Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poranny spacerek osiołek Gina zaliczył. Zaraz siusiu i do domu - niestety Sony taki szybki Bill nie jest i niestety trzeba było troszkę pochodzić. Jedzonko wmłócone w sekundę, teraz siedzi i gryzie się. Powinnam dzisiaj kupić baterie i porobić jakieś zdjęcia!!!

  • Replies 964
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Romek-Zamość napisał(a):
Fajnie będzie zobaczyć Ginę! :loveu:

nareszcie sie dorwalam u kolezanki do internetu:multi:
pierwsze co zrobilam to przeczytalam oczywiscie wszystko:diabloti:
...sunia jest po prostu przekochana, w samochodzie byla bardzo grzeczna, choc nie chciala sie poczatkowo wogole polozyc...byla juz zmeczona kladla sie i za sekundke wstawala i tak w kolko...dopiero u mnie na raczkach sie zdrzemnela:cool3:
... zdjecia z podrozy mam, wiec wstawie jak juz bede miec neta u siebie...
Agus normalnie dzieki dzieki dzieki ze sie nią zajmujesz:loveu:
...i milo bylo cie ujrzec:loveu:

Posted

agusiazet napisał(a):
Tak chodzę, a Gina bardzo niechętnie idzie na spacery i musi wytrzymać!!! Nie ma z tym problemów!!

To jestem pełna podziwu:lol: Zula była pare miesiecy w schronisku no i dlugo trwalo przyzwyczajanie jej do parogodzinnej przerwy w siusianiu. A Gina po 3 latach w schronie od razu wie o co chodzi:p
Zastanawiam sie co oznacza ta niechec do spacerków...Wyraznie sunia sie czegos sie boi....
Mam nadzieję, ze wkrótce sie to zmieni:lol:

Posted

Mam wrażenie, że ona była w domu i ktoś ją tego nauczył, że wychodzi się za potrzebą i wraca natychmiast po jej załatwieniu. Tylko człowiek mógł ją tego nauczyć. Takich umiejętności pies nie nabywa w schronie. A do spacerów musi się przekonać, bo czy chce, czy nie chce musi chodzić - ze względu na Sonego i dla zdrowia też. W ogóle nie brudzi w domu, czyli wytrzymuje - siusiu zdarzyło jej się tylko raz na dywan w dniu przyjazdu!!! Poza tym bezproblemowy piesek. Dzisiaj przyszła paczka z Krakvetu z żarełkiem i łóżkiem dla Giny. Ale ona woli na sofie, na jej posłaniu wyleguje się Sony, bo jest takie miękkie i uginające. Mam wrażenie, że Gina się go boi. Uszka są leczone, w przyszłym tygodniu kontrola i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i się zaszczepimy!!!

Posted

Myślę, że jak Gina nacieszy się Waszą kanapą , to z miłą chęcią będzie wychodzić na spacerki. :lol:
Bardzo się cieszę, że jest taką czyścioszką, my mieliśmy bardzo długo problem z nauczeniem Zadziorki, że sika się wyłącznie na dworze. :mad:

Posted

Ja tez mysle ze ta niechęc do spacerów to ze strachu i szybko minie, gdy tylko sunia poczuje sie pewniej. Po tak długim czasie zycia w schronie musi sie nacieszyc domowym ciepełkiem:loveu:
Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia:thumbs:

U nas tez leje, wczoraj Zula wyszła za próg na wieczorne siusiu, zobaczyła ze pada i od razu do domu:shake: Wydelikaciły sie te schronskowe sunie:mad: Nie pomogło wynoszenie na rekach:shake: Trzeba było wracac do domu.
Ale wytrzymała do rana:lol:

Posted

Witamy, my już po deszczowym spacerku. Wszystko jak zwykle!!! Chrupki dla psów kują Ginę w zęby, już drugi dzień prawie nie ruszone. I cały czas sprawdza, czy Sony nie ma czegoś lepszego. Ale ten wsuwa wszystko raz dwa, bo wiadomo wróg nie śpi. Za to jak lodówka się otwiera to Gina pierwsza w podskokach biegnie do kuchni, bo przecież ludziska jedzą coś lepszego. Ale ja twardo psy nic nie dostają!

Posted

U nas wczoraj lało, dzisiaj nie pada ale mokro i nieprzyjemnie. Moje suczydła tez nie chca spacerowac.
Jak czytam o Giier i jej upodobaniach to jakbym widziała Zulę. Juz niby nie połyka jedzenia, ale kazde otworzenie lodówki budzi ją z najgłębszego snu:shake:
Mizianka dla czworonogów:loveu:
Aga - czy Ginusia troche przytyła?

Posted

Nie, raczej nie przytyła. Ale powiem szczerze, raczej nie powinna przytyć, bo ma krótkie łapki jak jamnik i będzie ciągnęła brzuchem po ziemi!!! U nas wreszcie przestało lać i siąpić, może pójdziemy na dłuższy spacer! Nadal nie zakupiłam baterii, wiec zdjęć nie ma:(

Posted

W Zamościu znowu leje i nie chce się nosa z domu wystawić. :roll: Zadra na dobre zakotwiczyła się na kanapie , a jak ją wołam to mi się chowa po kątach. :mad: Widać ten typ tak ma. :lol:

Posted

Zaczynam już wpisywać Ginę do różnych ogłoszeń oferujących dom, bo czas leci, a tak jak już pisałam ja mogę być tylko domem tymczasowym, stałym nie!!! Po zakończeniu leczenia uszków wystawię Ginę na Allegro i inne portale typu kupię/sprzedam, może komuś się spodoba i da jej fajny stały domek:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...