Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rano ryż z warzywami-marchewka,pietruszka,buraczek i mieskiem-mielone/serduszka/żołądki/watrobka+witaminy i siemie.Gotuje raz na 3 dni miesko się zmienia.
Jeszcze z mies.temu 2 x suche tzn południe i wieczór- teraz tylko wieczór suche-przerabialismy purine,brita,bosha i eukanube ogólnie najbardziej podchodzi mu z jagniecina.Ale zje 2/3 opakowania chetnie a potem juz gorzej.Jeszcze teraz na przegryche dostaje jabluszko,banana,maliny,arbuza albo ogórka bo bardzo lubi ;)

Posted

a to czyli ma gotowane... hmm szczerze to ja mam tak z wilkiem :roll: gotowałam mu tylko zawsze max 2 dni bo trzeciego dnia już nie ruszył a gdy wlałam jakiegoś rosołu czy czasem nawet innej zupy to wylizał , mięsko wyjadał a cała reszta wypełniaczy wraz z warzywami pozostawała. To samo było z suchym... kilka dni fajny apetyt a później głodówka z własnej woli, nie było to tak że wyszukiwałam aby pieskowi dogodzić tylko głodziłam nieco i niestety kończyło się na zjedzeniu kilku kulek. Przy adopcji białej (chyba z zazdrości) zaczął więcej jeść ale te porcje nie powalały na kolana...
od kwietnia wprowadziłam jemu barf i problem niejedzenia minął bezpowrotnie ;) Pies nagle przytył czego muszę zacząć pilnować (chore stawy) sierści takiej pięknej nigdy u niego nie widziałam no i ogólny wygląd jest inny.
Twój jest jeszcze młody i może dobrym lecz nieco kosztowniejszym sposobem będzie kupować karmę np 3-5 kg? Będzie miał częstsze zmiany i apetyt lepszy ;)
Ja z doświadczenia wiem że moje wszystkie psy będą na surowym po 12 miesiącu życia :)

Posted

No właśnie.Z ryżu powyjada co lepsze a suche po garstce.Z tym,że to też tak nie do końca bo on zje wszystko ale jak będzie miska stała cały dzień.Jak go przywieźliśmy to rzucał się na każde jedzenie i wylizywał michę do dna.Dostawał wtedy 3 x o ustalonej porze.Miska stała z 10 min i zabierałam pustą.Teraz to on rano powyjada co lepsze a jak miskę zostawić co od czasu do czasu podejdzie i zje trochę,także do następnego karmienia miska pusta.To samo wieczorem.Jak miska stoi 2 godziny to zje wszystko.Ale ja boję się skrętu żołądka i przy takim systemie nie mam jak upilnować żeby przed i po nie biegał/skakał.

Jakby był starszy spróbowałabym go przygłodzić- tzn. nie przejmowałabym się,ze nie zje posiłku ale teraz jak rośnie a do tego do gotowanego ma witaminy wolałabym żeby zjadał.

Nad brafem myślałam ale- jeszcze nie teraz i problem mam z przetrzymywaniem mięsa.Mam mały zamrażalnik do tego na całą rodzinkę.Planujemy zakup zamrażarki ale najpierw musimy zrobić generalny remont+wylewki w piwnicy bo tam jedynie może stać a to na pewno nie będzie w ciągu roku :(

Na szczęście przy tym ile je nie wygląda (chyba) źle.Jak się czasem ustawi to widać żebra ale tak normalnie to nie wystają :) i wet twierdzi,ze taki powinien być to nie panikuje jakoś
pan pies pilnuje roweru

Posted

Z Tiną miałam identyczną sytuacje. Jak ją przygarnęłam to odkurzała wszelkie jedzenie i nawet wodę z miski. Koło 8-9mc zaczęła wybrzydzać, najpierw na karmę, później na ryż, makaron. W sumie chciała jeść tylko puszki i mięso. Podawałam jej wtedy różne suplementy, na pewno Arthrofos i biotynę na sierść, kiedyś też dostawała Can Vit. Przynajmniej jak nie chciała jeść to dostała witaminki z olejem ;)
Na początku nasza walka trwała dość ostro, zabieranie miski po 15min - skutkowało tym, że pies przez 2 dni nic nie jadł, 3dnia zjadła pół porcji karmy i to dało jej siłę na kolejne dwa dni głodówki. Była straszliwie chuda (dobre chociaż to, że bardziej włochata i zanim ktoś nie pogłaskał to nie czuł). Zaczęła się więc era dosmaczania, kombinowania z karmami, olejami, puszkami. Musze też dodać, że Tina w wieku ok 1,5-2 lata miała spore problemy trawienne. Prawie co miesiąc lądowała z nieżytem jelita. Było podejrzenie niewydolności trzustki, badania krwi, kału - wszystko ok. Podejrzewanie alergii, z tym że u niej nie było jednoznacznie widać czego nie toleruje. Raz jadła wszystko i było ok, a nagle sraka nie wiadomo skąd.
Od jakiegoś 1,5roku apetyt jej wrócił (ma już prawie 9lat), przynajmniej w okresie zimowym i wiosennym, teraz znów zaczyna wybrzydzać. Z tym że teraz absolutnie nie jest szczupakiem, trochę w sumie mogłaby schudnąć. Głównie jest na suchym (niepełna dawka dzienna) + puszka + olej lniany (absolutnie nie jako walor smakowy - nienawidzi go). Czasem zamiast puszki galaretka z kurzych łapek.
W domu nie pilnuje żeby zjadła wszystko od razu, ale przy Meridzie nic by się nie ostało, więc czasem dokładam jej po prawie skończonym posiłku trochę puszki żeby zjadła do końca.

Posted

NO właśnie z tym karmieniem :shake: z dziećmi nie miałam tyle problemów ;) Galarete z kurzych łapek też robię ale też wybrzydza :(
Za to-na razie-kocha ciasteczka wątrobiane i za nie wszystko zrobi.
A my właśnie wróciliśmy z długiego spaceru po polach,łąkach,skałkach i nawet o rzeczkę udało się zahaczyć :) I pierwszy raz pies nie moczył tylko pazurków i jęzora tylko cały się wytaplał i chyba dobrze mu to zrobiło-albo za dobrze bo teraz zamiast położyć sie spać to rozrabia w domu jak wariat do tego jeszcze mokry więc wszyscy dookoła też

Posted

W takich chwilach cieszę się, że mam psa-odkurzacza :D

Er jest świetny, uwielbiam psy smukłe, długołapne :loveu:
A w kagańcu wygląda super ;p

Posted (edited)

Moje poprzednie psy też były wszystko jedzące i dlatego teraz trochę się tym martwię.
Kaganiec chyba częściej zagości na jego pysku.Dziś poszliśmy na dłuższy spacer bez ale jak go puszczam tak bardziej miedzy ludźmi to jednak będzie musiał go mieć.Jak z nim idę to słysze tylko komentarze,zeby nie podchodzić bo to strasznie groźny pies.Mi się wydawało,ze jak on taki "kłapciaty" to nie wyglada groźnie i ludzie nie kojażą z dobermanem ;) a jednak to już któryś raz słyszałam taki tekst.Dziś szedł luzem a przed nami spacerował pan i jak nas zobaczył to od razu przyspieszył i zaczął się ogladać.Ja rozumiem,ze można się bać dużego psa ale mnie to śmieszy bo on taki ciapa -chce się z każdym witać,zalizał by każdego a jak ktoś tupnie to ucieka aż się kurzy :)
zaraz dorzucę zdjęcia ze spaceru

edit
obiecane zdjęcia

na szczycie


skałki


nie ma psa




polowanie na motylka

Edited by zuzaw
Posted

Kolejny wodny pies.... idzie się załamać :p
Aleee, mój przynajmniej czysty wraca ze spaceru, no teoretycznie 8)

Ty się ciesz, że nie pchają się z łapami do głaskania. Lepszy psi morderca niż "ohjakisłodkipiesek" i cap! za pieska od tyłu, bez ostrzeżenia. A potem zdziwienie, że piesek naburczał... niech się cieszę, że tylko naburczał ;p

Posted

Może to i racja.Byle by ktoś nie zaczął zwiewać bo wtedy zaczyna gonić ;) na szczęście w formie zabawy-zobaczymy czy się nie zmieni jak dorośnie ?

A jeśli chodzi o wodę to on dziś wyjątkowo.Dogrzało mu na spacerku i chyba dlatego.My juz kilka razy byliśmy nad tą rzeczką-zresztą płynie koło domu ale on zawsze stał tylko na brzegu tyle,zeby się napić.Jak pada deszcz to siadana schodach i nie chce iść :)

Talia

Meri złapała dziś głupawe po basenie i wbiegła z ogrodu taka cieknąca na kanapę


to mieliśmy podobnie.Tyle,ze on na szczęście ma mniej futra ;)

Posted

Hej witamy się :)
Fajny ten Twój kłapouch :D I ciut starszy od mojego ale jakiś taki wielki się wydaje, czyt. wysoki ;)

Jeszcze cofnę się do koni, kurczę aż zazdroszczę ;) Zawsze marzyłam o kopytnym a te Twoje istne cuda <3

Posted

Brak apetytu to nic niezwykłego w psim świecie ;)
żebra mogą być widoczne, najważniejsze aby się nie spasł ;) Dla mnie doberman musi być lekki o opływowej ,sportowej sylwetce ;)
A co do komentarzy.... przyzwyczaisz się ;) ja już to zrobiłam ;)

Posted

Jari tez był kiedyś niejadkiem... Im starszy tym lepiej mu żarełko wchodziło, a teraz po kastracji to by w ogóle od miski nie odchodził ;)

Posted

To pocieszacie mnie z tym jedzeniem :)
U nas pracowity weekend.Wszyscy (panowie) mają więcej luzu więc roboty remontowe przyspieszają a ja nie mam czasu na komputer-o jak to oni pracują a ja siedzę ;)Do tego jeszcze w poniedziałek laliśmy beton i dopiero dziś jakoś się odrobiłam i mam więcej czasu na kompa.
Wczoraj Er spotkał na spacerze równego sobie kolegę i był przeszczęśliwy-a potem wymordowany tak szaleli.Większość znajomych ma mikro pieski i co tu mówić jak Eryk lata z nimi luzem to się właściciele o nie boją-on nic nie agresywny ale trochę mało delikatny jest ;) w tych zabawach.A wczoraj wielki-z 10-15 cm od niego wyższe,3 letni seter.Gonitwom nie było końca i po łąkach i po rzeczce.Oczywiście nie wzięłam aparatu :(
Niestety seter rzadko w naszych stronach bywa ale liczymy,ze jeszcze się uda spotkanie.

I trochę ogródkowych








Posted

http://i57.tinypic.com/160ed7b.jpg :loveu:

Witam się i ja ;) Miałam jako dzieciak dobermankę, cudowny pies to był i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się znowu mieć takiego psa :)

Co do kolcy, ciągnięcia, korekt - u nas dobrze się sprawdza ciasno założona zwykła obroża 25mm bodajże, a jak muszę mieć psa na 100% pod kontrolą to używamy dławika (albo jako zacisku albo zapiętego "na sztywno"), a Raven ma swoje za uszami jak wiadomo, to pies, który mógłby się nazywać WOW! Wow, ptaszki, biegnę, wow, dzieci, biegnę, wow, pieski, biegnę, wow, ludzie, biegnę... I tak dalej. Aczkolwiek ostatnio zaczęła się minimalnie poprawiać, może jednak dorasta i jej kurzy móżdżek coś tam pyka ;) Coś mi się zdaje, że podpasowałby jej Twój kawaler do zabawy, ostatnio cudnie się bawiła z pinczerem średnim :lol:

A co do niejedzenia - u mnie jest prosta zasada, miska, 15 minut i jak nie zjesz to trudno. Choć młode ostatnio się dłuuugo namyśla, czy jednak zjeść czy nie, a ja zastanawiam się, czy to kwestia upału czy nadchodzącej cieczki czy co :niewiem:

Posted

Wchodzę po przerwie, żeby nadrobić i co widzę????
Piękną Konwalijkę:loveu: Dawno mnie tak koń nie zauroczył.
Ciągle ten Erman i Erman:eviltong:, może teraz trochę o koniach ;)? Ja mogłabym godzinami...

Posted

Talia na pewno wezmę aparat.Tylko to irlandzki jest :) ale też fajny ;)
evel witaj
Tak staram się robić-z miską ale serce mnie boli ;)
kesencja mam nadzieję,że na +

i specjalnie dla Talii i Czekuni
tylko nie wiem czy samą Rudą czy resztę też ;) więc daje wszystkie, następnym razem mogę dac tylko Konwalię ;)

To Siwa-czyli naprawdę Hera.Jeden z pierwszych koni na których uczyłam się jeździć na pocz.lat 90tych.Udało mi się ja wykupić w 2002r, na starość-dosyć zniszczoną pracą.Niestety już nie ma jej z nami.Odeszła w 2012r mając 26 lat *


moja starsza córka ze swoją Meliską


dwa kucyki-z tym,ze jeden mocno wyrośnięty ;) -mój ulubieniec Nałóg (siwy) i Meliska


Konwalijka zimą


i jesienią (jeszcze w starej stajni blisko domu)

Posted

dalej "sypię' końmi-może będziecie miały dosyć na jakiś czas ;)
Melisa-Mel-Melucha-Melka


tak na wiosnę jak konie gubią zimową sierść (a Mel to obrasta jak niedzwiadek-stoją w otwartej stajni) korzystają z tego kawki


jeszcze raz Melka


pan śpiący koń


a tak zaczynam z młodszą córką sobie jeździc

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...