Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć :) już po Świętach- mineły... spokojnie.
Kot wyprowadził sie z domu- dokładnie w dniu kiedy my mieliśmy przyjechać. Teściowa- zero radosci ze Świąt- kot, kot, kot :/ do dziś nie wrócił :(
Z Filipem- też spokojnie... Nawet jak ją szczypał- odwracała głowę. Raz mu zęby pokazała i skończył :)
Dostała biegunki- maxi- cała noc nie spałam- padam na pyska. Ale już wszystko ok. Dostała zastrzyki, tabletki... (przy okazji te przeciwzapalne itd.)
Idziemy się wyspać- wszyscy :)

Posted

acha!... no nie mogę spać.
Sonia nie może nacieszyć sie tym, że wróciliśmy- naprawdę- boi ruszyć się ze swojego posłania... i rozkoszuje się nim :)
I niech sie rozkoszuje- aż do późnej starości...

Przepraszam za zamieszanie, ale...
... ALE! można podupaść- wierzcie mi- gdy bierze sie psa pisząc, jaki tryb życia ma prowadzić... Rozmawiając 1000 razy z wolnoatariuszkami- a potem, gdy okazuje sie, że... "poszło coś nie tak"
Wy kochacie wszystkie zwierzaki- a przeciętniaki takie jak my- tylko TE swoje.

Sonia nie jest psem o jakim marzyliśmy- psem aktywnym, młodym...
Ma za to inne zalety, które powoli odkrywamy. Jest psem co kocha i zrobi wszystko by być obok- stara się jak może - by tylko nie stracić ciepłego domu...
To widać.
Jeżdzi z nami pociągiem, autobusem... Wsiada do auta i jest w nim grzeczna.
W gościach- obsra może i dywan, ale... sama wie, że źle zrobiła- przychodzi - przeprasza...
I TU PROŚBA- wiecie, że owczarek ma 4-6 lat (jak nasza Sonia)- nie piszcie, że to młody pies (w ogłoszeniach!)! (a takie ogłoszenia poszły ze strony wolnotariuszek już po realnym ocenieniu wielu Soni!)
To co przeszliśmy z Sonią uświadomiło nas w tym, że Sonia nie jest już młodym psem!
To POWAŻMY WIEK dla Owczarka. I tego muszą być świadomi przyszli właściciele psiaków.
I z pkt widzenia wetów- to opinia.. hmmmm.. 1, 2, 3, 4 weterynarzy. Wszyscy zgodni- zatem...
Przemyślcie co piszecie !!! .
Tak samo, jeśli nie wiecie dokładnie co jest psu- leży w budzie- ok- ale niekoniecznie bez przyczyny innej niż smutek! NIE PISZCIE- MA DEPRECHE - ZANIM SIE NIE UPEWNICIE, ŻE TO TYLKO SMUTEK!
Nie zwalajcie tego na karb depresji- Sonia mogła nabawić się czpienia na kręgosłupie, który jej teraz blokuje nerwy - właśnie w schronie- bo ... każdy myślał, że ma depresję- a JĄ bolało- ... być może teraz nie było by problemu? Hmmm...
Kto tu poowinien mieć wyrzuty sumienia?
Kto powinien dostać po d.. pie- ?!
Czasem trzeba pomyśleć bardziej o PSIE niż o tym, że jest biedny i ma smutne oczy i pewnie teskni- gówno prawda! (przepraszam, za słowo)... ale dobrocią serca na zasadzie "biedny psiak- tęskni" wiele się nie zdziała.
... poza wrzuceniem w nienaturalną sytuację nowych właścicieli- którzy później mogą się potykać, mogą pisać bzdury- coż... WY jesteście wolnotariuszami- jeśli pomagacie zwierzętom- pomóżcie- PSYCHICZNIE przejść i nowym właścicielom przez okres gdy dowiadują sie prawdy o swoim nowym domowniku!
To tyle.
Dziękuję tym co pomogli. Tym co krzyczeli- nie dziękuję- cóź- przypłaciłam to załamaniem nerwowym. (przemyślcie jak to mogło sie skończyć dla zwierzaka- OLAĆ LUDZI! Pomyślcie co piszecie! chcecie coś napisać? Wspierajcie- poddawajcie inne pomysły niż powrót do schronu!
Nie kazdy wie jaka jest rzeczywistość schronisk- JA? SRY- NIE WIEDZIAŁAM.!!!
Nie każdy wie jakie są inne drogi znalezienia domu psu! - JA- SRY - NIEWIEDZIAŁAM!!!
Nie każdy wie- że pies może być u niego- i można szukać domu! WW. !!!
ITD... ITP!

Ps. Dziękuję tym co pomogli mi pogodzić się z chorobami Soni... myślę, że te osoby wiedzą o kim piszę...
Ps. I jeszcze raz dzięki dla El-mana- za wsparcie :) :* in real i in forum.
Ps. Osoby "szczekające" - deko mniej mojej woli krzyczenia- a deko więcej woli POMOCY- teoretycznej- zapoznania się z sytuacją, i z okolicznościami u nowych właścicieli... a dopiero potem ocenianie... Zreszta tylko pies co się boi/jest niepewny to szczeka- prawda?

Zreszta... jeśli ktoś z Was jest bez winy....

itd...
Pozdrawiamy-
-Ja (już spokojna), Radek (już bez nerwów) i Sonia (szczęśliwa na swoim posłaniu)


Z Sonią może być jeszcze jeden problem- wątroba. Ale tym mamy się zająć już na spokojnie - zaraz po stawach - będzie dobrze- wiem to- dzięki PRZYJACIOŁOM- .. kilku in net- i JEDNEMU IN REAL :)

Posted

Przyznaje racje,że wolontariat nie pwowinien kłamac co do wieku i stanu psa, Ale czasem cięzko ocenic jak jest naprawde.
W naszym schronie np w kartotekach ps maja wpisywany jakis wiek z kosmosu...czesto pracownicy odmładzaja psy. Po zebach cięzko cokolwiek stwierdzic , bo nie wiadomo jakie pies miał życie...a wet wiadomo jak to jest z wetami w schronie...
Miałm tez sama osobiscie przypadek ,ze został wyadoptowany pies , którego wet ocenił na 3 lata więcej niz było w kartotece...ale wiek 6 lat u psa to wiek jak najbardziej dory...oczywiście jesli pies jest zdrowy...tu niestety okazało sie zupełnie inaczej.

Czy ten pan od chorej stopy:) ...odzywa sie jeszcze czy tez nie?

Hmmm ..czy zta watroba to cos powaznego? Oby nie trzeba było przechodzic na karme specjalna...to bardzo duze koszty sa...

Posted

Kotty!!!
Czy ja dobrze zrozumiałam Twoją wypowiedź??:razz::lol:???
Czy tylko użyłaś nieodpowiedniego słowa?? I ona wtedy znaczy co innego:-(??

Posted

NIE EPE- zrozumiałaś dobrze- my się przywiązujemy- ale ciul z nami- ONA SIĘ PZRWIĄZAŁA... a my... kupimy mieszkanie- po prostu zwrócimy uwagę na windę :)
I wbrew całej nagonce- .. Epe- jej nie można niekochać!

Aniu! Pan od chorej stopy- milczy- ja nie będę dzwoniła- bo? wg mnie? jak ktoś BARDZO CHCE TO SAM SIE DOPYTUJE... Teściówka wpadła w panikę... że jak nie dzwoni i wogóle po co samotnemu panu duża suczka (naczytała się o suni gwałconej.. :/)
No nic- Sonia- TAK EPE! ma już SWOJE posłanie- i się cieszy- i my też :)
I LŻEJ NAM o TONĘ!
CO DO WĄTROBY- coź- Sonia ma masywną klatkę- cienki tył- je więcej niż powinna (ups- a myślałam, że je za mało- i jej wmuszałam, bo- ma zapadnięte boki- boki to insza inszość :(... :/ jeśli nadal nie będzie jadła- mam poprosić o badania)
...I tak zrobię. :)
Na razie ma zastrzyki, ma leki, ma leki na chrząstki- a reszta- :) będzie OK :) MUSI!!!!! bo to nasze życzenie na Nowy Rok!

I JESZCZE RAZ DZIĘKUJEMY!
JA, RADEK i SONIA- tym co nas wsparli :)

Posted

Przepraszam bardzo czy coś pisałam w ogłoszeniach, że Dżina jest młoda :cool1:
Przecież sama mi pisałaś tekst na priva i taki tekst wklejałam.

Posted

NIe Ziutka- mój txt o Soninie mieścił się w priwa... BYł inny! napisany przez Lukę- Ok- ... TXT jak TXT- niedoskonały- ale choć coś wspomagał! TYLE ŻE CZEMU CIĘ TAK TO RUSZA?!
Ptytanie- dlaczego- uderz w stół norzyce się odezwą? :)

Posted

Kotti napisał(a):
NIe Ziutka- mój txt o Soninie mieścił się w priwa... BYł inny! napisany przez Lukę- Ok- ... TXT jak TXT- niedoskonały- ale choć coś wspomagał! TYLE ŻE CZEMU CIĘ TAK TO RUSZA?!
Ptytanie- dlaczego- uderz w stół norzyce się odezwą? :)

Posłucham się GameBoy i do widzenia Państwu :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

:cool2:

Ziutka Kotti myślała, że rzucimy jej się do stóp za pójście po rozum do głowy i zrobimy tak :laola:

a Ty jeszcze masz pretensje...puknij się ciotka w łeb i mnie przy okazji

EOT

Sońce życzę zdrowia

_______________________________________

a tak na poważnie mam pytanie, wcale nie ma ono na celu wymiany złośliwości : czy Sonia będzie dalej leczona i diagnozowana skoro Kotti sama przyznała, że z kasą u niej krucho??

Posted

nie mam sił wszystkiego w postach czytać , bo mam spore zaległosci wszedzie dlatego prosze jak dla blondynki kawa na ławe , czy DZina szuka domu czy nie ?
bo musze dac znać Anasharowi , czy mają wrzucac na strone z ONkami do adopcji czy nie (albo czy ma ją sciągnąc , bo chyba juz ją wrzucił drugi raz)+


własnie zobaczyłam ze zanim ja napisałam tego posta powstało 3 noiwe postu i juz wszystko jasne :
Sorki za zamieszanie

Posted

podobno Mała zostaje u Kotti

Kotti napisał(a):
NIE EPE- zrozumiałaś dobrze- my się przywiązujemy- ale ciul z nami- ONA SIĘ PZRWIĄZAŁA... a my... kupimy mieszkanie- po prostu zwrócimy uwagę na windę :)
I wbrew całej nagonce- .. Epe- jej nie można niekochać!



niech mnie ktoś poprawi ale Kotti pisała, że nie ma kasy na diagnozowanie psa a chce kupić mieszkanie z windą żeby suka nie musiała chodzić po schodach??

i zeby byla jasnosc to nie sa zadne przepychanki slowne tylko nie smieszy mnie sytuacja tego psa i rozchwianie emocjonalno-decyzyjne poniektorych

Posted

Twój tekst Kotti.........więc nie wiem kto pisał, że pies młody :cool3:
Bo na pewno nie Ja :diabloti:

http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/8179

Owczarek Niemiecki pilnie szuka nowego domu!!!
data dodania: 2007-12-13

Dżinę teraz Sonię los potraktował okrutnie. Życie się z nią nie pieściło. Brutalnie wyrzucona przez właścicieli, z wielką determinacją ratowana przez wolontariuszki, czekała na lepszego człowieka, który pozwoliłby jej w spokoju przeżyć do końca u jego boku . Czekała. . Do niedawna - skulona w budzie, przerażona gdy ktoś wyciągał do nie rękę, nieśmiało podstawiała pysk do głaskania. Zamykała oczy i trwała tak jakby chciała zatrzymać tę chwilę- zapamiętać na dłużej. A później znów odchodziła do swojej budy ze spuszczoną głową. Dziś Sonia nie boi się ludzi, śmiało wychodzi im na przeciw, chce być z człowiekiem. Spotkała ludzi którzy się nią zaopiekowali i dali jej dom. Jednak Sonia nie może tam zostać, okazało się, że choć jest psem młodym - ma chore stawy. Obecni opiekunowie nie mogą zapewnić jej odpowiedniego leczenia, no i mieszkają na trzecim piętrze, a wspinanie się po schodach - w obecnym stanie-sprawia psu trudność. Szukamy domu dla psiny.(obecnie pies przebywa w Warszawie)


I tutaj skrócony bo się nie mieścił cały (tak jak Ci pisałam, że w niektórych ogłoszeniach mieści się tylko 400 znaków)

http://www.ogloszenia.interpress.net.pl/index.php/ogloszenia_zobacz,18278,19,33,,2,2,,,0/zwierzeta/psy/owczarek_niemiecki(suczka)pilnie_szuka_nowego_domu!!!!


Sonię los potraktował okrutnie. Wyrzucona przez właścicieli, ratowana przez wolontariuszki- przeszła długą drogę by w końcu znaleźć dom. Niestety okazało się, ze Sonia ma zwyrodnienie (nie dysplazja) powodujące, że ciężko jej wchodzić po schodach. Obecni właściciele nie są w stanie zapewnić jej odpowiednich warunków.
Rokowania na przyszłość są takie, że Sonia będzie potrzebowała już do końca życia opieki weterynaryjnej w okresach nawrotu choroby i nie przemęczania stawów.
Sonia to spokojny pies- i potrzebuje wspaniałego domu, gdzie jej tułaczka będzie mogła się zakończyć.
501-211-357/ach78@tlen.pl


Posted

[quote name='Kotti']
I TU PROŚBA- wiecie, że owczarek ma 4-6 lat (jak nasza Sonia)- nie piszcie, że to młody pies (w ogłoszeniach!)! (a takie ogłoszenia poszły ze strony wolnotariuszek już po realnym ocenieniu wielu Soni!)
To co przeszliśmy z Sonią uświadomiło nas w tym, że Sonia nie jest już młodym psem!
To POWAŻMY WIEK dla Owczarka. I tego muszą być świadomi przyszli właściciele psiaków.
I z pkt widzenia wetów- to opinia.. hmmmm.. 1, 2, 3, 4 weterynarzy. Wszyscy zgodni- zatem...
Przemyślcie co piszecie !!! .



Ogłoszenia które byly dawane w necie to byly ogłoszenia robione przez Ziutke ale z twoim tekstem który jej na prw przesłałas. Więc jak sie czepiasz tekstu w ogłoszeniu to sie czepiaj samiej siebie. Bo tekst to twoja robota a ziutka go tylko umieszczała na róznych stronach interentowch.. Ona tak zawsze pracuje wystawia ogłoszenia ale tylko wtedy gdy dostanie zdjecia i tekst ogłoszenia od osoby która ja prosi o umieszczenie.

a oto jedno przykladowe ogłoszonko ktore wstawiła Ziutka z twoim tekstem


Owczarek niemiecki(suczka)pilnie szuka nowego domu!!!!

<SPAN class=adv_body>Kategoria: Zwierzęta
Podkategoria: Oddam w opiekę
Dodano: 2007-12-13 16:41:32
Data wygaśnięcia: 2008-02-11 16:41:32

Sonię los potraktował okrutnie. Wyrzucona przez właścicieli, ratowana przez wolontariuszki- przeszła długą drogę by w końcu znaleźć dom. Niestety okazało się, ze Sonia ma zwyrodnienie (nie dysplazja) powodujące, że ciężko jej wchodzić po schodach. Obecni właściciele nie są w stanie zapewnić jej odpowiednich warunków.
Rokowania na przyszłość są takie, że Sonia będzie potrzebowała już do końca życia opieki weterynaryjnej w okresach nawrotu choroby i nie przemęczania stawów.
Sonia to spokojny pies- i potrzebuje wspaniałego domu, gdzie jej tułaczka będzie mogła się zakończyć.

Posted

GameBoy napisał(a):
podobno Mała zostaje u Kotti



niech mnie ktoś poprawi ale Kotti pisała, że nie ma kasy na diagnozowanie psa a chce kupić mieszkanie z windą żeby suka nie musiała chodzić po schodach??

i zeby byla jasnosc to nie sa zadne przepychanki slowne tylko nie smieszy mnie sytuacja tego psa i rozchwianie emocjonalno-decyzyjne poniektorych


A ty jak zwykle konstruktywna ... ale nadal cie nie nareperowali i mialas przed pisaniem konsultowac jak dobrze pamietam ... bo ty nie pamietasz ... a swoje zale przelej na swojego faceta jak ci zycie utrudnia bo cos napewno je utrudnia skoro w kazdej sytuacji widzisz zlo innych ludzi ... moze to juz czas zaczac leczyc??

hehe i co myslisz ze Kotti kupi za gotowke?? NO SORRY BARDZO JAK TY TAK KUPUJESZ TO DLACZEGO NIE MASZ 100 PSOW POD OPIEKA???

Posted

ElMan napisał(a):
A ty jak zwykle konstruktywna ... ale nadal cie nie nareperowali i mialas przed pisaniem konsultowac jak dobrze pamietam ... bo ty nie pamietasz ... a swoje zale przelej na swojego faceta jak ci zycie utrudnia bo cos napewno je utrudnia skoro w kazdej sytuacji widzisz zlo innych ludzi ... moze to juz czas zaczac leczyc??

hehe i co myslisz ze Kotti kupi za gotowke?? NO SORRY BARDZO JAK TY TAK KUPUJESZ TO DLACZEGO NIE MASZ 100 PSOW POD OPIEKA???


za wszystko co chcialabym Ci napisac dostalabym bana wiec nie napisze nic

Posted

[quote name='GameBoy']za wszystko co chcialabym Ci napisac dostalabym bana

wiec trzymasz cala zlosc w sobie i tylko kipisz?? daj jej ujscie ... ale moze nie na forum pobiegaj poplywaj pograj w szachy ... to pomaga ... albo moze zacznij od kontaktow z ludzmi

a jak nie znasz sytuacji Sońki to sobie odpusc zupelnie bo podchodzisz do tego zdecydowanie dziwnie :D i zacznij czytac ze zrozumieniem Sońka zostaje u Kotti

a wracajac do tresci ogłoszeń


Kilka słów o suczce:
Sonia jest oczywiście wysterylizowana. Jest to duży psiak- Przypominający do złudzenia młodego Owczarka niemieckiego (maść jasna). (jest niższa od owczarków)
Po Soni na pierwszy rzut oka nie widać choroby. Na spacerach jest aktywna- normalnie chodzi.
Problem pojawia się w momencie, gdy Sońka się zasiedzi- ciężko jej wstać, i chodzenia po schodach- które bywają dla niej strasznie męczące, lub podczas długich spacerów.
Rozwiązaniem było by mieszkanie na parterze, gdzie jest tylko kilka schodków lub dom- tak aby nie obciążać dodatkowo stawów.
Wet ocenił Sonie na 5 lat. To spokojna dama. Zupełnie niekłopotliwa. Gdy zostaje sama w domu- nie niszczy, nie szczeka, po prostu śpi (i to grzecznie na swoim posłaniu). Jest typem sporego psa- domatora. Do innych zwierząt towarzyska.
Do dzieci- spokojna.
Szybko uczy się co jej wolno, a czego nie.
Na smyczy trochę ciągnie- ale nie jakoś drastycznie! Głównie dlatego, że jest ciekawska i towarzyska- co zobaczy psa to zaraz chce lecieć przywitać się.

Niestety - nie przepada za kotami!

text z jednego z linkow ktore podala Kotti

i dobrej nocy tym co rozumieja :D a takze oburzonym

ech i musze jeszcze dopisac to:

GameBoy A ja mysle ze ty zle myślisz ze Kotti bedzie czekała na jakakolwiek reakcje pochwalającą jej działanie szczególnie z twojej strony ... no zdecydowanie ty to potrafisz pojezdzic po ludziach ... i chyba do tego sie tylko ograniczasz

i calkiem pozytywnie ... GameBoy mam nadzieje ze juz po szpitalu i wracasz do zdrowia :D a jak nie po to mimo wszystko 3mam kciuki ... no w koncu jestem czlowiekiem

Posted

[quote name='Kotti'][FONT=Arial]NIE STWIERDZA SIĘ SPŁYCENIA PANEWEK STAWÓW BIODROWYCH, OSADZENIE GŁÓW KOŚCI UDOWYCH PRAWIDŁOWE BEZ NADWICHNIĘĆ.[/FONT]
[FONT=Arial]WNIOSEK- BRAK OBJAWÓW DYSPLAZJI STAWÓW BIODROWYCH[/FONT]
[FONT=Arial]ODCZYN PROLIFERACJI KOSTNEJ WIDOCZNY W OBRAZIE STAWÓW KRZYŻOWO- BIODROWYCH ORAZ WYROŚLE KOSTNE WIDOCZNE NA LEWOBOCZNEJ POWIERZCHNI TRZONY L.7[/FONT]

[FONT=Arial]Sonia nie ma dysplazji... [/FONT]
[FONT=Arial]Ma za to problemy z kręgosłupem lędźwiowym.[/FONT]
[FONT=Arial]Jak orzekł lekarz- najprawdopodobniej w skutek jakiegoś urazu – upadku, potrącenia przez samochód wywiązał się stan zapalny. [/FONT]
[FONT=Arial]Stan ten nieleczony doprowadził do narośli – która teraz uciska nerwy – stąd bóle w łapach. [/FONT]
[FONT=Arial]Szczególnie jest to widoczne w lewej łapie.[/FONT]
[FONT=Arial]Gdyby było to leczone- pewnie wszystko miało by inny przebieg. [/FONT]
[FONT=Arial]No ale nie było leczone- w efekcie doprowadziło do narośli na kręgosłupie, która uciska nerwy. [/FONT]
[FONT=Arial]Widać, że zapalenie jest stare (czyli starsze niż 4 tygodnie) Zapalnie DO 4 tyg nie są widoczne na prześwietleniach.[/FONT]
[FONT=Arial]Czpień daje ucisk na nerwy- w przyszłości (MOŻE) to doprowadzić do poważniejszych zaników mięśni. Co widać, gdyż u Sońki widać wyraźnie zaniki mięśni w tylnych łapach.[/FONT]
[FONT=Arial]Może (podkreślam- MOŻE) zdarzyć się, że będzie uciskany nerw odpowiedzialny za chodzenie- i wtedy będzie kłopot.[/FONT]
[FONT=Arial]Z uwagi na to, ze Sonią jak leży i się ją woła to przednimi łapami obraca się w kierunku osoby, która ją woła (to wcale nie wygląda tak tragicznie jak brzmi- prędzej jak leniuchowanie- zatem bez paniki) raczej stan zapalny nie przedostał się do łap przednich.[/FONT]
[FONT=Arial]Zatem problem dotyczy najprawdopodobniej tylko tylnej części ciała.[/FONT]

[FONT=Arial]Co polecił? [/FONT]
[FONT=Arial]Oczywiście konsultację u weterynarza, który określi rodzaj leczenia..[FONT=Verdana][/FONT][/FONT]


czy taka konsultacja sie odbyła? Jeżeli tak to jakie leki zalecił wet i na jak długo? Bo lekarz rtg ponizej wypowiedzial sie co wg niego powiino sie zrobic a jednoczesnie skierował na konsultacje u weterynarza.. I tę konsultacje chętnie bym przeczytała.


[FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2][quote name='Kotti'][/FONT]Co potrzeba Soni (wg Lekarza rtg)? [/FONT]
[FONT=Arial]Na początek: Leków przeciwzapalnych, terapii antybiotykowej. Tak by stany zapalne wyleczyć, a raczej zaleczyć.[/FONT]
[FONT=Arial]Czpień, który utworzył się na kręgosłupie w skutek nieleczenia stanu zapalnego – pozostanie u niej już do końca życia. Nie można tego usunąć- gdyż takie operacje są ryzykowne i nie są praktykowane przez lekarzy wet.[/FONT]

[FONT=Arial]Rokowania na przyszłość (wg Lekarza rtg):[/FONT]
[FONT=Arial]W okresie dużej wilgotności powietrza Sonia będzie miała boleści, trudności z chodzeniem, wstawaniem... [/FONT]
[FONT=Arial]W okresie mrozów, czy słońca- raczej będzie czuła się dobrze. [/FONT]
[FONT=Arial]Czyli w okresie wilgotności leczenie doraźne- zastrzyki, tabletki (dojelitowe- omijające żołądek- bo są niezdrowe) przeciwbólowe, przeciwzapalne. Tak aby ulżyć w bólu.[/FONT]
[FONT=Arial]Dodatkowo- leki na bazie chrząstek lub gotowanie wywarów z chrząstek kości cielęcych itp.[/FONT]

[FONT=Arial]Co się tyczy do mnie osobiście- wg lekarza – o ile znajdzie się inne rozwiązanie- Sonia nie powinna mieszkać na III piętrze bez windy ( cyt doktora „ bo Pani sobie windy nie zbuduje, a mogą być dni kiedy będzie trzeba ją znosić” oraz „może nadejść moment, że łapy całkiem odmówią posłuszeństwa i pies będzie jeszcze za młody, aby kwalifikował się do uśpienia- a nie będzie mógł chodzić)[/FONT]
[FONT=Arial]Oczywiście w jej przypadku najlepszy był by domek lub mieszkanie na parterze.[/FONT]
[FONT=Arial]To moje nieszczęsne piętro jest dodatkowym obciążeniem dla Soni – i to też słowa Lekarza.[/FONT]
[FONT=Arial]Na razie- nic- czekamy- po wizycie u weta i określeniu leczenia napisze coś więcej. [/FONT]
[FONT=Arial]Idzie mróz- więc jest szansa, ze nie nastąpi nawrót choroby- czyli boleści, problemów z chodzeniem itd.[/FONT]

[FONT=Arial]Sonia nie miała depresji w schronisku. To instynkt stadny raczej trzymał ją na uboczu.[/FONT]

Posted

Kotti napisał(a):
NIE EPE- zrozumiałaś dobrze- my się przywiązujemy- ale ciul z nami- ONA SIĘ PZRWIĄZAŁA... a my... kupimy mieszkanie- po prostu zwrócimy uwagę na windę
I wbrew całej nagonce- .. Epe- jej nie można niekochać!
No nic- Sonia- TAK EPE! ma już SWOJE posłanie- i się cieszy- i my też
I LŻEJ NAM o TONĘ!


ElMan napisał(a):
A ty jak zwykle konstruktywna ... ale nadal cie nie nareperowali i mialas przed pisaniem konsultowac jak dobrze pamietam ... bo ty nie pamietasz ... a swoje zale przelej na swojego faceta jak ci zycie utrudnia bo cos napewno je utrudnia skoro w kazdej sytuacji widzisz zlo innych ludzi ... moze to juz czas zaczac leczyc??
hehe i co myslisz ze Kotti kupi za gotowke?? NO SORRY BARDZO JAK TY TAK KUPUJESZ TO DLACZEGO NIE MASZ 100 PSOW POD OPIEKA???



Mieszkaja razem a nie moga sie dogadac w sprawie zeznań. Jedno co innego i drugie co innego. Smiesznie to wyglada a jest tragiczne.

Posted

TAK- sunia zostaje
Nawet nie chce mi sie komentować postów powyżej- po co?
No ale jednak się pokusze.
Kasiu- czytaj uważnie- to zauważysz co napisałam- TAK? że Sunia dostała leki przeciwzapalne, a dodatkowo suplemaet diety- wspomagający chrząstki.
Znaczy się- leczenie rozpoczęte.
Co do txt ogłoszeń- o co szum? Mój txt był inny i tyle. Ja tylko napomknełam, ze pisząc cokolwiek o psie- może warto zapoznać się z tym co wet napisał w karcie schroniskowej. A tam było wyraźnie- 6 lat :) a w topiku- już na dzień dobry- wita nas informacja o wieku ok 2 lat :)
GameBoy... Oj Oj... Ty jak zwykle- domorosły psychologu- wszystko wiesz- normalnie zadziwiasz mnie- wiesz co myślę, wiesz czego oczekuję...
I faktycznie- emotikonkowa fala to mój szczyt marzeń... masz rację!
I wykombinowałaś sobie, ze chcę kupić mieszkanie ze względu na psa? Proszę Cię! Szukasz taniej sensacji? Ech...
Napisałam- że kupując mieszkanie- wezmę pod uwagę stan Soni. I tyle.

Dowidzenia.
Topik moderowany- zatem prosze o zamknięcie tematu. Sunia znalazła dom- to chyba tyle.

Posted

jestem psychologiem dyplomowanym, nie trafiłaś, mam nadzieję, że przy opiece nad Sońką też będziesz taka skrupulatna i błyskotliwa jak w unikaniu odpowiedzi na proste pytania

Posted

GameBoy napisał(a):
jestem psychologiem dyplomowanym, nie trafiłaś, mam nadzieję, że przy opiece nad Sońką też będziesz taka skrupulatna i błyskotliwa jak w unikaniu odpowiedzi na proste pytania


wow i przenosisz swoje doswiadczenia?? zreszta nieistotne ... bo w sumie jak na psychologa reakcja agresja jest dziwna przynajmniej jak dla mnie

yyy jak to mowia ... lekarzu lecz sie sam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...