sunia2000 Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 (edited) To mój debiut jeśli chodzi o sprawy kocie i przede wszystkim wątek w tym dziale, więc proszę o wyrozumiałość:) Jakiś czas temu sąsiadka poinformowała mnie, że jedna z kotek którą dokarmia jest w ciąży. Kotka później zniknęła na jakiś czas, pojawiła się po jakiś 2,3 tygodniach z małymi, już takimi wyrośniętymi. Najprawdopodobniej urodziła gdzieś w piwnicy a później przeniosła maluchy do kociego domku w rogu podwórka. Trwało kilka dni zanim udało nam się złapać te maluchy - mamusia i 2 ciocie dzielnie ich broniły:) W końcu wczoraj po zażartych bojach znalazły się u mnie ku wściekłości mojej kotki Udało mi się znaleźć dla nich chwilowe rozwiązanie, bezpłatny DT, który niestety ma też sporą gromadkę swoich kotów, jeszcze nie wyleczonych po ostatnim tymczasie. Koszty leczenia takich malców a poźniej wszystie podstawowe szczepienia niestety przerosną DT Dziś kocięta były u weta, dość zaawansowany koci katar, dostały całą stertę leków i na dniach do kontroli, jak nie pomogą to lekarz spróbuje innego leczenia. Przedstawiam przede wszystkim kocięta: W czerwcu do parki rodzeństwa doszedł jeszcze Bartuś.Przebywa w innym DT ale jest z tego samego podwórka, jest kuzynem białasków. Bartuś również cierpiał na koci katar, obecnie już wyleczony, czeka na pierwsze szczepienia no i oczywiście na dom:) Edited August 23, 2014 by sunia2000 Quote
sunia2000 Posted June 18, 2014 Author Posted June 18, 2014 Wiem, że takich jak one jest mnóstwo i każde potrzebują pomocy, ale liczę przede wszystkim na rady. Gdzie szukać pomocy, na co zwracać uwagę przy takich chorych maluchach - wiadomo, że nieraz lekarz nie może się równać z doświadczeniem:) Z góry dziękuje za wszelkie porady:loveu: Quote
irysek Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Też miałam kiedyś maluchy z kocim katarem, fajnie się je wyleczyło i poszły do domków. Tu też tak pewnie się uda. No stress. Quote
sunia2000 Posted June 18, 2014 Author Posted June 18, 2014 [quote name='irysek']Też miałam kiedyś maluchy z kocim katarem, fajnie się je wyleczyło i poszły do domków. Tu też tak pewnie się uda. No stress. No,niestety kilka kociaków w takim stanie odeszło znajomym, zależy chyba od organizmu danego kociaka:( Teraz jednak trzeba zebrać fundusze na ich leczenie, w tym celu bazarek, naktóry serdecznie zapraszam:) http://www.dogomania.pl/forum/threads/253792-Ubrania-kolczyki-i-inne-takie-od-1z%C5%82-na-leczenie-dzikich-koci%C4%85t-do-28-06-14do20-0?p=22228417#post22228417 Quote
sunia2000 Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Tak, kociczka - ta z czarnym noskiem i kocurek Quote
brzośka Posted June 20, 2014 Posted June 20, 2014 Zapisuję, bo ja ostatnimi czasy bardziej kociara niż psiara jestem :p Quote
NikaEla Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 brzośka napisał(a):Zapisuję, bo ja ostatnimi czasy bardziej kociara niż psiara jestem :p To przygarnij kolejne :D Quote
sunia2000 Posted June 21, 2014 Author Posted June 21, 2014 brzośka napisał(a):Zapisuję, bo ja ostatnimi czasy bardziej kociara niż psiara jestem :p Na przykład 2 na powyższym zdjęciu:) Quote
irysek Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 jak się kociaki mają, gdzie z nimi do weta jeździsz? Quote
sunia2000 Posted June 22, 2014 Author Posted June 22, 2014 irysek napisał(a):jak się kociaki mają, gdzie z nimi do weta jeździsz? A to znajomi jeżdżą z nimi do swojego weta, nie wie gdzie dokładnie:( Okazało się jednak że płeć kociaków jest na odwrót - z czarnym noskiem jest kocurek a ta mniejsza to kociczka:) Już podobno nie syczą na widok ludzi,ładnie jedzą tabletki, oczywiście w paszteciku:) Jeszcze będą z nich koty:) Quote
brzośka Posted June 22, 2014 Posted June 22, 2014 Nikaragua napisał(a):To przygarnij kolejne :D sunia2000 napisał(a):Na przykład 2 na powyższym zdjęciu:) :D Baby kochane, ja chętnie! ale tż się sprzeciwia :shake: nawet na tymczas kota wziąć nie mogę, bo mówi, że później nie oddam... i chyba ma rację :cool3: Quote
NikaEla Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 brzośka napisał(a)::D Baby kochane, ja chętnie! ale tż się sprzeciwia :shake: nawet na tymczas kota wziąć nie mogę, bo mówi, że później nie oddam... i chyba ma rację :cool3:Zdecydowanie ma rację :) ale prezent urodzinowy może Ci z kociaka zrobić ;) Quote
brzośka Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Nikaragua napisał(a):Zdecydowanie ma rację :) ale prezent urodzinowy może Ci z kociaka zrobić ;) Elu, to Ty nie wiesz, że nie można dawać zwierząt na prezent?? :razz: Quote
NikaEla Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 brzośka napisał(a):Elu, to Ty nie wiesz, że nie można dawać zwierząt na prezent?? :razz: oj tam, oj tam... tobie chyba można ;) Quote
sunia2000 Posted July 6, 2014 Author Posted July 6, 2014 Kociaki już zdrowe, odrobaczone czekają na nowe domy - kto chętny?:) Quote
irysek Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 to twoje tymczasy czy pomagasz znajomym znaleźć im tu dom? jeśli kociaki znajomych, to najlepiej w net niech wrzuca, bo tu to słabo ze znalezieniem domu :( Quote
sunia2000 Posted July 9, 2014 Author Posted July 9, 2014 Ja je wynalazlam a że nie moge mieć kotów w domu to znajomi je przygarnęli. Są w necie ale na razie bez odzewu:( Quote
sunia2000 Posted July 18, 2014 Author Posted July 18, 2014 Kociaki już zdrowe i czekają na domy:) Niestety tel milczy:( Z tego ci widzę w schronie i na stronach ogłoszeniowych to teraz jest zatrzęsienie kociaków:( A na podwórku kolejne 3 małe dzikuny czekają na odłowienie.... Quote
brzośka Posted July 18, 2014 Posted July 18, 2014 No niestety :( jak widzę na FB to małych kociąt jest teraz ogłaszana masa! a chętnych mało... Quote
sunia2000 Posted August 1, 2014 Author Posted August 1, 2014 Kociaki nadal tkwią w dt, rosną - zaniedługo już nie będą rozkosznymi kiciami a chętnych jak nie było tak nie ma:( Quote
sunia2000 Posted August 23, 2014 Author Posted August 23, 2014 Do naszego rodzeństw, zwanych obecnie Bonnie i Clyde, doszedł ich kuzyn Bartuś :) Bartuś na szybko wyłapany z podwórka początkowo awaryjnie był u figunii, obecnie czeka na dom u sziry.Ma już ok 3mc, jest małym rozrabiaką terroryzującym dwie duże suki :) [url=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/Bartus/DSCI0806_zps4813b5cf.jpg.html][/URL] [url=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/Bartus/DSCI0792_zps06261b47.jpg.html][/URL] [url=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/Bartus/DSCI0803_zps700c862e.jpg.html][/URL] Wrzucam jeszcze rachunek za szczepienia Bartusia: [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/bazar%20romek/dodatkowe/201410043413_zps0f67242c.jpg.html][/URL] Quote
róża35 Posted August 24, 2014 Posted August 24, 2014 Ale ten Bartuś to odważniak:) a sunia sądząc po wyrazie oczek jest w kłopocie:-i co ja mam z tym ogonem zrobić?:) Quote
sunia2000 Posted August 24, 2014 Author Posted August 24, 2014 [quote name='róża35']Ale ten Bartuś to odważniak:) a sunia sądząc po wyrazie oczek jest w kłopocie:-i co ja mam z tym ogonem zrobić?:)[/QUOTE] Ta sunia, czyli Hera przez 3 lata w schronisku była killerem, "załatwiała"każdą sukę, aż cud że jej nie uśpili - wiecznie wszczynała burdy, ma mnóstwo blizn na ciele. Po 2 latach w domu nawet mały kociak może z nią robić comu się tylko podoba:) Bartuś maltretuje ją okropnie, nie daje spać bo co chwilę ją podgryza, drapie, włazi na głowe, łapie za ogon, w ogóle nie czuje przed nią strachu ani respektu a suka "killer" pozwala mu na to wszystko:) Bartuś bez problemu moze zamieszkać z psem a chyba nawet powinien skoro tak je lubi:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.