sacred PIRANHA Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 a witam witam...wlasnbie jutro mam telefonowac do pani w sparwie Giny...wiec trzymac kciuki:) Quote
agusiazet Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Trzymam, jak tylko mogę najmocniej!!! i Niki bądź bardzo przekonująca - to taka wielka szansa dla Giny. Od razy do własnego domu, chybabym oszalała z radości!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 hmm siedze na dogo i wlasnie sie zastanawiam nad Gina...mam nadzieje, ze ona nie jest szczekliwa, bo pani mieszka w bloku z tzw "upierdliwymi" sasiadami:(...mam nadzieje, ze ta jej halasliwosc w schronie wynika z proby zwrocenia na siebie uwagi (obszczekala mnie nie raz w schronisku hihi)...mysle, mysle mysle... Quote
Tola Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 Wydaje mi sie ze Gina szczeka tylko wtedy, gdy ktos wjezdza do schroniska; wtedy szczekają wszystkie psy... Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Niki i co? Ja miałam maila w sprawie Jetki i zareklamowałam Ginę, ale to chyba tylko zapytanie, nic poważnego! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 wlasnie bede dzwonic...chyba sie stresuje... Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Nawet jak nic nie wyjdzie, to trudno, choć tak bardzo chciałabym widzieć Ginę w dobrym domku, u dobrych ludzi!!! Może jednak się uda!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 agusiazet napisał(a):Nawet jak nic nie wyjdzie, to trudno, choć tak bardzo chciałabym widzieć Ginę w dobrym domku, u dobrych ludzi!!! Może jednak się uda!!! wlasnie pani poprosila mnie o spotkanie...to dobrze, czy zle? o rany!! mam pietra:shake: Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 udalo sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pani sie zakochala i jest na sto procent zdecydowana wziasc Gine!!!!!!!! martaa2 czy jest mozliwosc jeszcze dzis pojechac po Gine? odpisz, to pilne!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 dzwonilam do kierownika schroniska, jedziemy po nia:) Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 niestety Gina nadal czeka:placz: pojechalismy do schroniska po nią, ale po drodze taka malutka biała suczka tak skowyczala, piszczala, wystawiala lapki przez kraty ( trafila do schronu wczoraj, wiec jeszcze jest pelna nadziji)...chwycila ich za serca i zabralismy w koncu ją...dylemat byl spory...pani plakala okropnie...ale niestety musimy dokonywac tych trudnych wyborow:-( Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 kliknęłam pare fotek bialasowi dzisiejszemu szczesciarzowi; zapraszam do galerii mojego Tima:lol: a Gina nadal czeka...jest taka malutka, smutna, zrezygnowana:(...niech ktos ją pokocha.... Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Jaka szkoda!!!! A dla innego psiaka szczęście! Moja środkowa córka, Tina, obejrzała właśnie zdjęcia Giny i powiedziała, że zgadza się na ten tymczas i obiecuje z psami wychodzić codziennie po szkole. Więcej nie, bo chce studiować medycynę i musi się uczyć- idzie do liceum!! He, he , myślałby kto! Teraz do urobienia została mi tylko najstarsza Marta, ale wierzę, że i ona się zgodzi, bo Gina jest kochana i zasługuje na naszą pomoc. Tak, że chyba zostaje nam martwić się o transport do Mielca lub gdzieś w miarę blisko (Dębica, Rzeszów) po moim powrocie do Polski. Chyba, że niezastąpiona, nieoceniona i nadzwyczaj zaradna Niki znajdzie chętnego na sunię na miejscu, co jak widać wcale nie jest niemożliwe!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 agusiazet napisał(a):Jaka szkoda!!!! A dla innego psiaka szczęście! Moja środkowa córka, Tina, obejrzała właśnie zdjęcia Giny i powiedziała, że zgadza się na ten tymczas i obiecuje z psami wychodzić codziennie po szkole. Więcej nie, bo chce studiować medycynę i musi się uczyć- idzie do liceum!! He, he , myślałby kto! Teraz do urobienia została mi tylko najstarsza Marta, ale wierzę, że i ona się zgodzi, bo Gina jest kochana i zasługuje na naszą pomoc. Tak, że chyba zostaje nam martwić się o transport do Mielca lub gdzieś w miarę blisko (Dębica, Rzeszów) po moim powrocie do Polski. Chyba, że niezastąpiona, nieoceniona i nadzwyczaj zaradna Niki znajdzie chętnego na sunię na miejscu, co jak widać wcale nie jest niemożliwe!!! powiedz najstarszej corce, ze sunia jest przecudowna...problem w tym, ze ona stracila juz nadzieje...bylam tam dzis, wszystkie psiaki pchaja sie do kraty, chcą zeby je choc poglaskac,odezwac sie,popatrzec wlasne na nie...Gina nie ma nadzieji...dopiero jak pan pracownik wszedl do innej klatki i one wszytskie polecialy za nim Gina podeszla do mnie, popatrzyla takim smutnym wzrokiem, dala sie poglaskac chwile i poszla z porotem na swoja miejscowke pod bude...ta sunia jest malutka, delikatna i sprawa wrazenie, ze sie poddala:placz: Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 a zaradna Niki bedzie kombinowac z domkiem....jesli sie nie uda to bedzie kombinowac z transportem ( do rzeszowa cos z zamoscia musi jezdzic, jak kaska bedzie to i chetni sie znajdą na dowoz do rzeszowa...np ja:) ) Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Dlatego trzeba ją ratować!!! Ja wiem, że nie zbawię całego świata - nie da się - ale każde życie jest ważne i małej Ginki też. Niki, Martuś ile ona może ważyć, bo może kupiłabym klatkę i pojechała po nią pociągiem lub autobusem? Chociaż jak nie ma szczepień, to mogą być problemy!!! Sama nie wiem, co z tym transportem!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 hmm ile ona moze wazyc...jest malutka i chudziutka, wiec tak 5kilo? sama nie wiem, moze martusia ma sprawniejsze oko:) Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Niki, jak możesz do Rzeszowa, to możesz i do Mielca. Jak tylko będę wiedziała, że mogę Ginę wziąć pokryję koszty transportu, chyba nie będą niebotyczne? Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 agusiazet napisał(a):Niki, jak możesz do Rzeszowa, to możesz i do Mielca. Jak tylko będę wiedziała, że mogę Ginę wziąć pokryję koszty transportu, chyba nie będą niebotyczne? nie mam pojęcia jakie to beda koszty...trzeba sie zorientowac jak to jest z transportem autobusem z Zamoscia do Mielca, a jak nie ma szczepien, to jej zrobie i bedzie miala:evil_lol: Quote
Origami-7 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Gince jeszcze się uda. Bardzo w to wierze!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 jakis PKS jezdzi z Zamościa do Krakowa wlasnie przez Mielec, tylko podroz trwa od 8 do 13 i wedlug rozpiski nie ma przerw( to chyba niemozliwe) wiec nie wiem jak gina sobie poradzi w takich warunkach...i czy mnie z psem wezma? musze sie tego dowiedziec!!!! Quote
agusiazet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 I jeździ pociąg Hetman, ale w godzinach nocno -porannych, zupełnie nie dla mnie! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 ty werbuj corke a ja bede szukac dobrego polaczenia!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 autobusem to wygladaloby tak...przyjechalabym PKSem Zamosc-Krakow(w mielcu bylabym po13) a wrocilabym PKSem Krakow-Hrubieszow ...z Mielca odjazd przed 18...i w domu bym byla po 22:cool3: ..tylko czy mnie tam z psem wpuszcza???ktos wie? ktos jechal kiedys z psem PKSem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.