wendka Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Mokka: ano wstydliwa jestem :D Streszczenie (notatki) z tej ksiazki jest na stronie klikerowej http://kliker.pieski.eu.org/Agresja/aggression_workbook.html , jak Ci ksiazka podpasuje to daj znac a odnajde adres ksiegarni gdzie zamawialismy (najlepsza cena). Pozdrawiam Quote
Flaire Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Przejrzałam pierwszy rozdział, ale żaden z opisywanych tam typów agresji nie pasuje mi do Leona (ani, prawdę mówiąc, do agresji, którą spotykałam u samców terierów - czapla może się tu wypowiedzieć, bo wydaje mi się, że jej Niunio jest agresywny w sposób co prawda inny od Leona, ale również nie opisany w tym tłumaczniu - nie wiem, jak jest w oryginale, bo tłumaczenie jest określone jako streszczenie). Ani Leon, ani chyba Niunio czapli, ani agresywne tylko w stosunku do innych samców airedale, które znałam, na pewno nie były w żaden sposób niepewne siebie czy tchórzliwe - wręcz przeciwnie, airedale słyną ze swojej odwagi. Ich agresja była bardzo charakterystyczna, skierowana wyłącznie do innych samców, w niektórych przypadkach nawet nie do wszystkich. Czasami pies prowokował sam, czasami czekał na prowokację. Często prowokował machając ogonem, jakby mówiąc, "no co, koleś, masz coś do powiedzenia?" Podejrzewam, że czapla wie, o co mi chodzi... ale jest to trochę trudne do wytłumaczenia jeśli się samemu tego nie zaobserwowało. W każdym razie, w definicjach agresji streszczonych w dyskutowanej tutaj książce nic podobnego nie znalazłam :( Quote
Mokka Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Martwisz mnie Flaire, bo miałam nadzieję, że ktoś wreszcie rozgryzł Leona :( Książkę jednak bym przeczytała, więc czekam na namiary. Quote
Flaire Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Mokka, spójrz pod ten link podany przez wendkę. Tam jest dobre tłumaczenie-streszczenie tej książki. Że tłumacznie jest chyba dobre, wnioskuję stąd, że również przeczytałam pierwsze dwie strony oryginału tutaj. Może Tobie uda się dopasować jeden rodzaj z opisywanych tam agresji do Leona. Mnie nie do końca pasowało, ale Ty znasz go dużo lepiej. Zgadzam się, że Leon nie jest zsocjalizowany z innymi psami, nie trzeba być geniuszem, żeby to zauważyć :wink: , ale na pewno nie nazwałabym go niepewnym siebie. A z tego tekstu wynika, że właśnie brak pewnoście siebie w sytuacjach "socjalnych" powodowałby u niego agresję. Ale wolałabym jednak przeczytać oryginał, bo w tym tłumaczeniu jakby kilka rzeczy nie pasuje do siebie i nie wiem, czy to skutek tłumaczenia, czy też tak również było w oryginale. Quote
Mokka Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Nooo, pewności siebie to mu chyba nie brakuje. Zajrzę tam jak tylko będę miała chwilkę spokoju, bo znowu próbują mnie zadeptać. Jaką ja mam gooopią robotę. :evil: Quote
Flaire Posted March 6, 2004 Posted March 6, 2004 Rozumiem,ze jestes przeciwna lancuszkom.Absolutnie nie jestem przeciwna łańcuszkom - dlatego zapraszałam Cię do pomocy. Ale w moim doświadczeniu działają one tylko na niektóre psy (te bardzo uczulone na dźwięki i hałasy). Właściwie jedyne przeciwwskazanie jakie widzę dotyczące łańcuszków, to używanie ich jako "fe" u psów, u których chciałoby się wyrobic odwagę i odporność na dźwięki i hałasy.Sorry, że źle Cię zrozumiałam - nie zrozumiałam konstrucji gramatycznej "da radę" (właściwie ciągle nie całkiem rozumiem - u mnie z polskim, szczególnie potocznym, jest tak sobie - ale widzę, że chodzi o "da się rade", czyli "ktoś powinien sobie dać radę") i pewnie dlatego myślałam, że zjadło się to "m". Quote
Flaire Posted March 6, 2004 Posted March 6, 2004 Nigdy nie korzystalas z lancuszka ani nie spotkalas sie z psem,ktory dobrze na niego zareagowal?Nie, przeciwnie, jak najbardziej korzystałam, nie tylko z łańcuszka, ale również z podobnego rozwiązania, mianowicie puszki aluminiowej po coli wypełninej monetami. No przecież pisałam, żew moim doświadczeniu działają one tylko na niektóre psy (te bardzo uczulone na dźwięki i hałasy). Ja staram się uczyć moje młode szczeniaki, żeby nie bały się tego typu dźwięków, więc osobiście miałam tylko jedną sunię, na którą łańcuszek działał jako "fe" (dostałam ją dosyć późno). Ale z powodzeniem używałam tej metody z psami klientów, którym na tego typu odwadze nie zależało. W moim doświadczeniu, ta metoda działa na jakieś 1/3 psów. Reszta albo nie boi się łańcuszka od początku, albo szybko się do niego przyzwyczaja, szczególnie w obecności instynktu tak silnego, jak reakcja na drugiego psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.