Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na lusię nikt nie patrzy. Ona w schronisku wyjątkowo źle jest odbierana, mruczy i warczy, przypuszczam że z depresji i strachu i żalu. Kocha Pawła dziko. A w domu - pokazala się zupełnie innym psem, towarzyskim i kanapowym typowo.
Kurcze tak mi jej żal, m imo iż nie jestem jej fanką :oops:. Szkoda małej psiulki. Nie wiem, gdzie jeszcze ją pokazać. Była i jest w ogłoszeniach, była w gazecie. Nic.

Posted

Ja już nawet nie wiem, co pisać.....:placz:
Normalnie mam wrażenie, że czas wakacyjny nastał.....:placz:
Co to dopiero będzie, jak naprawdę nastanie........:placz:

Posted

Biedulko do góry! Popytam dziewczyn z Poznania! Wiem, że jest jedna, która mogłaby zabrać Lusie na tymczas.. Ja juz biore inna Lusie niestety, ale dam znać..
Dobranoc Lusinko.. Uszka do góry! Coś zaradzimy!

Posted

Super że jeszcze ktoś z Poznania zajrzał do ciebie Lusiu. Im nas więcej tym i dla ciebie szansa, że znów kanapa będzie twoja, a nie zimna buda.
Strasznie żal mi tej sunieczki. Mała, krótkowłosa, zaznała odrobiny ciepła ale nie zaznała własnego domu.
A tak kocha Pawła - że jak znajdzie własny dom i człowieka który otoczy ją opieka, pokocha całą sobą.
Dobrze że nie ma mrozu - ale i tak zimno.:-(

Posted

Mam niestey złe wieści.. Ta znajoma z Poznania bierzę na tymczas biedulke z Krzyczek.. Może jakieś ogłoszonka ładne jej zróbcie. Ja mogę jej allegro zrobić jeśli nie ma.. Może jakieś ogłoszenia w Poznaniu porozklejać i okolicach.. A w ogóle pytanie.. Czy sunia szuka tymczasu czy tylko domku docelowego?

Posted

Lovefigaro - ona szuka nawet tymczasu, choć docelowy byłby super.
Lusia ma allegro od dawna, ma też ogłoszenia w innych portalach.
Teraz szykuje jej plakacik - porozwieszam w okolicy, w lecznicy wet. Moja córka w szkole.
Jeśli ktoś chciałby Lusiowy plakacik do rozwieszenia lub rozesłania - podajcie na PM meile, to wyślę. Dzisiaj postaram się zrobić.
Ona musi wreszcie wyjść z tego schriniska. Bardzo się martwię o jej psychikę. Tak jak napisała Basiaap - raz to raz to - to dla tej malutkiej suni w depresji trochę za wiele.

Posted

supergoga napisał(a):
Jeśli ktoś chciałby Lusiowy plakacik do rozwieszenia lub rozesłania - podajcie na PM meile, to wyślę. Dzisiaj postaram się zrobić.
Ona musi wreszcie wyjść z tego schriniska. Bardzo się martwię o jej psychikę. Tak jak napisała Basiaap - raz to raz to - to dla tej malutkiej suni w depresji trochę za wiele.


Wyślij mi na maila ten plakat, to w lecznicy powieszę i na słupach jakiś koło mnie.
Strasznie mi żal tej psiny - jej i Rysia najbardziej:(

Posted

Odwiedziłam z TZ-em dzisiaj Lusię. Makabra. Znów cała w strachu i histerii - warczy na wszystkich oprócz Pawła.
Gdyby znalazł sie domek dla suni - myśle, że 2-3 dni wcześniej Paweł zabrałby ją do domu i adopcja byłaby z domu. Tam Lusia jest zupełnie inna.

Posted

supergoga napisał(a):
Odwiedziłam z TZ-em dzisiaj Lusię. Makabra. Znów cała w strachu i histerii - warczy na wszystkich oprócz Pawła.
Gdyby znalazł sie domek dla suni - myśle, że 2-3 dni wcześniej Paweł zabrałby ją do domu i adopcja byłaby z domu. Tam Lusia jest zupełnie inna.


Biedny mały psiaczek.
Słodko wygląda na tych fotkach na plakacie.
Plakat porozwieszalam koło domku i w poczekalni u weta.
Każdy sposób dobry. Z plakaciku to chyba o ile pamiętam Goniowy świętej pamięci Beniu domek znalazł.
Lusia koniecznie musi iść do domku:shake:

Posted

supergoga napisał(a):
TYlko martwi mnie to, że tak się boi każdego innego ludzia oprócz Pawła.


Nie ona jedna.
Fuks przez pół roku warczał na Piotra.
W tej chwili nie znam większego lizusa od niego:evil_lol:
Z Lusią myślę pójdzie w razie czego bardziej gładko.

Posted

Tak sądzę. Wiesz - to że Fukcik warczał, to wszyscy wiemy dlaczego. Wszak początki ich relacji opierały się nie tylko na mizianiu i pieszczotach, ale wręcz przeciwnie. Zabiegi wet i to poważne - miłe nie są.

Posted

supergoga napisał(a):
Tak sądzę. Wiesz - to że Fukcik warczał, to wszyscy wiemy dlaczego. Wszak początki ich relacji opierały się nie tylko na mizianiu i pieszczotach, ale wręcz przeciwnie. Zabiegi wet i to poważne - miłe nie są.

Potem bardziej chodziło o płeć (on się bał facetów i dzieci) i o kule
A jak jakis facet do nas przyszedł w gości - na przykład mój Tato - to na początku też siadał w kącie i mruczał pod nosem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...