agusiazet Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 My właśnie po wieczorno-nocnym spacerku - jakie pustki na mieście!!! Quote
Czaka Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Czy Gina już chętniej chodzi na spacerki ? :cool3: Czy dalej musisz ciągnąć osiołka za sobą? :diabloti: Quote
agusiazet Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Dzisiaj pierwszy raz spuściłam Ginę ze smyczy - szalała jak szczeniak. Na smyczy chodzi niechętnie, ale cóż musi, bo idziemy przez miasto i boję się, żeby jej się coś nie stało!!! Quote
sacred PIRANHA Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 szkolenie wczorajsze odwolane, ide dzis ...wracamy z pania razem z pracy, wiec na wlasne oczy zobacze ewentualna demolke:) na razie sunia robi postepy jesli chodzi o chodzenie na smyczy i przywolywanie...ale przeciez nie w tym byl najwiekszy problem...zostawanie w domu to dla niej nadal horror...dla wlasciciela domu takze:( a dla Giny juz szukam dobrego domku, niestety jeden domek nie spelnil moich oczekiwan:( panstwo chyba chcieli miec zabawke...niech sobie pluszaka kupia!!! Quote
agusiazet Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Pewnie, to nie może być byle jaki domek, tylko super ekstra. Bo sama Gina jest super ekstra. Jaka ona była szczęśliwa jak ją spuściłam ze smyczy i jak się pilnowała - ta sunia jest niesamowita, ona musiała być już u ludzi i w domu!!! Quote
agusiazet Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 No i dzisiaj mijają dwa tygodnie od wyciągnięcia Ginki ze schronu! To chyba jakaś rocznica?:) Quote
agusiazet Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Jesteśmy po godzinnym spacerku!!! Gina bez smyczy spaceruje chętnie,biega, kopie, fika koziołki. Nawet próbuje zaczepiać Sonego, na co on reaguje pozytywnie! Quote
Czaka Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 agusiazet napisał(a):No i dzisiaj mijają dwa tygodnie od wyciągnięcia Ginki ze schronu! To chyba jakaś rocznica?:) To już dwa tygodnie? :crazyeye: Quote
Tola Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 Dwa tygodnie szczęśliwego zycia:multi: Quote
Tola Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 Co tak cicho u Giny? Jak tam sprawuje sie zamojska dziewczynka? Quote
agusiazet Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Gina sprawuje się bez zarzutu!!! Dzisiaj idziemy do weterynarza sprawdzić co z uszkami i ewentualnie zaszczepimy sunię na wściekliznę i choroby wirusowe:) Quote
Czaka Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Bardzo jestem ciekawa, czy z jej uszkami już wszystko w porządku . Jak wrócicie, to napisz nam koniecznie. :roll: Quote
Origami-7 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Jak tam Ginka??? . Czy było szczepionko??? Quote
Czaka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Nie śpijcie, czekamy na relacje od weta :cool3: Quote
agusiazet Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Z uszkami wszystko w porządku, została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie, parwowirozie i jakimś tam jeszcze. Za to dzisiaj rano na spacerze ( rano? wyszliśmy o 9.25) Gina wykręciła numer a'la pies myśliwski i wprawiła mnie w całkowite osłupienie. Mianowicie upolowała wiewiórkę i przyniosła mi to trofeum. Niestety wiewiórka chyba nie przeżyła spotkania z Giną:(:(:( Wprawdzie ruszała się, ale nie uciekała. Gina dostała reprymendę i w ramach przeprosin upolowała stary salceson, którym koniecznie chciała się ze mną podzielić! Skoro nie chciałam, miała zamiar zjeść sama i w końcu dostała po łebku. Nie przypuszczałam nawet, że ta malizna wykaże takie mordercze zapędy:(, chyba nie będziemy chodzić do lasku, bo tam cała masa basiek biega!!! Quote
Czaka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Wspaniały pies!!!! :loveu: I jaki zapobiegliwy :diabloti:, przy takiej człowiek z głodu nie zginie! :evil_lol: Quote
agusiazet Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Dobrze Wam się śmiać, basia była słodka, a Gina taka dumna z siebie, że nie bardzo wiedziałam co zrobić. Mój Sony ma 8,5 lat i od 8 poluje, ale bez rezultatu, a ty taki szczur i od razu sukces myśliwski:):( Quote
Czaka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Ja tylko raz w życiu dostałam taki prezent. :diabloti: Jak się budowaliśmy, to działka nie była ogrodzona i moja kochana Myszka przyniosła mi zdechłego zająca. Niestety był mocno skruszały i odpadły mu nogi , reszta też była fuj. :evil_lol: Quote
Czaka Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 A co tutaj dzisiaj taka cisza???? :cool3: Quote
Tola Posted September 16, 2007 Author Posted September 16, 2007 Co u Ginki? Jej wyczyn z wiewiórką podziwialismy tu wszyscy; musiała sie sunia jakos odwdzieczyć za taki super domek:loveu: Ja mam problemy z komputerem i nie zawsze mogę pisać, od wtorku ma byc lepiej:lol: Mizianka dla czworonogów:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.