. Po prostu martwie sie, ze nie dostaje odpowiedniej ilosci tych mikro i makro z witaminami. Wet polecil sypac do karmy (domowej) Canvit w zaleznosci od masy psa - no i to robie... Ma troche luzniejsze kupy, no ale w koncu go przestawilam na inne zarelko... Quote
coztego Posted March 23, 2005 Posted March 23, 2005 sota36 napisał(a):Po prostu martwie sie, ze nie dostaje odpowiedniej ilosci tych mikro i makro z witaminami. Wiesz, żeby gotować z czystym sumieniem, trzeba zniszczyć w sobie wiarę w "doskonały bilans". Jak to zrobić- już pisaliśmy w tym topiku 8) Na pewno dostaje wszystkiego ile trzeba ;) Quote
olekg89 Posted March 24, 2005 Posted March 24, 2005 a mój sucz urusł ,a raczejj utył i wazy 16kg ,a wazyła koło 15 nie ma bata muszę ja odchudzić :lol: . Quote
Alaa Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Nie gotuje - poniewaz nie lubie gotowac - ani dla siebie ani dla psow. Pieski jedza sucha karme z gornej poleczki, dodatkowo dostaja jogurt, kwasne mleko, czasami podroby czasami kostki czasami calego kurczaczka podziele na polowe i sobie go zjedza :wink: Jak slysze o bilansowaniu to mi sie kreci w glowie - teorii wiele - a mnie sie nie chce bilansowac i nie lubie przesady - dla siebie rowniez nic nie bilansuje - po prostu jem - bez tabelki - normalnie - na zdrowy rozum - jak to robia moi Rodzice, ludzie starsi a bedacy w dobrym zdrowiu. Quote
PaYooK Posted April 2, 2005 Posted April 2, 2005 ELO!! przy 8 psach gotowanie odpada...a poza tym sucha karma jest wygodnejsza... psy nie wybrzydzaja wcinaja rowno Quote
Justa Posted April 3, 2005 Posted April 3, 2005 [quote name='PaYooK']ELO!!przy 8 psach gotowanie odpada...a poza tym sucha karma jest wygodnejsza... psy nie wybrzydzaja wcinaja rowno Pay, a czym karmisz? Quote
basia Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 PaY, a tu się zdziwisz ale mam znajomego, który gotuje dla 8 różnych psów. Ma husky, ma charta, ma rottweilera... i wszystkie jedzą gotowane :wink: Quote
Agnes Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 Justa wystarczy ugotowac wieksza porcje - co za roznica, czy jeden pies czy 8...gotujesz to samo, ale zdecydowanie wiecej... Ja karmie tak jak karmilam i nie mam zamiaru zmieniac - rano Acana dla duzych psow - tu usmiech do addy ;) - po poludniu gotowane, bo...tak jak coztego lubie gotowac dla psa ;) dla siebie nie bardzo potrafie, ale psu gotuje co 4 dni i codziennie ma pyszny obiadek :) miesko mielone, kosci schabowe z miechem, lapki kurze, albo ostatnio nogi swinskie, kura rosolowa, watroba, do tego warzywka i ryz/makaron - codzienie dostaje oliwe z oliwek i witaminy w proszku. Aza je bardzo chetnie, tak naprawde to jej chyba wszystko jedno czy suche czy gotowane :) ale gotowane wychodzi taniej i wiem co daje, a suche dostaje, zeby nie bylo problemow na wyjazdach - wtedy zabieram ze soba worek suchego, a nie garnki z gotowanym ;) Quote
PIKA Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 Justa napisał(a):To pewnie pół dnia stoi przy garach :o Nie koniecznie :wink: Z tego co mi wiadomo to Gosia karmi gotowanym A ma chyba ze 4-5 rotkow i 3 shiby :lol: Kwestia organizacji :wink: Bo co za roznica, czy się wstawia maly garnek miecha z warzywami i ryżem, czy jeden wiekszy I tak sie samo gotuje, trza to tylko zamiąchac co jakis czas :lol: Quote
coztego Posted April 4, 2005 Posted April 4, 2005 PIKA napisał(a): Kwestia organizacji :wink: Taaa, grunt to dobra organizacja! ;) U mnie jej dzisiaj zabrakło, zapomniałam nastawić ryż (ta zmiana czasu mi miesza w głowie, ciągle jasno i jasno) i suka się wścieka, ze jeszcze nie dostała :evilbat: Ale już się gotuje :fadein: Quote
basia Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 Agnes napisała: Ja karmie tak jak karmilam i nie mam zamiaru zmieniac - rano Acana dla duzych psow - tu usmiech do addy - po poludniu gotowane, bo...tak jak coztego lubie gotowac dla psa dla siebie nie bardzo potrafie, ale psu gotuje co 4 dni i codziennie ma pyszny obiadek miesko mielone, kosci schabowe z miechem, lapki kurze, albo ostatnio nogi swinskie, kura rosolowa, watroba, do tego warzywka i ryz/makaron - codzienie dostaje oliwe z oliwek i witaminy w proszku. Aza je bardzo chetnie, tak naprawde to jej chyba wszystko jedno czy suche czy gotowane ale gotowane wychodzi taniej i wiem co daje, a suche dostaje, zeby nie bylo problemow na wyjazdach - wtedy zabieram ze soba worek suchego, a nie garnki z gotowanym Robie tak samo. Tyle, że nie daję Acany a inną karmę, i nie zawsze rano suche, ale ogólne założenie identyczne :fadein: Quote
Katerinas Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 Też mamy znajomych którzy mają 6 psów plus obecnie 10 szczeniaków - i gotują im papu. I nie stoją bynajmniej cały dzień przy garach. Wydaje mi się, że każdy wybiera swoją metodę karmienia. Ja karmię różnie. Przeważnie rano suche, popołudniu gotowane. Ale są takie dni (kiedy czasu braknie ... niestety :oops: ), kiedy daję rano suche, popołudniu suche z jakimś dodatkiem, lub samo suche. Quote
Justa Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 Nie myślcie sobie ;) Ja tez karmiłam gotowanym, ale juz nie karmie niestety, bo psinka miała straszne problemy żołądkowe :( No i jesteśmy na Acanie na razie (odpukać!) zadowolone ;) Oczywiście czasem biały serek się wrzuci, jajko albo kurczaczka gotowanego... :D Quote
olekg89 Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 ja karmie juz tydzien samą suchą karmą ''aport'',i narazie niechce wracac doo gotowanego :evilbat: Quote
Justa Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 olekg18 napisał(a):ja karmie juz tydzien samą suchą karmą ''aport'',i narazie niechce wracac doo gotowanego :evilbat: A cóż to za karma? Quote
olekg89 Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 z karuska jest dosc tania ,smakuje ,ma ładne kupki, skonczyły sie sraczki :evilbat: i ma ładną siersc ,granulki sa sredniej wielkosci wiec gryzie ,a nie łyka :evilbat: i kaja jest jakby taka bardziej żywotna niz jak jadła gotowane :wink: Quote
olekg89 Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 http://dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20250&sid=8e3601af789d600196b9600b006d915f Quote
psowaty Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 moja suczka bokserka ma chora watrobe i musialam ja przestawic z gotowanego na sucha royal hepatic -weterynaryjna wczesniej bylam przeciwnikiem suchych karm ale gdy zostalam "zmuszona"podawac to nie moge narzekac psisko czuje sie dobrze i wyglada tez dobrze Ale mysle ze karmie weterynaryjnej mozna bardziej zaufac niz karmie ze sklepu Quote
BarbaraMaria Posted April 17, 2005 Posted April 17, 2005 sylwia&boksery napisał(a):PIKA napisał(a):ja tam gotuję i do tego w żadne bilansowanie żarcia dla psa nie wierzę. Ja też gotuję i na bilansy nie dam się nabrać. To niestety słowo-klucz do serca psiarzy-potrafi otumanić i daje poczucie winy :-? Ale wiem,jak moje wyglądały gdy jadły zbilansowane suche i wiem,jak wyglądają,gdy wcinają mało zbilansowane gotowane :wink: :lol: Ja w bilansy jednak wierzę, kiedy gotowałam swoim psom, zdarzały się kłopoty ze skórą, poprostu były przebiałkowane. Po przejściu na suchą karmę problemy zniknęły. Oczywiście dostaja gotowane smakołyki ale podstawa jest Nutra Gold. Basia Quote
Berek Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Patrz, a u moich potworów dolegliwości zdrowotne sie skończyły przy całkowitym odstawieniu karm przemysłowych - i to tych z "najwyższej półki". Osobiste doświadczenie moje i moich nawroconych na natural znajomych :D każe mi się opowiedzieć za gotowanym... BTW podobno najzdrowsza jednak koninka. Ewentualnie drób w postaci strusia :) (bo te mniejsze kuraki to faszerują antybiotykami). Ja karmie wołowiną i cielęcymi atrakcjami - ale broń Boże z supermarketu, tylko od "sprawdzonego" rolnika. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.