Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś widziałam ją przy kładce, po stronie wschodniej. Sprytna i bardzo czujna, może te "polowania" i "obławy" na nią wyostrzyły jej czujność? Czuje się swobodnie, gdy ludzie na nia nie reagują, gdy przechodzą obojętnie, wtedy zbliża się do nich na odległość 3-5 metrów. Gdy chciałam ją poczęstować kanapką, natychmiast się spłoszyła. Powąchała jedzenie z odległości 1,5 m, ale gdy zobaczyła, że kucam, wyciągam rękę i coś do niej mówię, bez żalu zostawiła jedzenie i uciekła w stronę bunkrów. W dużej, wg niej bezpiecznej odległości (20 m?) przystanęła i obejrzała się za siebie. Gdy zobaczyła, że idę za nią, przyśpieszyła i zniknęła na porośniętych drzewami zboczach bunkrów. Podążyłam za nią, przeszłam obok kasy, ale już jej nie zobaczyłam. Niestety, złapanie jej nie będzie prostą sprawą. Ciekawe, czy panie z baru rybnego i ze Słoneczka nadal ją dokarmiają. Ktoś wie?

  • 2 weeks later...
  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Becia2222,jak klikam na banerke Nutka,to wyświetla się forum dogomanii.


A suni z tego wątku bardzo,bardzo żal.

Musiałby ktoś ją złapać specjalnym sprzętem.

Niektóre banerki na nowym Dogo trzeba polinkować od nowa. Ja też tak miałam.

 

Musiałby ktoś ją złapać specjalnym sprzętem. - Tak, inaczej się nie da. A czekać też już nie ma na co.

Posted

Wątek do zamknięcia. Nie ma sensu go ciągnąć bo ja wiem tylko, że miejscowe organizacje są powiadomone. Jak widać nie działają. Sprawa jest poza zasięgiem koleżanki, która prosiła o pomoc kiedy tam była i wyjeżdżając dostała obietnicę pomocy od miejscowej fundacji.

  • 2 weeks later...
Posted

Można poprosić moderatora o zmianę osoby prowadzącej wątek. Ja na tym wątku nie mam już nic do zrobienia ani napisania. Jestem na drugim końcu Polski i na nic nie mam wpływu. Koleżanka, która usiłowała sunię złapać wróciła i też nie ma żadnych możliwości złapania. Jeśli masz jakiś pomysł to może przejmij wątek.

Posted

Jak to przejmij wątek? Jestem tu nowa i bardzo chcę pomóc temu pieskowi. Ciągle wałęsa się w pobliżu sklepów rybnych Ust Rybu na końcu ulicy Bohaterów Westerplatte.

Posted

Przejęcie wątku robi się tak, ze po prośbie do moderatora pierwszy post jest przepisany na nową osobę. Miałam na myśli Ciebie, bo będąc na miejscu coś wiesz. Możesz wtedy zmienić tytuł, uaktualnić informacje. Pani Renata ze Straży Ochrony Zwierząt w Słupsku po rozmowie z koleżanką zobowiązała się złapać i zapewnić schronienie suczce na czas szukania domu. Koleżanka zaproponowała pomoc finansową przy suczce. Numer do Pani Renaty Cieślik 519467659.

Posted

Mogę przejąć wątek, czemu nie, ale akurat jutro wyjeżdżam na 3 tygodnie. Wczoraj posłałam 4 maile z prośbą o złapanie suczki do:

- Straży Miejskiej w Ustce

- Straży Ochrony Zwierząt w Słupsku

- Schroniska dla Zwierząt w Słupsku

- Pani Ewy Rucińskiej z Wydziału Ochrony Środowiska UM w Ustce

ze zdjęciami i linkami na to forum, by zobaczyli psa. Jest weekend, zobaczymy, czy w tygodniu podejmą jakieś działania. Jeśli nie, to te wszystkie towarzystwa i urzędy są do d...py. Sprawa ciągnie się 4 miesiące, wszyscy wiedzą o psie i nic nie robią, a noce są już chłodne. Eh!

Posted

Jest dokładnie tak, jak napisałaś. Koleżanka będąc tam na wakacjach robiła to samo, wszędzie dzwoniła prosząc o pomoc. Moja rola to tylko założenie wątku, żeby więcej ludzi z tego miejsca zawiadomić. I dalej nic. Sunia podchodzi czy dalej taka niufna? Koleżanka wabiła ją na różne sposoby i nie udało się. Podchodziła na odległość kilku metrów.

Zmieniłam tytuł, zeby jeszcze nie zamykać wątku. Jak będziesz gotowa na przejęcie wątku, daj znać. Koleżanka podtrzymuje pomoc finansową przy suni.

Posted

Dziękuję za podtrzymanie wątku. Wyjeżdżam, ale i z daleka, aż do powrotu, będę trzymała rękę na pulsie, będę dzwoniła i prosiła o szybkie działanie, bo noce są zimne.

Sunia podchodzi do ludzi, czasem idzie metr za idącymi, jakby chciała każdą parę obwąchać (bo zbliża się głównie do spacerujących par) - wyglada jakby szukała i ciągle czekała na swoich dawnych opiekunów. Dalej jest nieufna, nawet nie podjęła kabanosa, tylko go z daleka powąchała i uciekła, gdy zobaczyła moje (nią) zainteresowanie. Podchodzi do ludzi, którzy nie zwracają na nią uwagi. Taka spryciula z niej :(

Posted

Dziś zadzwoniłam do Straży Miejskiej w Ustce. Rozmawiałam z człowiekiem, który jest zorientowany w sytuacji, wie o suni dosłownie wszystko - gdzie bywa, kto ją karmi itp. Twierdzi, że było już kilkanaście prób jej złapania, ale bez rezultatu, bo psina jest bardzo nieufna i sprytna. Obserwują ją od marca(!) i niestety nie mogą schwytać. Widywano ją nawet w Orzechowie, teraz trzyma się Ustki, głównie ulicy Wczasowej, gdzie jest dokarmiana, m.in. w Ośrodku Azoty. Ten Pan twierdzi, że trzymają rękę na pulsie i nadal będą próbować. No, uspokoił mnie trochę :)

Posted
Widziałam wczoraj sunię po zach. stronie portu, w miejscu ogrodzonym, gdzie aktualnie trwają prace remontowe. Wygląda dużo gorzej niż latem, jest bardzo brudna i wyraźnie schudła. Do młodego człowieka pilnującego placu robót suczka zbliżała się na odległość 2-3 m, wyglądało, jakby była z nim zaprzyjaźniona, ale gdy o nią zapytałam, człowiek ten tylko wzruszył ramionami. Nie zwracał na nią uwagi, więc wg niej nie stwarzał dla niej zagrożenia, dlatego przebywała w jego pobliżu. Próbowałam ją nakarmić, ale natychmiast odbiegła na bezpieczną odległość. Gdy się oddaliłam, podeszła do miseczki, powąchała karmę i uciekła na teren bunkrów. Przebiegła, bardzo trudna do oswojenia spryciula. Co przeżyła, co ma tym małym łebku, że tak się boi człowieka?
Wysłałam do pani z Urzędu Miasta zapytanie, czy w sprawie pieska podjęto już jakieś działania. Zasugerowałam, że być może przy współpracy z tymi ludźmi udałoby się ją schwytać. Można ich poprosić, by mieli ją na oku i powiadamiali straż miejską, gdy pojawi się w ich pobliżu lub gdy zaśnie. Pies w ciągu dnia drzemie, a ona musi być zmęczona tymi wędrówkami. O podobną współpracę można poprosić sympatycznych ludzi z obsługi Bunkrów, gdyż psina właśnie tam często znika. I pracowników sklepów rybnych - muszą ją codziennie widzieć przez okno. Poprosiłam o rozszerzenie działań na tym terenie, gdyż właśnie tam spotykam pieska najczęściej. Napisałam, że bez wysiłku ze strony wielu ludzi nie da mu się pomóc. Może skuteczne byłoby rozdanie (i wywieszenie w okolicy portu i w mieście?) ogłoszeń z apelem o pomoc z podobizną psa i numerami straży miejskiej? Ludzie inaczej reagują, gdy mają podane telefony itp., sami mogą nie zdobyć się na inicjatywię, by szukać numeru itp.
 
Posted

Kiedyś trafiłam na ten wątek przez przypadek , wyglądało wtedy że będzie miał szczęśliwy finał   a tymczasem biedna sunia nadal się błąka . Niczym w bajce o psach i zającu  :shake:

Ona mogła mieć przecież szczeniaki ,pewnie dlatego taka chuda , jeśli przeżyły to gdzieś muszą być . To by znaczyło , że gdzieś ta sunia ma stałe miejsce , gdzie wraca i się chowa . Wiem , że trudno często takie miejsce zlokalizować ale to bardzo ułatwiłoby zadanie - chociaż postawienie klatki łapki . Gdzie miałaby trafić gdyby udało się ją złapać ? Bo jeśli do schroniska to chyba lepiej jej jest na wolności . Nam się udało złapać podobną dzikuskę , wprawdzie pojawiła się w okolicy dopiero miesiąc wcześniej , jednak na widok ludzi uciekała gdzie pieprz rośnie . Na szczęście trzymała się miejsca gdzie została wywalona i z pomocą schroniska , które zostawiło klatkę łapkę po kilku dniach udało się ją złapać. Miała zapewnione dt i od razu trafiła do mnie . Trzymam kciuki aby i tej portowej dzikusce się udało pomóc .

Chyba , że gdzieś ma dom ( trudno to pewnie domem nazwać ) ale żywi ją ulica :(  

 

Posted

Advenio,napisałaś że sunie przebywa na terenie ogrodzonym,gdzie trwają prace remontowe.

Gdyby się dogadać z pracownikami,to teren ogrodzony daje duże szanse na złapanie.

Posted

Na razie jestem daleko od Ustki, więc nie mam dobrych wieści, niestety. Ani straż miejska ani schronisko nie odpowiedzieli na moje maile. Pani z UM obiecała informować o swoich działaniach, ale milczy. Cóż...

Posted

Na razie jestem daleko od Ustki, więc nie mam dobrych wieści, niestety. Ani straż miejska ani schronisko nie odpowiedzieli na moje maile. Pani z UM obiecała informować o swoich działaniach, ale milczy. Cóż...

Skuteczne interwencje wymagają tego by niestety ale pocztą wszystko wysyłać z pełnymi danymi do siebie i z potwierdzeniem odbioru. W innym przypadku nawet nie możesz mieć pewności, czy nie potraktowano tego jako spam.

Posted

Może tam warto zadzwonić o pomoc bo sunia jest tak ogłaszana

 

Ogłoszenie grzecznościowe
Czy ktoś może poszukuje tej psiny (to suczka) ? Błąka się po Ustce (okolice ul.Wczasowej) wyraźnie szukając właściciela. Tel. do osoby opiekującej się sunią: 501 589 498

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...