desdemona Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 super wiadomosci:) powodzenia w nowym domku:) Quote
agusiazet Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Jestem!!! Gina już w Mielcu! Strasznie niespokojna - nie może usiąść ani się położyć, taka niepewna. Bardzo grzeczny z niej piesek, ale jeszcze nie sikała, chociaż chodziłyśmy sporo! Jedzonko zjadła bardzo ładnie. Sony jak to Sony nawarczał na nią i popędził opróżnić miskę, bo rano jej nie opędzlował. Na spacerze ją ignoruje, w domu powarkuje, ale przyzwyczai się! Myślę, że wszystko będzie dobrze. Zakupiłam Ginie szeleczki i smycz rozciągalną, bo chciała łepek wyciągać z obróżki! Poza tym zapałała miłością do Ali i nie odstępuje jej na krok!! Quote
Czaka Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Dobrze, że już jest na miejscu! U nas też miała problemy z sikaniem, myślę, że Gina jest trochę odwodniona. Quote
Tola Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Rano przed wyjazdem zrobiła kupcie; dreptała, dreptała no i poszło:lol: Quote
Tola Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Czekamy na relacje o Ginie; dobrze ze upatrzyłą sobie Alę:loveu: bo Jetka na poczatku to chyba trochę capała ząbkami? Quote
agusiazet Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Zaliczyliśmy kolejny spacerek, na którym było siusiu, ale wcześniej na dywan też było. W szeleczkach chodzi bardzo ładnie, czy powinnam jej je ściągać na noc? Bo namęczyłam się z ich rozpracowaniem jak pieron! Gina zjadła jedną saszetkę jedzonka od weterynarza, które podała Marta. Wcale nie chce się położyć i poleżeć czy pospać. Dużo się drapie i gryzie, często piszczy, nie wiem dlaczego! Ale jest bardzo przyjacielska i miła. I właśnie odkryłam dlaczego się drapie w okolicach ogona, ma tam sporą, rozgryzioną ranę - jutro podejdę do weta, choć czynny jest tylko ten którego niespecjalnie lubię, naraził mi sie po sterylce Jetki!!! Quote
Czaka Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 A mnie martwi ten posikany dywan, mam nadzieję, że szybko załapie gdzie załatwia się swoje potrzeby. Quote
Tola Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 agusiazet napisał(a):Zaliczyliśmy kolejny spacerek, na którym było siusiu, ale wcześniej na dywan też było. W szeleczkach chodzi bardzo ładnie, czy powinnam jej je ściągać na noc? Bo namęczyłam się z ich rozpracowaniem jak pieron! Gina zjadła jedną saszetkę jedzonka od weterynarza, które podała Marta. Wcale nie chce się położyć i poleżeć czy pospać. Dużo się drapie i gryzie, często piszczy, nie wiem dlaczego! Ale jest bardzo przyjacielska i miła. I właśnie odkryłam dlaczego się drapie w okolicach ogona, ma tam sporą, rozgryzioną ranę - jutro podejdę do weta, choć czynny jest tylko ten którego niespecjalnie lubię, naraził mi sie po sterylce Jetki!!! Ja tez męczyłam sie na początku z szeleczkami Zulki, chodziła w nich caly dzien a sciagałam na noc. Zula przez pierwszy okres u nas tez wcale nie spała w dzien; tak jak napisałas wczesniej ona chyba boi sie co ja spotka...Tyle wrazem przez ostatnie dni, tyle ludzi; wizyta u weta, odzielny boks, potem pobyt u Asi i Romka, dzisiaj rano znowu podróz a potem nowe otoczenie. Jak poczuje sie bezpieczna, to zasnie. No i co to za rana przy ogonie? Mam nadzieje ze Ginka szybko nauczy sie od kolegi po co wychodzi sie na spacerek;) Quote
Origami-7 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Cieszę się, że podróż OK:loveu: :loveu: Si na dywan to przez ten cały stres jaki przechodziła w schronie:mad: Teraz z dnia na dzień powinna nauczyc się nowych zwyczajów panujących w domku:lol: Quote
Tola Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 Przed Gina pierwsza noc w nowym domu... Trzymajmy kciuki. Quote
agusiazet Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Pobudkę miałam o 5,31, ale siusiu i kupka na polku, więc warto było wstawać. Na kolejnym spacerku było siusiu. A teraz zjedli coś smacznego i pewnie pójdziemy znowu, bo dbam o moje dywany! Chociaż u nas pada. Gina całkiem nie chce chodzić na spacerach, kładzie się na trawce i pasie. Muszę ją ciągnąć, żeby szła, ale pewnie zajarzy, że tak ma być. Na jedzenie jest strasznie pazerna, prawie zjadła mojego palca, tak się spieszyła, żeby nie zniknęło!!! Quote
Tola Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 To pieknie:lol: Mądra dziewczynka:loveu: A co Sony na to? Nadal niezadowolony? Trzeba mu szepnac ze to kolezanka Jetusi:loveu: Quote
agusiazet Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Sonki warczy, ale to snob, przyzwyczai się!!! Quote
Tola Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 A moze jakies fotki z nowego domciu:cool3: Quote
agusiazet Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Będą, będą tylko muszę kupić baterie do aparatu, bo ładowarka została w Anglii i kolega przywiezie ją dopiero pod koniec września!!! Ginka bardzo grzeczna, choć na spacery muszę ją na początku ciągnąć jak osiołka - potem się rozkręca. Boi się wszystkiego, ale to zrozumiałe. A po schodach prawie od razu zaczęła chodzić. Jest całkowicie nie nachalna, tylko w kuchni zmienia się w demona- głodomora!!! Quote
Origami-7 Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Ginka tyle złego zaznała, że walczy jeszcze o miche. Szybko, żeby nikt jej nie zjadł:cool3: Quote
agusiazet Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Dzisiejszy dzień minął bez brudzenia w domu, wszystko Gina zrobiła na spacerach. Ciekawe przypadek, czy dobre wychowanie?:crazyeye: Ale na spacery nie chce chodzić! Pierwsze kilka minut, po zrobieniu wiadomych rzeczy, to ciągnięcie osiołka na smyczy, bo wcale nie chce iść. Dlaczego? Wygląda jakby się bała własnego cienia! Mam nadzieję, ze to minie. Poza tym w zasadzie nie ma psa - grzecznie sobie leży, dużo się drapie i gryzie. U weta nie byliśmy, bo w godzinach, gdy miał czynne to lało! Quote
agusiazet Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 My już po spacerku!!! A co u was słychać? Quote
agusiazet Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Kolejny spacerek za nami. Gina lubi ciszę, bardzo jej się podobało na działkach rekreacyjnych, tyle trawki i taka cisza!!! Chyba kupię działkę!:diabloti: Quote
Czaka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Wspaniale, że Gina tak szybko się zaklimatyzowała, ale do dobrego to każdy szybko się przyzwyczaja.:lol: Mam nadzieję, że z tym siusiu na dworze, to już tak zostanie. :p Quote
agusiazet Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Ja też tak wolę, nie muszę sprzątać i patrzeć, czy gdzieś nie leje!!! W ogóle sunia jest bardzo grzeczne i szaleje tylko w kuchni!!! Na spacerach wlecze się gorzej od mojego Sonego, ale lubi trawkę i zabawnie się tarza. Myślę, że będzie z niej super piesek rodzinny lub dla osób starszych - ma w sobie spokój, jest nienachalna i tak łatwo się dopasowuje!!! Quote
Tola Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 agusiazet napisał(a):Ja też tak wolę, nie muszę sprzątać i patrzeć, czy gdzieś nie leje!!! W ogóle sunia jest bardzo grzeczne i szaleje tylko w kuchni!!! Na spacerach wlecze się gorzej od mojego Sonego, ale lubi trawkę i zabawnie się tarza. Myślę, że będzie z niej super piesek rodzinny lub dla osób starszych - ma w sobie spokój, jest nienachalna i tak łatwo się dopasowuje!!! Szkoda Aga ze nie widziałas jak szalała w kuchni Zula:crazyeye: Gina przy niej je delikatnie:evil_lol: A na spacerki nie chce chodzic bo moze ma dosyc swiezego powietrza; była w budzie 3 lata:evil_lol: Quote
Origami-7 Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 agusiazet napisał(a):Dzisiejszy dzień minął bez brudzenia w domu, wszystko Gina zrobiła na spacerach. Ciekawe przypadek, czy dobre wychowanie?:crazyeye: Ale na spacery nie chce chodzić! Pierwsze kilka minut, po zrobieniu wiadomych rzeczy, to ciągnięcie osiołka na smyczy, bo wcale nie chce iść. Dlaczego? Wygląda jakby się bała własnego cienia! Mam nadzieję, ze to minie. Poza tym w zasadzie nie ma psa - grzecznie sobie leży, dużo się drapie i gryzie. U weta nie byliśmy, bo w godzinach, gdy miał czynne to lało! Ginka chyba boi się, że straci domek i dlatego tak chce w nim być. :lol: Quote
Czaka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Ciekawa jestem, czy Gina dalej adoruje Alę? :loveu: :cool3: Quote
agusiazet Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Nie niespecjalnie adoruje Alę, bo ta też nie zwraca na nią uwagi. Ginka biega za każdym kto idzie do kuchni z wiadomych względów, poza tym okupuje sofę lub własne posłanie. Tylko to wychodzenie na spacer to mordęga:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.