Pianka Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 Funia juz nie warczy:p Iza mówi, że straszny łakomczuch z niej:evil_lol: Quote
Szyszka Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 O jak się cieszę. Musiała się zadomowić . Malutka Funia, wielki buziak od ciotki (od wujka też - bardzo ją myział po drodze :)) Quote
Pianka Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Wszystko w jak najlepszym porządku:p Funia się troche rządzi. Broni domu, ze aż strach się jej bać:loveu: Quote
Szyszka Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 A to dopiero. Funiu Ty kochana mordeczko jak dobrze że cię tak kochają Quote
Pianka Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Slerotyczka ze mnie. Już dawno mam nowe zdjecia:lol: Quote
iza7903 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 witam wszystkich po baaardzo długiej nieobecności...chciałam wszystkich poinformować a zwłaszcza tych którzy wątpili w nasze dobre intencje że pomimo czasu który minął Funia wciąż mieszka z moją kuzynką i ma się bardzo dobrze. Tosia którą adoptowaliśmy rowniez jest z nami więc nastepnym razem proszę o odrobinę zaufania bez wypisywania ocen jak kto podchodzi do adopcji bo to okazuje sie właśnie po czasie... :) nic miłego czytac o sobie takie rzeczy...(że nalezy dobrze sprawdzić ludzi, że nie jadą po swojego psa to już inaczej podchodzą itp.)Wy tu jesteście siłą ponieważ się znacie i macie do siebie jakieś tam zaufanie ale proszę nie traktujcie nowych ludzi chętnych do pomocy w ten sposób bo powiem szczerze że jak to wszystko przeczytałam a nie mailam jeszcze aktywacji konta i nie mogłam sie bronic,to tak samo rece mi opadły i odechciało mi się wszystkiego, ale gdybym się rozmyśliła to ucierpiała by na tym tylko Funia a tak samo zależało nam na Funi jak na Tosi żeby zmienić ich dotychczasowe kiepskie życie i sie udało :) i chociaż nie udzielam się za często na forum Funia i Tosia to nie pierwsze psiaki którym pomogłam :) pozdrawiam wszystkich niedowiarków a w szczególności gamonia, desdemonę i karOlę a Piance dziękuję że w nas wierzyła i w nasze dobre intencje co okazało sie trafne :) oraz Szyszce za pomoc przy transporcie :buzi: jak widać Funia jest nadal taka grubiutka jak była mimo większego ruchu nie schudła...może taka jej uroda :) chociaż muszę przyznać że łakomczuch z niej niesamowity a przy tym cwaniara - jak na początku wprowadzili jej dietę to dojadała u sąsiada heheh wiec zrezygnowali bo Funia gdy robiła się głodna wędrowała sobie do sąsiadki o miękkim sercu na coś na ząb :) poniżej fotka z humorem - tak się zrobiło kiedy zawiał silniejszy wiatr :P POZDRAWIAMY :) Quote
Pianka Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Ostatnie zdjęcie jest genialne:evil_lol: Fajnie że sie odezwałaś:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.