zmierzchnica Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Maron86 napisał(a):Ja też uważam że to choroba, a nie problemy behawioralne. Szaman ma tyle samo zalet co wad, ale to chyba każdy jest taki :eviltong:. Osobiście naprawdę myślałam że to z jego strony prowokacja, że tak długo jęczy za nią że ona nie wytrzymuje. Za 2 tygodnie jadę psy szczepić kompleksem to się od razu dowiem o możliwość padaczki u niej. Przyznam szczerze że ona już 8m-c temu miała podejrzenie guza czy czegoś, ale wyniki wyszły jak na jej wiek świetne, wetka stwierdziła że to może problemy behawioralne bo prowadzimy DT (ciągła rotacja psów). My sobie 'odpuściliśmy' bo skoro to behawioralne to wystarczy ją 'naprostować' z zachowaniami, jednak jak tak dłużej o tym myślimy to ona już od dobrych 6lat miewa ostre trzaski agresji, natomiast DT mamy od 2lat. Tym bardziej że ona nie miała nigdy takiego typowego ataku padaczki. Aganemnom będę wdzięczna jak napiszesz co wyszło u psiaka, jakie zostało wdrożone leczenie itp. Rzadko się zdarza, żeby pies miał tak sobie ataki agresji, bez zaburzeń ze strony układu nerwowego. Ja kiedyś na szkoleniu miałam amstaffa, który miał napady agresji na psy i na ludzi. Od razu jak go zobaczyłam, widziałam, że coś jest nie tak: pies rzucał się na każdy kawałek plasiku, metalu, patyka i go jadł. Jadł wszystko, co wyróżniało się z podłoża, to było kompulsywne :roll: Niestety, okazało się, że miał guza mózgu, a właścicielka nie chciała dalej z nim walczyć... 3 letni pies poszedł do piachu :shake: A badania zawsze warto zrobić.. Quote
Maron86 Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 zmierzchnica napisał(a):Rzadko się zdarza, żeby pies miał tak sobie ataki agresji, bez zaburzeń ze strony układu nerwowego. Ja kiedyś na szkoleniu miałam amstaffa, który miał napady agresji na psy i na ludzi. Od razu jak go zobaczyłam, widziałam, że coś jest nie tak: pies rzucał się na każdy kawałek plasiku, metalu, patyka i go jadł. Jadł wszystko, co wyróżniało się z podłoża, to było kompulsywne :roll: Niestety, okazało się, że miał guza mózgu, a właścicielka nie chciała dalej z nim walczyć... 3 letni pies poszedł do piachu :shake: A badania zawsze warto zrobić.. Moja ma tak że jednego dnia bawi się z danym psem, a następnego chce go zjeść (dosłownie, atakując żeby zabić). Również miewa takie trzaski że bawi się z psem, odwraca się coś tam powącha czy siku zrobi, wraca do zabawy i zamiast się bawić atakuję celując w krtań. Np wczoraj spuściliśmy Magię, ona się bawi na zasadzie biegnie i pomrukuje, ale ani nie atakuje, ani nie gryzie (ogólnie nawet siebie obronić nie potrafi przed innymi psami i dobrze bo nie muszę się martwić że kiedyś się zetnie). Bawiła się ze wszystkimi psami, aż nagle Jeanne ją chwyciła zębami i w ataku, po czym pluła futrem i chciała się z nią bawić... Coraz częściej zaczyna mnie dobijać swoimi zachowaniami :shake:, tym bardziej że obawiam się iż pewnego dnia zwyczajnie Szaman jej zrobi krzywdę w obronie Magii. Tak jak mówię moja suka ma dobre wyniki, obmacana, przebadana ze wszystkich stron. Jedyne co wyszło to lekki osad na zębach (no 11lat pies ma to się nie dziwię), oraz jeden mały guzek na macicy. W sumie jej jednak nie wysterylizowaliśmy, odradziła nam szkoleniowiec, powiedziała wprost że suka stanie się jeszcze bardziej agresywna przez hormony. Ten stan od ponad pół roku się pogłębia, a ci co sukę badają twierdzą że to behawior, za to szkoleniowiec że to choroba. I takie błędne koło się wytworzyło. Bo nasza suka faktycznie zawsze była lekko histeryczna, a i psy lubiła 'poszmacić' i ogólnie stroniła od obcych którzy się nie chcieli podporządkować... Quote
zmierzchnica Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Wiesz, ani ze mnie szkoleniowiec ani weterynarz, ale wg mnie Twój opis nie wskazuje na normalnego psa.. Szczególnie, że nie była taka od początku, więc to zachowanie się rozwinęło, pogłębiło. A agresja "żeby zabić", jeżeli pies nie miał nigdy wybitnie traumatycznych przeżyć, na pewno nie podchodzi pod normalność, nawet wśród zwierząt to ewenement. Moja Luka ma 10 lat i jest histeryczką, jak wyczuła, że pies jest słabszy to go przygniatała do ziemi i nie było zmiłuj - każdy słabszy psychicznie zwierzak obydwu płci dostawał manto (oczywiście, gdyby jej na to pozwolić).. Unika jak ognia silnych psychicznie psów. Jest na tyle histeryczna, że jak zobaczyła kiedyś sukę wroga to.. uwaliła mnie w nogę. Do dziś mam bliznę :roll: Mimo to, z wiekiem jej zachowania nie pogłębiają się, wręcz przytępiały. Robi się coraz łagodniejsza, coraz bardziej jej się nie chce pluć i rzucać. Nawet słabe psychicznie suki mają fory, a kiedyś próbowała przetrzepać każdą, która się nawinęła... Więc agresji Twojej suni nie wiązałabym z wiekiem. Większość psów, które znam, z wiekiem się uspokajają, a nie na odwrót. Nie wiem, czy wszystkie zmiany w mózgu wychodzą w badaniach neurologicznych.. Może są jakieś mikrourazy, maleńkie zmiany, których nie da się łatwo wykryć? Zachowanie Twojej suczki u ludzi podchodziłoby chyba pod chorobę dwubiegunową - takie przechodzenie od skrajności w skrajność ;) Może też powinniście poszukać kogoś biegłego w sprawach "zwierzęcej psychiatrii"? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.