Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sunia została złapana.
A oto nasza bohaterka





Rozmawiałam z Ziutą 23 w miejscowosci KOżuszki (chyba nie pomyliłam) został wyrzucony z samochodu wilczasty Onek. Udało się zapisać nrsamochodu, zidentyfikować ale co z tego jak ludzie sie wypierają. A psa lepiej nie zostawiać bo wywalą gdzie indziej. Mam nadzieje że nic nie pomyliłam. W razie co Ziuta sprostuje jak bedzie miała dostęp do kompa.
Niestety pies jest przestraszony i ucieka. Obecnie uciekła na posesję człowieka który bardzo nie lubi psów (swojego skatował...............)
Trzeba go załapać, gdzieś umieścić , może nawet schron ...
Jest chudy mocno wychudzony i bardzo wystraszony.
POMOCY.........................
Ziuta jeszcze tam jest ale sama go nie złapie...........
Kto moze pomóc???

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem, jestem
Nie zostałam dłużej bo burza jak cholera...
Beatko dziekuje za założenie wątku.........wszystko dobrze napisałaś chociaż nam rozmowe przerywało[SIZE=2].....ale napisze to co wiem jeszcze raz.

Psiaka w środę wyrzucono z samochodu, dosłownie 300 metrów od schroniska, traf chciał iż pani Zyta zapisała numery samochodu i policja odnalazła tych ludzi. Niestety się nie przyznają, że to ich psiak. Zostało podane zgłoszenie do radia żeby zabrali psa bo będą mieli sprawe w prokuraturze....ale cholera Oni go nie mogą zabrać.........przecież wyrzucą go gdzieś indziej....a teraz już wiedzą, że muszą psiaka wyrzucić gdzieś gdzie nikogo nie ma........a jak to będzie las??
Nie wiem co robić....On nie daje się złapać...jest nieufny....leży cały czas w tym samym miejscu gdzie postawił łapy jak wypchneli go z samochodu......On na nich czeka. Byłam tam z panią Zytą (pracownicą schroniska) go nakarmić....ale uciekł...a tego nie robił do ej pory...i najgorsze jest to, że uciekł tam gdzie nie powinien....Beka napisała o właścicielu tej posesji.
Czy ktoś ma jakis pomysł jak złapać psiaka..........i mi pomóc??
Liczy się czas bo jak właściciele :angryy: :angryy: :angryy: po niego przyjadą to na 100% pies wyladuje tym razem w takim miejscu, że go nie znajdziemy i nikt go nie znajdzie:-(
Jutro rano ma dzwonić pani Zyta i powiedzieć mi czy psiak nadal tam jest :roll:

Posted

OMFG, jestem, jak mogę pomóc, w mordeczkę dziewczyny, co za piekielny dzień, czy ten pies jest cały czas na posesji tego debila, co katuje zwierzaki? Czy lata gdzieś szukając innych debili, którzy go wywalili?

Posted

Zalosia on w sumie cały czas leży w tym miejscu gdzie został wyrzucony.....tylko jak podjechałam samochodem to uciekł....pani Zyta mówiła, że jak tam idzie to On nie ucieka....przynajmniej nie uciekał.

Posted

jutro jedziemy ratować psa z rąk potwora w ludzkiej skórze, pytanie jednak co dalej???????????????

Błagamy, pomóżcie nam znaleźć Domek Tymczasowy dla cierpiącego psa, porzuconego psa, dla psa, który może z powrotem trafić w ręce swych oprawców.

Błagamy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

szkoda slow:shake:

a nie ma mozliwosci zmusic tych drani co psiaka wyrzucili,zeby pomogli go zlapac (przy was oczywiscie) i przekazali wam?On pewnie do nich by przyszedl :-( No bo tak to nie ma gwarancji ze psina da sie zlapac:-(

Posted

Dzisiaj psa nikt nie widział....pan ze schroniska powiedział, że jedzenie pies zjadł znikneło z miski a żadnych innych psiaków tam nie ma więc to musiał on zjeśc [SIZE=2], może się ukrył w krzakach na posesji tego oprawcy własnych psów :shake:.....pan Waldek ze schroniska bedzie próbował go złapać....czekam na jakieś informacje.

Posted

Są wieści...........pies jest.

Dostał 2 kilo mięsa do jedzenia ale nie podszedł. Pan Waldek odszedł 20 metrów od miski i dopiero psina przyszła zjeść. Za cholere nie wiedzą jak go złapać, nie chcą mu podać Sedalinu bo to jest dosłownie przy samej trasie na Poznań a jak wiadomo sedalin nie usypia tylko pies jest powolnijeszy i ogłupiały troche, boją się że psiak wejdzie na trase i :shake:. Nie wiem jak złapać psa....podobno mają się zgłosić do tych właścicieli aby Oni go złapali i oddali do naszego schroniska...ale pan Waldek mówi, że pewnie nadal się będą wypierali iż to nie ich pies.
Co robić........bo ja nie wiem:roll:

Posted

Jestem, w kooooooooooońcu, myślałam, że dziś oszaleję bez netu, jak dobrze, że pies jest, to znaczy, że dziad, go nie skrzywdził, a wiadomo już czy to chłopak, czy dziewczynka, w schronie czekają go same psie smuteczki, psina musi mieć domek i tyle

Posted

Zalosiu nie mamy pojęcia czy to pies czy sunia.......nie możemy zobaczyć z 20 metrów jaka płeć :cool3:.........pan Waldek ma mnie informować czy złapali psiaka czy nie :-(

Posted

nic nie rozumiem; nie można powiedzieć temu niby oprawcy, u którego pies się chowa, zeby go zamknął za płotem na godzine i zabrac stamtąd??? tyle chyba jegomość może zrobić dobrego, nie?

Posted

No niestety nie można............ta posesja nie jest całkiem ogrodzona, ma tylko brame wjazdową i siatkę z przodu a boki i tył jest nieogrodzony. Pies jest bardzo wystraszony i jak będziemy chcieli go złapać to może nam uciec na trase a tego nikt z nas by nie chciał:shake:

Posted

pomyśleć, że dopiero wstałam...winni wciągnięcia mnie na wątek azorkowy wystąp:eviltong:, ale na poważnie, wydaje się, że najważniejsze to złapać niuńka, znając chęć i zapał dziewczyn z Azorka, piesek znajdzie domeczek zanim ktokolwiek sie obejrzy, trzymam kciuki i czekam na wieści

Posted

Narazie mój telefon milczy :-(.......co oznacza, że psiak nadal nie złapany :shake:....wieczorem zadzwonie sama do pani Zyty (dzisiaj Ona ma dyżur[SIZE=2]) i zapytam czy są jakieś postępy :cool1:

Posted

Właśnie dostałam smsa ze schroniska o treści : " Wilczek rano był i dostał śniadanie, teraz wracając z pracy psa nie było ale kolacje ma zaostawioną. Będe informować jak coś się zmieni, najbardziej przeraża nas to, że jest tak blisko trasy :( "

Posted

ASICA napisał(a):
może Marka mogłaby pomóc??
ona jest z okolic Sochaczewa,wprawdzie zajmuje sie benkami ale...:oops: :oops:

Przeczytałam wątek, ale jestem niestety tak samo bezsilna jak wszyscy inni :niewiem: - nawet tymczasu nie mogę zaoferować, bo mam bernardyna, który nie toleruje obcych psów (suki też bardzo bezpardonowo dominuje :cool3:) - bardzo mi przykro.

PS. Nóż się w kieszeni otwiera, że w tym kraju wywalenie zwierzęcia z samochodu jest bezkarne, nawet, jeśli wiadomo kto to zrobił :angryy:
Ale pies absolutnie nie powinien do nich wrócić - przecież następnym razem powieszą go w lesie na drucie... :shake:

Posted

jeśli wszędzie dziś są takie burze, jakie szaleją nad moją głową, to nie wiem, jaki cud by się miał stać, aby udało się psiaka złapać, ale ja posiadłam umiejętność mocnego zaciskania kciuków i cichutkiego powtarzania "uda sie, musie sie udać", Ziuta23...czekam na wiadomości, jakby coś, to na głowie stanę, a postaram się pomóc

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...