Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Stefek od 3 miesięcy był na normalnej karmie ( nie urinary ) wyniki moczu były bardzo fajne dlatego wet zdecydował aby przestawić go na normalną karmę.

Wszystko było fajnie przez 3 miesiące aż do wczoraj - z uwagi na to że Sabcia po zabiegu to od kilku dni nocuję u rodziców, gdy przyszłam rano do kotów Stefan leżał i miaukał - myślałam że coś mu się z kręgosłupem stało bo tak jakby nie mógł chodzić - leżał, próbował się lizać po brzuszku i taki agresywny się zrobił ( jak się potem okazało że z bólu ). Niewiele patrząc na porę zadzwoniłam do dr Darka - powiedział że przyjedzie w ciągu godziny - myśleliśmy że Stef się zatkał - badanie moczu który zaniosłam w czwartek wykazał znowu miliony struwitów i ogólnie bardzo kiepskie było - w czwartek też zakupiłam znowu w lecznicy RC Urinary ale tą mocniejszą Hight Dilution aby od razu mu ją podawać -

miałam nosa z tym moczem w czwartek bo Stefowi nigdy nie zdarzało się popuszczać mocz przed kuwetą a od kilku dni zobaczyłam małe kropelki moczu tuż przed nią i pomyślałam sobie że może coś się wykluwa.

Zrobiliśmy USG - okazało się że ściany pęcherza okropne, bardzo poranione przez kamienie, pęcherz był pusty więc to nie zatkanie - nawet wet podejrzewał zatorowość żylną bo objawy ( to leżenie i nie chodzenie ) na to wskazywały - lecz tętno w tętnicach udowych wyczuwalne było i kończyny nie były zimne, zapytałam czy może to mieć związek ze stresem związanym z pobytem Pepsi u mnie - dr upiera się że to są dwie różne kwestie - on ma nieprawidłową budowę ścian pęcherza - patologiczną czy jakoś tak to nazwał - że to skłonność genetyczna i że tego nigdy nie wyleczymy - możemy to zaleczać ale wyleczyć się nie da - bo przez chwilę myślałam że może stres go tak załatwił ale dr mnie uspokoił.


Dostał 7 zastrzyków, dzisiaj 4 i do niedzieli chodzimy na kłucie, wczoraj nie udało nam się pobrać mu krwi - jutro drugie podejście.

i tak w kółko coś.... zostałam w domu bo i Saba i Stef chorzy - dlaczego nie przysługują w pracy wolne dni do opieki nad zwierzętami ???

  • 2 weeks later...
Posted

Nadal codziennie na zastrzykach jedziemy - od 2 tyg robię je sama ( O ZGROZO JA I IGŁA!!! ) jeden domięśniowo drugi normalnie - nadal ogromny stan zapalny chociaż inne parametry spadły czyli lepiej - ale +++ nadal są. Do piątku antybiotyk i leki uspokajające - w piątek powinnam zanieść mocz na badanie ale będę polowała w czwartek aby zanieść do mojego doktora. W ostatnim piątkowym badaniu struwitów nie było - teraz to nie lada wyczyn złapać mu mocz bo mam jakąś godzinkę aby w tym czasie zdąrzył siknąć i abym zdąrzyła złapać! a jak widzi że się czaję to omija kuwetę wielkim łukiem i takie to moje podchody.....

 

 

tysiak już poleciał po kieszeni a to jeszcze nie koniec....aby tylko pomogło

  • 1 month later...
Posted

Narazie odpukać sytuacja z pęcherzem opanowana

jesteśmy na lekach i karmie - badanie moczu przed świętami wyszło ok ale mam być czujna...

Mikołaj przyniósł prezent:

17a170186cd8c29amed.jpg

a1a10f22e28478aemed.jpg

313ed4b53fc4c52fmed.jpg

832620ed434600e3med.jpg

db075558879d2be0med.jpg

97753dffedb3ad99med.jpg

3193f0519f893d29med.jpg

  • 5 weeks later...
Posted

Niestety radość nie trwała zbyt długo - w ubiegły wtorek zaniosłam mocz do badania  = tragedia :(

Dałam mu wieczorem convenie w zastrzyku ma działać 2 tyg - wczoraj badanie moczu - już ok - nadal na lekach + karmie...

dr Traczyk załamał tydzień temu ręce jak przyniosłam mocz....

  • 10 months later...
  • 7 years later...
Posted

Odkopałam wątek przypadkiem 🙂 ile to już lat minęło 🙂 Stefanek czuje się dobrze, miał co prawda bardzo poważne problemy ze zdrowiem i aż trzy operacje. Ale dajemy jeszcze radę 🙂

  • Like 3
  • 2 months later...
Posted
Dnia 23.07.2024 o 14:12, Kejciu napisał:

Nie daje się załączyć zdjęcie więc będę chyba musiała pozmniejszać. 

Ja zmniejszałam na 500 pikseli szerokości dłuższego boku zdjęcia i wchodziło.

Posted
Dnia 7.10.2024 o 14:41, Isiak napisał:

Ja zmniejszałam na 500 pikseli szerokości dłuższego boku zdjęcia i wchodziło.

Tylko na telefonie ciężko to zrobić 😞

  • 8 months later...
Posted

Stefanka nie ma już z nami.... 13.02.2025r pobiegł za Tęczowy Most.

Pokonało nas raczystko pęcherza - najgorsze z możliwych...tyle lat walczyliśmy z tym pęcherzem, miał 3 wyszycia cewki moczowej....i po kilku latach nie udało się uniknąć najgorszego....1,5 tygodnia przed śmiercią miał jeszcze robione zęby....podczas narkozy pobrany mocz z pęcherza bezpośrednio... i już wtedy na usg zauważono coś niepokojącego więc nie powinien mieć tego pęcherza nakłuwanego w ogóle.... po tygodniu guzy wyścieliły całą cewkę moczową wręcz ją zatykając.... cytologia potwierdziła nowotwór pęcherza TCC - rzadki u kotów i bardzo agresywny umiejscowiony w trójkącie, bez szans na operację i leczenie 😞

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...