Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

syneczek zmienia się raz na lepsze, raz na gorsze, po problemach, które przepracowaliśmy pojawiają się kolejne więc jest wesoło i nie mogę sie nudzić.

 

skąd ja to znam :p

 

Wszystkiego najlepszego dla Muffinka!

  • 2 weeks later...
Posted

Jakieś 250km od Wawy, wróciliśmy do domu :) Powodów było mnóstwo, ale głównym było to, że Roki jest ciężko chory i od grudnia wymaga specjalnej opieki, przyjmowania leków o stałych porach, musi być pod okiem 24h na dobę i bez dodatkowej osoby w domu byłoby to niemożliwe, a wiadomo jakie w takiej sytuacji byłoby wyjście - nikt na to się absolutnie nie zgadza, bo pies ma wolę i chęć życia. Ja nie jestem typem osoby, która mogłaby się martwić przez telefon i siedzieć z założonymi rękami, a gdyby coś się wydarzyło nie wybaczyłabym sobie, że nie było mnie przy nim, nie pomogłam mu lub zwyczajnie się nie pożegnałam. Pewnie poprawię sobie maturę z racji dużej ilości wolnego czasu, już od tej soboty zaczynam pracę :P 

Posted

To zdrówka dla Rokiego. I podziwiam za czyn - nie wiem czy byłabym w stanie porzucić studia... ale z drugiej strony dla psa pewnie bym to zrobiła... wszystkiego najlepszego dla Was (a ja sie pocieszam, że Chełm jest bliżej ode mnie niż W-wka)

Posted

Jakbym studiowała wetę czy medycynę to faktycznie byłoby czego żałować :D po pierwszym semestrze przejrzałam na oczy, zmieniły mi się plany i priorytety więc był odpowiedni czas żeby przerwać i nie marnować punktów ects :)

 

A my cieszymy się z powrotu jeszcze bardziej, bo już niedługo zdjęć tego duetu https://lh3.googleusercontent.com/-RwWUc1nFwv4/VBQsi8hnuFI/AAAAAAAAEfg/r1XySJQUK78/s650/DSC_1095-058.JPG nie zabraknie, będzie obikowanie i owieczki też będą   :)

Posted

Skoro przejrzałaś na oczy to faktycznie było bez sensu marnować rok...

A ja nawet nie wiedziałam, że Eska gdzieś w okolicy zamieszkała :O Boże, czemu się nie obudziłam;ppp
 

Posted

No to się porobiło...ale jesli to nie były TE studia to może i lepiej. Z drugiej strony po 1 semestrze nie da się tego stwierdzić. Zajęcia są raczej mało ciekawe, takie żeby dużo osób odpadło i zrobić przesiew ;) Potem jest ciekawiej i to się pewnie tyczy każdego kierunku.

A ja wspominałam ostatnio kuzynce zapsionej która wprowadza się w okolice Św. Bonifacego że będzie miała towarzystwo z fajnym borderem :P

 

Zdrówka dla staruszka!

Posted

Agata zdrówka dla Rokiego :*

A skoro stwierdziłaś, że to nie były te studia, to lepiej, że rzuciłaś niż miałabyś marnować na nie czas ;) Wszystko się jakoś ułoży :)

Posted

Ja dopiero w 3 roku po liceum zaczęłam te studia co trzeba. Najpierw nie poszłam na nic bo nie wiedziałam na co, potem 1,5 semestru męczenia się na złych studiach i w końcu jestem juz drugi rok na właściwych. Także nie ma co się przejmować :D

Posted

No jak na mnie to całkiem spokojnie i bez żalu przestałam chodzić na zajęcia, ominęła mnie sesja więc jest się z czego cieszyć, bo anatomii i statystyki nie zaliczyłabym nawet na sesji poprawkowej :P

Mówią, że do 3 razy sztuka no ale mam nadzieję, że od października zacznę już jedyny słuszny kierunek i przestanę w końcu w domu słuchać od mamy, że było zrobić tak jak od początku mówiła :D

Posted

Trzymam kciuki za zdrowie Rokiego! 

No wawka jest fe, nie chciałabym tam mieszkać :P 
Ja robię na razie jeden kierunek, w planach kolejny. Chociaż nigdy nie sądziłam, że wybiorę coś takiego. Gdzie ta weta, gdzie ta wymarzona przez ojca medycyna? :lol:

Posted

To ja jestem lepsza. Skończyłam klasę biologiczną i maturę z biologii zdawałam. Poszłam na charakteryzację teatralno-filmową, w czerwcu bronię dyplom, a chcę zostać kostiumologiem i kostiumografem w jednym  :D

Posted

Ja też rzuciłam studia po 1,5 roku studiowania. Przez kierunek który mnie 'nie jarał' i przez to, że studiowanie mi się nie podobało. Germanistyka to jednak nie był szczyt moich marzeń :P Teraz zaczynam technika weterynarii, ale kto wie, może kiedyś wrócę na studia ;)

Posted

vege, przynajmniej jesteś uzdolniona artystycznie, tego ludziom często zazdroszczę, bo dzięki swoim umiejętnościom zawsze jakoś sobie w życiu poradzą :D

 

Kurcze tak Was czytam i naprawdę jest mi dużo lepiej :D Bez żalu zostawiłam szkołę i wyjechałam z Wawy ale przynajmniej upewniłam się w tym, że to była dobra decyzja :D

 

Z Ronem słabo, dzisiaj nie wracał długo z chaszczy, w które poszedł się załatwić, biedny leżał na ziemi i nie mógł wstać :( Płyn w płucach coraz bardziej utrudnia oddychanie, boję się, że to już a my na siłę wmawiamy sobie, że jakoś sobie radzi :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...